Skocz do zawartości

tobo

Zasłużony user
  • Liczba zawartości

    19 474
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Zawartość dodana przez tobo

  1. Z tymi koronkami to ty tak poważnie?
  2. To kwestia techniki.
  3. Nie jest możliwe żeby był problem z linką. W takim przypadku manetka działałaby opornie przy każdym użyciu, a tu jest przy pierwszym po długiej przerwie
  4. Który sznureczek?
  5. Zrobiłem tak w przypadku 1go ascenda. Jednak sztyca poszła na reklamację. Dźwignia iglicy w we wszystkich przypadkach pracuje bez zastrzeżeń. Być może jednak blokowanie inicjalne kardridża jest jednak problemem dropperow a ja mam teraz seryjne szczęście. Co do manetki - spotkałem się wielokrotnie z sugestiami że jakość ich wykonania/luzy mniej lub bardziej odbijają się negatywnie na łatwości operowania manetką.
  6. Jeśli gwiazdka wejdzie krzywo to wkręcasz w nią śrubę i uderzasz młotkiem tak żeby śruba miała łeb centralnie.
  7. Idą tym tropem - musiałbym przekraczać moment na tych trzech a na wszystkich poprzednich nie. W pecha/szczęście nie wierzę poza tym gdyby to co piszesz miało być przyczyną to manetka miałaby stale uposledzoną pracę a ma tylko przy pierwszym użyciu po dłuższej przerwie. Sztyca się nie przycina. Ciśnienie nie ma nic wspólnego z pracą i zacinaniem się manetki
  8. Jest to nowo wprowadzany standard
  9. Idą tym tropem - musiałbym przekraczać moment na tych trzech a na wszystkich poprzednich nie. W pecha/szczęście nie wierzę poza tym gdyby to co piszesz miało być przyczyną to manetka miałaby stale uposledzoną pracę a ma tylko przy pierwszym użyciu po dłuższej przerwie.
  10. 99.99 procent ludzi odczuwa 0.01% różnicy w takim przypadku. Jeśli twierdzisz że geometria zmieni się tyle co nic to różnica między taperem a prostą sterówką również tyle co nic. Jedni czują "niuanse" inni nie. Żeby stwierdzić że jest różnica musiałbyś użyć kilku widelców z prostą i kilku z taperem. Ponieważ np twój "zwykły" może być konstrukcją lepszą niż pierwszy "taper" którego masz i jakość tegoż nie pozwoli zauważyć żadnych korzyści. W innym przypadku różnica jakościowa będzie na + dla taperowanego, ale nie dlatego że akurat ma on ten typ sterówki tylko ogólnie będzie lepszy niż twój "prosty". Jedyny wymierny test to dwa identyczne widelce z dwoma różnymi sterówkami. A takie porównanie możesz zrobić jedynie w przypadku widelców mtb, które dla danego modelu i w tej samej specyfikacji różnią się np albo rodzajem rury albo np rodzajem osi.
  11. Zwróciłem na to uwagę. Mam dość krótki skok dzwigni do momentu aktywacji sztycy, wykręcam baryłkę tak długo aż sztyca zaczyna "wpadać" bez naciśnięcia manetki, wtedy wkręcam baryłkę 2 obroty. Ale ten patent nie pomaga.
  12. Jestem mechanikiem, więc wykluczyłem ten problem jako źródło Z resztą z powodu wielu przekładek okablowanie było wymieniane wiele razy. Jak wspomniałem - problem jest odczuwalny tylko przy pierwszym opuszczeniu po dłuższej przerwie. Zrobiłem test z pancerzem hamulcowym, ze zwykłym i z dobrej jakości przerzutkowym, z kilkoma linkami i z kablem jagwire do sztyc - cieńsza linka i bardziej elastyczny cienki pancerz. Z tym była porażka bo przy naciskaniu dźwigni manetki pancerz się wije jak zaskroniec.
  13. No jest to wada, bo 3 razy manetka nie była w stanie aktywować sztycy.. Nie wiem ile sztyc tak ma, poza tymi 3ma nie spotkałem się z takim problemem w serwisowanych rowerach ani, jak wspomniałem, w przypadku wcześniejszych sztyc. Wiggle przyjęło reklamację, nie próbowali mi sugerować że jest to coś innego niż wada.
  14. Hej Mam za sobą kilka sztyc regulowanych. Pierwsze dwie , ks, miałem z 15 lat temu. Nie za bardzo pamiętam jak działały ich manetki, lekko, ciężko, opornie czy nie. Kolejne były hydrauliczne reverby. Potem wróciłem do "mechanicznych". Pierwszy był giant contact i miał manetkę kompatybilną z manetką zmiany biegów, czyli aktywacja sztycy odbywała się przez operowanie dźwignią góra - dół. Zestaw działał bardzo dobrze. Przedostatni był ascend 2 od brand-x. Manetka jest bardzo niewygodna - zamieniłem ją na chińską podróbkę wolftooth'a. Sztyca wydawała się być wadliwa- po dłuższym (dzień) przestoju pierwsze naciśnięcie wymagało użycia bardzo dużej siły. Wyczuwalne było "przełamanie" oporu, kolejne użycia nie sprawiały już żadnych problemów aż do ponownie użycia po długiej przerwie. Sztycę reklamowałem- reklamacja została uznana. Zgłaszałem wadę aktywatora/kardridża. Założyłem drugiego ascenda, z tą samą manetką - ten sam problem. Stwierdziłem że być może to problem tych sztyc - kupiłem one up'a, sztyca jest bez manetki. I.... ten sam problem. Wygląda na mało prawdopodobne żeby 3 sztyce, różnych producentów, chorowały na to samo. Manetka ztto jest wygodna, ma dużą łopatkę, jest na łożysku maszynowym. Ale ma duży luz pozwalający "kiwać" łopatką góra-dół kilka mm. Zastanawiam się na ile precyzja wykonania takiej manetki może generować opisany problem? Ma ktoś manetkę wolftooth albo hope i porównywał jej pracę z fabryczną manetką w niższych modelach sztyc? One up v2 to bardzo dobra i wysoko oceniana sztyca więc raczej nie jest to (kolejna) wadliwa w moim posiadaniu.
  15. tobo

