-
Liczba zawartości
2 625 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez Tyfon79
-
Zaraz, zaraz bo mi się wydaje, że sam mnie zaczepiłeś a teraz wychodzę na frajera bo nie dość, że ciągnę temat to jeszcze na mnie nadajesz. Wyjaśniłem ci czym się różni jazda gdzieś na torze a w realu u nas zwykłych szaraków. I nie ma znaczenia czy to osobówka, bus czy zestaw. Masz inne zdanie to ok i tyle. Na jakiej podstawie mamy mieć tutaj za autorytety jakiś rajdowców? Może tego co prawie stracił rękę albo innego naszego co też tylko cywilnymi autami rozbijał się po drogach? Nie mogę sobie przypomnieć kiedy w jakikolwiek sposób u mnie to jak trzymam kierę miało na cokolwiek wpływ. Zmęczenie, zapatrzenie, zamyślenie, brawura jako taka owszem ale nie tak banalna i dla mnie pierdołowata sprawa jak to czym trzymam kierę. Fakt, że gdy są zakręty a sporo po górach podróżuję czy zjazdy to logiczne, że trzeba tą kontrolę mieć pewniejszą. Dej żyć i mniej spiny więcej luzu.
-
Jasne, że nie co nie zmienia faktu, że się jeździ. My jeździmy, Słowacy, Czesi. Tym bardziej w dobie elektryków, które nawet na podejściu mają wspomaganie. Natomiast panowie nie mają zbyt wygórowanych umiejętności więc odwalają chamówę w postaci ścinania ścieżki, jazdy poza nią i tak dalej. Wielkie kozaki od wysokiej jazdy ale trafi się coś trudniejszego i już lipnie, że nie wspomnę o braku fachu w zrobieniu nawet namiastki piwota. Coraz więcej takich akcji widzę u nas bo elektryki sporo wybaczają ale jak się już robi nielegal w parku to wypada się czegoś nauczyć. Gorąco takim życzę spotkania straży i nakazu znoszenia tych elektrycznych klamotów na plerach. Ci ludzie regularnie patrolują teren a zniszczoną taką jazdą ściechę widać od razu. Tyle plusu, że wybierają czas i miejsca gdzie ludzi na szlakach praktycznie nie ma. @KNKS wrzuć na luz bo takie czasy i wielu ludzi się po prostu cieszy z jazdy wyrażając to w taki czy inny sposób. Tej co by nie pisać cudownej, ciepłej jesieni na szlakach co zauważyłem po dwóch latach pauzy zdecydowana większość to elektryki. Dawniej rzadko kogo w środku tygodnia było spotkać a obecnie częściej i bynajmniej nie młodych bo tu nie spotkałem ani sztuki tylko gości po 40-ce, +50. Wypakowuje na Kocierskiej w Małym swoją kozę, podjechał samochód z elektrykiem, wysiada gość po 60-ce i zagadał. Jakoś po chwili gadania też zaczął się tak jakby tłumaczyć, że już musi na prądzie... Topór też ma jakieś przeżycia widzę, że wyjaśnia, tłumaczy. To jest chyba jakiś okres przejściowy, który za jakiś czas minie.
-
Nie opłaca się bo elektryki sztywne nie mają takiego "wsparcia technicznego" jak rowery HT analogowe. Są to rowery do turystyki, asfalty, szutry i lekka jazda po lesie. Wielu z nich jak by mało dać ponad dychę na taki rower to by ich dupsko piekło nieustannie. Dlatego kupują i polecają jak maniaki w sumie rowery go grzmocenia po górach. Albo dziadki to lubią bo tak fajnie full i masywnie wygląda. Full jest spoko ale są takie mniejszego kalibru ze skokiem powiedzmy 140 mm.
-
No, endurak z 170mm skoku to faktycznie zarąbisty wybór na podróże asfaltowe... Cały czas obstaję biorąc pod uwagę styl wypowiedzi, że to jakieś boty mieszają tutaj by generować klikania.
