Jestem fanem pedałów plastikowych (nylonowych). Właśnie zakupiłem dwa modele od Wellgo. Jedne minimalistyczne, ale wciąż większe od takich mini aluminiowych, no i po wyjęciu odblasków waga pary schodzi poniżej 200 g (dokładnie 199 g). Nawet z odblaskami są to chyba najlżejsze pedały tego typu na rynku, a łożyskowane są na kulkach, a nie na polimerowych ślizgach. I to wszystko za jedyne 17 zł za parę.
Drugie trochę masywniejsze i większe, z plastikowymi pinami, ale wciąż bardzo lekkie. Oczywiście też na kulkach. Łożyska w tych są dużo szerzej rozstawione, bo oś dłuższa, więc pewnie i sztywność będzie większa. Tu cena już wyższa - całe 20 zł.
Dla porównania aluminiowe VP196, które kosztują kilkakrotnie więcej, mają rozsypujące się malutkie łożysko maszynowe na końcu i ślizg dostający luzu od strony korby, aluminiowa ramka jest śliska i za mała, no i waga od tych pierwszych sporo wyższa. Z VP też wolę plastikowe (modele 895, 896). Plastiki górą.