-
Liczba zawartości
6 236 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
108
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez spidelli
-
@pecio Obstawiam, że stłukło się coś w innej paczce i zamoczyło kilka innych, w tym moją. Trzeba by powąchać czy to deszczówka czy oliwa. Ale mogę się mylić. W każdym razie miało to miejsce między sortowniami InPostu. Napisali tak: Niestety nie było mi dane reklamować uszkodzenia przesyłki, bo zaginęła. Będę reklamował zaginięcie Sytuacja losowa, nawet się jeszcze nie zezłościłem Daję im szansę na wyjście z twarzą
-
Ja tym razem w roli sprzedawcy Do nabywcy sam zadzwoniłem, wyjaśniłem, pieniążki zwróciłem, Allegro oddało mi prowizję. Zobaczymy jak InPost się zachowa
-
Jak na razie to jestem w plecy kwotę transakcji (powiedzmy że "rynkowa" cena radia) i uboższy o radio. Gdyby radio wróciło do mnie, to mógłbym się upierać, że w zalanym pudełku (woda? śledzie? oliwa z oliwek?) jest mniej warte, ale teraz to nie mam nic Nie tylko moją paczkę tak załatwili, na zdjęciach było widać jeszcze dwie inne...
-
Tak, przesłali formularz reklamacji ale sądziłem, że najpierw obejrzę i ocenię skalę zniszczeń. Z drugiej strony - straciłem konkretną kwotę....
-
Oliwkę do łańcucha pomijam ale smar jakiś trzeba kupić, klej do gwintów, pastę do karbonu, być może zestaw do odpowietrzania hamulców i zapas oleju, jakieś baryłki do regulacji - niby pierdoły ale też się uzbiera parę złotych. Stojak serwisowy Kolega ma? Pedałów też nie widzę w zestawieniu.
-
Za oknem ponad 20 stopni - to pora żeby wsiadać na rower, za składanie to się trzeba było brać w listopadzie Nawet jak się ma smykałkę do "mechaniki" to przy składaniu czy przeróbce pierwszego roweru nie raz i nie dwa trzeba się dopytać, przejrzeć instrukcje czy obejrzeć Szajbajka na YT Wszystkie potrzebne narzędzia Kolega już ma? Klucze do suportu, kasety, klucz dynamometryczny? Jeśli nie to trzeba doliczyć, chociaż do roweru ze sklepu też się przydadzą. Części też nie zawsze są dostępne od ręki albo cena akurat nie odpowiada. To na pewno dobra lekcja (wręcz inwestycja, która się zwróci, jak ktoś zauważył) ale dodatkowym "kosztem" jest czas. Może coś przeoczyłem ale ile ma potrwać składanie tego roweru? Ja bym wolał pierwszą szosę kupić i cieszyć się jazdą, a składanie zostawił na potem, bogatszy o własne doświadczenia z jazdy pierwszą szosą. PS. Linki i owijki to takie mocno budżetowe policzone?