-
Rajdówka to rajdówka z gościem w środku co sobie polata parę godzin, potem dadzą my żreć, wymasują, pójdzie spać do ciepłego wyra jeszcze pewnie nie sam. To samo wnerwiają mnie tacy co pojadą gdzieś od czasu do czasu i esperty od jazdy. Czym innym jest za to blaszak, który jest w zasadzie drugim domem. Kiedyś co i tak miałem ostry tydzień wystartowałem z robotą koło 7-ej rano a skończyłem po 1-ej w nocy i rano trzeba brać kluczyli też koło 7-ej. Skoro masa ludków dość frywolnie prowadzi to znaczy, że coś jest na rzeczy. Warto się nad tym zastanowić bo to też kwestia jakości dróg, ich znajomości. Tu masz gościa co zapitala zestawem z przyczepą po śniegu i lodzie czyli maksimum z praw fizyki. Czy trzymanie kiery cały czas oburącz było by lepsze, czy to jest mało profesjonalne? Nie wiem trzeba by było zapytać szersze grono a nie jakiś łebków co strugają ekspertów i wylądowali by w zaspie po kilometrze albo wcześniej. Celowo taki film bo gość ma z przodu inny zestaw, który też zapitala więc tak się po prostu tam jeździ bo jest masa filmów gdzie 80-90 to standard;
-
Trochę męczysz temat ale skoro zostałem wywołany to wypada coś napisać. A napiszę, że po pierwsze jak się robi za kółkiem ale tak naprawdę robi to bycie spiętym i jazda jak z szpadlem w dupsku to wykończenie się psychiczne po krótkim czasie. Trzeba wrzucić na luz a przede wszystkim lubić jazdę. Po drugie czasy gdzie trzymało się obie ręce to minęły z erą jakiś Jelczy czy innych Starów. Dziś masz zupełnie inny świat i w gabarytach kiery i samym układzie kierowniczym. Polecam kanały szoferów gdzie nawet po zasypanych śniegiem, wąskich drogach Skandynawii goście preferują jazdę na luzie z jedną ręką często na godzinie 12-ej. Jasne jak zaczyna się zakręt zaczyna telepać to wiadomo druga ręka wchodzi do pracy. Czy to nie są profesjonaliści? No, tu bym miał stanowczy pogląd choć przyznaję, że jazda solo a wożenie ludków to inna bajka. Ten gość z forda ma styl wsiowego kretyna więc na pewno nie tak.
-
[Używany Trek MTB do 5 tys.] Trek fuel ex 5 2018 29''
Tyfon79 odpowiedział Rowerzysta2024 → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
Na razie to sam wyprawiasz... Choć autor nadal mało jasno się wypowiedział to jak rozumiem do niedawana podobnym czyli chyba jednak fullem pomykał więc sam się ogarnij i nie tym tonem co mamy tutaj pisać a co nie. Tyle plusu, że gość chyba chce 2x10 i faktycznie takie Treki były z jeszcze ciut przyjaźniejszą jako uniwersalną geo. Po drugie mistrzu od nowej dyscypliny nawet na nizinach masz lasy gdzie takim rowerem będzie przyjemniej bo na pewno nie żadnym gravelem, crossem czy nawet HT. Wystarczy odbić na stare drogi zrywkowe. -
[Używany Trek MTB do 5 tys.] Trek fuel ex 5 2018 29''
Tyfon79 odpowiedział Rowerzysta2024 → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
Wiele współczesnych HT czy ścigackich fulli jest bardziej trailowa ze skokiem już 120mm niż ten Trek -
[Używany Trek MTB do 5 tys.] Trek fuel ex 5 2018 29''
Tyfon79 odpowiedział Rowerzysta2024 → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
