-
Liczba zawartości
1 315 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez MrJ
-
@WojtasTaba podrzuciłeś rower trialowy, bo miał akurat czarne felgi na zdjęciu, czy chcesz obręcz typowo do tralówki? Bo jak to drugie, to powinieneś wiedzieć, że tam hamulce są używane inaczej niż w "zwykłym" rowerze, więc i ścieranie obręczy będzie przebiegało inaczej.
-
[Prawo] Rowerem po miejscach zakazanych
MrJ odpowiedział drbaciorr → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Poczekałbyś chwilę dłużej, to nie musiałbyś sam sobie odpowiadać Mieszkałem zaraz obok w latach 2013-14, nawet widać nazwę ulicy na tym fragmencie mapy. Aczkolwiek nie zapuszczałem się na poligon ani rowerem, ani też pieszo z wiadomych względów. A odnosząc się do właściwego tematu: to, że prawo jednoznacznie czegoś nie zabrania, nie oznacza od razu, że "wolnoć Tomku". Zwyczajna głupota i wcale nie mniejsze chamstwo to jedno, ale wjedź w kogoś na terenie takiej galerii - a już zwłaszcza w madke z bombelkiem albo babcię z torbami pełnymi jajek z promocji - to się przekonasz, jak szybko ochrona wezwie policję i jak szybko ta policja znajdzie pisiont powodów, żeby cię ukarać. Więc po co? Robienie debilnych rzeczy dla atencji lub pod pretekstem sprawdzenia "czy przepisy / służby działają" świadczy tylko i wyłącznie o debilizmie samego robiącego. -
[koszt roweru] Czy rowery są realnie tanie, a może drogie?
MrJ odpowiedział Turysta05 → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Sam sobie odpowiadasz. Oczywiście "yes cannon slow market", popyt, podaż, czas, design, wdrażanie technologii i pińcet innych argumentów. A na końcu i tak rzeczy (bo nie tylko części i nie tylko rowerowe) kosztują tyle a tyle, bo mogą. Co nie oznacza, że mamy płacić i płakać. Jeżeli chce kupować nowy rower ze sklepu z wielką naklejką "NOWOŚĆ", to niech sobie przepłaca za niego do woli. Ale mamy przecież Allegro, OLX, Marketplace czy dziesiątki (setki?) sklepów w UE, które wyślą nam części bez szemrania i dodatkowych kosztów. I tylko od nas zależy, co wybierzemy. A że dostęp do wiedzy też jest dziś sporo lepszy niż jeszcze kilkanaście lat temu, to każdy może sobie sprawdzić nawet na telefonie, że produkt A ma lepszy stosunek ceny do jakości niż B, a C to to samo, co D, tylko z inną naklejką. Kiedyś musiałeś się bez porównania bardziej postarać, żeby się w tym wszystkim połapać - np. ja miałem znajomego w sklepie grupy Velo i stąd mogłem się dowiedzieć, że Accent / Author / Dartmoor / Novatec to w wielu przypadkach dokładnie ten sam produkt, ale nie wszyscy mieli tak fajnie. Do tego dochodzi rynek części zamiennych, które są (uwaga, mocno kontrowersyjny pogląd) nie tylko łatwiej dostępne, ale i tańsze niż kiedykolwiek. Warunek jest taki, że nie szukamy najnowszych modeli pod najnowsze (i najbardziej trendy) standardy i w ogóle olewamy "mody" tylko kierujemy się tym, czego naprawdę potrzebujemy. I wtedy można złoży sobie niezły rower za nieraz tak śmieszne pieniądze, że mogę tylko żałować, że kiedyś tego nie było. Ale to też zależy od nas i użalanie się nad "ło panie te rowery to takie drogie zwłaszcza te elektryki kogo na to stać", po czym pójście do najbliższego sklepu i wzięcie egzemplarza prosto z wystawy na raty, jest najgłupszym z możliwych rozwiązań. -
