Skocz do zawartości

chrismel

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 811
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez chrismel

  1. Trek ma podobny radar o zbliżonym czasie działania (7 godzin, w zależności od ruchu na drodze). Ale mają sporo różnych dodatkowych mocowań do swoich urządzeń więc jest szansa na dobranie czegoś. PS. Teraz obejrzałem film reklamowy i jest coś czym może warto się zainteresować. Ten radar pokazuje (przynajmniej na filmie) czy samochód za nami zmienił pas ruchu.
  2. W mokrych warunkach wosk nie ma właściwości antykorozyjnych. Jeżeli jeździsz cały rok to niestety ale na okres zimowy trzeba się z olejem przeprosić. Nawet łańcuchy KMC z serii EPT nie dają rady z woskiem i ruda je zżera. Może gdyby po każdej jeździe łańcuch wycierać i rower wnosić do mieszkania albo trzymać w ogrzewanym garażu to wosk by się sprawdził. Ale jak zostawiasz rower w nieogrzewanym garażu albo piwnicy to najlepszym rozwiązaniem jest Rohloff (absolutny rekordzista w łapaniu brudu ).
  3. Zawsze trzymam równy tor jazdy. Jeżeli chcę wykonać jakiś manewr, np. ominąć dziurę, skręcić, to oglądam się za siebie lub patrzę w lusterko (zależy od roweru). Natomiast sama informacja że jedzie za mną samochód jest mi po nic bo i tak w żaden sposób jej nie wykorzystam skoro i tak zanim coś zrobię muszę się obejrzeć. Nie wiem czy odważyłbym się wykonać skręt w lewo bazując tylko na danych z radaru.
  4. Problem nie z liczbą a z przydatnością. Radar pokaże że jedzie za mną samochód. Niech nawet określi prędkość i odległość. I co w związku z tym mam zrobić ? Zwolnić, przyspieszyć, zjechać bliżej prawej krawędzi ? Prawda jest taka że nie robię nic. Zadałem kiedyś zresztą to pytanie i z odpowiedzi wywnioskowałem że dla mnie przydatność jest zerowa. Radar nie pokazuje jedynej rzeczy która byłaby dla mnie istotna - w jakiej odległości, przy zachowaniu obecnego toru jazdy, samochód mnie ominie.
  5. Jedyny wosk po użyciu którego miałem czysty napęd. Przebiegi 60-70 km są faktycznie niskie. Ale używając innych wosków napęd wymaga już czyszczenia co kilkaset km. Pytałeś czy Bike7 jest lepszy od Squirt. Obiegowa opinia mówi że tak. Ale używałem Squirt, Smoove, Bike 7 i dla mnie nie ma zdecydowanego faworyta. Chociaż gdybym miał wybrać któryś z tych trzech wziąłbym Bike7.
  6. Testowałem przez ostatnie dwa dni dętki TPU Ridenow i wracam do latexu. Na oponach Conti GP5000 32C przy ciśnieniach od 3.4/3.6 do 4.6/4.8 latex jest bardziej komfortowy. Przy ciśnieniu powyżej 4 bar toczą się podobnie. Ale jak zaczynamy schodzić z ciśnieniem poniżej tej wartości to różnica się powiększa na korzyść latex-u. Przy 3.4/3.6 na latexie większe opory toczenia rekompensuje większy komfort i możliwość szybszej jazdy po nierównej nawierzchni. Więc w praktyce nie ma różnicy w prędkości pomiędzy 3.4/3.6 a 4.6/4.8. Na równym asfalcie na pewno różnica będzie ale u mnie nie ma tego dużo. Natomiast na Ridenow muszę utrzymać minimum 4 bary żeby opory toczenia odczuwalnie nie rosły. Jedyny minus latexu chyba wszystkim znany - trzeba pompować codziennie.
