Mam Candy C , kupiłem je za 120 zł na allegro . W środku mają łożysko ślizgowe od wewnątrz i maszynowe na zewnątrz . Smaruje co 2 miesiące , przejechały na razie 3000 km i nie mam z nimi żadnych problemów , bloki lekko się starły klatka zarysowała . Raz przywaliłem tak mocno że skrzywiła mi się klatka , wziąłem kombinerki i wyprostowałem 2500 km bez problemów . Co do obaw o plastikowa tuleję to wydaja mi się bezpodstawne , w końcu coraz więcej firm decyduje się na takie rozwiązanie w piastach czy łożyskach zawieszenia . Pedały te maja nie wielki luz fabryczny , poza tym nic niepokojącego nie stwierdzam . Są świetne w błocie , nigdy nie zdarzyło mi się nie kontrolowane wypięcie . Trochę mogą denerwować latające blaszki osłaniające platformę ( jak komuś to przeszkadza to kropelka silikonu lub kleju montażowego załatwi sprawę ) .
Cena bloków jest przerażająca i gdy te mi się zetrą to chyba kupie nowe pedały , w końcu za całość dałem 120 zł .
Podsumowując : Cranki to bardzo dobre pedały wymagające jednak opieki , ale pewność na zjazdach i odporność na błoto przewyższają konkurencję oparta na innych systemach ( świetną alternatywa są Time -y )