Skocz do zawartości

marvelo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 835
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez marvelo

  1. Rigida miała obręcze w wersji z powłoką Carbide Supersonic.
  2. Wiele lat temu ludzkość wymyśliła coś takiego jak rogi, które zwłaszcza na prostej kierownicy są idealnym uzupełnieniem, a kosztują tyle co nic.
  3. A niby dlaczego? Nie mieszajmy geometrii roweru z pozycją na rowerze, która zależy wyłącznie od tego, gdzie znajduje się siodło i kierownica, a te w każdym rowerze da się regulować w szerokim zakresie, wymieniając ewentualnie wspornik siodła (różny offset) i mostek (długość i wznios), usuwając podkładki, zmieniając kierownicę, dokładając rogi. Takie parametry ramy jak reach i stack mogą co najwyżej ograniczać tą możliwość i wpływają na prowadzenie roweru, ale dla samej pozycji nie ma żadnego znaczenia, jaki udział w odległości kierownicy od siodła ma reach, a jaki długość mostka. Podobnie jest z wysokością. Nie widzę powodu, dla którego np. ta Sensa nie miałaby się nadawać do długich tras. Wystarczy obniżyć i oddalić kierownicę.
  4. I tu Cię zaskoczę. Dla przykładu taki Jamis stosował coś takiego, jak Size Specific Tubing, czyli różnicowanie grubości rur w zależności od rozmiaru ramy. I to nawet w tanim modelu Satellite. Rama w rozmiarze 48 cm waży minimalnie powyżej 1900 g. Ważone osobiście. Jamis Satellite Sport (2013) Specs (bikeroar.com) The Satellite Sport frame features Size Specific Tubing (SST): smaller frames are constructed with smaller diameter tubing to retain resiliency and ride quality, while larger frames are constructed using larger diameter tubing to retain stiffness for larger riders. The 4130 double-butted chromoly frame rides smoother & more comfortably than comparably priced aluminum framed bikes thanks to the natural shock damping properties of steel. Mam aktualnie pięć rowerów na stalowych ramach i nawet w tej najtańszej, białej damce, złożonej na ramie kupionej jako nowa z widelcem za 60 zł (allegro), jedna z rur jest profilowana, więc wcale nie taka zwyczajna, choć materiał zapewne podły, bo ścianki mają dużą grubość (widać przez otwory). Nawet ta rama, choć ciężka (pewnie ponad 3 kg, choć dokładnie nie pamiętam), całkiem przyzwoicie tłumi drgania, a rower jest zaskakująco sztywny pod nogą, dobrze się prowadzi i lubię nim jeździć.
  5. A tu porównanie z moim góralem Bianchi na kołach 26" (opony 2.35/2.4):
  6. Postawiłem obok siebie mojego crossa i tego 29er'a, starając się, aby rury podsiodłowe się pokryły. Zdjęcie zaburza trochę obraz, ale najbardziej widać jak wysoki jest przód w góralu na dużych kołach i z amortyzatorem (nawet w najmniejszym rozmiarze, bo to przecież S-ka). Szeroka kierownica i krótki mostek mają swoje zalety, ale chyba jednak niedługo założę ten komplet Koba SL (kierownica prosta 600 mm, mostek 110 mm) i jakieś rogi, bo na szosie (ale i w łatwym terenie, a także na podjazdach)bardzo brakuje zmian pozycji dłoni i konkretnego położenia się na kierownicy. Mój cross ma kierownicę około 35 mm dalej i dużo niżej.
  7. Osłonkę korby jednak odkręciłem, bo łby wkrętów (dali takie wypukłe) zaczepiały o łańcuch na przekosie (ze środkowej zębatki) i terkotało. Mówiłem, że 11-ka na kasecie jest niezbędna i nareszcie jest czym dokręcić. Zmierzyłem grubość ścianki oryginalnej sztycy - na dole wychodzi 2 mm. Kalloy Uno ma ją cieńszą - 1,7 mm. Trochę to czuć podczas jazdy czy nawet gdy tylko usiądzie się na siodełko - po prostu sztyca lekko się ugina. Rura podsiodłowa ramy niezbyt ładnie wykończona w środku (widać nawet jakieś "smarki' ze spawu), a poza tym moim zdaniem sztyca 31,6 mm ma trochę za dużo luzu.