Na tym forum ale nie tylko jest gigantyczny kłopot z doradzeniem bo ludzie nie podają istotnych kwestii by to zrobić. Nie wiem z czego to wynika skoro i tak się jest anonimowym. Ile to razy lasek to było gdzieś blisko TPK albo jakieś pagórki, może Jura. LW w Krakowie to też w sumie park. Nie mniej ten Trek to z dzisiejszej perspektywy lekka trailówka do okołorekreacyjnej jazdy bez szaleństw, do tego wcale nie skomplikowana serwisowo i cenowo z tym serwisem. Taki był główny cel mojej wypowiedzi. No i czemu ktoś miał by na serio brać to co gdzieś piszą skoro się nie zna? -
[Używany Trek MTB do 5 tys.] Trek fuel ex 5 2018 29''
Tyfon79 odpowiedział Rowerzysta2024 → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
No, do karkołomnych zjazdów bez myk myka na Reconie... i kątem główki na poziomie 68 stopni. Jak się na czymś nie znamy, nie uprawiamy jakiejś dyscypliny to siedzimy cicho zamiast pisać głupoty i dezinformować ludzi. -
[Szybkozamykacze kół] Szybkozamykacze a sztywna oś -bezpieczeństwo
Tyfon79 odpowiedział Yacko → na temat → Koła rowerowe
No ale to jest proste jak drut bo po zapatrzeniu się w ten patent faktycznie raz na początku bym zapominał. Jedną ręką trzymam u góry rower, drugą z imbusem wykręcam, walnołem to gdzieś obok auta w garażu i skapowałem się w ostatniej chwili. A miałem drugi rower z osią RS'a tą zaciskaną i ją od razu wkręcałem po odłożeniu koła. Więc to samo robiłem potem z wkręcaną na imbus i święty spokój. -
[hamulce] rozpierak do tłoczków - hit czy kit
Tyfon79 odpowiedział Eathan → na temat → Naprawa i konserwacja roweru - zrób to sam
Podpowiem tłoczki między palce czyli opcja z odkręcaniem zacisku, przeciągamy śrubokręt przez zacisk i obiema rączkami ściskamy toczki nawet t ceramiczne. Nie ma się co tam pokruszyć chyba, że ktoś ma dwie lewe rączki do roboty. -
[Szybkozamykacze kół] Szybkozamykacze a sztywna oś -bezpieczeństwo
Tyfon79 odpowiedział Yacko → na temat → Koła rowerowe
Jak pakuję rower do auta zawsze oś sztywną mam po wyjęciu koła wkręconą z powrotem. Nie ogarniam jak takie coś co też delikatnie jest nasmarowane ma nasermater być rzucone w auto no ale może jak jakiś dziwny jestem w tym względzie. -
[hamulce] rozpierak do tłoczków - hit czy kit
Tyfon79 odpowiedział Eathan → na temat → Naprawa i konserwacja roweru - zrób to sam
Ja pitolę ścigają nas za byle co w temacie tej zakichanej ekologii, wymyślają to i owo a jakieś skośne biznesmeny tłuką szpej, który można zastąpić nawet w chacie w bloku na dziesiątki sposobów. Gardzę tym zielonym syfem ale po sprawiedliwości kolekcjonerzy takich wynalazków powinni ponosić karę za zaśmiecanie środowiska -
Liczba lat nie ma żadnego znaczenia. Widywałem prawie trupy po pół roku eksploatacji. Oczywiście użytkownik wybitny paprok. Co nie zmienia faktu, że wróżenie z samego opisu to gorzej jak ze szklanej kuli a po drugie z takich roczników trzeba brać raczej tylko po znajomości by nie wpaść na minę.
-
[policja] jeszcze większa bezkarność bandytów drogowych
Tyfon79 odpowiedział sznib → na temat → NIERowerowe forum na max!