    [Klamki] na dwa palce do MT201

    Bl mt 401 to najnizszy sensowny model.
  16. Drucik do podwiązania śrub, w ich łbach są otwory.
  17. Magura mt5 od Niemca https://www.bike-discount.de/de/magura-mt5-scheibenbremsen-set Do tego 2 tarcze 200 https://www.bike-discount.de/de/sram-centerline-rounded-6-loch-bremsscheibe Adaptery znajdziesz w Polsce. 128+ 68= 188€ plus wysyłka 5€ = 193 Wyjdzie okolica 1000 pln.
  18. tobo

    [Fox Performance 32] porada

    Poczytaj czym jest stepcast i co wnosi bądź zabiera.
  19. To ja Ci odpowiem: z doświadczenia z produktami tej firny zaciski shimano są jednymi z lepszych mechanicznych. Są dobrze wykonane i bezawaryjne. Są zdecydowanie lepsze niż budżetowe promaxy które często są w takich rowerach i radzą sobie przyzwoicie. To wszystko co można w dość pewny sposób napisać. Do takich hebli sensowne jest założenie pancerzy niekompresyjnych jagwire KEB. Oferują one , wraz z linkami z zestawu, dość lekką pracę dźwigni i dość zdefiniowany punkt docisku klocków do tarczy. Być może są już założone. To tyle co do samych zacisków. Sm rt 10 to najniższy model tarcz shimano. Mają opinie kiepskich. W zestawie masz klocki żywiczne. Mają swoje zalety i wady , przy czym to ile których będzie zależy od wielu czynników. Poza tym, zakładając że kupiłeś gotowy rower, jest szansa że zaciski nie są ustawione prawidłowo, tzn wewnętrzny nieruchomy klocek. To drastycznie wpływa na skuteczność działania Więc: jedynym z założenia slabym elementem tej układanki są tarcze. Reszta zależy od tego czy hamulce mają jak trzeba to co podałem powyżej.
  20. Działa. Zmiana biegów jest wyczuwalnie wolniejsza a koronki mniej trwałe. Pytanie za ile możesz kupić obie?
  21. Nie masz ochoty szukać "odpowiednich składników"... Mnie znalezienie zestawu zajęło 10 minut , pierwszy gugiel w tym temacie skierował mnie do odpowiedniego miejsca. Zakładając że ktoś kupuje gotowca to szukanie czegoś co spełni takie czy inne kryteria i będzie przemyślanym wyborem zajmie nawet więcej czasu. Silniki w gotowcach różnią się dramatycznie pod wieloma względami. Na rynku masz , z tych najpopularniejszych, shimano, brose, yamahę, boscha i w niektórych aspektach dzieli je przepaść. Bardzo sensownie byłoby, wydając tyle ile to kosztuje, odbyć choćby po jednej jeździe testowej na każdym. Choćby ze względu na to jak te silniki oddają moc, jak reagują na depnięcie na korby, jak "kończą się" dochodząc do np limitu prędkości wspomagania. Albo to jak głośno pracują. Kupując gotowca i nie chcąc "umoczyć" dobrze byłoby poświęcić dużo czasu na "badania". Mam klientów którzy kupili elektryki a potem z różnymi przypadłościami te zakupy trafiają do mnie. "Da się z tym coś zrobić?". Ja zadaję pytanie ile czasu podejmowali decyzję i jak to robili i w przypadku ŻADNEJ z tych osób przed wyborem nie było zaangażowania "pomyślunku". Gotowce mają w zestawach różne baterie. Dokonując wyboru warto wiedzieć ile realnie da się zasięgu z tego wydoić. Jak będziesz miał szczęście to dany egzemplarz będzie umożliwiał wsadzenie pakietów o różnej pojemności a jak szczęścia mieć nie będziesz to zostaniesz z jednym. Wiele osób jest najaranych na lekkie rowery elektryczne. A później okazuje się że