  8. Miałem te opony jeszcze pod nazwą CrossRide (700x42), w wersji zwijanej, ale mieszanka była ta sama (Puregrip). Parę sezonów wytrzymały, sporo asfaltu, ale też wyjazdy w Bieszczady i jazda po szutrach i kamieniach. Szczególnie trwałe nie są, ale przy tej cenie w dzisiejszych czasach to prawdziwa okazja, bo to naprawdę dobre, uniwersalne opony. Ich lekkość i tłumienie drobnych drgań w porównaniu do typowych, ciężkich trekkingowych "kartoflaków" to niebo a ziemia. Tak wyglądają na rowerze (poleciłem je koleżance przy remoncie trekkinga): Tu jeszcze taniej: Continental AT Ride 28x1.6 reflex drut - Biostern (abstore.pl)
  9. Jak wam się podoba z profilu korba Miranda (dałem za nią 75,99 zł)? Plastikową osłonkę można odkręcić, ale ja zostawiłem:
  10. Oryginalna kaseta (12-32): Suport (124 mm, miski stalowe): Na każdej z wymienionych części udało się urwać po kilkadziesiąt gramów, co łącznie dało już zauważalną wartość (jak to się mówi, 'ziarnko do ziarnka ..."). Wygląda to tak: Korba: 918 g >>> 880 g (- 38 g) Suport: 346 g >>> 301 g (- 45 g) Kaseta: 318 g >>> 282 g (- 36 g) Pedały: 292 g >>> 262 g (-30 g) Sztyca: 358 g >>> 301 g (- 57 g). Łącznie daje to 206 g oszczędności na wadze, choć to przy okazji, bo głównym powodem wymiany kasety i korby była optymalizacja przełożeń. Pedały chciałem mieć jednak na kulkach, a nie na ślizgach, no i te Wellgo mają ostrzejsze piny i lepiej trzymają, choć są nieco mniejsze. Sztyca kupiona przy okazji, na dwie śruby po bokach, z nieco większym offsetem, no i ma chyba trochę cieńsze ścianki, więc powinna nieco lepiej tłumić drgania (oryginalna mało się ugina pod ciężarem i na dziurach trochę się to czuje na kręgosłupie, zwłaszcza w porównaniu do mojej stalowej ramy Bianchi i sztycy 26,4 (w góralu 26"). Do nowego napędu założyłem nowy łańcuch (HG50 ze starych zapasów). Oryginalnie założyli w Cabrero łańcuch KMC Z, który po 340 km przebiegu (z czego jakieś 2/3 po szosie) wydłużył się już o pół ogniwa. Na sworzniu widać już wytarcie (wyczuwalny pod palcem próg). KMC Z to jak widać poziom Shimano HG40, czyli zabójca napędów i myślę, że gdzieś po 1000 km nowy łańcuch już by się nie przyjął.
  11. Wspominałem, że brakuje mi zębatki 11-ki na kasecie, więc będzie wymiana, ale nie na 11-32 , tylko na 11-30 (ciaśniejsze stopniowanie), wraz z wymianą korby Prowheel 42/34/24 na Mirandę 42/32/22. Pozwoli to wydłużyć najszybsze przełożenie (42/12 = 3,5, 42/11 = 3,82), a przy okazji minimalnie zmiękczyć najlżejsze (24/32 = 0,75, 22/30 = 0,733). Waga też minimalnie spadnie, co potem podsumuję. Rower był wyjściowo tani, więc na razie mogę szaleć. Taka kupka części za około 250 zł.
