Skocz do zawartości

marvelo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4 037
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Zawartość dodana przez marvelo

  1. Karl Orgeltríó og Raggi Bjarna ásamt Sölku Sól - I've Seen It All
  2. Dzisiaj trasa Krasnystaw - Gorzków - Felicjan - Łopiennik - Stężyca - Krasnystaw. Damką na platformach. Rano trochę się chmurzyło i pokropiło, ale wieczór piękny. Dst: 48.5 km Vśr: 26.8 km/h, Vmax: 47 km/h
  3. No to porównujmy. Autorka pytania mogłaby podać więcej szczegółów, a najlepiej jeszcze wkleić RTG. Na razie nie wiemy nawet, która kość i w której części uległa złamaniu, bo samo "łokieć, w 3 miejscach, z przemieszczeniem" to wiele nie mówi. Wymiana doświadczeń zawsze ma wartość. Co ktoś z wiedzą nabytą w ten sposób zrobi, to już inna kwestia i w gruncie rzeczy to tylko jego sprawa. No właśnie. Każdy ma swój rozum i wolną wolę. Ktoś pyta, ktoś odpowiada. A Ty co, prorok jesteś? A może bardziej chcesz czyjegoś dobra, niż on sam? Coś jak minister śmierci Niedzielski (i ten jego poprzednik, ten z sinym nosem), który pozamykał ludziom biznesy, odbierając im środki do życia, a ich klientom zabronił przychodzić, walcząc z jakimś wykreowanym wrogiem, którego ani ci pierwsi, ani ci drudzy się nie bali, albo nie bali na tyle, by nie chcieć zaryzykować. A lekarze, profesjonaliści to którzy to są? Tak im bezgranicznie ufasz, przemeg? Albo eksperci? Którzy mówią prawdę? Ci z "kur*izji" czy ci z wolnych (są jeszcze takie?) mediów? Na przykład taki profesor Gut, to kiedy mówił prawdę? Czy wiosną zeszłego roku, gdy głosił, że koronawirus to nie jest wirus zabijający, tylko dobijający? Czy niedawno, gdy zapowiedział że "czeka nas pełzająca epidemia i wymieranie przeciwników szczepień"? Dziwisz się, że ktoś pyta na forum rowerowym i że ktoś dzieli się swoim doświadczeniem, w dobrej wierze, nie mając w tym żadnego interesu? I boisz się, że to może komuś zaszkodzić? Profesjonalni lekarze przez ostatnie półtora roku wysłali już na tamten świat tysiące pacjentów "teleporadą" gdy chodziło o dużo poważniejsze kwestie, niż złamany łokieć. Tych się czep.
  4. Jedna z najpiękniejszych kołysanek jakie słyszałem, też z Islandii: Sofðu Unga Ástin Mín · Ragnheiður Gröndal Dorzucę jeszcze jeden utwór tej wokalistki: Ragnheiður Gröndal - Norðurljós
  5. Z dalekiej, dzikiej północy (Islandia): Á Sprengisandi I jeszcze coś lekkiego - takie islandzkie country: Ríðum sem fjandinn
  6. Ja o swoim złamaniu wspominałem tutaj: https://www.forumrowerowe.org/topic/231758-gniew-rowerzysty co-cię-wkurzyło-na-rowerze/?&page=70#comments
  7. 『Jeg Lagde Meg Så Silde』、1997年 Anne Vada og Aki Fukakusa https://www.youtube.com/watch?v=NpuVtkY5yaQ&list=RDNpuVtkY5yaQ&start_radio=1
  8. Dlatego autor wspomniał o napawaniu.
  9. Trzy piękne tematy z polskiej muzyk filmowej misternie splecione w jeden utwór: Bilans kwartalny Lalka Rodzina Połanieckich Maksym Rzemiński piano
  10. https://allegro.pl/oferta/vittoria-zaffiro-pro-control-graphen-2-0-700-x-28-9711106278
  11. Nie przepadam za Halamą i tymi jego kurczakami, ale w tym teledysku jest naprawdę niezły: MITRA ft. GRZEGORZ HALAMA - OJ TAM!
