Podobnie jak ty zawsze miałem dużą rezerwę do chińskiego karbonu, po poprzednim wlacicielu roweru, na którym aktualnie jeżdżę odziedziczyłem taki kokpit, zrobiłem kilkaset kilometrów, toseeka mam też sztycę, koła elite a jestem w stanie napisać ten post, żyję...a mówimy o rowerze w rozmiarze XL gdzie zarówno poprzedni jak i obecny właściciel waży 90+
........tylko ciągle mnie boli połączenie włoskiej ramy z japońskim osprzętem i chińskimi częściami 🙂↔️