Skocz do zawartości

hulk14

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    845
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez hulk14

  1. Są jeszcze modele gore wear z windstopperem. Trochę tańsze od castelli, ale też trochę gorzej wyglądające. Są też modele od np. santini (np.p vega) znajomy ma i jest bardzo zadowolony. La Passione też ma takie bluzy, polski quest też ma, tak samo jak martombike (ale nie miałem i opinie różne słyszałem choć zazwyczaj pozytywne)
  2. To zależy jak długie masz nogi. Przymierzałeś je? Mnie wszystkie kończą się tuż przed kolanem, a jakbym ich nie podciągnął, to na kolanie. Niektóre marki mają wersje przedłużane, np. eroe.
  3. Na gravelu jeżdżę. Nie będzie problemu.
  4. Osobiście polecam chiba z bioexcell, ja mam chyba model superfly. Również mam problem z nerwem łokciowym, na jakichś nietanich rękawiczkach endury albo bez rękawiczek drętwienie łapie mnie bardzo szybko, na tych robię ultramaratony z 18-20h jazdy w ciągu dnia. Spróbuj także nieco inaczej układać dłonie na klamkach. https://www.centrumrowerowe.pl/rekawiczki-krotkie-chiba-bioxcell-super-fly-pd25468/?v_Id=154636&gclid=CjwKCAjw6raYBhB7EiwABge5KkTmBbkHY9Y0kYV2keMJWePtDfbDL6cVJJkXo6vUSGTzGJdfnrXrUhoC3IcQAvD_BwE
  5. Jakbym miał składać sam, to chyba tak jak Mihau_ skierowałbym się w stronę manufaktur jak antymateria czy loca bikes, gdzie mógłbym sobie dobrać malowanie itd. A jaki materiał? Jak nie zamierasz uprawiać ciężkiej turystyki, to albo aluminium+karbonowy widelec, albo jak starczy kasy, to całość z karbonu.
  6. Nie, dopiero wtedy kiedy szum wiatru/szybkość/wynik będzie ważniejszy od (nie)wygody A nadwaga... to kwestia nabyta, której rower może pomóc się pozbyć.
  7. Ale nikt tutaj niedzielnym rowerzystom, którzy chcą się trochę potoczyć po ścieżkach rowerowych i leśnych, graveli nie wciska. To także sami konsumenci się upierają przy jak największej ilości przerzutek i często bezsensownym - w ich przypadku - amortyzatorze czy oponach 2 cale na asfalt. Przyjdzie Kowalski do sklepu i będzie chciał górala... do jazdy po warszawskich ścieżkach zamiast mieszczucho-fitnessa. Gravel jest dla tych co mają w sobie trochę ze sportowca. Ale nie muszą być pro czy semi-pro, ponieważ zresztą tacy na gravelach do niedawna w ogóle nie jeździli. @abdesign wystarczy popatrzeć na wyścigi i ultra w mieszanym terenie. W pierwszej 10. nie słyszałem by ktoś jechał na crossie, (zresztą generalnie, na crossie prawie nikt nie startuje, mimo że te rowery do takich warunków są tworzone) większość jeździ na gravelach, czasami ktoś się na MTB trafi jak trasa w trudniejszym terenie. Tak się przyjęło, że jak ktoś szuka rekreacji w mieszanym, to jedzie na croossie. Choć jakbyś jakiegś czołowego ultrasa wsadził na crossa, to i na crossie pewnie byłby w czołówce aczkolwiek raczej nieco niżej).
  8. Ja tak odnośnie ostatniego akapitu, jako że kilka ultramaratonów zaliczyłem. Na ultramaratonach gravelowych, a także takich nie do końca sklasyfikowanych, ale z sekcjami terenowymi i asfaltowymi, większość ma gravele (oczywiście jakieś pojedyncze gdzie większość ma MTB, mogą się zdarzyć). Pierwszy przejechałem na oponach 35+38c, kolejne płaskie na tandemie 38c, górskie na 38c+40c. Kolejne zaplanowane 2 też na takich przejadę, nie czuję potrzeby wsadzania szerszych. Gravele fabrycznie obecnie wychodzą na oponach ~40c (zależnie od modelu i jego upozycjonowania przez producenta). Wcześniej miałem crossa przez parę lat. Oczywiście, jazda na sztywnym gravelu po wertepach nie każdemu przypasuje, więc jak ktoś jest delikatny, to powinien celować w inny typ roweru/wykorzystywać gravela na szosie (jak mu szosa za mało komfortowa).
  9. Jeżeli masz w nich trochę luzu, to spróbowałbym ze skarpetkami, które mają grubszą przednią część (wśród trekkingowych można takie znaleźć)
  10. A buty nie są po prostu za małe/duże?
  11. hulk14