-
Może nie na temat ale mam ostatnio nie po drodze z InPostem. Najpierw żona nie mogła wyjąć paczki bo kurier ją wcisnął w za małą skrytkę, poszła reklamacja. Potem ja sprzedałem radio samochodowe na Allegro - zapakowane w fabryczne pudełko i drugie większe, wymoszczone wiórami. No i InPost mi pisze, że uszkodzili - zalali czymś paczkę, wiórki idealnie wchłonęły wilgoć. Zdjęcia przysłali. Pytają co robić - dostarczyć odbiorcy czy cofnąć do mnie. Nabywca nie chce zalanego radia, co oczywiste, prosi o zwrot pieniędzy. Zwracam a InPostowi odpowiadam, żeby radio zwrócić do mnie. Paczka pojawia się w aplikacji, a kolejnego dnia pojawia się status "etykieta anulowana". Piszę do nich o co chodzi a oni na to "z powodu błędu pracownika jesteśmy w trakcie wyjaśniania losów przesyłki" 🤣
-
[Gravel] Felt Broam 60 - gravel czy cross
spidelli odpowiedział Esfazy → na temat → Gravel/Przełajówki
Podskakiwanie? Tak. Ale tam się zejść z ciśnieniem nie dało ani za bardzo szerszej opony wsadzić. Zresztą po co - ten rower był skonfigurowany do szybkiej jazdy po asfalcie, mimo że nie służył do ścigania - napęd, koła z plaskimi szprychami, gładkie opony. A ponieważ w mojej okolicy raczej mało dobrych asfaltów, to zmieniłem na bardziej uniwersalnego gravela ale napęd mam wciąż szosowy chociaż bardziej miękki (Tiagra 50/34). -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
Dziękuję Moderacji za poprawkę 👍 -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
Drugi test jest też łatwiejszy bo wiadomo czego się spodziewać 😉 A na FTP muszę teraz popracować na zewnątrz, zgodnie z zasadą odwróconej periodyzacji 👍 Jest też możliwość, że jest błąd w pomiarze, teraz wiem jak wyłączyć ERG. Zobaczymy po teście kolarskim Polar. W styczniu testy Polar i Wahoo wyszły podobnie. -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
SNAP, SNAP, SNAP oczywiście że źle wpisałem 🤭 Dziękuję za czujność Poprosiłem Moderację o zmianę, może się uda -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
Nie mogę tego odgrzebać ale wydaje mi się, że na początku roku wyszło, że "sprinty" to moja słaba strona. No i chyba poprawiły się, niestety kosztem FTP -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
Dziś zwieńczenie planu czyli Mountain Gran Fondo - u mnie to nie dzień wyścigu tylko drugi test 4DP. Nie znam jeszcze wyników. Kilka danych: 15 listopada ostatnia jazda outdoorowa na gravelu - 124 km i 1440 m przewyższenia. Późniejsze jazdy to MTB w pobliskim lesie. Od 11 grudnia do 7 stycznia praktycznie zerowa aktywność - jakieś spacery, przejażdżki na rowerze - w sumie tylko 7 dni z aktywnością, tydzień przedświąteczny 18 - 24 grudnia - nic, zero. 7 stycznia test kolarski wg zegarka Polar - niebawem zrobię drugi, żeby porównać wyniki. 14 stycznia - test Wahoo - 4DP test. 15 stycznia - 6 kwietnia - Plan Mountain Gran Fondo 7 kwietnia - drugi test 4DP Ale zanim przejdę do testu to tak kochane przez Was wykresiki: Polar: Zielone - sezon + Rouvy, żółta linia to symboliczne zakończenie sezonu na gravelu Purple - nicnierobienie Sraczka - Plan Mountain Gran Fondo To samo wg TP: Na obu wykresach widać ostre pikowanie w grudniu, z którego plan mnie nie wydobył. Pytanie czy plan był całkiem zły, czy możne trzeba było najpierw odbudować "bazę" - nie wiem, nie znam się No i wyniki testów: 14 stycznia: 7 kwietnia: FTP mnie spadło -
[Gravel] Felt Broam 60 - gravel czy cross
spidelli odpowiedział Esfazy → na temat → Gravel/Przełajówki
Miałem Tribana 540 - endurance z Dekla - opona chyba 28, blat 52. Mam Gestalta 2 który ma geometrię endurance, oponę 30, 50 zębów na blacie - to są jednak inne wrażenia, Triban "wyjeżdżał" spod tyłka przy depnięciu. Ale był niewygodny bo skakał jak piłka na dziurach... -
[5000] MTB używany lub nowy. Jaki typ wybrać?