A ja odpowiem pytaniem na pytanie: a co to za problem? Że forma "spadła" i robisz kilka kilometrów mniej i/lub tempo jest gorsze? Przecież to całkowicie normalne, że czasami jest lepiej, a czasami gorzej i dotyczy to każdej aktywności, tak fizycznej jak i umysłowej. Raz wszystko "samo wchodzi do głowy", a kiedy indziej nie jesteśmy w stanie nauczyć się najprostszej rzeczy. Dzisiaj czujemy, że ogralibyśmy w piłkę samego Lewego, a za tydzień będziemy potykali się o własne nogi. Wczoraj wzięliśmy 100 kilo na klatę i byliśmy królami siłki, a dziś ledwo daliśmy radę 90 i mało nam gumka w majtkach i żyłka na czole nie pękły. I tak dalej, i tak dalej. Jazdy na rowerze też do dotyczy i nie ma w tym niczego dziwnego. Oczywiście fajnie jest czuć i widzieć (jeżeli prowadzimy dokładniejsze statystyki) progres, natomiast nie jesteśmy maszynami i nie należy się obwiniać za to, że akurat czujemy się np. bardziej zmęczeni, bo jest to - powtarzam - normalne. Podobnie jak dobrze jest zdać o swoje zdrowie (odpowiednie plany treningowe, żywienie, suplementacja, regeneracja i tak dalej) i szukać powodów, dlaczego coś nie dzieje się tak, jak powinno, natomiast nie popadajmy w skrajność, że dzisiaj nażremy się kreatyny, jurto przejdziemy na keto a pojutrze zrobimy interwał rodem z zawodów iron manów, bo to do niczego nie prowadzi poza frustracją i rozregulowaniem organizmu. A przede wszystkim pamiętajmy, że ma nam to sprawiać przyjemność, satysfakcję, radość i tak dalej. A jeżeli z powodu spadku wskaźnika H.U.I. i jego stosunku do wielkości π-CZKA (wybaczcie, ale jak widzę te wszystkie skróty, mające świadczyć o otwieraniu się 69 stopnia wtajemniczenia treningowego, to chwilami nie wiem czy się śmiać, czy płakać 😁 ) mamy się zaraz stresować, negować swoje dotychczasowe osiągnięcia i obwiniać o całe zło świata, to znaczy, że coś poszło bardzo nie tak. I polecam - jako ktoś, kto z niejednego bidonu wodę pił - najpierw nad tym się zastanowić, a nie od razu liczyć białko w diecie co do mikrograma i pilnować kadencji podczas chodzenia do toalety. Sama sobie odpowiedziałaś. Strava sprowadza Cię do cyferek: zrobiłaś tyle-i-tyle kilometrów po takim-i-takim terenie w takim-i-takim-tempie. Nie widzi, że był upał, że być może gorzej spałaś, że masz głowę zawaloną sprawami związanymi z domem czy pracą, że cokolwiek. Więc pokazuje, że poszło Ci "gorzej", mimo że dla Ciebie taki trening w niesprzyjających warunkach mógł być - i powinien! - być sukcesem. Ale nie, bo kilometraż spadł, tempo spadło, więc się obwiniasz i szukasz niepowodzeń tam, gdzie ich nie ma. Serio, nie tędy droga.
-
[buty gravelowe SPD do jazdy turystycznej] – jakie wybrać?
MrJ odpowiedział Mentos → na temat → Odzież dolna
Nie masz w okolicy jakiegoś sklepu rowerowego z lepszym zaopatrzeniem? Jeździsz na tyle długo, że raczej wiesz, czego szukasz i szybka przymiarka i przejście tych kilkunastu metrów po podłodze już powinny sporo powiedzieć. A jak nie, to zawsze zostaje allegro smart - sam nie lubię czegoś takiego, ale czasami nie ma innego wyjścia jak kupienie kilku rzeczy dla wybrania tej jednej i zwrócenie reszty. Sam przez lata jeździłem w takich właśnie terenowych butach (Shimano ze zdjęcia) z tego samego powodu: bo Jura K-Cz, bo chodziłem po kamieniach i żwirze itp. Natomiast po przesiadce na "zwykłe" SPD typu MTB okazało się, że w zasadzie nie widzę wielkiej różnicy na minus, za to sporą na plus, zaczynając od dużo niższej wagi. Owszem, nie biegam już z rowerem na garbie po kamulcach, ale wcześniej też tak naprawdę robiłem to od wielkiego dzwonu i to raczej przez własny głupi upór, a nie konieczność. Więc nie przesadzałbym z szukaniem typowych trekkingów / graveli, bo może się to okazać przerost formy nad treścią. -
[Druciarstwo] Największe rowerowe druciarstwo
MrJ odpowiedział djwiocha → na temat → Druciarstwo rowerowe
@Mentos - to nie jest żadne druciarstwo, tylko zaradność i umiejętność wykorzystania 100% możliwości, jakimi aktualnie dysponujemy, by osiągnąć cel. Popieram jak najbardziej! 😁- 2 171 odpowiedzi
-
- Druciarstwo
- rower
