Skocz do zawartości

some1

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 659
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez some1

  1. Nigdzie nie napisałem że różnica w masie nie zrobi różnicy, ale wpływ na średnią prędkość będzie niewielki. Ułamki. Już pal licho całą tą fizykę, ale po prostu policz procenty. Odchudziłeś koła o 1 kg. To bardziej 1% zestawu rower+jeździec, ale przyjmijmy optymistycznie 2%. I optymistycznie przyjmijmy, że masa rotująca liczy się podwójnie. No to 4%. Cztery procent przy 25km/h średniej to dokładnie 1 km/h. A Ty już na wejściu piszesz, że średnia przejazdu wzrosła o 1,5 czy 2km/h, więc coś tu się zaczyna grubo rozjeżdżać. Tyle, że masz świadomość jak trudno to wszystko zmierzyć w sposób "laboratoryjny", tu pełna zgoda. A teraz policzmy bardziej realistycznie. Ubytek masy daje zysk przy podjeżdżaniu pod górę i przyspieszaniu. Przy jeździe po płaskim już nieszczególnie. Jaki procent trasy przyspieszasz, żeby masa rotująca miała znaczenie? Jaki procent swojej trasy podjeżdżasz pod górę? Jaki procent nachylenia? Jak to wszystko przemnożysz, to ostateczny wynik wyjdzie z zerem przed i po przecinku. Może trochę więcej na trasie maratonu. Oczywiście nie są to obliczenia "po bożemu", ale we wzorach fizycznych na prędkość, energię, przyspieszenie, zmiana masy liniowo zmienia wynik, więc przynajmniej rząd wielkości można w przybliżeniu w ten sposób ustalić. I owszem, nawet tak mała różnica w średniej prędkości już oznacza, że na trasie kilku godzin zyskujemy sekundy albo i minuty. Albo że w odpowiednim momencie uda się kogoś wyprzedzić. Rzeczy oczywiste, tylko, że ja sobie, Ty sobie. Temat jest o gravelu do 3000 do jazdy z sakwami i po mieście, a zeszliśmy na maratony XC.
  2. 1) Nie liczyłem dla kół lżejszych o 200 g. Liczyłem dla kół, które są nieważkie. Tak prościej. Może nawet rąbnąłem się o rząd wielkości, ale to i tak będzie jedno miejsce po przecinku w średniej prędkości, zamiast dwóch. 2,3). Ale my tu nie rozmawiamy o ściganiu, gdzie kilka procent a nawet promili to różnica pomiędzy zwycięstwem a odpadnięciem z grupy. Pisałem o tym wyżej. Nie mówimy nawet o jeździe w terenie XC. Mowa o jeździe rekreacyjnej gravelem, czasem po mieście, czasem z bagażem, tak jak opisał to autor tematu. Szybko bo szybko, ale nigdzie nie widziałem sugestii, żeby gdzieś z kimś się ścigał. W takim scenariuszu człowiek nie zatrzymuje się i rozpędza do 30 non-stop, tylko raczej utrzymuje stałą prędkość przez minutę albo i kilka. W mieście może i częściej się przyspiesza, więc różnica procentowo będzie większa, ale też średnia prędkość niższa, więc i tak będą to ułamki km/h. Swoją drogą piszesz jak wielką różnicę zrobiły Ci lżejsze koła. Zmierzyłeś sobie średnią prędkość na tym samym odcinku w tych samych warunkach? A cała dyskusja zaczęła się, bo ktoś napisał że "Tani gravel będzie miał ciężkie koła i nic szybciej nie pojedzie, niż MTB". Ech, internet
  3. Chętnie dowiem się jakich to podstawowych założeń nie ogarniamy. Serio
  4. Z podręcznika do fizyki. No, podpierałem się trochę obliczeniami, które zrobił @uzurpator
  5. Średnia zmieni się pewnie gdzieś na drugim miejscu po przecinku. W zawodowym kolarstwie bywa to różnica między zwycięzcą a peletonem, ale w rekreacyjnej jeździe człowiek kichnie, straci rytm pedałowania na chwilę i cały zysk z lekkich kół pójdzie w las. Dobra, odbiegamy od tematu
  6. Aha, i jedź tak sobie na mtb z tymi ugiętymi łokciami przez godzinkę albo dwie. Autor napisał w pierwszym poście, że ma pseudo mtb z Decathlonu, więc prawdopodobnie nie ma toto nawet geometrii XC, tylko jakąś rekreacyjną jak to bywa w tanich "góralach". Co ma niby waga kół do osiąganej szybkości? Bo chyba się innej fizyki uczyłem w szkole...
  7. Bez przesady, w porównaniu ze starym mtb gravel będzie szybszy, wiadomo, że nie tak jak normalna szosa. No chyba, że mówimy o jeździe w terenie.
  8. some1

    [rower] powyżej 10000

    Tak tylko dla ustalenia uwagi, większość rowerów jest z Azji, a z tych marek, które wymieniłeś, kilka powstaje właśnie w fabrykach Gianta.
  9. some1

    [hardtail] jaki kupić?