spidelli odpowiedział Ekba → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
Z podjazdami może być gorzej ale to zależy już od warunków i roweru, np. w moim łatwo przednie koło podbić do góry na większym podjeździe (geometria); do tego kawał klocka - w dół idzie jak czołg, w górę - najczęściej idzie się obok Chyba XC bardziej uniwersalny. -
[Książka] Bikefitting. Zrób to sam. Rower szosowy
spidelli odpowiedział Yacca → na temat → Trening rowerowy
@SpinOff a co konkretnie powodowało to uczucie? Jakieś szczególne ustawienie np. siodła czy raczej suma wszystkich poprawek? -
[Gravel] Felt Broam 60 - gravel czy cross
spidelli odpowiedział Esfazy → na temat → Gravel/Przełajówki
Mam wątpliwości. W środowisku gravelowym - pewnie tak. Na szosie - nie wiem, za 15 k to może być już fajna rama, pytanie o resztę, jaka charakterystyka - opona, napęd. 46 zębów może być mało do 50, że o 52 nie wspomnę. Ale rozmawiamy raczej o endurance niż o rowerze do ścigania. Co do XC to nie wiem, podobnie chyba zależy od konkretnej specyfikacji. Zjazd gravelem po stromej, leśnej ścieżce to jednak co innego niż rowerem o mniejszym kącie główki ramy. Jest Marin Gestalt XR z absurdalną geometrią ale nawet jemu braknie amortyzacji w terenie a na szosie demonem nie będzie. Natomiast schodząc na ziemię, to tu mowa o rowerze w budżecie <4000 PLN i Twoja zasada ma zastosowanie bo Autor dojeżdża do szkoły. Jak zacznie dojeżdżać do pracy, to pewnie zmieni kryteria poszukiwania. Ale tu, w tych warunkach - gravel się sprawdzi. -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
@Zigfir O wkładkach i siodełkach to pewnie można doktorat zrobić Ja najbardziej marznę w stopy, potem w dłonie. Tu znowu też chętnie stosuję cienkie rękawiczki Kalenji, czasami wciągam na nie dodatkowo rowerowe (te bez palców), a dopiero na końcu - dedykowane ciepłe rowerowe z długimi palcami i wkładką a'la polar. Co do "termiki" to zawsze ubieram się lekko, tak żeby ruch mnie rozgrzewał - wiadomo że człowiek zawsze się spoci ale wolę być lekko ubrany i lekko spocony niż zapocony pod kilkoma warstwami odzieży. Muszę tylko mieć coś przy sobie jak się zatrzymam albo na zjazdy - bo wtedy marznę - jakąś potówkę z długim rękawem, kurtkę przeciwwiatrową albo kamizelkę - to odkrycie zeszłego sezonu - mogę mieć krótki rękaw o ile mam kamizelkę A jaką oponę masz w Eskerze i ciśnienie? Gravelowo czy raczej szosowo? Przy wyższym ciśnieniu w oponie i ja bym się szybciej przeprosił z wkładkami Jak siadam na trenażer, na którym trudniej jednak usiedzieć, bo okazji do podrywania tyłka mniej niż przy jeździe outdoor to tak do 2 godzin wystarczą mi podobne do tych bokserki z dekla: Zaznaczam, że to nie moja fotka Na dłuższe posiedzenia to już spodenki z wkładką. -
Nie będzie za dużo na raz - obsługa klamkomanetek, wypinanie się z pedałów... Może być widowiskowo na skrzyżowaniach Jak masz nietypowy kształt stopy, to nie budżet będzie problemem tylko dobranie buta. Mam właśnie w kartonach 3 pary kupione wysyłkowo (wcześniej mierzyłem w sklepie stacjonarnym) i są do odesłania - jak są dobre na długość to cisną z boku albo z góry, jak nie cisną, to mam 5 cm miejsca przed palcami.... Dobry sklep i przymiarki. Albo odpuść na razie i zaprzyjaźnij się z szosą.
