marvelo
Użytkownik-
Liczba zawartości
4 036 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
8
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez marvelo
-
C@Turysta05 zupełnie mnie Twoje dyrdymały nie interesują. Nie masz poglądu na rower a strugasz mędrka z wyzwiskami o złodziejach... Sam ostatnimi czasy byłem mocno zdziwiony jak nowy łańcuch XT nie dogadał mi się z koronką stalową 22T. Wystarczyło trochę więcej jazdy fullem* po "wypłaszczonych" odcinkach i tyle. Nigdy takiego przypadku nie miałem w ogólnej jeżdzie na 3x choć napędy szły w tysiące ogólnego przelotu. Oczywiście po 200-300 km pewnie się dogada, koronki nie wyrzuciłem ale nie oddasz klientowi może nawet "specyficznemu" roweru z ślizgającym się łańcuchem. Kumasz bazę czy jeszcze ci coś wytłumaczyć bo przyjdzie taki na forum z pretensjami, że mu strzela w napędzie i będziesz pierwszy do plucia i wyzwisk od złodziei. Jak widzisz gość robi 600km w dwa lata wiec są róże przypadki. Może te 600km to pod górę, na twardo z łańcuchem co sami tu piszecie, że demoluje kasetę po kilkuset km. Jesteś taki kozak to napisz na priv do gościa niech ci poda adres tego serwisu, jedz tam i zwyzywaj od oszustów. Masz odwagę? zy ten post na forum jest obraźliwy: - Google Search Tyfon79, zgłosiłem Twój post do moderacji, bo zaraz zamkną temat. Od siebie dodam jeszcze, że jak poczęstujesz kogoś takim tekstem, to nikt nie będzie chciał z Tobą dalej rozmawiać, Tyfon79. W ogóle nie panujesz nad emocjami i nie potrafisz wyrazić nawet słusznych uwag w normalny, kulturalny sposób, z poszanowaniem drugiej strony. Można komuś coś wytknąć, ale nie w taki sposób.
-
Jeśli dętka nie trzyma ciśnienia "wcale", to znaczy że jest gdzieś dziura albo nieszczelny jest wentyl. Generalnie im cieńsze ścianki ma dętka butylowa, tym słabiej trzyma ciśnienie, ale nie spotkałem jeszcze takiej (nawet ultra cienkie Maxxis Flyweight), która nie trzymałaby wcale i nie miała ewidentnie jakiejś wady. Z mojego doświadczenia z dętkami TPU (ja mam RideNow w wersjach 700C, mtb 26" i mtb 29"), lateksowymi i butylowymi (o różnej grubości ścianki) wynika, że najgorzej trzyma ciśnienie lateks, najlepiej gruby butyl, a TPU są porównywalne do ultra lekkich butylowych. Wadą TPU jest to, że bardzo małe dziury są trudne do zlokalizowania nawet w wodzie. Ich materiał jest mniej rozciągliwy i wymagałyby pewnie rozdmuchania aż do trwałego odkształcenia, by uwydatniły się dziury, których nie widać gdy dętka nie jest zamknięta w oponie i panuje w niej niskie ciśnienie.
-
ЗОЛУШКА / А.Архиповский / Исполняет Монах Авель Razvan Stoica - Dance of the goblins (Kamerata Stradivarius)
-
[~5000] rower na asfalt z korbą jednorzędową >50T
marvelo odpowiedział pcmspm → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
Optymalna kadencja zależy od intensywności wysiłku (zapotrzebowania na moc) i jak najbardziej kadencja 70 obr/min może być właśnie kojarzona z taką jazdą dla przyjemności z umiarkowaną intensywnością. Im wyższa moc, tym z reguły będzie wymagana wyższa kadencja (oczywiście do pewnej granicy). (PDF) Optimal cadence selection during cycling -
[humor] czyli brak sztywności na forum :)
marvelo odpowiedział next → na temat → NIERowerowe forum na max!
-
Może od razu prewencyjnie zamknąć całe forum? Powyższy post jest kolejnym przykładem Twojego skrajnego braku kultury w wyrażaniu się na tym forum i braku szacunku do innych użytkowników.
