Łańcuch jest, zębatka jest, blacik też jest. Ten ostatni wydaje się być najsłabszym ogniwem. Jak się zetrze, to wymienię go na stalowego on-one'a. Niestety, na razie jego cena jest dla mnie zaporowa, ale znając politykę tej firmy, nie znasz dnia, ni godziny, kiedy będzie -50%
W zasadzie, to wszystko mam, prócz kół. Z nimi mam dylemat. Czy składać na posiadanych nowych obręczach Pacenti, czy puścić je w świat i kupić gotowe kółka z drugiej ręki i nie zawracać sobie głowy z kompletowaniem pozostałych klamotów.
Na razie tymczasowo przełożę kółka z Inbreda.