  12. Epatowanie nieszczęściem i bazowanie na ludzkim współczuciu to sztuczka stara jak świat. Niejedno dobre serce zasponsorowało w ten sposób czasem nawet własną śmierć.
  13. Mary Hopkin House Of The Rising Sun "Continuum" Piano Music by David Hicken
  14. Dla mnie, "dziadka" po 50-ce, jest to obecnie dużo. No ale je nigdy nie twierdziłem, że mam predyspozycje do kolarstwa szosowego. Widocznie genetycznie jestem "cienki". Różnice osobnicze też występują i jeden może jeździć całe życie i być wolniejszym od tego, co dopiero zaczął trenować. W tym sporcie nie ma równości.
  15. No so sobie kup taką szosę i pokaż, jak przejeżdżasz np. 100 km ze średnią chociaż 30km/h bez zbytniej napinki. Tak gadają tylko ci, co szosy nigdy nie mieli i wydaje im się, że taki rower czyni cuda. Nie czyni. Jak wspominałem, różnice są, ale to nie jest tak, że średnią 30 km/h robi się na luzie (mówię o jeździe samotnej, a nie w grupie). Chyba że mówimy o jakiejś szosie aero, na wysokich stożkach, bo na takiej nigdy nie jechałem. Jeśli chodzi o klasyczne rowery na obręczach niskoprofilowych (32 szprychy), to z moich obserwacji najgorsze są szosówki z grubych, okrągłych aluminiowych rur, bo te stawiają większe opory aero niż klasyczne, stalowe szosówki na cienkich rurkach, a do tego strasznie trzepią na nierównościach, powodując że realna średnia na drogach o złej nawierzchni drastycznie spada, chyba że ktoś jest masochistą.
  16. Nie próbowałem, ale czytałem, że manetki Nexus 3 ciągną podobną długość linki jak manetki do obsługi piast Sachs/Sram 3. W końcu to tylko trzy pozycje. Jeśli środkową ustawisz odpowiednio, to na skrajnych, nawet jeśli linka będzie trochę luźna lub nieco bardziej napięta, piasta może działać poprawnie. Dedykowane manetki do piast Sram/Sachs da się jeszcze kupić (np. tu: MANETKA CYNGLOWA SACHS/SRAM T3 ZAMIENNIK STURMEY ARCHER (e-bmx.pl)), ale jeśli masz manetkę Nexus 3 pod ręką, to warto najpierw spróbować z nią. Musisz podpiąć linkę pod element łączący z łańcuszkiem i próbować to ustawić tak, by wchodziły wszystkie biegi.
  17. Opona rowerowa Continental AT Ride 700 x 42C Odblask Drut - 0101428 - 16249109880 - Allegro.pl Tania, dość lekka, przyczepna nawet w lekkim terenie, lekko się toczy po asfalcie i nawet pasek odblaskowy ma. Dla mnie faworyt w budżetówce.
  18. Obawiam się, że niektóre lampki tak mają. Kupiłem parę miesięcy temu tylną lampkę Union (w sklepie typu "wszystko od złotówki"), za 7zł. Od razu wyłamał się jeden ząbek od pokrywki, więc spiąłem całość gumką (o-ringiem, komplet różnokolorowych z 10 sztuk za 1 zł, też w tym samym sklepie), by się nie rozleciała. Lampka nawet nieźle świeciła na oryginalnych, chińskich bateriach cynkowych. Przeleżała w domu parę tygodni i po włączeniu wyglądało, że bateria padły. Nic to, myślę, założę porządne alkaliczne. Znów działa, odłożyłem na półkę i po jakimś czasie włączam i ledwo świeci. Parę dni potem już wcale. Baterie wyssane do zera bez używania. I tak bym jej raczej nie montował (kupiłem w końcu jakiegoś Knoga na przecenie za 20 zł), bo ma tą wadę (moim zdaniem to powinno być karalne), że po chwilowej utracie zasilania (np. drgania i utrata kontaktu baterii ze stykiem) wyłącza się i już nie wraca do poprzedniej pozycji. Dla mnie całkowita dyskwalifikacja. Knog po wyjęciu baterii w trybie włączonym i ponownym włożeniu wraca zawsze do mocnego trybu migającego. I tak powinno być. Nie sprawdzałem na razie, czy pobiera jakiś prąd spoczynkowy, ale mogę to zrobić, także z tą lampką Union.
