Skocz do zawartości

itr

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4 554
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    24

Zawartość dodana przez itr

  1. itr

    [SS MTB] Jednobiegawcze MTB

    Erreatum prekoks , zdarza się, Drukuj, z luźnymi bicepsami dolnych pleców, kiedy okazja redakcyjna nastąpi, Zostawmy to co poszło w mejlch, nawet jakieś zdjęcia załączałem wtedy, a tylko na końcu link do forumowej pre erraty Prreerrata powstała w wyniku wczorajszego wsiądnięcia zadkiem na rower w mieście, tak się za nim stęskniłem za ostrym, zimą w mieście, i pustym w nocy miastem. Pozdrawiam!!!!
  2. itr

    [SS MTB] Jednobiegawcze MTB

    Jako żem rzem rzecze dorzeczy... Jaguar, mój poligon koncepcji kolejny raz udzielił nocnej lekcji... Apgrejd do mojego napisania, jeszcze non publikando, Krzywokołowego. Można by napisać posłowie, erratum. Rozdz.1 Jest rok w dalekiej dalekiej przeszłości. Wizytowałem duży i przesadnie drogi sklep, znajduję nietypowe jak na ten sklep opony podobne do przełajowych, nic wielkiego, cena 40 zł... chcę, ale odchodzę, ale po co Ci to Była sobota, leniwa. Powrót do domu, gazeta "oferta" dużo ogłoszeń małym drukiem, jedno z nich " stara kolarzówka" Warszawa. Dzwonię i jadę. Piękna i Stara Praga,ruderowo, środkowo. Przez bramę, w podwórku, drewniane schody, specyficzny zapach, zapach schodoklatki, pan w białej koszulce na ramiączkach, idziemy do piwnicy. Na kupie leży kolarka, taka tam, stan jak z piwnicy del klekot dezel, pan na niej z żoną pod miasto do Powsina jeździł w młodości, syn szprejem na błękit metalik po całości pociągnął wchodząc na detale hamulcowo korbowe, i nawet srebrolem widelce rasował na "chrom":. -Ile za to? 50 dych chyba -Panie to dezelacja, przyjechałem, clar w piwnicy Panu robię, no i jak to chyba nie 50? Dobra daj dychy cztery... Dałem. Jaguar w cenie opony. Rozdz. 2 Napompowane szytki trzymają luft, Jadą misie, ale fajnie, do sklepu po klamoty żeby podszykować, odrapane cudo, lewy pedał albo korba podgięte, koła na boki chodzą ale się toczy. Po torach tramwajowych szyteczki jadą jak po maśle, ale amortyzacja, to mój pierwszy szytkoraz. Jadę w poprzek a nie w wzdłuż torów, na początek tyle starczy. Jechałem sobie miło nie szybko nagle auto mi deba staje przed nosem bo mu rowerzysta na zebrę pod maskę wjechał, łobuz, zaraza. Chwytam ZZR mulce, mocno, by stanąć, jakie to uczucie kiedy nagle dwa strzały pod palcami, pękły linki hamulcowe, rower jechał dalej, barko ramię kleję na szybie Partnera, miękko ale z przytupem, panowie strażnicy miejscy bo ich auto przytuliłem tak źli byli na rowerzystę z przodu że nawet nie poczuli, kiedy wjechałem im w zad, na moje szczęście. 50 metrów i z dziesięć lat później w tym miejscu takie to były widoki: Rozdz 3 A technicznie rama widelec kierownica hamulce mostek tylna piasta stery pozostały - działały, reszta dosztukowana,śmiesznie i nieporadnie. Był pakiet-suport Campagnolo, ciężki jak żelazko, ale kręci się jak na bateriach, korba Dotec, z biopacem do kompletu, żadnych szaleństw. Lakier podrapany Gdy w końcu w miłym sklepie na Gibalaku kupiłem dwie opony szosowe stomil gat II ( czy one były z przed okrągłego stołu do dziś się zastanawiam) rozpocząłem prawdziwe szosowe śmiganie, Pamiętam, że petla wokół Kampinosu, na pierwszy raz bolała plecami strasznie. 150 km w sześć godzin. Następna konwersja była na Bieszczady, opony 37 mm, wolnobieg megarange z 34 zebami, i jeździłem tam po asfaltach dziurach i nawet ciut offroad. Chyba z prostą kierownicą... Kolejna zmiana była wyścigowa, opony przełajowe, klamkomanetkowo sora... i ziuuuuu..... wyścigi na Mazowszu, nawet pod Łodzią się ścgałem, ciężkie to było, koła miałem iście pancerne, co za głupota, waliło w nadgarstki, ale był napęd i przygoda, czego chcieć więcej. Kiedyś gdy znudziły się przerzutki powstało coś takiego na oponach przełajowych gronostaj, ok, : Po wizycie u Pana Szczecin Rama R poczerniał z piwotami Rozdz. 4 W Zawierciu pokazał się z kierownicą na barana, i pierwszy raz w historii w singlowym wolnobiegu. Przed niedoszłym dla mnie Paprykarzem 2015 i przed Stalową Sową 2016 dwa razy montowałem ten rower z biegami jako przełajówkę, i to jest jak dla mnie koszmar Nigdy więcej trudnego terenu na oponach do CX, Właśnie wróciłem do opon slik - Michelin Anemic(Dynamic) 700x28, bardzo fajnych, złożyłem pełne błotniki jak Rambol Bambol, i Ostre Koło .... I to jest to co lubię w tej ramie najbardziej!!!! Jeden rower i tyle wcieleń, najlepiej podany na ostro i bez bieżnika, żeby się nie trzęsło brzuchem... Rozdz. 5 piąty jak Memento, Kredo, Multikino Jednobiegacze MTB tak, jednobiegacze z wąską kiszką w trasy MTB nigdy nigdy nigdy nawet zwykłe CX chłopców w Sowich jak dla mnie były koncepcyjnie jak noc poślubna w pościeli z pokrzyw, nie ma że nie piecze
  3. na marginosie ku uprzkszeniu ewent posiadacza adaptera: nalezy wziąć pierwej koło starczą i wsadzić je sobie z tyłu, bo w mojej ramie na ten przykład tarcza 160 mm nie mieści się i 109 zł za adapter byłoby pomyłką ale fajny pomysł ze ktoś miał pomysł. pozdr
  4. itr