-
Greg1, też chcesz? Czy ten post na forum jest obraźliwy: Ty człowieku naprawdę cierpisz na jakąś manię i powinieneś zgłosić się do lekarza od głowy. Już kilka tygodni temu zakończyłem dyskusję z Tobą bo nie słuchasz innej strony tylko cały czas jesteś nakręcony swoimi teoriami. Napisałem Ci też, żebyś już mnie więcej nie cytował a Ty dalej to robisz. Lecz się, no chyba, że jesteś też "foliarzem" i lekarzy uważasz za szarlatanów a współczesną medycynę za zło wcielone... - Google Search
-
Tyfon79 (to moja reakcja na ten post, z tą analogią do faszyzmu, tak go uraziła) : Czy ten post na forum jest obraźliwy: Nawet niemaszki mają tylko mały % wypadków mniej. Zapewne zatem nikt nie ma ochoty cudować nad taką małą liczbą potencjalnych ofiar. Do piachu i tyle w temacie. Posądzam, że w innych krajach podejście jest jeszcze bardziej pragmatyczne zwłaszcza tam gdzie takie wypadki to margines bo tak mała jest kolej.O ile ktoś nie jest całkowitą amebą umysłową przeznaczoną do utylizacji nikt nawet nie próbuje się wbić jak tylko zaczynają mrugać czerwone bo wie, że piorunem śmignie pociąg. 5 minutes ago Można uznać, że ten post jest obraźliwy i narusza standardy debaty publicznej, głównie ze względu na użyty język oraz pogardliwy stosunek do życia ludzkiego. Oto szczegółowa analiza kontrowersyjnych elementów: Dehumanizacja i agresja: Określenia takie jak „ameba umysłowa” czy „przeznaczona do utylizacji” są skrajnie obraźliwe. Przyrównywanie ludzi do organizmów jednokomórkowych lub odpadów („utylizacja”) to klasyczne przykłady mowy nienawiści lub silnej agresji słownej. Cynizm wobec śmierci: Fraza „Do piachu i tyle w temacie” w kontekście ofiar wypadków świadczy o rażącym braku empatii i przedmiotowym traktowaniu ludzkiego życia. Język pogardy: Sformułowanie „niemaszki” ma charakter lekceważący i może być odebrane jako szowinistyczne, choć w polskim internecie bywa używane potocznie, to w tym zestawieniu wzmacnia negatywny wydźwięk posta. Podsumowanie: Post wykracza poza ramy merytorycznej dyskusji. Większość moderatorów forów internetowych zakwalifikowałaby go jako naruszenie regulaminu (obrażanie innych, szerzenie nienawiści, używanie wulgaryzmów behawioralnych). Jeśli chcesz zgłosić takie treści, warto zapoznać się z poradami dotyczącymi bezpieczeństwa w sieci na stronie Gov.pl.
-
Tak z ciekawości poprosiłem sztuczną inteligencję o analizę odpowiedzi, jaką otrzymałem od moderatora sznib-a. Oto wynik: Czy ten post na forum (odpowiedź moderatora) jest obraźliwy: Nawet nie chce mi się czytać całej wiadomości. Krótko; kiedyś w temacie tematów drażliwych doszliśmy do porozumienia że zostają, jeśli będzie w nich kulturka, spokój i porządek. W przeciwnym wypadku będą zamykane. Wczoraj patrz a tu 7 zgłoszeń od Ciebie z tematu o motoryzacji, niektóre wyrwane ze środka tegoż tematu. I co, oczekujesz że będę poświęcał prywatny, cenny czas żeby przebijać się przez dziesiątki postów żeby rozsądzić czy ktoś tam kiedyś w tym temacie coś źle napisał? Ni huhu. - Google Search Inny przykład (tym razem szajbna): Czy ten post na forum jest obraźliwy: marvelo płacz nic nie pomoże, zabawki schowane , piaskownica zamknięta, trzeba żyć dalej, masz jakieś życie czy nic Ci nie zostało ? Ps. Pamiętaj ze są specjaliści i jesli masz problem na pewno znajdą rozwiązanie, choć na NFZ może być długa kolejka , w tym czasie jeśli musisz załóż jakiś wątek, napisz kilka długich postów, może poczujesz sie lepiej, zdrowia życzę. - Google Search Chcecie więcej?