  19. Po prostu w główkę tapered wsadzono widelec z prostą rurą (nie tapered), stosując stery redukcyjne. Przekładając mostek na drugą stronę (czyli na minus) wysunąłem trochę widelec z dół i widziałem, że ma prostą rurę, a na dole jest założony stożek o większej średnicy, dostosowujący go do pracy z większym łożyskiem dolnym, na jakie pozwala ten standard ramy. Nie wiem dokładnie, jaki to typ sterów, ale dolny stożek nie jest bezpośrednio bieżnią dla kulek, tylko tak jak w sterach typu cartridge, dopiero na nim opiera się bieżnia łożyska. Dziwne, że Madani nie pisze w specyfikacji nic o główce tapered, a nawet w opisie sterów nie ma wzmianki o 1 1/2 cala. Chcąc zamontować do tej ramy widelec z rurą poszerzaną trzeba będzie wymienić przynajmniej dolny stożek lub całą dolną część sterów. Ja na razie nie mam za bardzo rozeznania w tych nowych standardach, nigdy przy takich jeszcze nie grzebałem.
  20. Ale gdzie leży problem i co chcesz osiągnąć? Czy chodzi o to, że chcesz sterować manetką Nexus 3 zmianą biegów w obecnej piaście? Stara manetka uległa uszkodzeniu?
  21. Reatini ma też lakiery w połysku, co preferuję. Można nawet wybrać wersję opon (Continental vs Innova) przy zamówieniu. Cóż jednak z tego, jeśli napęd już wykastrowany do 1x. , a bębenek starego typu, więc najmniejsza zębatka na kasecie to 11-ka. Przednie koło zębate T34 – pozwala ono utrzymać znakomite osiągi na prostych odcinkach i zjazdach, przy rozsądnej kadencji jak na rower MTB Z powyższym zdaniem bym polemizował, bo 34/11 to niewiele lepiej niż 42/14, czyli jak w marketowym góralu na wolnobiegu. Ciekawe jaki największy blat przyjmie rama bez ocierania. Reatini kosztuje 1000 zł więcej, ale jest tylko 1 kg lżejszy. Amortyzator wciąż jest jakiejś nieznanej firmy, choć ten już pewnie w miarę działa. W każdym razie za 1000 zł to ja tego Cabrero trochę podrasuję. Jak się dobrze poszuka, to te pieniądze pozwolą na zakup kilku fajnych, lekkich komponentów.
