Temat można w zasadzie zamknąć, bo niczego nowego już się pewnie nie dowiem.
Poza tym widzę, że dla większości z Was problem dzików jest wyimaginowany 🙂. Nie dziwię się, bo pewnie jeżeli ktoś jeździ po uczęszczanych miejscach i może nie tak zarośniętych to może tego problemu nie być albo jest znikomy.
W środę jakąś gromadkę wystraszyłem i biegła chwilę obok mnie w krzaczorach, przynajmniej tak mi się wydawało po odgłosach.