-
Jeśli się komuś coś zarzuca i kogoś o coś oskarża, to trzeba to poprzeć dowodami. Liczą się fakty, a nie co się komu wydaje. Wszystkie wrzutki filmowe z YT miały swój cel, sens i stanowiły rozwinięcie tego, co napisałem na wstępie, krótko po założeniu tematu o motoryzacji, by zachęcić innych do dyskusji. Wiem, że nikomu nie będzie się chciało wracać i szukać, więc zacytuję ten post w całości i wtedy możecie zgłaszać zarzuty, że nie ma tam mojego wkładu, że prowokuję, że jestem kłótliwy, że obrażam innych uczestników, że mam złe intencje i że w ogóle to nikomu nie potrzebne, nic nie wnosi, a temat kontrowersyjny. Tak brzmiał ten post (po którym dołączyłem film zatytułowany Traction, Friction circles, anti roll bars and ABS, który miał być rozwinięciem wspomnianych zagadnień): Nie wiem, czy ktoś tu zagląda (kolarze nie interesują się jazdą samochodem?), ale będę kontynuował (możecie to sobie nawet nazywać moją kolejną "krucjatą" czy "misją"). Ruch wszelkich pojazdów naziemnych jest możliwy dzięki tarciu, czyli sile występującej pomiędzy oponą a nawierzchnią. Często przedstawia się przyczepność opon we wszystkich kierunkach jako okrąg (czasem nieco spłaszczony). Po polsku widziałem mało materiałów na ten temat, ale chyba można mówić "okrąg tarcia", "koło tarcia". Po angielsku warto szukać pod hasłem "friction circle", "traction circle", "grip circle". Jako wprowadzenie niech będzie taki krótki artykuł: https://www.cozadzien.pl/styl-zycia/dlaczego-samochod-wpada-w-poslizg-kolo-przyczepnosci-opon/70263 Zrozumienie tego zagadnienia jest kluczowe dla optymalnego wykorzystania przyczepności w celu wyciśnięcia wszystkiego z opon , niezależnie czy chodzi nam o bezpieczeństwo czy po prostu dla jak najszybszego pokonania zakrętu, jak najlepszego hamowania czy rozpędzania (w końcu czasem chodzi o "performance", przecież wielu z nas tutaj ma zacięcie sportowe nie tylko w jeździe na rowerze i mamy coś takiego, że chcemy wszystko robić jak najlepiej, jak najskuteczniej). Innym zagadnieniem jest tzw. "slip curve", czyli w jaki sposób stopień poślizgu ma wpływ na przyczepność opon. Od razu mówię, że opona wcale nie uzyskuje najlepszej przyczepności wtedy, gdy w ogóle się nie ślizga (jakkolwiek absurdalnie to brzmi), a ABS wcale nie jest zaprogramowany tak, by nie dopuszczać w ogóle do poślizgu. Rzecz w tym, że te "slip curves" są różne dla różnych nawierzchni i rożnych opon i żaden system elektronicznego wspomagania, zaprogramowany w fabryce (czy to ABS, kontrola trakcji czy system stabilizacji toru jazdy) nie może działać optymalnie w każdych warunkach, a jest tylko bardzo dużym kompromisem i jest zwykle nastawiony na bezpieczeństwo (uwzględniając statystycznego, niezbyt doświadczonego kierowcę), a nie na osiągi. Dlatego osobiście nie jestem zwolennikiem obowiązkowego wyposażania samochodów w te urządzenia, zwłaszcza gdy obecnie w wielu autach już nawet kontroli trakcji nie da się wyłączyć (no, chyba że rwąc bezpieczniki, ale to też bywa już utrudniane przez producentów, bo samochód może przejść wtedy w "limp mode" - u mnie na szczęście nie przechodzi;-)). Jak wspomniałem, po polsku nie znalazłem wielu cennych materiałów szkoleniowych dla kierowców