te mniej niż 20 ka gie okupione jest mizernym zasięgiem poniżej deklaracji producenta, że ten wylajtowany motorek kompletnie nie ciągnie tego bajka i że nabywca jest w ciemnej du, bo absolutnie nic z tym się nie da zrobić. A nie da się bo ktoś nie wysilił mózgu żeby usiąść dłużej nad przyswojeniem sobie wiedzy co sobie robi za np 50k pln. Jedyny argument który przedstawiłeś i ma sens to estetyka. Reszta to nieświadomość albo dylematy "dzianego", który może mieć w stajni 5 różnych koni, rotowalnych w dowolny sposób.
  22. Tylko że ten bafang będzie miał 500-1000w, będzie bardzo tani w zakupie i serwisie. Będzie dużo, dużo cichszy niż jakikolwiek silnik centralny w rowerach fabrycznych. Do tego bafanga podepniesz dowolny pakiet co do producenta, dodatkowo dużo tańszy niż dedykowana bateria. Do tego bafanga możesz montować blaty o bardzo szerokiej rozpiętości rozmiarów. Możesz wybrać kilkadziesiąt różnych wyświetlaczy, co kto preferuje, od mini kostek na których mało co widać po LCD 70 cali Bafang jest prostacki co do konstrukcji i grzebanie w nim jest bardzo bezproblemowe. Tenże B pozwala na bardzo szeroki zakres tuningu i przeróbek a jego potencjał w tym względzie jest olbrzymi. I, jak rower ci się znudzi, to przełożysz zestaw do innego. Mój ht który jest bazą do konwersji kosztował mnie 10 tysięcy. Części które w nim są znajdziesz w elektrykach z przedziału 50 k pln. Zestaw kosztował, zależnie od użytej w danym momencie baterii, 5-6 tysięcy. Moja żona jeździ na konwertowanym ht, który kosztował mnie 8tys z wliczeniem konwersji. Ten sam zestaw "bombek" choinkowych w przypadku gotowca zmuszałby nas do wydania 20 tysięcy. Bafang 750w plus pakiet 750wh to 10 kg. Rower do ciorania to 14-16. W sumie więc 24-26kg. Równie dobrze mogłeś napisać 45 kg, to też w jakimś stopniu zbliżony wynik. Żeby to "dobrze umocnić" potrzebowałem 50 pln. OBi robotę robi. Do tego przydała się glowa i ciut "pomyślunku".
  23. To nie jest prawda że dokładany zestaw nie jest legalny. Sprzedawaliśmy z OFICJALNEJ dystrybucji zestawy konwersyjne bion-x. Silnik w piaście, 250w, baterie bagażnikowe. Bez manetki, czujnik obrotu korby. Był to zestaw identyczny jak te które w swoich rowerach parę lat temu oferował trek i giant. Zestaw był drogi ale to nie miało znaczenia jeśli chodzi o legalność. Był 100% zgodny z zasadami użytku elektryków i dopuszczony do ruchu.
  24. tobo

    [Kross] Zmiana tarcz

    Suntour to pomyłka ideologiczna w przypadku budżetowych rowerów. Rozumiem że mam kupić dokładnie te opony żeby przetestować je z atrapą po to żeby się utwierdzić że to atrapa? Miałem, od kiedy jeżdżę, ze 200 różnych opon. Dla wszystkich kombinacji obowiązywała zasada "im szersza opona i niższe ciśnienie tym lepsza amortyzacja, całościowo. A tu ma być odstępstwo od tej zasady, czyli gniot od sr ma magicznie zadziałać z akurat tymi gumami w tylko tym rozmiarze?
  25. tobo

    [Kross] Zmiana tarcz

    Miałem xct. On nic nie zmieniał, o diametralnie to juz nie wspomnę. Zakładając że jazda miejska to 90% drobnica wybojowa to na takich przeszkodach to coś nie pracuje w ogóle. Moj byl nowy, nie był zakiszony od rdzy, był serwisowany.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...