Wszystko zależy od tego, jaką jazdę zakładasz. Jari to rower idealny na wyprawy bikepackingowe. Dużo punktów montażowych, ciekawe rozwiązania jak pojemnik pod suportem czy gumki na górnej rurze, regulowany offest widelca, dostosowanie do dynama w pieście. Jak wielodniowe wyprawy z tobołkami to coś, do czego cię ciągnie, to fajny wybór.
Nyk, Sensa, Kellys to rowery, którymi również oblecisz takie wyprawy, ale masz mniej opcji montażu bagażu (da się to obejść oczywiście, ale w Fuji masz to w standardzie). Nie chce mi się porównywać tabelek z geometrią, ale jest szansa, że Romet i Kellys będą wymagać trochę bardziej sportowej pozycji. No i właśnie te rowery też bardziej są nastawione na krótsze, może szybsze wycieczki. Czyli wychodzisz z domu po pracy i robisz 50km gdzie cię oczy poniosą, albo weekend rano wyjazd z noclegiem w jakiejś agroturystyce i minimalnym bagażem.
Napęd to też istotna sprawa. Im więcej płaskiej, gładkiej nawierzchni, tym więcej plusów moim zdaniem ma napęd 2x.