-
[Gravel] Felt Broam 60 - gravel czy cross
spidelli odpowiedział Esfazy → na temat → Gravel/Przełajówki
Prawda ale trochę tak jak z multitoolem rowerowym - niezbędny w trasie do awaryjnego zastosowania ale jednak w garażu mamy bardziej odpowiednie narzędzia jak np. klucz dynamometryczny Na szosie nie będzie szybszy od szosy, chyba że asfalt dziurawy i szybciej się przetoczy na grubszej oponie i niższym ciśnieniu, na dziurawej drodze polnej, pełnej kamieni czy na stromym zjeździe w terenie nie będzie lepszy niż MTB (bo opona to nie wszystko, liczy się też geometria). Ale będzie lepszy niż MTB, tam gdzie MTB byłoby przesadą, np. na długiej trasie po względnie dobrej nawierzchni, gdzie MTB może być po prostu za ciężkie. Gravel jest o tyle fajny, że uniwersalny i nadaje się na długie wycieczki po urozmaiconej nawierzchni typu asfalt, szuter, droga polna, a z reguły lżejszy niż cross. -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
Na pewno w takim chaosie ciężko coś wyłowić ale kilka sensownych porad tu padło, że powtórzę jedną, związaną z tematem - wybór trenażera to też de facto wejście w jakiś ekosystem (aplikacje, zegarki, czujniki itp.) - dla wielu oczywiste ale nie dla początkującego. -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
@pecio Jakoś ten wątek się kleił przez 40 stron, znaczy chemia jest Moja jazda to rekreacja ale faktycznie czasami lubię sobie rzucić jakieś wyzwanie, związane z dystansem albo z celem. Poprzeczka stopniowo szła do góry i skoro chcę te 500 km przejechać, to nie da się spędzić zimy na kanapie z wycieczkami pieszymi i przejażdżkami na MTB. Stąd trenażer. Po fascynacji Rouvy (wciąż trwającej ale zawieszonej) postanowiłem spróbować planu treningowego, wybranego trochę na łapu-capu. Stąd wykresiki, poza tym od kilku lat mam zegarki sportowe więc coś tam się rejestruje. Do tego kilka wątków pobocznych i masz 40 stron -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
Dobra to teraz już na poważnie: Trenażer Wahoo Kickr Snap – podsumowanie po sezonie zimowym – dla kupującego Dziś (sobota) wypada ostatni trening, w niedzielę mam ów event, dla którego niby wdrożyłem plan Wahoo. Zdecydowałem że będzie to taki sam test „wydolnościowy” jaki Wahoo kazało mi zrobić przed rozpoczęciem planu. Będą wyniki do porównania sprzed i po na skuteczność planu. Wracając do trenażera – moim zdaniem - Zalety: 1) jest to dobra opcja jeśli jest potrzeba rotowania rowerami, np. dla dwóch osób. Jeśli trzeba wpinać i wypinać rowery na aluminiowych ramach (a być może i to samo dotyczy karbonu) to chyba lepiej raz wkręcić adapter osi w jej miejsce a potem tak wpinać i wypinać rower, niż np. codziennie wkręcać i wykręcać adapter osi od trenażera w ramę roweru – miałbym obawy o stan gwintu w ramie tak po 3 miesiącach wkręcania i wykręcania; 2) Wahoo oferuje możliwość konstruowania planów treningowych albo wyboru gotowych, platforma jest nastawiona na trenowanie, nie wszystkie jednostki mają podkład filmowy (można jechać bez albo z czymś w tle, np. YouTube), podkłady są często okraszone żartami; plany można rozbudować o elementy siłowe, yogę czy trening mentalny; 3) można korzystać z innych aplikacji – Rouvy czy Zwift; 4) można równolegle podłączyć więcej urządzeń dzięki transmisji ANT+ i BLE – ja np. miałem do aplikacji Wahoo na laptopie przez adapter ANT+ połączony trenażer, czujnik rowerowy kadencji/prędkości Bontragera oraz pas piersiowy H10 Polara do pomiaru tętna; przez BLE do licznika Polar M460 miałem podłączony „pomiar” mocy z trenażera, prędkość/kadencję z czujnika Bontrager i tętno z pasa H10. Czasami odczyt prędkości na aplikacji Wahoo się znacznie rozjeżdżał ale wystarczyło w opcjach odkliknąć i zakliknąć i było ok (chociaż różnica do 0,5 km/h zawsze się utrzymywała); sęk w tym że przy treningach Wahoo prędkość i dystans nie miały żadnego znaczenia. Ta równoległa transmisja działała też w Rouvy i Zwift. Wady: 1) symulacja nachylenia tylko do 12% - powyżej tej wartości na Rouvy odczucia stawały się nierealistyczne – odczuwalny opór na korbie malał, a wzrost nachylenia był symulowany przez spadek prędkość poruszania się – jadę 12% z wyczuwalnym oporem 8 km/h nagle robi się 15%, moja prędkość spada do 4 km/h ale opór też – kręci mi się lżej. Byłoby lepiej, gdyby prędkość spadała ale opór pozostał maksymalny – to jest oczywiście błąd w Rouvy ale przy trenażerze z symulacją do 25% być może nie ujawniłby się w ogóle więc zapisuję na minus Kickr; 2) język aplikacji – angielski, czasami trudno zrozumieć wskazówki albo żarty, dobra znajomość języka raczej wskazana przy treningu mentalnym; 3) w trybie ERG czasami zdarzały się „poślizgi” – zaczynał się interwał i trenażer potrzebował 10 – 15 sekund na zwiększenie oporu, jeśli interwał trwał 30 sekund to był tylko w połowie zrealizowany; podobnie w drugą stronę – czasami za wolno odpuszczał opór – zwłoka 10 sekund po ciężkim po interwale przy 20 sekundach recovery przed następnym interwałem to poważna wada; 4) Kalibracja w innej aplikacji (wahoo) niż trening (Systm X); 5) 14,99 $ za miesięczną subskrypcję Systm X - gdyby ktoś chciał pozostać przy natywnej aplikacji. Ogólnie na plus ale jak ktoś zamierza wpiąć jeden rower na kilka miesięcy to bez wątpienia brać Direct Drive. -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
Na pewno oszukiwał i jechał wolniej w SPD 🤣 Spisek wiadomych sił 😎 Jak zwykle cykliści i masoni 😜 A to kartka z pamiętnika, lipiec ubiegłego roku, wjazd ma masyw Hohe Wand w Austrii. Punkt, który zaznaczyłem to miejsce, w którym dwóch zawodników w SPD musiało zrobić przerwę bo zawiodła ich legendarna efektywność pedałowania 🤣Moja żona też musiała zrobić przerwę, chociaż jechała na platformach (dzięki SPD byli tak dobrzy, jak moja żona): To oczywiście żart, zatrzymali się bo byli głodni. Ja nie byłem 🤣 -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
Jazda na rowerze to moje hobby i sprawia mi przyjemność. Dobierając sprzęt i odzież kieruję się WYGODĄ. Po kilku latach jazdy doszedłem do wniosku, że rękawiczki na gravelu do niczego nie są mi potrzebne, więc nie będę ich zakładał. Spodenki z wkładką uważam za niewygodne, a wręcz szkodliwe dla klejnotów. Może ktoś lubi jajka gotowane przez kilka godzin w upale (chociaż w to wątpię) albo musi mieć wkładkę bo się ściga, ma szosę na cienkiej oponie i potrzebuje dodatkowej ochrony. Ale to nie ja. Ja mam czas żeby stanąć w korbach albo usiąść półdupkiem na zjeździe albo po prostu się zatrzymać żeby odpocząć. I czasami napiję się dobrego piwa. Jak ktoś uważa, że istnieje