Skocz do zawartości

marvelo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 795
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez marvelo

  1. Te są realnie węższe niż nominalnie, a wersja 45 mm będzie mieć właśnie około 42 mm szerokości: Opona rowerowa CONTINENTAL TERRA TRAIL 700x45C 28x1.70 TR GRAVEL zwijana - 4019238064476 - 18273148247 - Allegro
  2. Mdou Moctar - Afrique Victime Norman Greenbaum - Miss Fancy
  3. Ale o co chodzi? Wyrażaj się jaśniej, bo się przyczepiłeś i nie wiem czego. Ja mówię o jednorazowych bateriach, gdzie w świecie najpopularniejszych w codziennym użyciu ogniw AA/AAA królują te alkaliczne (i one są najbardziej opłacalne). Litowe to jakaś nisza, do specyficznych zastosowań (np. lampy błyskowe). A cynkowo-węglowe są dołączane "na sztukę" do chińszczyzny w zestawie, bo są najtańsze. Na dłuższą metę są zupełnie nieopłacalne. Większość urządzeń przenośnych wyposażonych w akumulatory ładowalne i pojazdy napędzane elektrycznie (rowery, skutery i samochody elektryczne) wciąż stosuje obecnie akumulatory litowo-jonowe. Zestaw akumulatorów w Tesli Model S waży około 500 kg. A i tak diesel przejedzie więcej na 50 kg oleju napędowego. Paliwa kopalne to wciąż świetne, skoncentrowane źródło energii przy którym akumulatory mogą klękać.
  4. Chyba jednak zbyt mało znasz zimowe warunki jazdy rowerem. Śniegu i lodu są setki rodzajów, ta sama ścieżka dziś może być zupełnie inna niż wczoraj, choć pozornie nic się nie zmieniło, a jedynie w nocy były wahania temperatury i wilgotności. Do utrzymania równowagi na rowerze w zimie, zwłaszcza na grząskim śniegu, koleinach, lodzie potrzeba dużo miejsca. Nie jedziesz tam gdzie chcesz, jak po sznurku, tylko tam, gdzie chce i pozwala na to rower. Pod kołami opór zmienia się drastycznie, co chwilę. Masz plamę lodu, gdzie nie ma prawie żadnych oporów, a za chwilę wsysający śnieg (nawet pozornie ubity) działający jak hamulec, rozjeżdżający się na boki (raz bardziej w lewo, raz w prawo) i nie dający żadnych szans na jazdę po zamierzonej linii. Dlatego gdy ścieżka jest wąska, a po bokach śnieg po kolana, jazda często jest praktycznie niemożliwa i żadna technika tego nie zmieni. Pozostaje jeszcze kwestia dostarczania mocy na koło napędowe. Rower to nie motocykl terenowy, gdzie masz manetkę gazu i możesz w dowolnym momencie płynnie dostarczyć napęd. Jazda po śniegu na rowerze z prędkością pieszego (nawet po płaskim) wymaga często mocy jakiej trzeba przy 40 km/h po asfalcie albo i więcej ( i to dostarczanej dużo bardziej płynnie). Nawet jeśli jakąś ścieżką da się z największym wysiłkiem jechać te kilka kilometrów na godzinę, to dla mnie trochę mija się to z celem. Tak można pokonać kawałek (bo to dobry trening core i płynności pedałowania), ale ogólnie to jednak powinna być jazda, chociaż te kilkanaście kilometrów na godzinę. Wtedy wiem, że jadę rowerem. Z tym brakiem możliwości jazdy jak po sznurku zimą wiąże się też ryzyko jazdy w gęstym ruchu. W lecie wielokrotnie jestem wyprzedzany przez samochody "na gazetę" i wielkiego stresu to we mnie nie rodzi, ale w zimie to co innego i uciekam w boczne uliczki, nawet jeśli mam jeździć ciągle w te same miejsca.
  5. Podliczyłem kilometry od początku tego roku i wyszło 430 km na kolcach góralem 26", 30 km damką i 30 km góralem 29". Na głównych drogach już praktycznie sucho, ale na bocznych wciąż zalega sporo śniegu, takiego że kolce wciąż się przydają. Po lesie tej zimy wiele nie jeździłem bo śniegu było po prostu za dużo, a jak wydeptana ścieżka to zwykle za wąsko i nierówno, by komfortowo jechać. Dzisiaj 22 km, wciąż sporo po białym, ale już prawie upał (2-3 st.C na minusie). Mam takie fajne miejsca góra-dół pomiędzy ulicą Stokową a Ułańską (np. Bieleszy, Nasieckiego, Czuby), które idealnie się w zimie sprawdzają, bo ruch tam znikomy, a jakiś pług przejedzie i nawet gdy spadnie dużo śniegu można trochę pośmigać, choć te same podjazdy są odczuwalnie 2x cięższe niż latem. Wiecie, taki śnieg niby ubity a tak wsysa i się zapada pod kołem, że ledwo da się jechać. Dłonie i stopy mi szybko marzną i w - 18 st. C (przy takiej najniższej w tym roku jeździłem) to wytrzymuję góra godzinę, ale dobre i to - człowiek się hartuje i nic mnie tej zimy nie brało, nawet katar.
