marvelo
Użytkownik-
Liczba zawartości
3 835 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez marvelo
-
W zestawie do naprawy dętek (opisanym jako "Patch Kit, for permanent sealing of all RideNow products"), który kupiłem wraz z dętkami RideNow (w sklepie Biostern) jest tubka kleju marki Hopson (Hopson Chemical Industry). Napisane jest na nim "Rubber Cement", są też podpisane ikony trzech wyrobów: namiot (tent), ponton (rubber boat) i opona rowerowa (bicycle tire). Czyli co? Dają niewłaściwy klej?
-
[humor] czyli brak sztywności na forum :)
marvelo odpowiedział next → na temat → NIERowerowe forum na max!
-
Udało mi się je kupić po 150 zł za sztukę (Biostern, Accent Exe 29" 27 mm - 622X23). Grafika tych dużych liter mi się nie podoba i wolałbym nazwę marki i modelu bardziej dyskretną, małą czcionką. Ale to szczegół. Szerokie (zwłaszcza w porównaniu do dawnych obręczy XC na 26", które często miały ledwie 17 mm wewnętrznej szerokości), bardzo lekkie. Coś się z tego poskłada.
-
[zakupy cz5] co kupiłeś ostatnio z części rowerowych
marvelo odpowiedział Puklus → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
-
[zakupy cz5] co kupiłeś ostatnio z części rowerowych
marvelo odpowiedział Puklus → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Tarczki już były w oryginale. Coś większego się święci. Rower za połowę minimalnej krajowej (Madani Cabrero) powoli dobija do całej minimalnej. Jeszcze tylko szprych brakuje i będzie zajęcie na parę wieczorów. -
You Don't Love Me, Baby (cover) - Juna's Session vol.5 DOM LA NENA & PIERS FACCINI - DESSA VEZ
-
[Piasty Romet] dorwałem piasty pod hamukec tarczowy - ktos cos wie.
marvelo odpowiedział Max40 → na temat → Koła rowerowe
Pewnie jakiś Joytech. -
[wypadek] Nowa Sucha - ciężarówka na przejeździe kolejowym
marvelo odpowiedział marvelo → na temat → NIERowerowe forum na max!
Nowa Sucha. Zderzenie pociągu z ciężarówką. Kara grozi także kierowcom | TVN Warszawa 57-letni kierowca ciężarówki usłyszał zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w komunikacji, za co grozi do ośmiu lat więzienia. Prokurator zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze, mężczyźnie zatrzymano również prawo jazdy. Microsoft Word - 05 Kania Znamiona katastrofy.docx Ponieważ w tym zdarzeniu nikt nie ucierpiał na tyle, by być hospitalizowanym powyżej 7 dni, mogło to być rozpatrywane jako zwykła kolizja. Z powyższego tekstu można wywnioskować, że nawet gdyby gość skasował jakiemuś arabskiemu szejkowi Rolls-Royce'a w złocie i diamentach za kilkadziesiąt milionów dolarów, to byłaby to kolizja, a nie katastrofa, bo choć mienie znacznej wartości, to mikrych rozmiarów. A pociąg jest duży, torowisko długie, słupy, budki sterownicze itp., więc tu jest mienie znacznych rozmiarów. Dobrze wiedzieć na przyszłość. Ile kosztuje najdroższy samochód świata w 2024 roku? -
Od niedawna, bo rower mam od września, ale 1300 km już przejechane i na razie nic złego nie zauważyłem. A jestem z tych, którzy non stop klikają manetką i wykorzystuję całą kasetę. Nie zakładam, że będą mieć podobną trwałość jak stare XT czy nawet Alivio, ale pod względem samego działanie naprawdę nie mogę im nic zarzucić. Moim zdaniem to taki idealny stosunek jakość/cena, Shimano to potrafi. Najtańsze, jak te: Manetka przerzutki Shimano Tourney 7rz SL-TX50 PR - ESLTX50R7AT - 16479763064 - Allegro.pl, to właśnie takie plastikowe badziewie i już lepsze obrotowe, ale te cyngle M315 czy nawet klamkomanetki EZ-Fire jak takie KLAMKOMANETKI SHIMANO ACERA ST-EF500 3x7 +LINKI 2 PALCE MTB - EF510 - 14325535092 - Allegro.pl są już przyzwoite. W crossie mam podobne (3x8) już kilkanaście lat i wciąż działają sprawnie (z przerzutką Ultegra 6700 i kasetą 8rz), w turystyce szosowej i lekkim terenie są ok. Ale pod względem ergonomii w terenie moim zdaniem lepsze są typowe rapidfire, czyli z dźwignią pod palec wskazujący pod kierownicą. Ta dźwignia pod kciuk w M315 też jest już lepiej wyprofilowana (bardziej łukowato) i ustawiona pod lepszym kątem. No i nie przesadzajmy, manetkę za te 50 zł można po paru latach wymienić na nową jak się zużyje, byle była dostępna (mam nadzieję że Shimano choć jeden model na 7-8 biegów będzie klepać jeszcze przez parę lat).