obowiązkowy rynsztunek na rower z barankiem, to jego problem nie mój. Pozbyłem się szosy na rzecz gravela, bo była niewygodna. Szybka, zrywna (mimo że tylko endurance) ale niewygodna przez cienkie opony. Nie obowiązują mnie regulaminy startowe ani inne wymogi co do stroju i sprzętu. Ale rozumiem, że jak ktoś startuje to musi, nawet na trening, ubrać się zgodnie z wymogami. Nie krytykuję tego ale nie rozumiem, dlaczego niby ja miałbym się ubierać zgodnie z czyimś wyobrażeniem? Na krótkie przejażdżki zakładam zwykłe spodenki – czasami obcisłe, czasami luźne – bo lubię czuć... wiatr we włosach. Mam wygodne siodełko, dobrane po pomiarach i do mniej więcej 3 godzin nie czuję dyskomfortu. Te 100 km przejadę bez wkładki ale już odczuwając pewien dyskomfort - ucisk na kości kulszowe. Ale nie mam problemu drętwienia w kroczu (co było na porządku dziennym przy fabrycznym siodełku). Na dłuższe jazdy wezmę spodenki z wkładką, bo wkładka pomoże w tym względzie na dalsze godziny. Ale jajka ugotuję. I czasami pojawia się drętwienie przez gorsze krążenie krwi i limfy. Koszulki i kurtki kolarskie lubię za praktyczne kieszonki ale bieliznę, skarpetki czapki, kominy, kupuję w Decathlonie w dziale dla biegaczy bo są wygodne i tanie. Nie przeszkadza mi to, że mam logo Kalenji na skarpetkach, a nie np. NW. Latem wolę stopki od skarpet do pół łydki. Nie kupię rękawków ani nogawek bo nie widzę sensu. Jak ktoś ma i używa – jego sprawa. Ja zawsze znajdę czas na to żeby zdjąć/założyć koszulkę z długim rękawem. Mam też gdzie ją schować, bo używam toreb pod ramę/siodło, a czasami jeżdżę z założonym bagażnikiem nawet na takie niedzielne wypady. W nogi nie marznę, chyba że jest już naprawdę chłodno - wtedy założę zwykłe getry biegowe, a jak jadę dłużej – długie spodnie z wkładką. Mam w nosie jakieś wirtualne waty z pedałów SPD, to czy pojadę swoją ulubioną pętlę poniżej czy powyżej 4 godzin zależy tylko od: - wiatru, - czy spuszczą mi szlaban przed nosem na przejeździe kolejowym, - czy to będzie szybkie pendolino czy 40 wagonów towarowych, – ile razy zatrzymam się na robienie zdjęć, - od dyspozycji dnia. A jak jadę z żoną, w jej tempie, to mam nadmiar watów i na platformach. Jak ktoś się ściga, trenuje – ok – zainwestuje w dobre pedały, lekkie buty i kask, dobrą odzież, opony i zoptymalizuje sylwetkę na rowerze. Tylko mnie to nie dotyczy. Nie mam karbonowej szosy tylko budżetowego aluminiowego gravela. Nigdy nie miałem problemów z otarciami stóp w butach sportowych na pedałach platformowych, nawet jak spędzałem cały dzień na rowerze albo kilka dni z rzędu na sakwach. Jak ktoś w to nie wierzy, to nie mój problem. Nie będę się zmuszał do jazdy w butach, w których źle się czuję zaraz po założeniu, tracił czasu na regulacje bloków, zakładał wątków o bolących kolanach. Jak ktoś tego nie doświadczył w butach SPD – to super, wierzę na słowo, ja tak mam z platformami i nie będę tego zmieniał. Rower jest dla mnie, a nie ja dla roweru. 500 km na platformach będzie smakowało jeszcze lepiej i tyle. Cała ta zabawa w trening Wahoo to... zabawa. Tak, chcę poprawić swoją formę, kondycję, bawię się wykresami, całkiem sporo się nauczyłem. Dzielę się swoimi doświadczeniami i muszę się liczyć z krytyką, czasami – moim zdaniem – niesłuszną. Ale taka rola