  7. W życie nie uwierzę nawet w 16 kg. Rowery bez górnej rury są cięższe. W tym dodatkowo użyto najtańszych czyli także najcięższych części. Nie zdziwiłbym się gdyby realna waga oscylowała w granicach 18-20 kg. Mało tego. Ponad 20 kg też by mnie nie zaskoczyło. BTW. Jak się zamieniliśmy z koleżanką na rowery to miałem okazję jechać na czymś podobnym. Z jednej strony niezapomniane doświadczenie Z drugiej strony wielki szacun dla niej jak sobie przypomniałem że raz zrobiliśmy trasę ponad 60 km a ona jechała właśnie na "tym". Użyłem słowa tym a nie rower nieprzypadkowo
  8. Ta siła przyzwyczajenia wynika przede wszystkim z braku możliwości czy chęci (nie wiem jak to dokładnie określić) przetestowania czegoś innego. Pochylona pozycja, wąskie opony, brak amortyzatora - to na pewno będzie nie wygodne, po co się męczyć. Z moją koleżanką było dokładnie tak samo. Dopiero kiedy wystarczało wsiąść na rower który stoi obok usłyszałem od niej - zawsze się zastanawiałam dlaczego niektórzy to tak szybko jeżdżą.
  9. Powiem Ci tylko tyle. Moja koleżanka (67 lat) całe życie jeździła na takich rowerach. Wspólnie robiliśmy różne wycieczki, oczywiście na miarę jej możliwości fizyczno-sprzętowych. Któregoś dnia kupiłem gravela. Zapragnęła się przejechać. Potem chyba jeszcze ze dwa razy się zamienialiśmy i finalnie też ma gravela. Jak jej koleżanka chciała dołączyć na elektryku to grzecznie odmówiła - przecież nie będzie się wlec 25 km/h
  10. @martingg - ten mogę z czystym sumieniem polecić: https://www.decathlon.pl/p/stojak-serwisowy-do-rowerow-elite-team/_/R-p-X8539657
  11. To są takie rowery żeby przejechać 6 km. Odpocząć. Wrócić. Koniecznie żadnych wzniesień po drodze. Poza tym potrzebny mocny chłop żeby to wyciągnął i wtargał do piwnicy (no chyba że w wolnym czasie trenujesz podnoszenie ciężarów). Rower do jeżdżenia wygląda np. tak: https://www.centrumrowerowe.pl/rower-fitness-felt-verza-speed-20-pd38838/
  12. Przewrócisz się jeszcze nie raz zanim się nauczysz. Opiszę Ci swoją przygodę z początków jazdy w SPD. Dojechałem do świateł, zatrzymałem się, po czym gleba. Na przejściu stały dwie dziewczyny. Usłyszałem jak jedna mówi do drugiej - niby sportowiec a po pijaku jeździ
  13. Trochę strzelanie w ciemno. Z wiekiem pojawiają się problemy. Rok może już mieć znaczenie. Więc to że było Ci wygodnie 2-3 lata temu w tej samej konfiguracji nie oznacza że będzie tak dalej. Zrobiłbym 2 rzeczy. Po pierwsze porozciągał uda z tyłu żeby odciążyć kręgosłup przy pochyleniu. Trzeba to robić powoli ale co najważniejsze regularnie, codziennie kilka minut. Powinieneś odczuć pierwsze zmiany już po 3-4 tygodniach. Druga rzecz. Siodełko. Ten model jest bardzo miękki i pomimo tego że ma kanał ulżeniowy może powodować ucisk tkanek miękkich. Poza tym jest mocno pofalowane i przy prawidłowym ustawieniu tył jest mocno podniesiony do góry. Więc możesz się z niego zsuwać co obciąża ręce. Jeżeli podniesiesz przód to zwiększasz ucisk na krocze co może powodować drętwienie. Należałoby je wymienić na inne, twardsze i bardziej lub zupełnie płaskie. Ale z siodełkami to totalna loteria więc nie ma sensu silić się na polecanie. Najlepiej wypróbować takie które można oddać po testach. Pierwsze co mi przychodzi do głowy to Bontrager (można oddać w ciągu 30 dni) tylko trzeba ustalić w sklepie czy dostaniesz gotówkę do ręki: https://www.trekbikes.com/pl/pl_PL/części-rowerowe/komponenty-rowerowe/siodełka-rowerowe/siodełka-do-rowerów-fitness/siodełko-bontrager-sport/p/14011/?colorCode=black Poza tym wchodzą w grę np.: https://www.selleitalia.com/st-5-flow/ https://www.selleitalia.com/st-5-flow-1/ https://www.centrumrowerowe.pl/siodelko-ergon-st-gel-pd24723/?v_Id=156646
  14. Mocowałem tą torbę do kilku różnych siodełek i nie widzę powodu żeby akurat z tym był jakiś problem. Pręty montażowe wyglądają standardowo.