chcących doskonalić swoje umiejętności za kierownicą (poza typowym politycznie poprawnym bełkotem o bezpieczeństwie) i rozumieć co, jak i po co, ale po angielsku jest tego naprawdę sporo. Choćby linkowany już filmik ze świetnej szkoły jazdy "Team O'Neil". Jak ktoś ma coś ciekawego to niech wrzuca, albo dzieli się własnymi doświadczeniami i przemyśleniami. Możemy potem lecieć post po poście i zobaczymy, kto pierwszy wniósł tam złe emocje, zaczął robić osobiste wycieczki, podważać moje kompetencje jako kierowcy, wyśmiewać "moich" ekspertów, używać prowokującego, wulgarnego języka, pisać szydercze komentarze nie mające żadnego związku z tematem itp. No, proszę, dowody. Punkt po punkcie. Inaczej to będzie tylko obalanie chochoła, czyli jakiegoś uporczywie lansowanego tu przez niektórych mojego wypaczonego obrazu, jaki wytworzyło sobie w głowach paru pałających nienawiścią do mnie członków tego forum. Czy ktoś w ogóle zgłosił jakiś mój post z tego tematu do moderatora? Temat bez problemu mógł istnieć dalej z pożytkiem dla wszystkich. Wystarczyło wyhamować pewne emocje i usunąć "lożę szyderców", która zawsze się zlatuje pod wszelką moją działalnością na tym forum by wbić kilka szpilek, narobić trochę smrodu, a których zupełnie nie interesuje sam temat. Ale nie, moderator sznib nie będzie przecież się wysilał i wnikał. Pokazać władzę tak, ale już wykazać trochę pokory, pochylić się nad tematem, by może uratować to, co jest tam wartościowe to nie. A jak ktoś prosi o ponowne przemyślenie decyzji to dowie się, że w gruncie rzeczy jest tylko śmieciem, nie wartym nawet udzielenia kulturalnej odpowiedzi. No bo jak ktoś szczyci się tym, że nawet mu się nie chciało przeczytać całej wiadomości na PW, to jak to traktować?
-
No przecież nie SRAM.
-
Z niepisaniem to ja wiem, że Ty nie masz problemu, bo poważny problem to Ty masz ze skleceniem kilku zdań poprawnie. A żeby zrozumieć moje monologi (dialogi też były), musiałbyś się najpierw nauczyć czytać. Ale czytać ze zrozumieniem. No i co, pasuje taki ton? Tak chcesz dalej rozmawiać? Na Twoje problemy też są specjaliści, choć na NFZ może być długa kolejka. Widzisz? Każdy ma jakieś problemy.
-
Piaskownica, powiadasz? To właśnie tacy jak Ty, Twój przedmówca i jeszcze paru innych traktują to forum jak piaskownicę i tylko czyhają, by komuś zdeptać babkę lub zamek z piasku, albo cieszą się, gdy zrobi to ktoś inny. Wasze wypowiedzi nie wnoszą żadnej wartości, niczego nie budują. Psują tylko atmosferę, antagonizują. To właśnie takich typów moderacja powinna prewencyjnie usuwać na jakiś czas, przynajmniej z tematów w których nie mają nic do powiedzenia. Podobno dodałeś mnie do ignorowanych? To po co tu przylazłeś? Za taki właśnie post powinno być ostrzeżenie. To nic więcej niż "osobista wycieczka". Szajbna i marcin_ostrów to samo. A jeszcze towarzystwo wzajemnej adoracji daje sobie za taki syf plusy. To jest naprawdę upadek moralny tego forum.
-
Twój wkład w rzeczony wątek motoryzacyjny stanowiły trzy posty (takie po jednym zdaniu), nie mające żadnego związku z tematem, a będące jedynie szyderstwem i atakiem na moją osobę. Wniosłeś tam tylko smród, a merytorycznie okrągłe zero. Mam je przytoczyć, czy sam znajdziesz?
