Skocz do zawartości

najssc

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    62
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Dodatkowe informacje

  • Skąd
    Sosnowiec

Ostatnie wizyty

1 449 wyświetleń profilu

Osiągnięcia użytkownika najssc

Entuzjasta

Entuzjasta (5/13)

  • Dedicated Rzadka
  • Pierwszy post
  • Collaborator
  • Conversation Starter
  • Od tygodnia

Ostatnio zdobyte

6

Reputacja

  1. Dziś wchodzi na tego Rockridera kod EXTRA10 i wyszedł 4499. Zamówione 😍
  2. @Veriv czaję się na ten rower od kiedy wleciała promka, ale liczyłem że jeszcze coś opuszczą. To aż tak dobry deal? Oglądałem go stacjonarnie i na pewno malowanie jest średnie Bardzo łatwo o odpryski, więc folia to mus. Amor solidny, karbon z tego co wiem, też wzmocniony, więc upadki ramie nie powinny być groźne. Największe wątpliwości mam do SRAM. Szkoda, że nie dali Deore XT i jakichś MT-500.
  3. Jeżdżę po płaskopolsce, ale crossy mnie kompletnie nie interesują. Znam wady MTB w mieście i wiem, że szybko zużywa się najmniejsze zębatki, a wkładana moc nie przekłada się efektywnie na prędkość. Zastanawiam się jedynie czy jest sens brać Rometa za 1000 zł więcej, ze względu na Rebę i karbon, czy lepiej zostać przy sprawdzonym Kellysie.
  4. Witajcie, Mam budżet do 4000 zł, ale mogę go zwiększyć do 4500 zł, jeśli dopłata jest tego warta: 1. Kellys Gate 50: RockShox Recon Silver RL. Deore XT 8100, hamulce MT410 https://www.centrumrowerowe.pl/rower-mtb-kellys-gate-50-pd49901/ Cena 3900 zł 2. ROMET MONSUN 2: karbonowa rama, RockShox REBA RL, SRAM NX, hamulce SRAM DB LVLT https://romet.pl/rower-gorski-romet-monsun-2-carbon.html Cena 4500 zł Czy ten Monsun będzie odczuwalnie lepszym rowerem od Kellysa? Wiem, że Reba jest pozycjonowana wyżej i pokrywa praktycznie połowę ceny całego roweru, więc choćby z tego powodu warto go brać pod uwagę, ale nigdy nie korzystałem ze SRAM NX. Znajomy serwisant powiedział mi, że ten napęd lubi się rozregulować, ale nie wiem ile w tym prawdy, poza tym jeden przypadek to za mało na wyciąganie wniosków. Na pewno Deore XT jest łatwiejsze w serwisowaniu, przez to że jest bardziej popularne i pewnie łatwiej o dostępność części. Kellysa mógłbym realnie mieć za około 3400-3500 zł, więc różnica między nimi to około 1000 zł. Mój poprzedni rower, to Trek Roscoe 7 na Deore 6100 1x12 i tym samym Reconie co siedzi w Kellysie, także wiem mniej więcej, czego się spodziewać, a zakładam ten topic, bo nie wiem co sądzić o karbonowych ramach od Rometa (domyślam się, że to wszystko powstaje w tych samych fabrykach w Chinach) i Rebie do użytku całkowicie amatorskiego, żeby nie napisać rekreacyjnego. Opinieo rowerach
  5. Do piątku cena 2300.
  6. Przesiadasz się z MTB na gravela. Cokolwiek byś nie wybrał, będzie dużo szybciej. Wspominasz o trasach 50-100 km. Jazda stu kilometrów na mocno usportowionej ramie długofalowo odciśnie piętno na twoich plecach i nie będzie zbyt wygodna. Nowe eskery z ramami gen. 2 słyną z komfortu. Jak chcesz Krossa, to Esker 6.0 to bardzo dobry wybór. Rama jest dość ciężka, no ale nic z tym nie zrobisz. Za około tysiaka mniej masz moją propozycję z Decathlonu na lżejszej ramie i geometrii bardziej trekkingowej. Tam wyposażenie jeśli chodzi o osprzęt jest topowe w tym przedziale cenowym i tylko koła są średnie. Na Twoim miejscu i tak bym brał tego Van Rysela. 5300 za GRX-a 2x12 i do tego 235 zł na kolejne zakupy. Nie ma sensu dopłacać do Krossa.
  7. Sam szukałem czegoś do 6k i zamówiłem to: https://www.decathlon.pl/p/rower-gravelowy-triban-grvl-grx-af-2x12/_/R-p-343001 Moim zdaniem w budżecie do 6k nie ma nic ciekawszego.
  8. Nowa cena, 2500
  9. Nowa cena, 2800 zł.
  10. Gdzie za tyle znalazłeś? Wersja 2024 czy 2025? Obecna jest tańsza katalogowo i sklep Gianta zaproponował 6000. Zastanawiam się czy też mógłbym uzyskać 5800.
  11. A no to tak, 1x11 też biorę pod uwagę, jak zakres będzie taki jak wspomniałeś. Koniec końców wszystko można przeliczyć na kalkulatorze
  12. @RafalxM Problem jest taki, że aktualnie mam 32 zęby, a maksymalnie rama pomieści 34. Kasetę mam 11-51.
  13. @leejoonidasciekawa propozycja, ale rozmiar S nie dla mnie Mam 186 cm.
  14. Witam, dla wielu sam tytuł pewnie będzie absurdalny, bo mowa o dwóch typach rowerów do zupełnie różnych zastosowań. Szukam czegoś do 6000 zł, co pozwoli mi robić krótkodystansowe treningi do 30-40 km max. Znam różnice w geometrii i wiem, że przełaje są ukierunkowane na pokonywanie zakrętów i krótkie sprinty z bardziej agresywną geometrią i krótszą ramą + 33mm opony. Osobiście nie jeżdżę po górach, czasem w mieście mam jakiś stromy podjazd gdzie napęd 1x11 faktycznie wymaga mocniejszego użycia nogi. Aktualnie szukam czegoś z barankiem, najlepiej 2x11 i w oko wpadł mi przełaj Ridleya: https://prorowery.pl/account/rower-ridley-x-ride-disc-grx-600-6192.html https://www.ridley-bikes.com/en_CL/bikes/SBIXRIRID970 Co sądzicie o tym modelu? Trudno mi znaleźć gravela który miałby chociaż te 2x11 w budżecie, który nie byłby Krossem/Rometem. Myślałem o Silexie 400 model 2024/25 bo geo jest bardziej sportowa i wizualnie bardzo mi się podoba, ale tam jest też GRX 400. Tego Ridleya mogę mieć za 6000 złotych. Warto się w to pchać, czy lepiej kupić bezpieczniej gravela? Obawiam się, że potem byłby problem to odsprzedać bez dużej straty, bo przełaje wydają się nie mieć wzięcia jak szutry przez swoje ograniczenia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...