  15. Jak jesteś w aucie i nie zachowasz należytej uwagi to nie widzisz szybko zbliżającego się obiektu w sytuacji kiedy nie wiesz czy się go spodziewać. Dlatego jest zakaz przebiegania przez przejście dla pieszych. Wina jest oczywiście całkowicie po stronie kierowcy. Nie zmienia to faktu że ścieżki rowerowe nie są traktowane na równi z jezdnią dla samochodów i powstają dwuznaczne sytuacje. Gdyby ZAWSZE rowerzysta miał pierwszeństwo na niej to w każdej sytuacji kierowca kilka razy by się zastanowił czy może na nią wjechać niezależnie czy widzi nadjeżdżającego rowerzystę czy nie. Ale póki się to nie zmieni proponuję rowerzystom zapomnieć o teorii, nie wozić kamerek które w razie czegoś udowodnią czyjąś winę tylko stosować zasadę - pierwszeństwo ma pojazd cięższy.
  16. @sznib - napisałeś, jeden skręca w drogę podporządkowaną. I w tym tkwi problem. Bo przepisy dotyczące pierwszeństwa na ścieżkach rowerowych są kolizjogenne. Rowerzyści powinni być traktowani jako pełnoprawni użytkownicy dróg a są tak pomiędzy pieszymi a samochodami. Pierwszeństwo mają jak się znajdują na przejeździe dla rowerów. Co by było jakby tak samo były konstruowane przepisy dot. samochodów. Nie byłoby dróg głównych i podporządkowanych. Ten samochód ma pierwszeństwo który znajduje się na skrzyżowaniu. Efekt jest taki że @leon7877 ma rację pisząc: i warto przedłożyć instynkt samozachowawczy nad obowiązujące prawo. Bo to ostatnie nie jest jednoznaczne a podlega interpretacji w tym przypadku.
  17. Przerobiłem trochę kurtek i nie oglądałbym na Twoim miejscu niczego poza Goretex Active. Szkoda kasy jeżeli ktoś godny zaufania nie poleci Ci konkretnego modelu. Bo w większości przypadków będą to słabo oddychające ceraty. Po Active też się nie spodziewaj cudu - to jest jednak membrana, a każda, nawet najlepsza ogranicza oddychalność. Ale jeżeli wysiłek nie jest nadmierny będzie dawać radę. Nie nastawiaj się też na ocieploną. To są drogie ciuchy a jak kupisz samą skorupę to żonglując ubraniem pod spodem będziesz miał jedną kurtkę na temperatury od kilku do kilkunastu stopni. Tak w ogóle to jest bardzo trwały materiał więc wystarczy na dłuuugo. Wydaje mi się że dla Ciebie powinna mieć kieszenie tzw. napoleońskie. I na koniec takie info bo może nie wiesz. Goretex-u nie pierzemy z dodatkiem płynu do płukania - zabija właściwości membrany. Tylko szare mydło albo specjalny (sprawdzony) płyn do prania membran.
  18. Strasznie słabiutkie te rowery. Maksymalna tylko 60 km/h. Lepiej trochę dołożyć i kupić coś takiego jak w filmie poniżej. Będziesz mógł zasuwać po ścieżkach rowerowych 100 km/h. A jak już chcesz przerabiać to zamiast na elektryczny zrób przeróbkę na napęd odrzutowy. Zobacz ile radochy:
  19. Problemem jest rowerowa w nazwie. Wyobraź sobie że drogi dla samochodów są budowane z kocich łbów, co 1 km zmienia się ruch z lewostronnego na prawostronny, żeby przejechać przez skrzyżowanie musiałbyś wysiąść z samochodu i nacisnąć przycisk żeby światło zmieniło się na zielone, droga kończyła by się bez ostrzeżenia chodnikiem i dalszy odcinek musiałbyś pokonywać pchając samochód. Urzędnicy muszą zacząć traktować rower jako pełnoprawny środek transportu a nie do niedzielnej rekreacji z rodziną. Dlatego powinno się skończyć z budowaniem czegokolwiek co nie służy szybkiej i sprawnej komunikacji rowerem. Więc gdyby zrobili deptak spacerowy ale nie dezorganizując ruchu rowerowego w miejscach połączenia z brzegami byłoby OK. A tak powstało coś co będzie powodować kolejne konflikty rowerzyści kontra piesi.