-
Można, ale moderator sznib ma na to wywalone, bo: I co, oczekujesz że będę poświęcał prywatny, cenny czas żeby przebijać się przez dziesiątki postów żeby rozsądzić czy ktoś tam kiedyś w tym temacie coś źle napisał? Ni huhu. Panie sznib, ta funkcja wymaga, oprócz pasji i chęci poświęcania swojego prywatnego, cennego czasu, także pewnych kwalifikacji moralnych, których pan nie posiadasz. Władza wiąże się z odpowiedzialnością i trzeba do niej dorosnąć. Forum nie istnieje bez jego członków, z których każdy poświęca tu swój cenny, prywatny czas, by komuś pomóc, rozwinąć jakiś ciekawy temat, prowadzić konstruktywne dyskusje. Jak pan nie potrafisz pomóc i stworzyć przyjaznej atmosfery, to przynajmniej nie przeszkadzaj. Okazywanie poczucia wyższości innym członkom poprzez aroganckie odpowiedzi ( typu: "Nawet mi się nie chce czytać całej wiadomości", albo "Ni huhu") tylko pokazuje, że nie powinieneś wykonywać takiej funkcji, bo nie szanujesz innych.
-
Angels We Have Heard On High - The Petersens
-
[opony] Opony 29 do MTB, asfalt/szuter 50:50
marvelo odpowiedział boogeyman → na temat → Koła rowerowe
-
Astrud Gilberto Featuring Chet Baker - Far Away
-
Mam Ci przypomnieć cały kontekst? To było w temacie o wypadku na przejeździe kolejowym w Nowej Suchej, gdzie użyłeś takich zwrotów w odniesieniu do osób, które z jakichś powodów dają się złapać w pułapkę automatycznych zapór na przejazdach kolejowych: Nawet niemaszki mają tylko mały % wypadków mniej. Zapewne zatem nikt nie ma ochoty cudować nad taką małą liczbą potencjalnych ofiar. Do piachu i tyle w temacie. Posądzam, że w innych krajach podejście jest jeszcze bardziej pragmatyczne zwłaszcza tam gdzie takie wypadki to margines bo tak mała jest kolej. O ile ktoś nie jest całkowitą amebą umysłową przeznaczoną do utylizacji nikt nawet nie próbuje się wbić jak tylko zaczynają mrugać czerwone bo wie, że piorunem śmignie pociąg. Mówienie o ludziach mniej sprawnych intelektualnie, że są przeznaczeni do utylizacji i w ogóle gloryfikacja pragmatycznego podejścia do eliminowania takich jednostek to język faszyzmu (i innych reżimów totalitarnych). Z tych słów bije pogarda dla ludzkiego życia, więc nie dziw się, że przypomniałem czego dokonywali faszyści i że też uzasadniali to pragmatyzmem. Określenie "ścierwo ludzkie" też jest wyzywające, niezależnie w stosunku do kogo użyte. Właściwie non stop używasz takiego dosadnego języka i dziwisz się, że ktoś czasem na to zareaguje?
-
Dopiero gdy pojawią się pewne osoby, które mają na mnie alergię i uprawiają na mnie nagonkę. W wątku motoryzacyjnym bez żadnego problemu dyskutowali ze mną np, Wojcio, Brombosz, Spidelli, NerfMe, chudzinki, matrix266, urmom. Że co? Nie wiem, który jesteś rocznik, ale angielski jest w szkołach już od wielu lat i roczniki młodsze ode mnie (a jestem 1972 i język ten w szkole miałem dopiero od liceum) bez problemu powinny ogarniać angielski komunikatywnie, a nawet i starsi często całkiem dobrze go znają. Zresztą, jak ktoś chce, skorzysta, jak nie to nie. Żaden problem. Nie ma obowiązku uczestniczenia w żadnym temacie na forum, a można też tylko wybiórczo. Jak prześledzisz wątek motoryzacyjny od początku to zobaczysz, że pierwszym filmem jaki tam wrzuciłem był wykład fizyka i kierowcy wyścigowego (Andre Marziali) zatytułowany "Physics of racing" (milion wyświetleń). Tak, wiem, z grubej rury, ponad półtorej godziny po angielsku, ale jak ktoś chciał i potrafił mógł z tego wyciągnąć naprawdę mnóstwo przydatnych informacji i wiele zrozumieć odnośnie zachowania się samochodu. Po polsku niestety wiele na ten temat nie można znaleźć. Potem było jeszcze wiele filmów od naprawdę fachowców w tych dziedzinach (np. Wyatt Knox z rajdowej szkoły jazdy Team O'Neil). Ale Greg1 nazwał moje wrzutki "śmiesznymi filmikami od samozwańczych ekspertów".