-
[zakupy cz5] co kupiłeś ostatnio z części rowerowych
marvelo odpowiedział Puklus → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Złota biżuteria. Nie pytajcie po co. Może powieszę na choinkę? Akurat w tym kolorze była kilka złotych taniej niż czarna i czerwona. A co, niech wali po oczach. -
[kolejny rower?] Mam gravela i MTB co dalej?
marvelo odpowiedział sivesgaard → na temat → Rowery/ramy
W tamtych czasach (ta rama z widelcem pochodzi na pewno jeszcze z ubiegłego tysiąclecia, ma rurkę-prowadzenie do canti przy sztycy) MTB były na małych kołach, a to jest cross (28") z założoną z przodu oponą 29x2.0 (Furious Fred) i z tyłu 700x42 (CrossRide). Ale można to nazwać gravelem z prostą kierownicą. Ten śmietnik to w Bieszczadach, obok wiaty z miejscem na ognisko w Bereżnicy Wyżniej. Z ciekawości sprawdziłem jak to się otwiera. Niedźwiedź i tak by nie skorzystał, bo w środku były same puste flaszki po wódce. -
[humor] czyli brak sztywności na forum :)
marvelo odpowiedział next → na temat → NIERowerowe forum na max!
-
Każdy amator może wziąć byle jaki rower analogowy i bez żadnego doświadczenia zjeżdżać z alpejskiej przełęczy 80 km/h. I też może na którymś zakręcie wylecieć w krzaki, w przepaść albo pójść na czołówkę. Nie trzeba do tego żadnych papierów. Czy napędza go grawitacja czy silnik - jaka różnica?
-
[kolejny rower?] Mam gravela i MTB co dalej?
marvelo odpowiedział sivesgaard → na temat → Rowery/ramy
Baranek zbędny, ale poza tym jestem na tak. Nawet Convoy jest, wprawdzie nie modzony i na "samoróbnym" mocowaniu, ale daje po oczach (dlatego najmocniejszego trybu nie używam). -
[kolejny rower?] Mam gravela i MTB co dalej?
marvelo odpowiedział sivesgaard → na temat → Rowery/ramy
Nawet na płaskim, gdy wieje w plecy, bez problemu osiągam więcej na góralu 26" i oponach 2.4 cala. Na zjazdach to i ponad 60 km/h się zdarza. Stare napędy 3x w tym nie przeszkadzały (42/11 u mnie wcale się nie marnuje). -
Zupełnie się nie zgodzę. Shimano ma obecnie bardzo przyzwoite manetki rapidfire, które działają naprawdę lekko, precyzyjnie i wcale nie mają dużego skoku jałowego. Mam nawet stare XT (3x8, jeszcze pod canti), a takie tanie SL-M 315 mam w Madani Cabrero i byłem zaskoczony ich dobrą ergonomią i precyzją. Sam mechanizm jest wystarczająco solidny, dźwignie również (stalowy rdzeń oblany plastikiem, na pewno się nie złamie). Plastik wyświetlaczy (dość cienki i wiotki) nie ma większego znaczenia. Mechanicznie wersje na 7, 8 czy 9 raczej się nie różnią (oczywiście poza liczbą kliknięć i długością ciągniętej linki). Komplet 3x7 można kupić poniżej stówki. KOMPLET dźwigni przerzutek Manetek SHIMANO Altus SL-M315 3x7 z linkami - SLM-315 3x7 - 16954170244 - Allegro.pl
-
[wypadek] Nowa Sucha - ciężarówka na przejeździe kolejowym
marvelo odpowiedział marvelo → na temat → NIERowerowe forum na max!