    [rower] Trek Superfly

    pobieżnie, nowy jest na 11 stary na 10, jak bierzesz 10s zrób sobie zapas łańcuchów kaset i zebatek kto wie czy nie zaczną znikać z półek wyższe grupy na 10 s , i zbijaj jeszcze cenę, mów o tych różnicach 10/11s w najgorszym razie niech dołożą Ci np zapasową kasetę, walcz o cenę stary ma linki normalne, a nowy wewnątrz rur, ja wolę mieć na zewnątrz, raz dwa i wszystko zmieniam itp reba/fox miałem tylko jedną rebę ale z 2005 r, do nowej ramy chyba już jej nie założę, oszczędzałem, serwisowałem, działała sprawnie, polecam rebę, nie znając foxa, nieobiektywnie, ale musisz mieć super serwisanta, w sensie zaufanego, i najlepiej jeśli zrobi tej rebie serwis wstepny 0 km. Potem trzeba dbać o uszczelki na lagach, i zmieniać, zmieniać zanim się zużyją.
  5. itr

    [rower] Trek Superfly

    Nie wiem skąd takie zaufanie do aluminium, pęka przecież zmęczeniowo. Karbon zawiedzie np, kiedy rower poleci w przepaść, czy powiązany upadek kilku osób, albo duży kamień wali centralnie w rurę. Widziałem jakieś taki ramy z dziurą centralnie. Moja pierwsza rama GF supercaliber z alu pękła po 3-4 latach jazdy, na gwarancji dostałem SuperMuchę już węglową i pękła po 7 latach od produkcji, ale po 3-4 latach jazdy. Obie ramy miały niskie przebiegi ale " Golonkowe". Teraz mam nową, ale dziwne łożyska suportu i tylna oś nie zachęcają do uruchomienia na koła. Zdecydowanie lubię mieć lekki rower z węglowym widelcem i małą wagą "rotacji" na wyścigi płaskie, jazda na wyścigach w górach to już w moim wieku nie będzie nigdy wyczyn, więc dodatkowe pół kilo na ramie można przeżyć, jedynie kiedy zrywa się hardtaila do skoku nad rynną czy kamieniem to te gramy o kilka centymetrów obniżają poprzeczkę. Najbardziej czuję to w rowerze stalowym gdzie rama i sztywny widelec to ok 4,2 kg, a zestaw połamanego Gary Muchy ze sztywnym widelcem to było tylko 2kg.
  6. ja nie mam deficytu zgnębienia a z rowerami jest jak z babkami zawsze można zobie w sieci poogladać, ale komuby się chciało dognębiać każdym każdą jedną Rower ma być miły i dla oka i dla knykci oraz rzyci, jestem prawdopodonie jedynym ascetycznym mtbowcem w kraju ktory nigdy nie miał 26 ki
  7. zabawne są też szprychy na czejnsteu na Skocie ktorego wystawia, z takm retro to wszystko fajnie ale chyba nie widdzę opcji zeby jezdzić po dzió na sztywnym 26 na radawist ostatnio taki rdzawy klon wisi z takim hamulcem ja w GT, choc bez takich slizgow dla linek hamulca, ale po tuningi wiertniczym, i pilnikowym dla szerszej opony.
  8. http://allegro.pl/gt-tequesta-92-cr-mo-tange-kolekcjonerski-i5962755251.html prowadzenie linki i tylny hamulec, nie lubię GT ale ten? naprawdę robi wrażenie
  9. to chyba są opony w rozmiarach azjatyckich, szosowe made in germany chyba trzymają wymiary
