Skocz do zawartości

spidelli

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6 236
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    108

Zawartość dodana przez spidelli

  1. Mam eTreksa do turystyki, najlepszy wybór Na kajaki jak znalazł a jak już wykończę kolana na rowerze, to się przesiadam na kajak Wracając do mojego pytania, tak, 4 opcja jest najlepsza ale trochę boli finansowo, chyba że poczekam z tym jednak. Jak wiesz z innego wątku, kwestia nr 1 to transport rowerów Potem SPD, pomiar mocy na końcu. Co nie zmienia faktu, że zgadzam się w pełni z hasłem "proste jest piękne" - podpisuję się wszystkimi kopytkami
  2. Ja mam pytanie z tzw. innej beczki - o pomiar mocy. Doszedłem do wniosku, że nie jest to teraz priorytet dla mnie (są inne wydatki). Ale może poszedłbym w pedały SPD - jeszcze trochę jazdy na trenażerze zostało, więc można się bezboleśnie nauczyć wpinania i wypinania... Jednocześnie jednak nie chcę sobie zamykać drogi do pomiaru mocy. Opcje są takie: 1) pomiar w korbie - na razie nie wchodzi w grę, bo Inpeak nie listuje korb FSA, a takowe posiadam. W perspektywie roku czeka mnie pewnie wymiana tarcz, przy okazji pewnie i suporty bym wymieniał, a jak nie dostanę tarcz FSA to wpadną naturalnie korby Tiagra; 2) pomiar w pedałach. System Wahoo może i ciekawy, nie wykluczam, że może kiedyś kupię ich komputer ale byłbym skazany na buty szosowe, bo te ich bloki chyba nie wejdą do butów MTB/gravelowych (butów jeszcze nie wybrałem, jakiś element chodzenia zakładam, być może i awaryjnego wypychania w błocie itp.) Zdjęcie "pożyczone" z CR. Poza tym musiałbym od razu kupić buty z pomiarem mocy, bo kupowanie pedałów ich systemu bez pomiaru jest zbyt drogie, żeby miało sens; 3) Pedały Shimano, np. PD-R7000/R550/R540 z opcją dokupienia pomiaru mocy od Assioma (mają coś takiego pod pedały Shimano) - np. w przyszłym roku. Tanie to nie jest ale generalnie i tak czeka mnie zakup butów, więc buty i pedały w jednym roku, pomiar - w kolejnym. 4) Kupić jednak od razu pedały Assioma z jednostronnym pomiarem i do tego jakieś sensowne buty. Nie obejdzie się też bez dokupienia czujnika prędkości bo pedały mierzą też z reguły kadencję a ja mam zintegrowany pomiar prędkości i kadencji i musiałbym go zdemontować, żeby nie było zakłócania sygnałów....
  3. @FigoiFago Nie, od 2-3 lat zwiększam stopniowo dystanse - było 200, 250 i 300 km, teraz chcę się szarpnąć na 500 km. Przy średniej 25 km/h to 20 godzin netto, pozostałe 4 na przerwy i robi się doba Takie "ściganie się" ze sobą, na imprezach bym się spalił chyba nerwowo Ale ta wygląda ciekawie, nawet się kiedyś zastanawiałem, jak dotrzeć na Wielką Sowę - od Przełęczy Sokolej jest droga, którą wożą zaopatrzenie, szutrówka ale dość stromo. Zwłaszcza ten pierwszy odcinek - to ciężko podejść Chyba mam za twarde przełożenia w gravelu bo na jednym 1:1, a na drugim jeszcze gorzej, jak zmienię kasetę z 34 na 36 to dopiero będzie 1:1. A mój full to kawał ameliniowego kowadła więc wymiękam Tak patrzę i to są finalnie trasy MTB, chyba odcinkami po pieszych szlakach wyznaczone, także ja podziękuję Chyba tylko jedna wiedzie tym podjazdem, który ja uważam za najłatwiejszy (dla aut) ale dość stromy (nawet ponad 12%) - z Nowej Rudy. A Ty startujesz?