Wysoce szkodliwy temat? Wręcz przeciwnie. Temat porusza ważną kwestię bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych z zaporami. Gdzie tu jest dezinformacja z mojej strony? Sam dowiedziałem się tu (poprzez własny research, ale i podane przez Ciebie informacje) wielu rzeczy na temat działania systemów zapór automatycznych (czasem nawet nie miałem świadomości, że niektóre przejazdy w mojej okolicy zostały przerobione na automatyczne), kwestii prawnych (że wyłamanie zapór w razie konieczności ewakuacji z przejazdu pokrywa OC pojazdu) i że zapory da się zwykle łatwo wyłamać. Kwestie tego ile przed przejazdem pociągu najpóźniej powinny się zamknąć szlabany, z jaką prędkością przejeżdżają takie szybkie pociągi i ile wynosiłaby ich droga hamowania wciąż mnie nurtują i dlatego drążę. A jeśli chodzi o pojawianie się pociągów to ja właśnie zwróciłem uwagę, że one nie pojawiają się znikąd i ich obecność na przejeździe (właściwie możliwa do określenie co do sekundy), przy dzisiejszej technice nie powinna być zaskoczeniem, co pozwoliłoby wyeliminować (lub znacznie ograniczyć) podatność systemu za szlabanami na ludzki błąd. Praktycznie w identycznych okolicznościach zginął kierowca autobusu kilka lat temu. Wprawdzie tam były tylko półzapory, ale nie zdołał tej wyjazdowej już ominąć z powodu usytuowania przejazdu i dużych gabarytów pojazdu, a wyłamać się pewnie bał. Bardzo dobry film, taki rzeczowy i bez propagandowego i moralizatorskiego nadęcia: -
[wypadek] Nowa Sucha - ciężarówka na przejeździe kolejowym
marvelo odpowiedział marvelo → na temat → NIERowerowe forum na max!
Na podstawie danych z map google i zapisu wideo z kabiny pociągu obliczyłem średnią prędkość pociągu na odcinku od początku peronu do uderzenia w ciężarówkę i wyszło mi około 84 km/h. Ponieważ jest to średnia, więc zakładając że pociąg hamował, samo uderzenie było przy mniejszej prędkości, a na początku wjazdu na peron było to więcej. Można pobawić się dokładniej, analizując mniejsze odcinki. W każdym razie z całą pewnością mogę powiedzieć, że na początku peronu pociąg poruszał się z prędkością nie mniejszą niż 84 km/h. Od początku peronu w Nowej Suchej do przejazdu jest około 230 metrów. A tu przykład hamowania pociągu osobowego (domyślam się, że bez pasażerów, ale to wiele nie zmienia) ze 100 km/h. -
[wypadek] Nowa Sucha - ciężarówka na przejeździe kolejowym
marvelo odpowiedział marvelo → na temat → NIERowerowe forum na max!