  6. Baterie litowe mają dużo większe możliwości prądowe (napięcie nie spada przy dużych obciążeniach), ale w większości zastosowań liczy się głównie pojemność i pod tym kątem je porównywałem.
  7. Możesz tak zrobić, powinno się dać wyregulować, by to akceptowalnie działało, bo różnica skoku jest niewielka.
  8. Z łańcuchami to jest tak jak z popularnymi bateriami AA/AAA. Absolutnie najtańsze są cynkowo-węglowe, ale zupełnie nie opłaca się ich kupować, bo tanie alkaliczne (np. A-Force z Action) wychodzą dosłownie symbolicznie drożej za sztukę (i tak poniżej 1 zł), a mają kilkakrotnie większą pojemność i odporność na duże prądy. Są jeszcze baterie litowe, ale te, choć faktycznie mają największą pojemność, są znacznie droższe (nawet 10 zł/szt) i na dłuższą metę przelicznik mAh/zł wychodzi w nich niekorzystnie. Najlepszy jest właśnie złoty środek. Te najtańsze łańcuchy KMC (taki jak Twój i seria Z), Shimano HG40, YBN, Sunrace, Accent, to właśnie takie baterie cynkowo-węglowe. Wydają się najtańsze, ale w ostatecznym rozrachunku wychodzą najdrożej i dają najwięcej odpadów. Zupełnie bez sensu. Przyzwoity łańcuch na 7/8 biegów to właśnie KMC X8, Shimano HG71 (a jeszcze lepiej stary HG50), może jakiś Sram PC850/870. Można też stosować łańcuchy 9-rzędowe, choć np. KMC X9 nie jest zauważalnie trwalszy niż X8 (choć bywa symbolicznie tańszy i jest ze 30 g lżejszy). Jak za 50-60 zł to bardzo przyzwoita korba. Ja ten przymiar wykorzystuję tylko do szybkiej oceny. Pokazuje sumaryczne zużycie rolek i sworzni, ale coś tam widać i jak nawet 0.75% nie wpada to wiem, że łańcuch jeszcze dobry, a jak wpada to dokładnie sobie ocenię na gwoździu obok nowego. Jeśli się rotuje łańcuchy to im częściej tym lepiej, ważne by nie przeciągnąć za długo, gdy już kolejny przeskakuje. W warunkach szosowych takie zmiany z sugerowanymi łańcuchami robiłem czasem po 1500 km i nie było problemów, ale częściej lepiej. Ja lubię wszystkie biegi i wszystkie wykorzystuję, ale akurat ta dwójka zużywa się najszybciej bo jest wykorzystywana z każdą z przednich zębatek i realizuje różne przełożenia, a ponadto naprężenie łańcucha jest często wysokie, bo kombinacja 32/24, albo 22/24 jest używana na podjazdach, przy ruszaniu, w jeździe po grząskim, dającym duży opór śniegu lub piachu. Najmniejsze zębatki kasety są wykorzystywane praktycznie wyłącznie z blatem, gdy prędkość, a naprężenie łańcucha mniejsze i bardziej równomierne (duża kadencja). Stąd mniejsze zużycie. Jak dla mnie jest to wystarczająca ochrona, a przy oponach z kolcami i jeździe w śniegu pełne błotniki mogłyby szorować o oblepione opony i kolce. W damce mam pełne błotniki (właśnie Orion) i bardzo je cenię, ale tam mam opony 700x32.