Nie widzę nadal tematu. Sam jak 10 lat robiłem zawodowo jako kierowca po mieście to raczej luzacko podchodziłem to pewnych kwestii. Posądzam, że z 80% łącznego czasu to była jazda z jedną ręką na kierownicy. Taki mam styl jazdy ale za to mam wybitne zdolności obserwacji otoczenia i nadal miałem, mam zerowe konto stłuczkowo-wypadkowe. Wielu tfu influenserów czy jak to się nazywa w programach podobne prowadzi czy obraca na dłużej oczy w stronę kamery po stronie pasażera. Mniemam, że nie mają prawka rok i przewinęło się u nich tyle aut i km, że ogarniają jazdę. Z innej beczki poświeciłem ok 10 min na przejrzenie komentarzy po tymi materiałami i jakoś ci dwaj zbierają najlepsze oceny. Ustawka? Nie wiem nie oglądam tego typu programów nagminnie wiec może to wynik TV jako całokształt. Nie oszukujmy się bo przez te 10 lat widziałem takie akcje radiowozów, że oczy bolały i biorę poprawkę, że to zwykłe ludki są a nie mistrzowie drogowych manier. Dupsko trza mieć spięte jak mają sygnały i tyle. Co do palucha nadal biję brawo bo za kilka lat może jak nie będzie reakcji rzuci czymś w radiowóz. Ja prywatnie obawiam się właśnie takich młodych bez żadnej pokory. Nie mam niestety tutaj dobrych doświadczeń i wymagam maksymalnego wzięcia za pysk tak zachowującego się towarzystwa. -
[Amortyzator Rock Shox Monarch Plus RC3] Prośba o pomoc / wyjaśnienie
Tyfon79 odpowiedział rafal.b.kozlowski → na temat → Rock Shox
A co chciałeś jakąkolwiek robotę robić przy nabitym do 300 psi? Co do meritum masz słabą, prostą konstrukcyjnie ramę a sam sporo warzysz. Czasem trzeba coś w środku "dostosować" pod taki szkopuł a nie szukać kolejnego dampera, który może mieć podobny problem. Nie wiem po licho jakieś obracania. Już naprawdę kombinacje jak koń po górę. Łukasik w nowej kozie ma sprężynę to się na nowy sezon zacznie jazda po całości -
[policja] jeszcze większa bezkarność bandytów drogowych
Tyfon79 odpowiedział sznib → na temat → NIERowerowe forum na max!
Zaczyn się robić coraz lepiej. Z racji czasów, nagrywania "rodzą" się tacy co już bez skrupułów wpierniczają się komuś w robote. Te łebki od konfidencenia co widać na nagraniach wymagają mandatów, kręcą się jak muchy koło kupska i dopytują jaka kara i tak dalej. Tu widzę mamy pouczanie jak ma wyglądać jazda radiowozem. No to przypomnę, że są miejsca na świecie gdzie służbę pełni się solo a obok ma się takie solidne cenrum zarządzania z ogromnym laptopem na czele. Praca polega miedzy innymi na rozglądaniu się oraz kontakcie z "bazą" wiec zapewne w trakcie rekrutacji wyłapuje się odpowiednich ludzi do jej wykonywania z odpowiednimi umiejętnościami. Oczywiście można nie bez podstaw zakładać, że u nas to kuleje i to bardzo ale czepienie się co do zasady jest mało poważne. To samo z tym od nagrywania infrastruktury dla własnego zarobku bo się taki sposób w necie znalazło. Potem obrywają inni bo się powołują, prowokują dla draki albo mają pecha jak ostatnio ten gość z Gdańska co przetrzepali go kryminalni. Nieco chamsko ale co mają faktycznie zrobić z takimi w dzisiejszych czasach? Co do oburzenia to gdy miałem 15 lat do głowy by mi nie wpadło by wyciągać środkowego palucha w stronę policji. Potem widzymy innych gnojków, którzy plują, wyzywają choćby straż graniczną. I tutaj nie oni się boją tylko funkcjonariusze. Postawione na głowie. Niby jak mieli zareagować? Pogłaskać po główce czy podjechać i kajać się z gorącą prożbą o nie pokazywanie paluszka. Młodzian miał szansę a nawet dwie by szybciutko pokajać się, przeprosić i tak dalej. Nie wykorzystał więc skończyło się prawidłowo. Z tym nękaniem i tymi podobnymi bzdetami to naprawdę przedszkole. Do psychologa z tym młodym idźcie bo się jeszcze zacznie jąkać taką traumę przeszedł -