  4. Jeśli chodzi o Polar, to patrz na niebieską - to jest Tolerancja (odpowiednik CTL z TrainingPeaks, tylko nie z 42 a z 28 dni); fioletowa to Obciążenie z 7 dni (odpowiednik Fatigue). Niebieska się pięła aż do drugiego tygodnia recovery, lekki dołek i do góry ale nie poszła już tak wysoko. Zobaczymy, co pokażą następne dwa tygodnie. A potem zaczną się już długie jazdy niedzielne, to zawsze podbijało wynik, grunt to w tygodniu utrzymać... Mnie dziś zimno zniechęciło do outdoora Ale też wczorajszy trening czułem w nogach, dlatego do lajtowej godzinki dorzuciłem jeszcze lajtowe 25 minut
  5. A w krainie Muminków udało się powstrzymać niszczącą siłę tygodnia recovery:
  6. Zacne liczby 👍 Zimno to największy problem. Jak robiłem swoje 300 km to ostatnie 40 - 30 km jechałem po ciemku, za późno się w Parku Krajobrazowym Chełmy zacząłem ubierać, tak mnie trzęsło, że nie mogłem się ubrać Kiedyś też na zjeździe w Górach Sowich tak zmarzłem, że myślałem że się przewrócę bo tak dygotałem. Jak wpadłem na kawę i hot-doga na obajtka to mi się dziwnie przyglądali Ja mam taki system, że ubieram się lekko, ma mi być ciepło do kręcenia, dlatego marznę na zjazdach albo po zatrzymaniu, jak za późno coś włożę albo nie wezmę
  7. Szybko obróciłeś, o której startowałeś?
  8. Miałem dzisiaj korzystać ze słońca, bo na chomiku mam godzinę płaskiej jazdy, 100% rekreacji i odpoczynku. O 7 rano piękne, błękitne niebo, słońce. A teraz wieje, zachmurzyło się i wciąż 6 stopni, wyszedłem auto opłukać z węża i zmarzłem Oj, chyba zostanę w domu i dołożę coś do chomiczka zamiast marznąć
  9. Główka już była otarta, stary przewód przetarł, nawet gruba folia nie pomogła. Nie lakierowałem tego, tylko przykleiłem nowy kawałek ale mam jakiś mat gdzieś w garażu, to może psiknę. Hydraulikę robiłem patrząc na "fabryczną" w rowerze żony, bałem się dać za krótką, jak się przemogę to skrócę W sumie od strony zacisku skucha wyjdzie taniej niż od klamki 🤣
  10. @pecio Skręcić kierownicę na maksa i dodać z centymetr zapasu? Wciąż mam z czego skracać
  11. Bo chyba pora wziąć się za siebie, jeśli jedyne co jeszcze widzisz, to zaproszenie do AA... 🤣
  12. @pecio To ledwo 9,5 km a i tak tylko dlatego, że wracałem okrężną drogą, gdybym kręcił tylko po górze, to byłoby mniej. Ale tętno tam nietrudno wywindować na próg W ogóle nie mam techniki do jazdy MTB, a zwłaszcza po zmroku, moje dotychczasowe gleby miały miejsce tylko na fullu - jak nie przednie koło sklinowane w koleinie, to piękny ślizg bokiem na masełku z błota 🤣 A miś do wiosny sobie zgnije. I co się wtedy sporządzi?
  13. @pecio Nie wiem jak ustawić GoPro na jazdę po ciemku 🙂 W rzeczywistości lampki świecą jaśniej. A to dodatkowo print screeny, więc mało co widać. Niedawno anulowałem subskrypcję na GoPro Quik - zapłaciłem za zeszły rok i nie używałem poza okresem pierwszej fascynacji. @Zigfir Taka jazda po lesie to też miła odmiana od chomika. Dla psychiki 🙂
  14. Posprzątałem dziś bałagan w TrainingPeaks bo z 3 jazd MTB uwzględnił mi tylko jedną, omyłkowo wpisaną jako Bike. Po korekcie na Mountain Bike ta też zniknęła: A po korekcie i zaptaszkowaniu Mountain Bike: Zatrzymałem dziś trend spadkowy w tygodniu regeneracyjnym. W niedzielę też po treningu na chomiku jadę poskakać do lasu... Ach, jaki ładny kamyczek.... Ach, jaki ładny kamyczek.... A to ćma:
  15. Hm, pomiar na ramieniu korby chyba w tej chwili niemożliwy: Muszę zajechać korbę FSA i zmienić na Tiagrę... Albo kupić:
  16. @dfq Dzięki, no to ja jednak myślałem, że to Garminowe narzędzie z Garmin Connect Te wszystkie narzędzia są za free czy jednak trzeba coś opłacać? Ten 3-miesięczny to ładny postęp 👍Słuszna koncepcja - słuszną Iinię ma nasza władza
  17. @dfq a poproszę ten ładny wykres z Garmin Connect z wersji webowej (ten a'la TrainingPeaks).