  10. nano są dość szybkie, testowałem w 29, slizgną na skałach korzeniach, bdb w piasku, ale najgorzej to się z nich czyści psa kupa, błoto też , tylko mniej pachnie, jeśli rower do mieszkania to nie da się klaru opon bez karczera zrobić.
  11. Jak dla mnie na dojazdy lepiej sprawdzają się sliki zamiast CX, tylko w gorach czy Bydgopiachu nie da się szaleć. Maratony najbardziej slikowe bardzo są fajne, dobrze trzymają na mokrym asfalcie.
  12. Hejkum , przecież jestem fanem klasycznych poziomych haków!!! Ale jeśli rower ma być pod jedno koło i przerzutkę , to smar na palcach rękawiczek i mocny zacisk to podstawa. Single, planetarki i ostre - poziome haki, Sowie haki czyli sufhaki dla debili ktoś kiedyś napisał Klasyczne haki pionowe- jeśli tylko zwykła przerzutka, i żadnych ciągot jednobiegowych - najpraktyczniejszy wybór Mimośród dla mnie to smród, mimo że Rysz pisał że lubi szanuje i nie piszczy, dla mnie suport ma być beton, monolit, węzeł kolumbijskiego krawatu.
  13. Haki do tyłu, łańcuch ze spinką np sram i rękawiczki zdejmujemy, wtedy łatwiej wyjąć i założyć koło, do tego mocny samozamykacz, dużo siły, a najlepiej nakrętki na klasycznej osi. Ogólnie rękawiczki robocze niezbędne, ze względu na brudzenie palców.
  14. To już nie jest mały sklepik z Panem szefem, tylko wielka stodoła, w której pracuje sporo młodych, konkretnych facetów, klikających w pecety, lata temu z przyjemnością można było odebrać od listonosza paczkę z częściami w dobrej cenie, to legło w gruzach, przy tak dużej firmie widać, że to totalny brak klasy kierownictwa, wystarczy znaleźć osobę kompetentną, której jedynym zadaniem jest " czyszczenie" błędów innych pracowników, momentalna reakcja, zwrot pieniędzy, lub inne rozwiązywanie problemów dogodne dla obu stron. Sam musiałem bardzo długo domagać się zwrotu pieniędzy, ok 600 czy 700 zł, nie wiem czy dobrze pamiętam ale chyba ponad miesiąc, najgorsze, że na każdym etapie sprawa była załatwiana telefonicznie i w każdym momencie, ustalenia z rozmowy były niedotrzymane. Wstyd. Omijać dużym łukiem. Na allegro i w internecie jest sporo ludzi którzy mają wzorowy stosunek do klienta. Bikestacja niestety mnie zawiodła.
  15. wsobniak na razie zostaje, testy przełaguara podłamały mnie, zwizuwalizowałem się na kamieniach, i coś złożę w sowie na Inbredzie, strach bo rama jest w idealnym stanie, pooklejam , podoczepiam protektory...linki w pełnych pancerzach dołem, jopór dla przerzutki przedniej w improwizacji i jazda... po zlotowym weekendzie zastanowię się czy wsobniak zostaje czy jakieś nowe pomysły, spotkamy się i będzie o czym dyskutować...
  16. A Dawid wysłałeś już swój zwój do Rafy? Trzeba pomóc chłopakom Chociaż jeśli nie szyjesz w stanach, ChRL albo Italii do dla hamburgerów z takiego Rajadajwista chyba nie istniejesz
  17. Yarr nie patrz na takie rurki, teraz warszawa spawa tak https://goo.gl/photos/tawBnLBVmy2giUx1A i to jest styl a i mozna materiał zaoszczedzić