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nie wypowiadam się za innych, ale czasami powód odejścia z jakiegoś forum czy grupy może być równie nagły, co prozaiczny. Wiadomo: praca, rodzina, zdrowie (i nie mówię od razu o pobycie w szpitalu albo wyprowadzce na Ziemię Ognistą ) i ogólnie szeroko rozumiane "życie", ale też drobiazgi - żeby nie powiedzieć: pierdoły - których nawarstwia się tym więcej, im dłużej udzielamy się w jakimś miejscu. A to się z kimś posprzeczamy, a to zauważymy, że nasze porady zostały kolejny raz mniej lub bardziej zignorowane, a to administracja nie doceni zaangażowania, albo w końcu najzwyczajniej poczujemy znużenie tematem, bo "ile można"?. I ziarnko do ziarnka, kamyczek do kamyczka i robimy sobie przerwę na tydzień, miesiąc, pół roku, a potem to już leci i przestajemy pamiętać, że w ogóle gdzieś byliśmy. Tak bywa. A samych zainteresowanych najlepiej zapytać prywatnie, bo z plotkami to trzeba uważać.
-
Lakierowanie proszkowe powinien ogarnąć każdy lakiernik, który robi rzeczy typu felgi (ci od karoserii czy większych elementów jak zderzaki raczej nie chcą się bawić w takie drobiazgi), ale dla odmiany raczej żaden nie podejmie się rozłożenia / złożenia roweru, bo to nie ich branża. Nie masz jakiegoś kolegi, który "za flaszkę" podejmie się robocizny? Demontaż roweru nie jest wbrew pozorom specjalnie trudny i jeżeli nie masz wynalazku w rodzaju fulla z prowadzonymi wewnętrznie przewodami hydraulicznymi, to poza dwoma-trzema bardziej specjalistycznymi narzędziami (klucz do korby, suportu, ewentualnie sterów + rozkuwacz do łańcucha - wszystko do kupienia na allegro za grosze) nie potrzebujesz niczego, czego nie masz w szufladzie w garażu czy tam piwnicy. A przynajmniej powinieneś mieć No i umiejętności zostaną na przyszłość. Dla informacji: jesteś z Siemianowic, więc do Chorzowa nie masz daleko. Ja lakierowałem alufelgi w lakierni na Gałeczki 59 (wjeżdża się z tyłu na podwórze budynku, wejście po schodkach) razem z ich piaskowaniem i regeneracją rantów i drugi rok nic się z nimi nie dzieje. Możesz zadzwonić i zapytać, ile gość by wziął za ramę: http://federka.pl/kontakt/ i najlepiej zrób to samo w kilku innych lakierniach, będziesz miał porównanie.
-
[Gniew rowerzysty] Co cię wkurzyło na rowerze?
MrJ odpowiedział Borsuczy → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
@KrissDeValnor nie wiem, nie śledzę jakoś super dokładnie dokładnie rynku ani nowych rowerów, ani używanych. Na te pierwsze wchodzę raczej z ciekawości, żeby zobaczyć co jest teraz na topie (odpowiedź: wiele "rewolucyjnych" technologii to odgrzewane piąty raz kotlety, tyle że w ładniejszym opakowaniu) i ile kosztuje (odpowiedź: w wielu przypadkach dużo za dużo), a na drugie... w sumie też z ciekawości, bo co potrzebuję, to już kupiłem Ale mimo tego widzę, jak z jednej strony drogie potrafią być części nowe z górnej (i modnej - patrz np. gravele czy elektryki) półki i jak tanie nieco tylko starsze i/lub ledwie używane. No i mniej modne też Trzeba tylko pójść na pewne, czasami zaskakująco małe i w gruncie rzeczy nieodczuwalne kompromisy. Przy czym zwykle ograniczam się do obserwacji, bo gdybym miał się udzielać na forum z takim zaangażowaniem, jak te ponad 15 lat temu, to 9/10 moich odpowiedzi na zadane pytania brzmiałoby: "nie patrz na reklamy ani porady sprzedawcy w sklepie / kup używkę lub nówkę z demontażu lub promocji za ułamek ceny / nie jojcz, tylko naucz się przynajmniej podstawowego serwisowania / nie szukaj odpowiedzi w tabelkach excela, ale wsiądź na rower i sam zobacz, czy jest ci wygodnie". A już na pewno "nie marnuj czasu na zajmowanie się pierdołami przed kompem, tylko tu i teraz wsiadaj na rower i jedź". Bo lepszy sprzęt tańszy i gorszy, ale sprawny, z którego korzystamy, niż droższy i lepszy, który istnieje co najwyżej w naszych wyobrażeniach. Ja ten błąd swego czasu też popełniłem i boli mnie on do dzisiaj. Nie bierzcie ze mnie przykładu. Serio -
[Gniew rowerzysty] Co cię wkurzyło na rowerze?