https://maps.app.goo.gl/3zqCgv47sNG66DM69 https://maps.app.goo.gl/t9Ss3vaKhqNfpo4T8 Ciężarówka stała na torach 40 sekund, widoczność była bardzo dobra, tory proste na około 1 km (od strony wjazdu pociągu). Ciekawi mnie, w którym momencie maszynista mógł zobaczyć tą przeszkodę na torach, z jaką prędkością jechał, w którym momencie pociąg rozpoczął hamowanie i do jakiej prędkości wyhamował. Z nagrania z pociągu nie potrafię dostrzec momentu rozpoczęcia hamowania (możliwe, że już trwało). Z jaką prędkością ten pociąg IC przejechałby przez ten przejazd normalnie? Ktoś jest w stanie opowiedzieć na moje pytania, chociaż w przybliżeniu? W porównaniu do towarowego, pociąg osobowy wiezie głównie powietrze, więc i jego droga hamowania z pewnością jest dużo krótsza. -
[wypadek] Nowa Sucha - ciężarówka na przejeździe kolejowym
marvelo odpowiedział marvelo → na temat → NIERowerowe forum na max!
Wyrażam się wystarczająco jasno i nie muszę udowadniać, że nie jestem wielbłądem. Myślałem, że jako inteligentny człowiek nie będziesz miał problemów z odczytaniem mojego przesłania, ale jedyne z czym się spotykam to znów tylko atakowanie chochoła. Praktycznie w każdej dyskusji ten zabieg jest tu stosowany. To wręcz plaga internetowych rozmów. -
[wypadek] Nowa Sucha - ciężarówka na przejeździe kolejowym
marvelo odpowiedział marvelo → na temat → NIERowerowe forum na max!
Analiza Carrionera i tak jest dużo bardziej wartościowa niż Twoje szydzenie. Naprawdę, chcesz się wpisywać w ten nurt głupkowatych komentarzy i prześcigania się w wymyślaniu jak najbardziej obraźliwych określeń i metafor na człowieka, któremu zdarzyło się popełnić błąd i który w sytuacji stresowej przestał myśleć racjonalnie, nie potrafiąc już zminimalizować skutków tego pierwotnego błędu? Jełop, dureń, kretyn, bezmózg, dzban roku, szukał mózgu po krzakach, co on miał w głowie i tym podobne? Co to wnosi? Jaką ma wartość? Chcesz być zabawny? To nie jest zabawne, a raczej żałosne i pokazuje tą czarną stronę naszego społeczeństwa, czyli zadowolenie z faktu że komuś innemu coś nie wyszło i jaki to ja jestem cwaniak, bo ja to bym zrobił to i tamto (mając wiedzę po fakcie). Żeby ocenić tego kierowcę, i to nawet nie publicznie, tylko tak na własne potrzeby, musiałbym przynajmniej z nim szczerze porozmawiać, wysłuchać go i wtedy może rzuciłoby to trochę światła na to "co on miał w głowie". Człowiek działa zgodnie ze stanem świadomości sytuacji, jaki ma w danym momencie. I raczej ma tendencje do niezakładania od razu najgorszego scenariusza. Wyobraź sobie, że wracasz ze sklepu z narzędziami, gdzie właśnie kupiłeś duży młotek. Idziesz chodnikiem i ktoś zaczepia Cię tekstem: "Ej, koleś, kopsnij szluga". Mówisz: " Nie mam, nie palę". "Dawaj, wiem że masz, albo chociaż dwie dychy". Po czym gość wyciąga nóż i wbija Ci go pod żebro. Sytuację nagrał uliczny monitoring i potem jakiś cwaniak, po fakcie powie: : "Ale łajza, przecież trzeba było walić gościa tym młotkiem w łeb", albo "wystarczyło przecież uciec i nie wdawać się w dyskusję". Ale wtedy, w danym momencie, nie znałeś przyszłości, a nawet jak się domyślałeś, że może być z gościem problem, nie brałeś pod uwagę aż tak drastycznego rozwiązania. Z tym kierowcą mógł zadziałać podobny mechanizm. On nie postrzegał wyłamania tej drugiej zapory jako rozwiązania większego problemu, który za chwilę będzie miał, tylko jako spotęgowanie już jednego problemu wyłamanej pierwszej zapory (co zrobił ze swojej winy, ale jednak moim zdaniem nieumyślnie, a zorientował się dopiero po chwili). Może nie miał świadomości, że ten przejazd jest sterowany automatem i że nikt mu tej zapory nie podniesie. Stracił cenne sekundy, a potem na naprawienie błędu poprzez siłowe pokonanie szlabanu było już za późno. Tak Cię to boli, że machał rękami? Ludzie w sytuacjach ekstremalnych robią różne dziwne rzeczy. Masz pewność, że Ty byś do końca myślał racjonalnie? Staram się nigdy ludziom źle nie życzyć, ale jednak tym forumowym cwaniakom z loży szyderców życzę, by ktoś z ich rodziny lub oni sami, na skutek jednego błędu i niesprzyjających okoliczności (bo to, że popełniają błędy jest praktycznie pewne, tyle że bez konsekwencji - nie znam ludzi nieomylnych) zostali "dzbanem roku", "jełopem", "kretynem", który "szukał mózgu po krzakach". -
[humor] czyli brak sztywności na forum :)
marvelo odpowiedział next → na temat → NIERowerowe forum na max!