  22. Główka tapered to zawsze plus, wewnętrzne prowadzenie pancerzy też wygląda estetycznie, ale trochę utrudnia ich wymianę. Amortyzator, według moich pomiarów, ma długość a-c 510 mm (w stanie całkowicie rozprężonym) i ma prostą rurę sterową. Na amortyzatorach się nie znam, więc tu liczę na porady bardziej doświadczonych. Chyba że jednak zdecyduję się na sztywny widelec, wtedy taki Force jak Ty kupiłeś byłby "plug and play" (bo dolny stożek pasowałby od amortyzatora) i najmniej obniżyłby przód. Widelce Accent są 25 mm niższe. Choć ta główka wydaje mi się bardzo zadarta w górę przy obecnym amortyzatorze i (pomijając zmianę geometrii i inne prowadzenie) i jej obniżenie nawet by mi pasowało. Dzisiaj zdjąłem korby (śruby miały ślady niebieskiego kleju do gwintów - miły drobiazg), by sprawdzić ich wagę i przy okazji poprawić ich osadzenie (bo blaty trochę pływały na boki i lekko ocierały o przerzutkę na przekosach). Zmierzyłem też długość suportu i sprawdziłem jego dokręcenie. Po odjęciu wagi pedałów (292 g) wychodzi 918 g (z plastikową osłonką). Trochę mniej niż najtańsze korby Shimano TY-300. KORBA DO ROWERU SHIMANO FC-TY301 42/34/24 3RZĘDOWA KOMPLET C. KOR81 - AFCTY301C244CL - 10668499722 - Allegro.pl Ale dałoby się znaleźć lżejsze (42/32/22) wśród tych tanich, np. te (jeśli wierzyć deklarowanej wadze): KORBA ROWEROWA MIRANDA CLASSIC 42/32/22T KWADRAT BJSPORT.PL - Części i akcesoria rowerowe Lub takie: KORBA MIRANDA ALFA EUROPE ALTUS 423222 T C. KOR83 - Alfa3R - 10785781681 - Allegro.pl Przyjrzałem się też mufie ramy, bo prawa miska suportu (jej kołnierz) wyraźnie odstawała z jednej strony. Wygląda na to, że po prostu mufa ma nieprostopadłe do osi krawędzie i np. przy montażu suportu HT2 konieczne byłoby planowanie powierzchni mufy, by miski dobrze osiadły. Suport na kwadrat nie jest aż tak wrażliwy, ale trochę widać, że to tania rama, nawet po spawach, które piękne nie są. Ja raczej pozostanę przy kwadracie, ale i tak przy wymianie suportu przeszlifuję chociaż pilnikiem na oko prawą stronę. Oś suportu ma długość 124 mm. Przy ponownym osadzeniu, obróciłem korbę o 180 st. na osi suportu i w tym położeniu bicie blatów się zmniejszyło. Jest prawie idealnie. Ten trick zwykle działa, czyli sprawdzenie wszystkich czterech pozycji montażu po lekkim nabiciu młotkiem. Któraś zawsze daje najmniejsze bycie, bo niedoskonałości wykonania gniazda korby i osi suportu mogą się wzajemnie potęgować lub znosić.
  23. Przesadzasz.
  24. Kierownica 730 mm, opony trochę węższe, bo 2,1 (ta z przodu to mój lekkie "upgrade", bo akurat miałem w zapasach), waga 15 kg (trochę odchudzony dętkami i oponą przednią, ale dociążony sakiewką) i bez problemu mogę tym wyskoczyć na szosę na kilkadziesiąt kilometrów, osiągając średnią 24-27 km/h (kilka pierwszych jazd tak mi wyszło). Dziś 39 km asfaltem, średnia 25,9 km/h, a tą samą trasę na fitnessie (stalowy, 11 kg, typowo szosowe przełożenia) z oponami 700x25 ostatnio zrobiłem ze średnią 29,2 km/h. Szosą z baranem może bym nieco przekroczył 30 km/h. Oczywiście są różnice, ale nie aż takie, bym nie mógł takim góralem wybrać się nawet na turystyczny wypad z sakwami, a co dopiero jakaś jazda po mieście. Tylko że mój góral ma napęd 3x8, z korbą 42/34/24 i kasetą 12-32 (tu wolałbym 11-32), gdzie najszybsze przełożenie jest nieco szybsze niż w napędach 1x z blatem 38 i 11-ką na kasecie. Tylko że obecne górale mają dużo mniejsze blaty na korbie, co zniechęca do jazdy po asfalcie i czyni je mniej uniwersalnymi. Jak widzę rower z blatem 30 z i kasetą na stary typ bębenka (czyli najmniejsza 11 z) to też mi się odechciewa jazdy takim po szosie. Oto rower za 1500 zł, na "SIS-ie" i korbie na kwadrat, z szerokim "wiosłem" sporo powyżej siodełka (to się pewnie niedługo zmieni, bo węższą kierownicę i dłuższy mostek już mam):
×
×
  • Dodaj nową pozycję...