MrJ odpowiedział Borsuczy → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Rok 2024, a niektórzy nadal mają problemy jak w roku 2004, żeby nie powiedzieć 1994. Uważacie, że nowe części rowerowe lub całe rowery w Polsce są za drogie? Skoro ja, jako dziaders po czterdziestce ogarnąłem zakupy z Niemiec i Hiszpanii za ułamek cen krajowych sklepów, to wy też możecie, dzieci smartfona. Że nie wspomnę o allegro, olx albo marketplace, które są zawalone używkami po sufit. Owszem, trzeba się czasami naszukać i przygotować na ewentualny serwis, ale bez przesady - kto chce, ten bez problemu znajdzie, czego szuka. Uważacie, że kwoty za rzeczony serwis "u mechanika" są za wysokie? Macie tutoriale na jutubie z pokazaniem palcem "bierzemy klucz imbusowy rozmiaru 6 i kręcimy drugą śrubkę trzy obroty w lewo", podstawowe narzędzia powinniście posiadać w garażu / piwnicy, a bardziej specjalistyczne kupicie za grosze w tych samych miejscach, co wyżej. Wystarczy nie mieć dwóch lewych rąk, za to minimum chęci. I naprawdę wymiana dętki, łańcucha albo kasety, regulacja przerzutki czy nawet odpowietrzenie hamulców hydraulicznych to nie są żadne czary, tylko coś, co aktywny rowerzysta po prostu powinien umieć zrobić we własnym zakresie. Ale jeżeli ktoś się ogranicza do "muszę mieć nówki sztuki z katalogu nie starszego niż 2023 i najlepiej w sklepie za rogiem", to ma problem co najwyżej sam ze sobą. -
Informuję, bo najwidoczniej to umknęło w dyskusji - rower jako taki nie istnieje (choć prawie wszystkie części wciąż służą: koła, hamulce, amortyzator, siodełko czy pedały w moim Centurionie; kierownica i cały napęd poza korbą w Meridzie Żony, natomiast rama poszła do nowego właściciela na przeróbkę na elektryka), więc temat można zamknąć i przenieść do działu "cmentarzysko". @KrissDeValnor ktoś coś?
-
[Jedno Zdjęcie] Jedna wyprawa - Jedno zdjęcie
MrJ odpowiedział durnykot → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
-
[Gniew rowerzysty] Co cię wkurzyło na rowerze?
MrJ odpowiedział Borsuczy → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Co jak co, ale nie spodziewałem się, że nowa opona Schwalbe będzie miała wadę fabryczną, uniemożliwiającą jej prawidłowe ułożenie na obręczy. I nie, nie pomagają żadne jak talk, mydło, płyn do naczyń czy inne czary maga dziesiątego poziomu pedalarstwa Ona po prostu jest krzywa. Mnie natomiast do głowy nawet nie przyszło, żeby ją sprawdzić dokładnie przed montażem, no bo po co? Jest nówka sztuka, jest firmowa, więc musi być wszystko w porządku. Otóż widocznie nie. -
Aktualizacja Pierwszy raz od wieeelu lat złapałem kapcia i przy okazji porządnie przyjrzałem się oponom, bo przy składaniu roweru rzuciłem tylko na nie okiem. I w zasadzie powinienem podziękować losowi, że trafiłem na ten wystający kawał drutu, bo jeszcze trochę, a zamiast małej dziurki w dętce miałbym do czynienia z rozpruciem opony. Tak czy inaczej poszukałem, obejrzałem, nawet udało mi się przymierzyć dwa komplety i ostatecznie stanęło na Schwalbe Smart Sam 2,10. Owszem, waga niby pokazuje więcej, ale dzięki mocno progresywnemu bieżnikowi* jeździ się po prostu lepiej: bardziiej dynamiczne, lżej i stabilniej jednocześnie. Gdyby tylko zakładanie i ustawianie tych opon nie groziło dostaniem bladej k***icy 😝 *nie wiem, na ile jest to profesjonalne określenie, ale przy jeździe na twardym podłożu pracuje tylko wąziutki pasek bieżnika na środku, gdy natomiast wjedziemy w teren, zaczynają działać kolejne rzędy klocków: najpierw mniejsze, a potem większe. Czyli na asfalcie mamy minimalne opory toczenia, a po wjeździe w liście czy piach się nie zakopiemy. (Fotki dokleiłem do pierwszego posta)
-
[pogadajmy] czyli co dziś robiłeś rowerowego - reaktywacja cz. 18
MrJ odpowiedział Odi → na temat → NIERowerowe forum na max!