Once would have been nice. -
[wypadek] Nowa Sucha - ciężarówka na przejeździe kolejowym
marvelo odpowiedział marvelo → na temat → NIERowerowe forum na max!
Ale tutaj sytuacja wyglądała tak, że te trzy samochody już stały przed zamkniętym przejazdem (dwie osobówki i na końcu ciężarówka), po czym przejechał pociąg, zapory się podniosły i zatrzymały w pozycji prawie pionowej. Nie w połowie, nie w 75%-ach, ale prawie w pionie. One były na tyle w pionie, że przeciętny kierowca, który nie zna ich dokładnej pozycji spoczynkowej mógł uznać, że już się bardziej nie podniosą. Wszak ten pion, jak widać na dołączonej przez mnie playliście z przejazdów, nie zawsze jest pionem sensu stricto. Mechanizmy mają luzy, nie zawsze są idealnie ustawione, wieje silny wiatr itp. Pierwszy samochód wjechał na ten przejazd nie od razu, ale dopiero po około dwóch sekundach od zablokowania szlabanu. Ani w trakcie podnoszenia, ani w trakcie opuszczania. Czy zrobił to z własnej inicjatywy, czy był poganiany przez następnego (może tamten zatrąbił, a na pewno lekko podjechał do przodu) i uległ? Ja tego nie wiem. Czy widział, że wciąż miga jakieś światło (moim zdaniem nie było czerwone), czy automatycznie uznał, że ono już musiało zgasnąć, skoro zapory stanęły. Też nie wiem. W każdym razie to jest nieco inna sytuacja, niż zignorowanie migającego światła i pakowanie się pod zamykające się rogatki (poprzez kontynuację ruchu) gdy zaraz ma nadjechać pociąg. Nie chodzi mi tu o formalną stronę, bo ta jest jasna, ale realną. Tu rogatki podniosły się po przejeździe pociągu i stanęły, co kierowca mógł uznać za równoznaczne z zakończeniem nadawania sygnałów świetlnych. Po prostu w życiu są takie momenty, w których łatwiej popełnić błąd niż w innych. I tyle. I to właśnie system powinien tutaj być uszczelniony, aby takie krótkie luki z podniesionymi zaporami się nie zdarzały. Nie mówcie, że tego się nie da zrobić. Pociąg to nie jest samochód, którego wcześniej nie było na drodze, ale wyjechał nagle z posesji i już na niej jest. Pociągi jeżdżą według planów, po torach, z małą amplitudą zmian prędkości, więc bardzo przewidywalnie. I jeszcze pytania do znawców kolei ode mnie dyletanta: Na ile przed przyjazdem tego drugiego pociągu zamknęłyby się te zapory, gdyby nie przejeżdżał ten pierwszy? Bo mi wychodzi, że nie więcej niż minutę. Czy gdyby na ten przejazd (gdyby jednak nie paliły się już/jeszcze światła) tuż przed uruchomieniem sygnalizacji, wjechał np. wypełniony dziećmi autobus szkolny i uległ na torach awarii, pociąg zdołałby wyhamować w tak krótkim czasie? Albo czy dałoby się wykonać w kilkadziesiąt sekund bezpieczną ewakuację wszystkich pasażerów? Z jaką prędkością poruszał się tam ten pociąg (i czy była to prędkość zgodna z zaleceniem)? Kiedy rozpoczął hamowanie? Do jakiej prędkości wyhamował w momencie uderzenia? -
[wypadek] Nowa Sucha - ciężarówka na przejeździe kolejowym
marvelo odpowiedział marvelo → na temat → NIERowerowe forum na max!