[Bosh smart system] Speedbox 1.1b vs Volspeed
Tyfon79 odpowiedział IgorCz → na temat → Elektryczne - e-bike
Nie, na DDR-ach choć na szlakach już też czasem kończy mi się cierpliwość. Nie dawano taki jeden ledwie się zatrzymał z pół metra od mojego koła a ja zwyczajnie ciągłem z buta. Nawet miejsca mu więcej dałem bo widziałem, że kuleje z jazdą. Generalnie szkoda czasu i nerwów na takie tematy. Ty latasz po górach i pewnie brak takich dylematów i pieczenia dupska o te +5 km/h. Tam nawet jeden ma problem z tym limitem bo mu na zjazdach brakuje Ma Reginę elektryczną a kojarzę jego wypowiedzi i styl jazdy z dawnego forum ET bo centrum operacyjne to głównie krakowski LW i tyle. Ma być więcej właśnie w enduro bo emocje. I to jest opinia jednego ancymona na mało jednak popularnym kanale więc globalnie takiego podejścia jest dużo, dużo więcej. Inni to kurna mistrzowie prędkości na analogach. Tam co drugi się chwali, że 25-30-ci to ma tak na luzie. Jeden nawet piłuje fatem ponad 30km/h. Ludzie kupują elektryki za grubą kasę ale szkoda albo nie mają na serwis... Za kilka lat to jeszcze nie jedno wymyślą. Gość co ma/miał niejednego elektryka gada o problemach z podkręceniem osiągów to mu cisną od głupoli. Takie robienie z ludzi debili albo faktycznie co napisano wyżej sami nimi są. -
[Bosh smart system] Speedbox 1.1b vs Volspeed
Tyfon79 odpowiedział IgorCz → na temat → Elektryczne - e-bike
@zusia kogo niby konkretnie obraziłem? Tym bardziej, że napisałem, że temat dotyczy głównie miast, miejsc wysoce turystycznych rowerowo. Gość coś tłumaczy kręcąc wokół krakowskich Błoń co też jest symptomatyczne. Ale nie bo zaraz odezwie się jakiś kasztan co musi namieszać bo on śpieszy się do lasu i z powrotem gdzieś na zadupiu. Jego uwiera sam fakt podjętego tematu i musi wylewać żale jak to ma fatalnie. Niestety nikt nie tworzy jakiś regulacji oddzielnie miasto-prowincja za to na pewno poza miastem w wielu miejscach jest na tyle lużno z jazdą, że nie ma problemu czy ktoś jedzie 25 km/h czy 30 i nieco więcej. -
Dobrze, że nadam mam opcję Pike'a z pierwszej generacji i nie muszę się doktoryzować co tam inżyniery dla zwykłego ludka nawymyślały
-
[Bosh smart system] Speedbox 1.1b vs Volspeed
Tyfon79 odpowiedział IgorCz → na temat → Elektryczne - e-bike
Przede wszystkim co rzuca się w oczy to fakt, że bardzo sympatyczna osoba od lat zelektryfikowana robi temat a komentarze to ściek i poziom żula. Jakieś teksty o płynięciu ze ściekiem... W sumie jak miałem jeszcze jakieś pokłady zrozumienia i spokojnych nerwów to już się skończyło. Niestety jak walczę czasem ze zmotoryzowanymi w górach na szlakach trzeba będzie to samo robić na DDR. Najwyżej trafi się jakaś sprawa sądowa i trudno. Temat już dawno by by przynajmniej przez pół gdyby była reakcja. Mało kto ma odwagę to sobie pozwalają a będzie tylko gorzej bo będzie ich więcej i będą coraz bardziej roszczeniowo-agresywni. Natomiast krzykacze od limitów nadal zapominają, że takie tematy nie dotyczą jakiegoś bez urazy Pcimia Dolnego tylko większych miast. To tu są największe problemy i nie wydaje mi się by w tym Pcimiu jakoś był z tych większych prędkości problem jak DDR-em za cały dzień pojedzie ludzi na palcach obu rąk i nóg max. -
[Bosh smart system] Speedbox 1.1b vs Volspeed
Tyfon79 odpowiedział IgorCz → na temat → Elektryczne - e-bike