  18. 1/ nie każdemu jaju na imię jajo 2/ dzieci przyszłością narodu, to nie trać czasu na pedały(napisałem z zazdrością, bo u mnie ani ogródka ani dzieci tylko 16 kół w piwnicy) 3/ własnie chyba będę jednak rezygnować z przełajki po spokojnym przemyśleniu, żeby weekend w Swoich to był flow a nie upierdzielenie się,twardym warto być w łóżku a nie na towarzyskim rowerze 4/ lepiej mieć zapinkę na łańcuchu i przekładać łancuch a nie koło 5/ miałem dwubieg w w Zawierciu, nie chciało mi się nic zmieniać nawet kiedy jechałem na stację już po zlocie, i deptałem na miękko ps część Sowich to długie podjazdy ale pod koniec drogi do Srebrnej jest interwałowo bardziej, ciężko zmieniać co róż nastromienie łańcucha
  19. Biopace lubi spadać, daje rade jak kto się kula po asfalcie, i jeszcze na blachę napnie w jedej pozycji łańcuch, ale w przełaju już nie bardzo, w pozycji luzźniej luzu jest za dużo, zębatka Rysza jest oszukana bo jak sam posiadacz pisze nie zmienia zaciągu łańcucha... jeździł i mu nie spadał łańcuch dowiedzione
  20. Przepraszam że gaszę ale taki dwubieg teoretycznie ciekawy w Sowich może być wielkim denerwaczem.... Kombinowałem z różnymi napędami w różnych lokalizacjach, i jednak zawsze w terenie naprawdę zmiennym do frajdy warto dostosować bieg.... Single sprawdzają się w płaskomazowszu, na twardo, w Zawierciu na miękko, ale już takie Góry Świętokrzyskie to nie bardzo a taki dwubieg to w zasadzie singiel, bo albo miękki albo twardy... i brak rytmu na zmiennych ścieżkach, minus jeden do satysfakcji. Ścigałem się z głupoty kilka razy na ostrym na trasach soft xc i to była epicka porażka wydolnościowa, Sowie pachną mi melodramatem dwunapędzonym :/
  21. 4 szosówki i trzy ramy w mojej sypialni, muszę budzić się i zasypiać bez widoków na rowery
  22. No boli, wcale nie chcę go sprzedawać, ze względu na brak miejsca muszę jednak mieć jeden rower Mtb... serce pęka, tylne koło ostre osiecone pojdzie pewnie na rozplet i pa pa, koniec ostrego 29.
  23. Nie mam czasu się tym zajac ale w koncu oglosze sie z setem rama inbred 19 widelec papryka mostek i kierownica On One i stery cane creek, tez bedzie licytacja pewnie żeby nikt z czekajacych nie poczuł że sprzedałem komuś innemu.
  24. poruszanie tematu bro w tym temacie może i nie na miejscu, ale pomijając przyjemność związaną z piciem warto podkreślić że PIWO ODWADNIA organizm, co każdy człowiek może odczuwać mniej lub bardziej, ale to diuretyk niepotrzebnie zwiększający produkcję moczu i potu, poza tym może szkoda przyznawać się nadużywania tym bardziej na szlaku, szczególnie w zestawieniu z tak wybitnym i niepowtarzlnym aspektem turystycznym i rodzinnym.
  25. rzeczywiście w Polsce moze być slabo z rzeszą zamówień chyba jednak wolałbym alufula niz rasową stal za duży pieniądz h!mmm
×
×
  • Dodaj nową pozycję...