Poleciłbym sprawdzone urządzenie - oczy.
Faktycznie, dziwny jest ten świat - zamiast kolekcjonować wrażenia, widoki, wspomnienia każdą chwilę chce uwiecznić. Współczesne koncerty to nie rozkoszowanie się muzyką, czy kontaktem z wykonawcą tylko stanie z telefonem w górze (przynajmniej jeśli chodzi o sporą grupę odbiorców). Podobnie matki (ostatnio nawet madki) biegające za dziećmi i robiące im setki zdjęć.