  12. David Krakauer, WDR BIG BAND - Heyser Bulgar
  13. Do słuchania i oglądania - przyznacie, że figurę to ona ma? A i piosenki wpadające w ucho i z sensem. Shania Twain - Ka-Ching! Shania Twain - Forever and for always
  14. Chodziło Ci zapewne o efekt kapilarny, a nie o osmozę.
  15. Nawet tak gęsty olej jak Rohloff wnika doskonale w szczeliny. Dajesz kropelkę na rolkę na wyszejkowany łańcuch i po chwili (przynajmniej w temperaturze pokojowej) ta kropelka prawie całkowicie znika. Często jeździłem już kilka minut po nasmarowaniu w ten sposób i łańcuch od razu cicho pracował i tylko charakterystycznie "mlaskał". Współczesne łańcuchy rowerowe mają konstrukcję beztulejkową, co dodatkowo ułatwia wnikanie oleju do środka, bo tulejka jest utworzona z dwóch połówek, wytłoczonych w wewnętrznych ogniwach. Nawet te gęstsze oleje (jak Rohloff) bez problemu to penetrują, nie mówiąc już o takich z dużą ilością rozpuszczalnika, który ma odparować. Jak ktoś chce mieć podobny efekt jak ze smarami fabrycznymi to polecam taki specyfik z Mrówki (za mniej niż 20 zł): https://mrowka.com.pl/produkt/smar-do-lancuchow-400-ml-tech2.html Rozpuszczalnik odparowuje dość szybko, a to co zostaje jest bardzo lepkie i przyczepne, bardzo przypominając konsystencją niektóre smary stosowane fabrycznie na łańcuchy (jak ktoś chce, może sobie nawet psiknąć w sklepie na przykrywkę i zobaczyć efekt już po kilkunastu sekundach). Aplikacja z pojemnika nie jest zbyt precyzyjna i zwykle dużo się marnuje, więc ja przelałem trochę do małej buteleczki po jakimś rowerowym. Trzeba tylko odczekać trochę, bo się pieni i wtedy wypływa zbyt dużym strumieniem (pod ciśnieniem z piany). Po zostawieniu buteleczki na parę dni otwartej uzyskałem dość gęsty, ale wciąż penetrujący olej wygodny w aplikacji po kropelce. Nasmarowanie wyszejkowanego łańcucha daje od razu doskonały efekt akustyczny, a smar bardzo dobrze trzyma się łańcucha i niewiele już skapuje. Co do szejkowania w szosie robiłem to co około 1000 km (przy rotacji kilku łańcuchów) i moim zdaniem jeśli zrobi się to dokładnie, kilka razy, to w żaden sposób nie wpłynie to negatywnie na łańcuch. To ma dużo więcej sensu niż przecieranie łańcucha z zewnątrz szmatą, gdzie zwykle tylko wciskamy brud z zewnątrz pomiędzy blaszki i rolki. Ja wolę mieć łańcuch trochę brudny w wierzchu, a raz na jakiś czas porządnie wyszejkować i nasmarować czymś, co daje trwały efekt. Czyli większość tych wodnistych, teflonowych smarowideł, które po 100 km powodują, że łańcuch już hałasuje odpada. Tam jest prawie sam rozpuszczalnik, a po odparowaniu prawie nic nie zostaje. W góralu to szejkuję rzadko, bo mi się nie chce i na pewno tam mam krótsze przebiegi na łańcuchach niż w szosie. No ale to też zupełnie inne kilometry i obciążenia. A tak w ogóle to największy wpływ na żywotność łańcucha ma jego jakość. Te słabe (np. HG40, KMC Z, niskie modele Taya) zużywają się błyskawicznie (dlatego już ich nie kupuję), a taki GH50 bez szczególnego dbania robił nawet kilkanaście razy większy przebieg, a wciąż nie był tak zużyty.
  16. Sissel & Neil Sedaka - Solitaire - 1991
  17. Fazil Say – Troy Sonata: Helen, Love Fazıl SAY ~ Üsküdara gider iken AASSM İzmir
  18. Czy sądzicie, że w Polsce taka krytyka urzędującego prezydenta by przeszła?
  19. Czy w Polsce kończy się wolność słowa? Sprawa dotyczy tego wyroku:
  20. Już jedną jazzową wersję Marsza Tureckiego prezentowałem (Fazil Say solo na fortepianie). A jak Wam się podoba ta jeszcze bardziej "odjechana", z sympatyczną, szaloną skrzypaczką i bębenkiem? F. Say: Alla Turca Jazz, live at Montreux Jazz Festival 2008 Poniższy utwór to też prezentowana już Kumru Ballad, tym razem w ciekawej aranżacji na dwie gitary. The Athens Guitar Duo: Kumru Ballad (F.Say):
×
×
  • Dodaj nową pozycję...