    [2022] Rondo Ratt

    No i jest to po prostu kolejna marketingowa papka jakiej mnóstwo dookoła. Nie ma co się tak ekscytować tym co marketingowcy sobie napiszą. @przemegw tym roku weszły do kalendarza UCI wyścigi gravelowe, więc branża prezentuje sprzęt do ścigania się w nich. Sporo nowości idzie w tym kierunku. Gravele stają się coraz bardziej podobne do mtb (przynajmniej marketingowo), a szosy endurance do graveli. Ja osobiście nie widzę kompletnie żadnego sensu używania MTB w mieście, przynajmniej w tych, w których miałem okazję jeździć. Dla mnie optymalnym rowerem do miasta jest jakiś fitness z w miarę wyluzowaną pozycją na oponach 32-35c.
  12. hulk14

    [2022] Rondo Ratt

    Koledzy jednak trochę przesadzają z tym, że bez opon >2 cale i porządnego amora nie da się nic zjechać w górach czy przejechać po mazowieckich lasach... Ludzie na oponach 35c i sztywnym widelcu kończą ultramaratony, w tym górskie jak poland gravel race czy ultralajkonik. Oczywiście na górskich, terenowych zjazdach mtb spisze się lepiej, to samo się tyczy singli, ale to nie znaczy, że na gravelu się nie da czy jest to jakiś totalny masochizm (poza jakimiś skrajnymi przypadkami oczywiście). Plus, te gravele od rondo, to nie są oczywiście gravele dla Kowalskiego, by się poszwędać po warszawskich bulwarach, tylko rowery do ścigania.
  13. Myślę, że warto się zastanowić nad czymś bez tarcz (a jak z tarczami, to IMO tylko hydraulika). Będzie taniej i sporo lżej. Nie jesteś ciężki.
  14. hulk14

    [2022] Rondo Ratt

    Ok, rower na 27.5 będzie ciut zwinniejszy.
  15. hulk14

    [2022] Rondo Ratt

    Jak sam wspomniałeś: duży balon=większe tłumienie. Co za tym idzie, w terenie można rozwijać wyższe prędkości. Czemu akurat 27.5 cala a nie 28? Sam nie wiem co się niektórzy tak tego 27.5 uczepili. Ale jest jak jest. Byłem na pewnym wyścigu gravelowym, gołowąsy miały rowery po kilkadziesiąt tysięcy, ja ze swoim cubem czułem się tam jak biedak. Oni mają gdzieś drugi komplet kół. Im rodzice/sponsorzy do tego kupią po prostu drugi/trzeci/czwarty rower. Rondo/Ns Bikes są dobrzy w marketing (choć wydaje mi się, że byli lepsi), to nie romet czy kross co sprzedają rowery głównie dlatego, że mają dobry stosunek cena/osprzęt, tylko dlatego że są "fajne".
  16. hulk14

    [2022] Rondo Ratt

    Myślę, że takim klientem może być ktoś kto zamierza się ścigać w wyścigach gravelowych.
  17. Tylko to malowanie mogli dać jakieś ładniejsze...
  18. hulk14