-
Zacytuję dokładnie cały kontekst, bo jednak trochę się mylisz: Wypowiadając się publicznie na forum musisz liczyć się z tym, że będziesz cytowany i rozliczany ze słów, które piszesz. Zwłaszcza jeśli są to kłamstwa, manipulacje i bzdury. Ja z Tobą nie skończyłem. Przypomniałeś sobie już te samochody, które coraz częściej nie mają mechanicznego połączenia kierownicy z kołami i nie przekazują na kierownicę żadnych sił? Czy prośba o odpowiedź na techniczne pytanie w związku z tezą, którą ktoś wygłosił jest prowokacją? Trzeba brać odpowiedzialność za słowa, które się pisze. Jeśli się ma szacunek do rozmówców to nikomu nie można odmówić prawa do cytowania swoich wypowiedzi, albo odmawiać odpowiedzi na zadane pytanie. Chwilę wcześniej Greg1 skierował w moją stronę takie słowa: Ty człowieku naprawdę cierpisz na jakąś manię i powinieneś zgłosić się do lekarza od głowy. Już kilka tygodni temu zakończyłem dyskusję z Tobą bo nie słuchasz innej strony tylko cały czas jesteś nakręcony swoimi teoriami. Napisałem Ci też, żebyś już mnie więcej nie cytował a Ty dalej to robisz. Lecz się, no chyba, że jesteś też "foliarzem" i lekarzy uważasz za szarlatanów a współczesną medycynę za zło wcielone... To jest język chama i człowieka, który nie ma szacunku do rozmówcy. To wręcz jawne wyrażenie pogardy. Greg1 napisał do mnie też takie słowa: Człowieku, przecież już pisałem, że ignoruję Twoje wypociny i dywagacje na temat bardziej czy mniej czerwonych odcieni czerwonego. Nie wiem jakim jesteś kierowcą i jakie trasy pokonujesz ale z Twoich wypocin wynika, że wyprawa z Twojego Krasnegostawu do byłego miasta wojewódzkiego Chełma jest wyzwaniem. Jakbyś chociaż raz przejechał trasę typu 300, 800 czy 1000 km na raz to byś wiedział, że fizycznie nie da się trzymać cały czad dwóch rąk na kierownicy. Więc proszę Cię, nie wywołuj mnie bo ja Ciebie ignoruję i nie czytam większości Twoich wypocin (jako, że staram się być człowiekiem kulturalnym, nie nazwę Twoich wypocin po imieniu). A poza tym Tobie też życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku Szczyt chamstwa i hipokryzji.