  18. Kto ma dłuższy... słupek. Klasyka Wyścig zbrojeń trwa 🤣 A serio - dzięki za rady, fakt że sam zrezygnowałem z outdoorowego Grita na rzecz sportowego Vantage
  19. Myślałem raczej o pedałach z jednostronnym pomiarem - albo Favero albo... Wahoo bo pedały i tak musiałbym kupić - mam platformy. Z drugiej strony, na pewno pomiar mocy przydaje się w tej "treningowej" części roku czyli zimnej. Tutaj sprawę - jak na razie załatwia trenażer - chociaż sam wspominałem, że te mniej wymagające technicznie a długie jednostki przyjemniej byłoby robić na świeżym powietrzu. Tak sobie myślałem, że w zasadniczym sezonie będę jeździł raczej turystycznie, czy to sakwy czy niedzielne wypady, a ew. jednostki treningowe wepchnę między sezon trenażerowy a ten turystyczny. Do tego będę rotował rowerami, bo Cortinka to turystyk, Gestalt - ten "szybszy" i trenażerowy. Mając pedały z pomiarem byłoby chyba szybciej z przekładaniem, chociaż korba jest w obu rowerach od FSA i o tej samej długości... Tarcze są tylko inne. Co do zegarka to patrzyłem najpierw na FR 265 a potem z ciekawości na Fenix 7 i ten drugi wydawał mi się spoko. Płatności zegarkiem - ok ale nie jest to must have, telefon zawsze mam ze sobą, to raczej opcja dla biegaczy; muzyki nie słucham na rowerze, więc funkcje z nią związane w ogóle mnie nie interesują.
  20. U mnie przyczepa odpada Haka nie skreślam ale zdecydowanie nie w cenach ASO
  21. @pecio Bóg zapłać za dobre słowo, Dobrodzieju Aż się nie mogę doczekać wyjazdu na moje trasy, które znam - i ciekaw jestem, jak wypadną średnie
  22. U mnie hak służyłby tylko jako podstawa pod bagażnik, auto miejskie, segment B, silnik 80 KM - typowe toczydło, zmieniam je zupełnie jak przedstawiciel handlowy, żadna "inwestycja", żadne auto rodzinne. Po prostu bagażnik dachowy odpada, bo auto nie ruszy z miejsca Ale też nie chcę przesadnie inwestować, bo to sensu nie ma. Włożyłem kupę pieniędzy i czasu w podciągnięcie skodziny - w zeszłym roku nowy rozrząd, alternator, akumulator. Oprócz tego nowe zamki w przednich drzwiach, nowe radio, zestaw głośnomówiący, oryginalne nowe dywaniki z ASO (te z Allegro od razu poszły do kosza). Instalacja LPG na gwarancji, serwisowana. Nowe lampy, wymienione w zeszłym roku. I dziadek 74 lata nie zauważył aut na skrzyżowaniu na drodze krajowej Może przy sprzedaży auta miałoby to znaczenie. Ale ubezpieczyciel weźmie tabelkę i "wyceni" auto wg "ceny rynkowej". Nauczka - im więcej włożysz w auto do pracy, tym więcej stracisz. Sorry za tę gorzką refleksję ale tak się sprawy mają. Co do montażu - trochę roboty jednak jest, jak chcesz zrobić porządnie. Widziałem filmik jak gość robił 3-letniego Hjundaja - poprawiał fabryczne "zabezpieczenia" antykorozyjne - co było dodatkową robotą. Ale jak tego ine robić, jak się ma wszystko rozebrane i widać rudą?
  23. @Zigfir Wygląda na cięższą robótkę Coś jak interwały, a z drugiej strony masz ponad 1,5 km podjazdów - to był trening na wirtualnej trasie? W Systm X te długie trasy endurance są bez podkładu filmowego, zarówno te z pseudointerwałami po 10 minut, gdzie moc niewiele się różni, jak i te gdzie są wplecione bardziej wymagające interwały. Treningi krótsze, urozmaicone i intensywne mają podkład ale to taki kolarz (nie kolarz ) - np. są fragmenty ze sprintów z jakichś realnych zawodów albo prawdziwy chomik w kołowrotku, a potem w fazie regeneracji pokazują coś innego - jakiś długi, spokojny górski zjazd, przebitki z zawodów w dircie czy na rampie czy cokolwiek innego, np. ludzie żrący pączki Wreszcie, zdarzają się trasy, które na wykresie wyglądaj jak interwały (i tym są w istocie) ale obrazuje je film a'la Rouvy - jakaś trasa wybrzeżem Galicji czy Tasmanii z długimi podjazdami albo przeciwnie - krótkimi - i tu aplikacja narzuca tempo, a trener - bo ten prowadzi jazdę - motywuje i pokrzykuje A jak było w tym wypadku? Stawiam na wirtualną trasę Taka wielogodzinna podróż to na pewno jakiś szok dla organizmu. Najważniejsze, że mimo wszystko człowiek się zmusi i zrobi to co trzeba. A że mimo wszystko choróbska się nie imają, to trzeba się cieszyć Właśnie ten wątek mi się podobał w blogu, który linkowałeś - o motywacji, celach itp. Z jednej strony wszyscy znamy te zasady: "Trenuj mądrze, nie ciężko", "Słuchaj organizmu", a z drugiej - "Trzeba wyjść ze strefy komfortu", "Nie sztuka pojechać jak się chce, tylko kiedy się nie chce"
×
×
  • Dodaj nową pozycję...