Pa ja komenty poleciały i jaki piecze dupcia niektórych. Poziom mułu albo niżej. Stawiam miliony, że prują się najwięcej ci co kochają samoróbki albo ci na ęduro z milionem skoku dumnie paradujący po mieście. Kondycji ma to zero bo gdyby miało cokolwiek jako choćby młody czy w sile wieku chłop to nawet nie pomyślało by w tym kierunku. Oczywiście, że wszystko jest wyjaśnione tylko niektórzy nie umieją czytać miedzy wierszami. Laska trafnie wspomniała o kozaczkach popylajacych po DDR. Analogia do prostaków szybkiej prostej na drogach. Gość jasno też powiedział, że ci co to robią nie oczekują by rower był rowerem. Hitem dla mnie jest "muszę mieć odblokowany by wcześniej być w domu". To jest jakaś jednostka chorobowa do leczenia i jak się tego nie zrobi to trzeba tępić jak zarazę. Całe to towarzycho wzajemnej adoracji ma tylko jeden cel być szybciej. Szybciej do lasu, z lasu, do roboty, ..., do grobu. Ponownie napiszę bo widzę, że z inteligencją to niektórzy mają wybitny problem. Trzy najistotniejsze kwestie. Po pierwsze kwestia masy bo to co wielu kupuje czyli dla szpanu elektryki z milinem skoku to nie to samo co lekki elektryk typu do turystyki, gravel, szosa. Masa własna części tych tuczników też robi swoje. Taki tucznik nawet lekkim elektrykiem nie poleci i szybko i długo. Kwestia druga ostateczna misiaczki od podkręcania to DYNAMIKA JAZDY. Napisać jeszcze raz? Jak nie kumacie to napisać sobie nad ścianą i może kiedyś dotrze. Jedyne elektryki z jakimi w tym aspekcie idzie konkurować razem z użytkownikiem to szosa czy gravele. Każdy inny analogowy rower nie ma tu startu a tym bardziej coś ala enduro/AM. Trzecia skala co widać choćby w górach. Elektrykiem poleci każda nawet najgorsza kondycyjna łajza. Czyli chyba więcej nie trzeba pisać. Uwielbiam ten slogan "wszystko zależy od kierownika". Polikwidujmy znaki, przepisy na drogach bo są ci fajni. Broń dajmy każdemu bo przecież też kilku znajdzie się fajnych. Przepisy niestety ustala się na coś powyżej średniej czyli takiego tucznika do tego matoła z małym fiutkiem, który będzie leciał DDR-em na maxa albo co też padło jakiegoś Pakistańczyka, który w obcym kraju chciał by wozić żarcie po swojemu. Nikt was nie zmusza do ani posiadania ani tym bardziej użytkowania. Do lasu przyczepka jak robią czasem ci od quadów czy moto i już jest się szybciutko w domciu. Ja mam kurna znosić jadąc spokojnie na relaksacyjną traskę jakiegoś półgłówka, który najpierw musi popylać ile fabryka dała do lasu a potem może z powrotem jak będę wracał. Noo jednak nie bardzo. W Ameryce mają więcej. Droga wolna przecież. Pakować manatki i jazda. Mam nadzieję, że pomogłem wyjaśnić proste zdaje się tematy. Nie trzeba dziękować -
[gravel poniżej 20000?] di2/etap 2xN + schowek
Tyfon79 odpowiedział Krunhy → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
W fullu enduro to kij niech się telepie i tłucze bo oto mi głownie chodzi. Lubię poza MTB ciszę. Jak widać @Lextalionis napisał po swojemu i oto mi chodzi bo są jakieś spore rozbieżności co do oczekiwań i realiów tego patentu. Osobiście właśnie widzę to tylko jako coś na ząb, jakieś szmatki i tyle. Sprawa druga bo właśnie w Revolcie widzę to jako prawie "chamsko wyciętą szparę" a w środku kable. Jak już się takie coś robi to można by zrobić jakąś wkładkę z plastiku typu zabudowanego by właśnie odseparować to od i tych kabli oraz materiału ramy. Bo tak mam wyobrażenie upchanego kondoma gdzie jak wsadzi się cokolwiek cięższego to będzie tam latało na wszystkie strony świata z piękną orkiestrą po drodze. -
Unikaj czegoś co ma stalowe golenie i już będziesz na polanie zamiast w lesie. Tego, że coś nawali to nikt ci nie zagwarantuje w dzisiejszych czasach. Reba dziś a ta z 15 lat wstecz to jakościowo nieco różniące się produkty.