  9. Tu aktualnie założony łańcuch KMC X8 (przymiar Bike-Hand wpada już stroną 1%). To jest kaseta zimowa (ta powyżej, na aktualnie założonch kołach zimowych z oponami z kolcami), tej zimy zrobione już ponad 400 km, ale już kilka poprzednich przejeździła. Na drugich, letnich kołach mam też GH41, już chyba ze trzy sezony. Trudno mi dokładnie określić przebieg kaset i łańcuchów, ale myślę że na jednej kasecie HG41 i trzech łańcuchach KMC X8 można zrobić z 10 000 km bez specjalnego dbania o napęd. Ja w zimie smaruję łańcuch czymkolwiek, nawet oliwką dla niemowląt, olejem silnikowym, olejem do pił. Po jeździe w soli zwykle i tak lekko zardzewieje. Tak letnia kaseta wygląda tak: W lecie łańcuch smaruję zwykle olejem SpeedClean teflon + wosk. Próbowałem doszukać się w swoich zapiskach przebiegu, ale nie znalazłem dokładnie. Ta ma około 4000 - 5000 km. Jednak na na lato założę pewnie nową i znów dwa, trzy łańcuchy, bo mam już skrajnie zużyte rolki przerzutki, a szkoda dawać nowe (stosuję BBB albo Tackx na maszynówkach) do starego łańcucha. Bywało, że w szosówce zajeżdżałem kasety i blaty do takiego stanu:
  10. Manetka na 7-kę to nie majątek: Manetka Altus SL-M315 prawa 7rz Shimano - Biostern Te łańcuchy KMC HV500 wciąż są tanie: Łańcuch KMC HV500 116 og.6/7rz. szaro - Biostern Ale moim zdaniem są znacznie gorsze niż KMC z serii X (o więcej gorsze niż to wynika z różnicy w cenie, więc na dłuższą metę nieopłacalne, podobnie jak te z serii Z). A poza tym nie mają w komplecie spinki, więc trudniej je przekładać. Mają też uproszczone kształty blaszek (bez podcięć i wygięć), co powoduje bardziej toporną zmianę biegów. Ten jest wyraźnie lepszy: Łańcuch KMC X8 srebrno/szary box - Biostern Z tanimi napędami nie ma co się pieścić. Przy obecnych cenach kaset i łańcuchów najlepiej od razu kupić dwa (maksymalnie trzy) łańcuchy do jednej kasety i rotować (zmieniać co kilkaset km), zakładając zawsze najkrótszy. Taki zestaw można zajeździć do samego końca (do igiełek), jeśli mamy tanią korbę (np. TY301), a jeśli korba lepsza można trochę wcześniej założyć znów nową kasetę i dwa/trzy łańcuchy. Z moich doświadczeń wynika, że jeśli używa się całego zakresu kasety i wszystkich zębatek korby, to nie ma żadnego przeskakiwania aż do samego końca. Mój rower górski w wersji zimowej wygląda obecnie tak (widać, że nie oszczędzany):
  11. Raczej dlatego, że pokrywa miała lewy gwint i nie miała szans się odkręcić, gdy odkręcał w lewo. Rozbierałem parę wolnobiegów (do serwisu w dawnych czasach, gdy były drogie, lub do zamocowania w imadle, gdy nie miałem klucza, a wolnobieg i tak był już do wymiany) i zawsze ta pokrywka (będąca stożkiem łożyska wolnobiegu) miała lewy gwint. Zresztą, z tego co mówi ten gość na filmie, najpierw chciał usunąć pokrywkę, mając w zamiarze zapewne zamocowanie pozostałości w imadle. Ale jak widać, czasem niechcący można odkręcić w ten sposób cały wolnobieg.
  12. Bomb Iran (1980) · Vince Vance & The Valiants Glass Beams - 'Mahal'
  13. Obręcz rowerowa Accent 29"/ 622mm 32 H hamulec: tarczowy • Cena, Opinie - Allegro Piasta przednia Shimano HB-QC400 100x9mm QR Centerlock 32h • Cena, Opinie - Allegro Piasta tylna Shimano FH-QC400-HM HG 8-12rz 135x9mm QR Centerlock 32h • Cena, Opinie - Allegro Piasta Shimano EFHM8000BZA 8/ 9/ 10/ 11 biegowa 32 H • Cena, Opinie - Allegro Szprychy SAPIM Race | CentrumRowerowe.pl lub nawet Szprychy SAPIM Laser | CentrumRowerowe.pl (zwłaszcza tylne NDS).
  14. Ale który kolega powyżej?
  15. Ten rower jest znacznie lepszy niż te z marketu. Ma aluminiową ramę, osprzęt Shimano (i to wcale nie najtańszy Tourney, np. klamkomanetki Alivio), piasta tylna pewnie już na kasetę (7 biegów?), hamulce cantilever, ale też nie jakieś oblewane plastikiem blaszane wytłoczki. Nawet korba jest Shimano i nie wygląda na zużytą (pewnie znikomy przebieg, więcej stał jak jeździł). Handlarz pewnie rozebrałby go na części i za same klamkomanetki wołał 100 zł (jako retro/vintage - mogą się nadawać do przeróbki szosówki na prostą kierownicą, bo są kompatybilne z hamulcami szosowymi). Bez wstydu możesz go wystawić za więcej. Rama mała, więc dla jakiegoś małolata, kobiety lub niskiego faceta jak znalazł, jako rower do tłuczenia, np. zimówka. Brak amortyzatora to atut, bo przynajmniej nic nie będzie tłukło. Tanie amortyzatory to gwarantowane luzy na goleniach i półtora kilograma wagi więcej.