    Jeśli jeździsz po dużych górach to blat 34 + kaseta 46 w Authorze to już dość twarde przełożenie, z drugiej strony i tak lżejsze niż masz teraz w gravelu. A na resztę kraju powinno wystarczyć. Do 5 tysięcy w tym sezonie nie do pobicia (przynajmniej jeśli chodzi o specyfikację) jest https://www.decathlon.pl/rower-mtb-xc-500-29-id_8405438.html. O ile jeszcze gdzieś dostępny.
  10. Romet ma "niemodny" napęd 3x9, Trek częściej spotykany w tej klasie 2x9 ale ogólnie osprzęt te rowery mają porównywalnej klasy. Teoretycznie rama Treka jest bardziej "przyszłościowa" bo ma nowsze standardy, ale w praktyce docenisz to za kilka lat gdy będziesz chciał ulepszyć widelec albo koła. Albo i nie, bo do tego czasu może się okazać, że Boost 141 jednak wymrze. A w rekreacyjnym użytkowaniu różnicy nie zauważysz. Taka różnica w cenie wynika głównie z tego, że rower zrobił Trek a nie Romet. Jest spora szansa, że geometria ramy jest przemyślana i bardziej Ci będzie pasować. Ale tego przez internet nikt nie zagwarantuje, trzeba pójść i przymierzyć.
  11. Osprzęt jest prawie taki sam. Hamulce inne, ale nie wiem który model będzie bardziej trwały. Najważniejsza różnica, to rozmiar opon oraz to, że Muirwood jest stalowy, a Fairfax aluminiowy. Jako wół roboczy Muirwood chyba będzie lepszy, na pewno nieco bardziej komfortowy na nierównościach.
  12. Muirwood jest na oponie 700x40 (typowy rozmiar crossowy) i wejdą tam nawet MTB 29x2.0. Dla odmiany Fairfax ma opony 700x32, nie wiem ile tam jest miejsca i czy wejdzie coś dużo szerszego. Z kolei patrząc na geometrię ramy, to na Fairfax jeździec jest minimalnie bardziej wyprostowany.
  13. Bo to jest góra na miarę naszych mazowieckich możliwości. Ale za to starych torów tutaj nie kradną
  14. some1

    [Rower] Orbea Oiz M50

    Orbea ma karbonową ramę, Giant Alu. Coś za coś.
  15. Niestety źle zrozumiałeś. Przy pompowaniu ciśnienie jest takie samo wszędzie, w wężyku, w manometrze, w amortyzatorze. Dlatego gdy odłączasz pompkę, to ekstra ciśnienie z manometru i wężyka uchodzi z sykiem do atmosfery, ale w komorze amortyzatora zostaje bo blokuje je zawór. I powinno być tam takie ciśnienie jakie pokazał manometr pompki przed odłączeniem. Oczywiście z poprawką na dokładność przyrządu, która pewnie nie jest jakaś rewelacyjna. Ale nie ma to aż takiego znaczenia, ważne jest żeby efekt pompowania był powtarzalny a nie czy tam naprawdę siedzi 2.0, czy 1.8. Natomiast pompką już nie sprawdzisz kolejnego dnia albo tygodnia, czy nadal masz prawidłowe ciśnienie, bo podłączając ją za każdym razem stracisz trochę powietrza z komory. Tu właśnie przyda się osobny manometr. Oraz przy pompowaniu kół, zwłaszcza jeśli jeździsz na niskich ciśnieniach, bo przy takich manometry w pompkach rowerowych przeważnie nie są już dokładne.
  16. some1

    [2018] Shimano XTR 12s

    Tajtanium.
  17. Jeśli chcesz mierzyć aktualne ciśnienie, potrzebujesz manometru, pompką zmierzysz tylko ciśnienie przy pompowaniu. https://allegro.pl/kategoria/rowery-i-akcesoria-akcesoria-16415?string=manometr cyfrowy&bmatch=baseline-var-n-dict4-eyesa-bp-spo-1-2-0619 Gdy masz pompkę podłączoną do zaworu, to w wężyku pompki jest takie samo ciśnienie jak w komorze amora. Co oznacza, że po odłączeniu od zaworu, powietrze z wężyka uleci ze świstem na zewnątrz. Ale w komorze powinno być takie ciśnienie jakie pokazywał manometr pompki przed odłączeniem. Natomiast gdy ponownie podłączysz pompkę, sprężone powietrze z amortyzatora musi też wyrównać ciśnienie w wężyku pompki, w którym aktualnie jest 1 atm. Więc ciśnienie w komorze spadnie. Podłączając pompkę kilka razy de facto upuszczasz powietrze z amortyzatora.
  18. Raczej po prostu nie opłacało się produkować ramy bez tapera specjalnie dla jednego najtańszego modelu. W zależności od tego, czy wolisz szklankę do połowy pełną czy pustą, klient albo został orżnięty na tańszym amortyzatorze, albo dostał ramę z taperem w prezencie.
  19. Nie ma jednej słusznej reguły pasującej do wszystkich rowerów i wszystkich ludzi. W każdym razie z tabeli na stronie producenta wynika, że jesteś na granicy rozmiarów L oraz XL. Ramę 18" (M) sobie odpuść. https://www.romet.pl/Rower,RAMBLER_29_4,10,727,731,14796,2018.html
  20. https://onemorebikepoznan.wordpress.com/2018/04/21/marin-muirwoods-29er/
  21. Spark ma dwie "linie": Wyścigowa Spark RC i regularna Spark. Ta druga ma kąt główki 67 stopni, opony 2,4", myk-myka, czyli już zdecydowanie bardziej trailowe klimaty. Cena, cóż, marki wysyłkowe generalnie są tańsze, za to przy markach sklepowych możesz negocjować w sklepie.
  22. Anthem jest mocno nastawiony na XC. Jeśli nie Canyon, to czemu nie Scott Spark? W linkowanym teście był zaraz za Canyonem, geometria coś pomiędzy XC a trailem. https://www.scott.pl/produkt/812/4928/Rower-Spark-920/ Sam poważnie myślę, czy nie kupić sobie takiego w przyszłym sezonie (choć jeśli nawet, to tańszego AL).
  23. To ja też wrzucę coś z dużą ilością wody. Bo droga się skończyła...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...