Skocz do zawartości

woojj

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4 180
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez woojj

  1. Może nie w temacie trochę.....ale zatęskniłem za żelazowym górskim oblotem i upojnymi opowieściami ;-)))) Jakiś stllovy jesienny zlocik w stylu, lub na Sowie ???? Impreza spontanicznie powstała i super się udała.
  2. klasyk - piękny. Przymiarki na Singlowy???
  3. Doły piekarskie, księża góra, segiet, segit-Rokietnica.... Trochę jeszcze się w okolicach tarnowskich gór znajdzie.
  4. Pokażę ci takie miejsca że 1:1 jest twardo. Nie mówie tu o szuterkach.... ale w mojej okolicy masz górki powyżej 300 m ;-)) o wyrobiskach podolomitowych i pokopalnianych nawet nie wspomnę. Obiecuję ci że będziesz butował dużo ;-)))) Jeździłem u siebie 1:2 singlowo i wiem że nie ma sensu.
  5. no no to trzaby w jakiś teren uderzyć.....no ale wtedy przeciepka będzie bardziej potrzebna ;-) Fajna fura.
  6. no fajna w końcu maszyna. Odpowiedni materiał ;-)) Bravo. Pokusił bym się o turkusową owijkę- ale to można zawsze. Breezer marka z wielką tradycją żelazną ;-)) Sam się przymierzałem mocno do Lightinga 29, ale cena za framsa była mega zaporowa.
  7. dlatego trzeba korzystać z tego że łosie lecą na marketingowe kruczki. Ceny dobrych komponentów/ram lecą na pysk. A tak na poważnie każdy rower ma służyć NAM a nie odwrotnie. Dobra 26 będzie lepsza od taniej 29 (2tys zł) Jeśli nie mamy 4 tys do wydania na rozsądny rower to lepiej cieszyć się doinwestowaną 26. to dotyczy się wielu ram które są dobrane za małe i sztyca wywalona na 400 mm robi nam za łom ;-))) (90 % awarii)
  8. Tora do złych sztućców nie należy. Ja bym jeździł na tym i szykował się do migracji do 29 (szukał okazji). Ja przy wzroście 188 cm przeszedłem na 29 i żałuję że tak późno. Jedyny minus- kobyła nigdzie się nie mieści (auto). Ale jeździ się lepiej.....znacznie lepiej. Pedałować jednakowoż trzeba dalej ;-)
  9. taka panie moda była ;-))) jeździłem na takich kołach.... sam kilka kompletów kumplom pozaplatałem. Koło lepiej znosiło przeciążenia....było bardziej jakby elastyczne. Takie miałem wtedy odczucia używając. Fakt że jeżdżą do dziś ;-))))
  10. ja bym na to nie liczył. Jak będziesz czekał to ci sezon przeleci.
  11. czasem tak trzeba.... są mili ludzie na tym forum co spełniają marzenia. Ja i wielu innych się o tym przekonałem. Jest nawet wątek szmuglerski.
  12. Piękna maszyna....ja bym pozostał przy klasycznej fajce wkładanej. Bardzo ładna klasyka jakością bije współczesne wynalazki.
  13. chodziło ci o Surly - dobry, słuszny żelazny kierunek.
  14. woojj

    [Galeria] Pokaż Twojego 29era

    Góra pike 26, dół tora 29....środek reba 29 dualair.....śmiga wyśmienicie ;-)))
  15. HM...tak teraz pacze..... opony fatbike powinny mieć zamek błyskawiczny- tam by troszkę gratów weszło ;-)))
  16. załóż owijkę szosową ;-))) .......chm jak by ją owinąć od mostka to nawet stylowo będzie
  17. o ile zdjęcie nie jest podpuchą.... to HL singlowy-gienkowy ;-))
  18. Kawał świetnej roboty.....efekt i radość dzieciaka super;-)
  19. oooo będzie męski żelazny góral ????? Czekamy.....
  20. ale nie każdy jest w stanie po 4 wejść na rower o testach nie wspomnę-))) chyba że test bujania-merdania ....na stojaka potrząsając i prowadząc jednocześnie .....
  21. Dlatego prosiłem o kilka fotek , aby ocenić stan napędu i reszty. Czasem wystarczą tylko niezbędne wymiany aby ożywić retro górala. Co na pewno trzeba zrobić- to wymienić linki+pancerze. Zmieniłbym klamki+manetki i założył hamulce V-brake. Co do korby i przerzutek nie wiem czy konieczne. Kaseta+łańcuch też do wymiany, ale zwróć uwagę na jakość komponentów (nie kupuj najtańszych zamienników).
  22. woojj

    [Galeria] Pokaż Twojego 29era

    miły żelazny przerywnik ;-) Zaamortyzowany gienek
  23. zrób parę zdjęć tego roweru ..... to jakoś pomogę.
  24. HE HE. Nie- ADVENTURE Tarnowskie Góry ;-))) Trafił do mnie na serwis Giant Granite w piątek......może zbieżność faktów po prostu.
  25. he he... jasne że warto remontować, Te rowery są niezniszczalne ;-) zresztą zdaje się że wylądował na serwisie u nas ;-)) A tak na poważnie.....stalowe ramy z tego okresu są niezniszczalne. Jakość komponentów i ich wykonanie jest o wiele lepsze od dzisiejszych rowerów za 1500 zł. Geometria trochę przestarzała, ale radość z jazdy będzie nieoceniona. Jak ma się jeszcze sentyment do sprzętu to warto doinwestować 500-800 zł i mieć radochę z jazdy. Ja uwielbiam rowery z tego okresu bo to moje początki MTB bardziej je cenię niż nowe wypusty za 2 tys. Obecnie mam nieco nowocześniejszą 29 ale stalową.... stalową szosówkę z lat 90, a w budowie jeszcze 1 stalówka ;-))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...