  16. Niemcy mają już swoje "ubogacenie kulturowe": Francuzi również:
  17. Iran: Khamenei issues fatwa banning women from riding bicycles - NCRI
  18. David Hicken - Mischief Lina Gervasi - Oblivion (Theremin version)
  19. To samo przełożenie (prawie, bo 50/11 jest ciut dłuższe niż 42/11) Korekta: oczywiście chodziło mi o 50/13. https://i.postimg.cc/yx1GG3Q2/Zrzut-ekranu-(1).png https://i.postimg.cc/GpzGQBD0/Zrzut-ekranu-(4).png
  20. To samo przełożenie (prawie, bo 50/11 jest ciut dłuższe niż 42/11) realizowane przy pomocy większych kół łańcuchowych, a w dodatku przy korzystniejszej linii łańcucha (mniejszy przekos), daje nieco większą sprawność przekładni, czyli mniej energii traci się na tarcie. To jeden aspekt. Drugi jest taki, że mając większe blaty na korbie zyskujesz dwa, trzy, dłuższe maksymalne przełożenia, co daje możliwość uniknięcia konieczności stosowania wysokiej kadencji w sytuacji, gdy osiąganie prędkości powyżej tych 40 km/h jest ułatwione przez spadek terenu, wiatr w plecy lub cień aerodynamiczny. Wystarczy mieszkać na wyżynie, jeździć często w grupie i już okazuje się, że te wyższe prędkości wcale nie są sporadyczne. Wysoka kadencja też pociąga za sobą koszty. Kręcenie 90-100 obr/min to znacznie więcej sił inercyjnych wynikających z niewyrównoważenia układu niż przy kadencji 70-80 obr/min. Wymaga to angażowania dodatkowych mięśni, by ustabilizować tułów i nie podskakiwać na siodełku. Mając jako najszybsze przełożenie 42/11 wszystkie sytuacje gdy jedziesz powyżej 40 km/h wymagają już stosowania kadencji powyżej 80/obr/min. 50 km/h to już 100 obr/min. Mając 53 zęby na blacie (i 11 na kasecie) te 50 km/h możesz jechać na kadencji 80 obr/min. Gdy np. masz łagodny zjazd ciągnący się przez 3 km, a dodatkowo wieje wiatr w plecy to znacznie dłużej utrzymasz prędkość gdy nie musisz cały czas kręcić 100 obr/min, tylko znacznie wygodniejsze 80 obr/min. Nie wiem jakie macie te fitnessy, ale ja nie mam problemu z zajęciem na swoich dość aerodynamicznej pozycji i na zjazdach wielokrotnie przekraczałem 70 km/h, a na prostej z wiatrem też te 45-50 km/h można docisnąć. W sezonie letnim, gdy jestem już w formie, średnie 30 km/h na trasach 30-50 km się zdarzały, a 27-28 to już praktycznie norma (a jestem kategoria 50+).
  21. Kara kamienowania (formalne słowo prawnicze to "lapidacja") wciąż figuruje w kodeksie karnym Iranu (dumnie nazwanym Islamic penal code), w artykule 225, jako kara typu Hadd, czyli najcięższa z kategorii kar, ustanowiona przez Allaha i niejako obligatoryjna. Islamic_Penal_Code.pdf Lapidation shall be the fixed corporal punishment of a married adulterer and a married adulteress. Where execution of lapidation is not possible, the married adulterer and the married adulteress will be subjected to death penalty upon suggestion of the final judgment issuing court and agreement of the Judiciary Chief, if the crime is established by evidence. And, otherwise, it will make either subject to one hundred lashes. Przy głębszym poznaniu, islam niemal pod każdym względem jest radykalny i oparty na brutalności, wzbudzaniu strachu, terroru. Polecam film oparty na faktach: "The stoning of Soraya M."
  22. Nie szkoda było zakresu przełożeń dla kilkuset (300-500?) gramów oszczędności? Zakresu, który w zimowych warunkach, gdy mamy choć trochę grząskiego śniegu ogromnie podnoszącego opory przydaje się jeszcze bardziej niż w lecie. Przy tarczy 38 z i wolnobiegu 14-28 to za wiele nie nawojujesz w takich warunkach.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...