  20. @itr - ja uważam że z tym brakiem szczęścia była przerwa jak była Gronkiewicz-Walz. Zbudowała mnóstwo ścieżek rowerowych, wspomniane bulwary wiślane (przecież tam wcześniej były tylko krzaki, menele i potłuczone butelki, siłownie na wolnym powietrzu. Wymieniłem te 3 rzeczy bo z nich korzystam więc widzę różnicę przed i po. Natomiast Trzaskowski tylko stawia słupki żeby nie było gdzie parkować, zwęża ulice, teraz wywalił 150 mln na kładkę zamiast jak słusznie zauważyłeś zrobić coś w okolicy mostu Siekierkowskiego czy Poniatowskiego. A jeszcze ma pomysły związane z "Fit for 55". Na szczęście zaraz są wybory i głosu ode mnie na pewno nie dostanie.
  21. Problem jest w tym że cały czas rowery są traktowane jako pojazdy do okazjonalnych przejażdżek z rodziną w pogodny dzień w tempie powiedzmy 12 km/h. Natomiast kiedy ktoś zaczyna roweru używać jako środka lokomocji potrzebuje możliwości płynnego i szybkiego przemieszczania się. Nie mówię tu o sportowej jeździe 40-50 km/h ale takiej która jest w tych pięknych założeniach projektowych czyli na głównych drogach rowerowych 30 km/h, na bocznych 20 km/h. Założenia projektowe mówią także że przy planowanym określonym natężeniu ruchu nie wolno jest budować ciągów pieszo-rowerowych tylko muszą być wydzielone oddzielne pasy ruchu. Na tej kładce planowany ruch przekracza te normy kilkaset razy więc postawili znak strefa zamieszkania. I tak 150 mln zmarnowali. A mogli za te pieniądze dokończyć tą kładkę pod mostem łazienkowskim żeby w końcu było jak sensownie przejechać z jednej strony Wisły na drugą w okolicach centrum.
  22. Jeszcze odnośnie nowej kładki. Jest coś takiego jak standardy projektowe i wykonawcze dla systemu rowerowego w m.st. warszawie. Do pobrania pdf: https://um.warszawa.pl/waw/rowery/standardy-projektowe lub https://um.warszawa.pl/documents/61166/28680372/Standardy+rowerowe+Warszawa.pdf/a65accdc-e2b9-2e1d-f796-329d3cff7956?t=1634499101566 Nowa kładka nijak się ma do nich więc co zrobili urzędnicy ? Obeszli przepisy które sami ustanowili i postawili znak strefa zamieszkania (przez kogo jest zamieszkany most na środku rzeki to już pozostanie tajemnicą). Czyli chcemy żebyście przesiedli się na rowery ale nie chcemy żebyście na nich jeździli.
  23. Jak się Wam podoba nowa kładka pieszo-rowerowa przez Wisłę w Warszawie ? Bo mnie szlag trafił jak zobaczyłem jak się wydaje 150 mln na taki "twór". Gdyby to była kładka piesza i tylko piesza to OK ale co ma znaczyć w nazwie kładki rowerowa ? Że mogę po niej spacerować z rowerem ? Przy okazji zdezorganizowano ruch rowerowy w miejscu połączenia kładki na brzegach Wisły. Tak w ogóle to przy okazji remontu Trasy Łazienkowskiej mieli przedłużyć kładkę rowerową którą pod nią zrobili do Rozdroża. I co ? Bo to już prawie 10 lat minęło.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...