    [GPS] na wyprawę

    Najmocniejszą baterię z nawigacji rowerowych ma chyba garmin edge 1030 plus, do tego można dokupić dodatkową baterię, ale... cena gołego to ponad 2600. Nieco mniej trzyma edge 830 (deklarowane 20h, w nowych rzeczywiście coś pod to można wyciągnąć). Dodatkowa bateria garmina (koło 700 zł) daje drugie 20h. Można oczywiście olać baterię i kupić sobie powerbanka 20 000 mah za około 100 zł.
  19. Tak, dużo zależy od rowerzysty. Jest wielu którym do szczęścia amortyzator jest kompletnie zbędny, ale są też osoby, które widząc nierówności nie podniosą nawet nieco tyłka - i dla takich osób rowery bez amortyzatora nie są wskazane.
  20. Ja ze swojej perspektywy natomiast napiszę, że spokojnie i komfortowo można bez amortyzatora jeździć po mieście (Warszawa i okolice), ba można z powodzeniem jeździć po szutrze i lasach (choć wiadomo, po ścieżkach z dużą ilością korzeni itp. wygodne i szybkie, to nie będzie - znacznie lepszy będzie MTB). Żadnych problemów zdrowotnych z tym związanych nie odczuwam.
  21. Mam eroe, mam też od assosa, ale te najtańsze gt z cieniutką wkładką (model 2021). Jak dla mnie eroe znacznie wygodniejsze (ale wiem też, że to sprawa indywidualna, są ludzie którzy mają na odwrót), tak wkładka jak i same spodenki. Gdyby nie to że assosa zamawiałem z ich międzynarodowego sklepu i nie chciało mi się bawić w odsyłkę/odprawę celną (i co tam by inne wyniknęło), to bym je zwrócił. Eroe, oprócz lepszej - według mnie - wkładki, są też lepiej dopasowane do mojej sylwetki. Te od assosa mają jak dla mnie trochę za wąskie nogawki (mam masywne uda), z kolei w pasie są za luźne.
  22. Domanka to taki road +, więc bardzo blisko gravela. Asfaltowo-gravelowe opony zaczynają się od 32c, a domane (obecne egzemplarze) mają możliwość zamontowania opon max 38c... czyli tyle co mój kilkuletni wycieczkowy gravel (niektóre semi-slicki 40c też wejdą, ale wolnego miejsca zostanie malutko).
  23. Zmiana miałaby jedynie sens jakbyś miał jeździć głownie asfaltami, ewentualnie "szutrowymi autostradami". Na plus oczywiście waga, ale na minus hamulce. IMO zmiana bez sensu. Pierwszy wyraźnie lepszy gravel od cube'a (od tego co masz) to będzie nuroad race/ex. Przy czym jak było pisane wcześniej: w terenie prosta kierownica > baranek. Przy czym też kwestia jak wyglądają ścieżki/drogi w lasach po których zamierzasz jeździć. Jeżeli drogi proste i bez wystajacych korzeni, piachu czy masy błota (po opadach), to gravel może być ok, jeżeli nie to lepiej iść w coś innego.
  24. Dokładnie, tylko mniej wygodnie w terenie (a co za tym idzie także mogą być wolniejsze), szczególnie dla tych, którzy nie bardzo potrafią jeździć w terenie/"amortyzować ciałem".
  25. Cube Nuroad Pro/Race FE mają dokładnie takie same przełożenia jak modele "gołe". Same dodawane akcesoria są dobrej jakości (sam lepszych w tej cenie nie skompletujesz). Jak jesteś "cięższy", to może być potrzeba wymiana kół, są słabej jakości (obręcze/piasty). IMO jak chcesz więcej po lasach jeździć, to gravel nie będzie optymalnym wyborem, no chyba żebyś się z szosy przesiadał. Lepszy będzie "gravel z prostą kierownicą" (czyli mniej więcej to co masz czy też cube sl road), albo hardtail. W lesie, na krętych ścieżkach prosta kierownica lepiej sie sprawdzi. Nie dałeś linka do swojego obecnego roweru, więć ciężko jednoznacznie wyrokować. Nie podałeś, którego konkretnie nuroada chcesz kupić. Baranek to plus na prostych, szybkich odcinkach oraz długich 100+/200+ jazdach.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...