-
No i kolejny temat zamknięty: Bez żadnego słowa wyjaśnienia, bez żadnej próby choćby stonowania nastrojów. Dokonał tego moderator sznib. Napisałem do niego dość obszerną wiadomość, licząc na jakieś wyjaśnienie, ale sznib pokazał gdzie ma członków forum . Nawet mu się nie chciało przeczytać mojej wiadomości do końca. Sznib, bycie moderatorem nie jest przymusem, rzuć to w cholerę, jak Ci to ciąży, bo się do tego nie nie nadajesz. Jak dla mnie moderacji może nie być, bo lepszy jej całkowity brak niż bezmyślne zamykanie tematów. Dla pełnej jasności muszę zacytować moją wiadomość i odpowiedź jaką otrzymałem. Ja: marvelo 1 642 Rozpoczęcie rozmowy: 8 godzin temu Cześć. Po raz kolejny zamykasz temat, nawet bez słowa wyjaśnienia. Po raz kolejny "wylewasz dziecko z kąpielą". W imię czego? Zabijania forum, tłumienia dyskusji, bo pojawiło się w niej paru chamów, którzy tylko chcieli znów "dosrać" marvelo, a nie interesowała ich żadna merytoryczna dyskusja. Temat był założony przeze mnie, by nie zaśmiecać innych tematów wtrętami o motoryzacji (i gdzie Ty dałeś obietnicę "Dyskutujcie do woli"). Byłem głównym dostarczycielem tekstu i materiałów, także profesjonalnych, a nawet naukowych, z dogłębną analizą zjawisk i technologii, od strony praktycznej i od stromy fizyki. Chciałem tu prowadzić szczegółową i owocną dyskusję na tematy techniki motoryzacyjnej i techniki prowadzenia samochodów, a także stworzyć możliwość wyrażania opinii o tym, co dzieje się w motoryzacji, jak zmienia się technologia i jakie to ma konsekwencje dla znaczenia umiejętności kierowców. Dość długo tolerowałem różne zaczepki pod moim adresem (typu: "wytrzeźwiej", "Ty jesteś głupi czy z telewizji śniadaniowej?"), jakieś aluzje do mojego miejsca zamieszkania (Greg1) na zaścianku, bycia niedzielnym kierowcą, bycia chorym psychicznie, foliarzem itp. Kilka osób uprawia tu na mnie jakąś nagonkę, kreując usilnie mój obraz jako zacofanego, odklejonego od rzeczywistości czy wręcz chorego psychicznie. Specjalnie przez długi czas nie zgłaszałem obraźliwych dla mnie postów, bo mając poprzednie doświadczenia z Twoim sposobem moderacji, wiedziałem że zamiast osiągnąć zdyscyplinowanie chamskich użytkowników może się to skończyć zamknięciem tematu. Ale gdy po raz kolejny czytasz, że ktoś szczyci się tym, że cię dodał do ignorowanych i że dla niego nic nie wnosisz na forum, to możesz poczuć się poniżony i stąd moja końcowa reakcja, zgłoszenie kilku postów. Forum, jak ja je rozumiem, służy do prowadzenia dyskusji (podałem nawet jej słownikową definicję} i wymiany poglądów, opinii, a nie do formułowania jakichś wniosków i autorytarnego ustalania, jaka jest ostateczna prawda i jaki pogląd ma być tym jedynym, politycznie poprawnym. Ja tu jestem atakowany non stop za poglądy niezgodne z jakimś głównym nurtem i że niby mój pogląd może stanowić jakieś zagrożenie dla ogółu. Jak prześledzisz cały rozwój wątku "Motoryzacja..." to zauważysz, że bez problemu dało się tu dyskutować przez pierwsze parę stron, dopóki nie pojawili się prześmiewcy, którym może w jakiś sposób nadepnąłem na odcisk (może nawet niechcący) lub zaburzyłem ich wizję świata, wytknąłem jakiś błąd itp. Sam pierwszy wobec nikogo nie zachowuję się po chamsku, jestem gotowy na dyskusję na argumenty, ale w pewnym momencie z niektórymi tak się już nie da. Greg1 nawet nie chciał mi odpowiedzieć na techniczne pytanie, w związku z wygłoszą przez niego tezą o układach kierowniczych nie mających połączenia mechanicznego z kołami w "coraz większej liczbie współczesnych samochodów". Po prostu mnie lekceważył i zachęcał do tego innych. To ma być duch forum? A Twoje rozwiązanie w postaci zamykania kolejnego tematu nie jest rozwiązaniem, Masz uprawnienia moderatorskie, sam dostawałem od Ciebie