Nie. Sygnalizacja zapala się już na kilka sekund przed początkiem opuszczania zapór, natomiast gaśnie prawie zawsze z chwilą, gdy podnoszenie ustaje. Chyba że ... za chwilę będzie jechał kolejny pociąg. Tutaj niestety tak właśnie było. -
[wypadek] Nowa Sucha - ciężarówka na przejeździe kolejowym
marvelo odpowiedział marvelo → na temat → NIERowerowe forum na max!
To też żaden mój mentor, ale podnosi on kilka ważnych kwestii i to akurat on zwrócił moją uwagę na ten komentarz PKP, którego wcześniej nie analizowałem. Czy od razu trzeba takiego kogoś wyzywać? Normalnie po ludzku podchodzi do tego wypadku, jak człowiek do człowieka. I na koniec jeszcze jedna rzecz. Jeśli te szlabany nie mają znaczenia i liczą się tylko światła, to po co w ogóle je montować i utrzymywać. Jeśli czasem jedynie wprowadzają w błąd i utrudniają wyjazd. Nawet jeśli one nie utrudniają wyjazdu fizycznie, to na pewno psychologicznie, bo żaden normalny kierowca nie jest przyzwyczajony do taranowania swoim autem przeszkód. Kierowca zahamował, bo szlaban opadł mu przed samą szybą, a jeszcze nie był świadomy powagi sytuacji na tyle, żeby od razu zdobywać się na takie siłowe rozwiązanie. A tego pierwszego mógł normalnie nie zauważyć i nie celowo, a nieświadomie, na skutek błędu, zagapienia się bądź rozkojarzenia. Skoro one mogą się zamykać i podnosić kiedy chcą i jak chcą i uznajemy że to nie ma znaczenia, bo i tak liczą się tylko światła, to jednocześnie podważamy ich oryginalny sens. Jeśli przejazd z zamkniętą zaporą uznamy za lepiej zabezpieczony niż bez, to każde podniesie zapory które jednocześnie nie zezwala na przejazd jest w pewnym sensie także zwiększaniem zagrożenia, bo pozbywa się chwilowo jednego poziomu zabezpieczeń. Jeśli poprosisz kogoś o pomoc przy wyjeździe tyłem z luki parkingowej na ruchliwą ulicę i ten ktoś kilka razy powtarzając: "stój, jeszcze nie" w końcu da sygnał ręką do siebie, ale dalej będzie wołał: "stój" to chyba też będziesz miał do niego pretensje, że dawał sprzeczne sygnały, bo może się tak zdarzyć, że jednak ruszysz reagując na gest, ignorując ostrzeżenie głosowe. Tak działa psychologia. Tak działają odruchy. Kierowca zrobił wszystko odwrotnie niż podpowiada logika. A wystarczyło po prostu przestrzegać zasad i przepisów i do tragedii by nie doszło. No właśnie logika działa inaczej. Na logikę to podnoszenie się zapór na chwilę, nie dające formalnej możliwości wjazdu jest wbrew logice, niezależnie od tego jak to niektórzy próbują tłumaczyć działaniem automatycznego systemu. Gdyby w tamtym przypadku zapory się nie podniosły, do wypadku by nie doszło. Nie trzeba być ekspertem, by uznać taki system za zły. Jak na dzisiejsze czasy jest wręcz prymitywny.