ostrzeżenia i blokady pisania za moim zdaniem błahe sprawy (zwykły offtopic), a tu ludzie wyzywają mnie od psychicznie chorych, pijaków itp. I co, dostali przynajmniej ostrzeżenia? To nie temat tego wątku jest problemem, żeby go zamykać (jest tak szeroki, że w żaden sposób nie można go nazwać nawet kontrowersyjnym). To niektórzy ludzie są problemem, ich wieczne szukanie zaczepki i chamski styl wypowiedzi. Nie ma obowiązku wchodzenia w żaden wątek, więc nikt tu nie jest na siłę wciągany w dyskusję z marvelo (co niektórzy sugerują). Jak ktoś ma na mnie alergię to może mnie unikać, do tego wcale nie trzeba używać opcji ignorowania i oznajmiać tego całemu światu. Proszę, potraktuj mój post poważnie, przemyśl sprawę i czy na pewno podjąłeś słuszną decyzję zamykając od razu cały temat. No bo co tym chcesz osiągnąć? Jedyne co osiągnąłeś na razie to po raz kolejny mnie skrzywdziłeś. Naprawdę, jak ktoś chciał to mógł wyciągnąć z tego wątku masę przydatnych informacji, linków do prac naukowych, kanałów na YT prowadzonych przez pasjonatów i profesjonalistów. Mógł się też włączyć w owocną, merytoryczną dyskusję, a nie po raz kolejny tylko w zwalczanie poglądów marvelo. Z poważaniem, marvelo. Moderator sznib: sznib 21 001 Odpowiedziano: 6 godzin temu Mod Team Nawet nie chce mi się czytać całej wiadomości. Krótko; kiedyś w temacie tematów drażliwych doszliśmy do porozumienia że zostają, jeśli będzie w nich kulturka, spokój i porządek. W przeciwnym wypadku będą zamykane. Wczoraj patrz a tu 7 zgłoszeń od Ciebie z tematu o motoryzacji, niektóre wyrwane ze środka tegoż tematu. I co, oczekujesz że będę poświęcał prywatny, cenny czas żeby przebijać się przez dziesiątki postów żeby rozsądzić czy ktoś tam kiedyś w tym temacie coś źle napisał? Ni huhu.
-
Nigdy nie korzystałem i nie będę korzystał z funkcji "dodaj do ignorowanych", gdyż jak napisałem już wcześniej "mądry więcej dowie się od wroga, niż głupiec od przyjaciela", a poza tym ja nikogo nie skreślam raz na zawsze. Jeśli dodatkowo ktoś z dumą to ignorowanie objaśnia to cel ma tylko jeden: poniżenie i dyskredytację drugiej osoby, z ostatecznym zamiarem negatywnego wpływu na jego samoocenę i jej zniszczenia. Jest to forma przemocy psychicznej, manipulacji, a jeśli odbywa się w pewnej grupie osób, wręcz nakręcania nagonki na tą osobę. Gaslighting – okrutna forma psychicznej manipulacji » Niebieska Linia IPZ Więc darujcie sobie jakieś świąteczne życzenia w moją stronę, obłudnicy i hipokryci.
-
Hamowanie było już praktycznie po uderzeniu. Nie mam wideorejestratora, więc nie mogę dokładnie odtworzyć przebiegu wydarzeń, ale praktycznie zobaczyłem ją dopiero w chwili uderzenia, może już nawet po odbiciu od karoserii. Sytuacja miała miejsce w tym roku w Bieszczadach, pod koniec sierpnia, tuż po zmroku, na trasie Ustrzyki Górne - Ustrzyki Dolne, przed skrętem na Dwernik (Procisne). Sarna wyskoczyła z lewej strony. Tuż przed zdarzeniem zerknąłem w lusterko wsteczne, gdyż dogonił mnie jakiś samochód i jechał (moim zdaniem) w nieco zbyt bliskiej odległości. Kontrolowałem sytuację, oczekując, że będzie mnie wyprzedzać (sam jechałem wtedy około 70 km/h (dopuszczalne w tym miejscu było 90 km/h). Gdy przyjmiemy, że sarna wyskakująca z rowu ma prędkość tylko 20 km/h, jest to prawie 5,6 m/s. Jakieś dwa, trzy metry przed maską mogła być niewidoczna, bo była w martwym polu za lewym słupkiem. Droga w tamtym miejscu jest dość wąska, bez poboczy, więc pokonanie szerokości jednego pasa to jest moment. Nie miałem szans na żadną reakcję. Może gdyby nie wcześniejsze spojrzenie w lusterko coś bym zauważył, ale trudno powiedzieć, czy nawet po rozpoczęciu hamowania zdąrzyłaby przebiec przez maską, czy tylko znalazła by się większą częścią swojego obwodu (w więc i masy) przed maską.