Wincyj opon, rozum i godność człowieka wytrzyma! 🫣 (Jak kogoś baaardzo nie lubicie, dajcie mu do założenia drutową wersję Schwalbe Smart Sam. Nie, opinie na allegro nie są przesadzone - tak opornej we współpracy opony nie miałem chyba od czasów jakiegoś CST czy innego podobnego chińskiego barachła w okolicach 2005 roku. Poprzednie Kendy mogłem założyć dosłownie palcami i bez praktycznie żadnego późniejszego poprawiania, a tu myślałem, że wyjdę z siebie, obok stanę i jeszcze zionę ogniem. Wy już wiecie, skąd 😬 ) -
[Gniew rowerzysty] Co cię wkurzyło na rowerze?
MrJ odpowiedział Borsuczy → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Czyli się zgadzamy - RCB w obecnej formie nie służy ostrzeganiu nikogo przed niczym, tylko zabezpieczaniu się przed ewentualnymi skutkami ewentualnych zagrożeń. Nieważne, że to zagrożenie jest dwa województwa dalej, a poszkodowani są sami sobie winni. Był alert? Był. Więc po ch** drążyć temat. Ale żebym był uczciwy - niedawno w Siemianowicach (na granicy z Chorzowem) był pożar składowiska chemikaliów. Pewnie kojarzycie, bo to było głośne na cały kraj: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2024-05-11/siemianowice-slaskie-zanieczyszczenia-po-pozarze-skladowiska-odpadow-wplywaja-do-rzek/ Ja pracuję niedaleko, więc dowiedziałem się o tym praktycznie od razu od osób, które po prostu zauważyły chmurę dymu i wysłały mi zdjęcia. I niedługo później, jakoś równo z newsami w mediach (najpierw lokalnych, potem ogólnopolskich) pojawił się alert. I wtedy on się super sprawdził, bo przecież nie każdy mógł akurat słuchać radia, oglądać telewizję, siedzieć na fejsie itp., za to prawie na pewno miał przy sobie telefon i dostał informację, że jest niebezpieczne zdarzenie, trzeba pozamykać okna, zostać w miarę możliwości w domu i tak dalej. Ale nikt mnie nie przekona, że SMS z treścią "wydaje nam się, że jest 10% możliwości na to, że w Zakopanem jutro będzie grad, dlatego ostrzegamy cię już dzisiaj w Katowicach" ma jakikolwiek sens poza wymienionymi wcześniej. -
[Gniew rowerzysty] Co cię wkurzyło na rowerze?
MrJ odpowiedział Borsuczy → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Alerty to jest dupochron dla urzędasów, żeby potem nie było, że "nie ostrzegali". Może ktoś ma więcej szczęścia (pecha?), bo na przykład mieszka w bardziej niestabilnym pogodowo regionie, ale u mnie w Chorzowie to się sprawdza może 1 na 3-4, a jakby liczyć poważne zagrożenia, to dosłownie 1 na 10. UWAGA UPAŁ, a nie ma nawet 30 stopni. UWAGA ULEWY, a tymczasem po drugiej stronie województwa przejdzie piętnastominutowa burza i zaleje dwie stodoły (straty wyceniono na 21zł 37gr). UWAGA WICHURY, więc trzeba zebrać majtki ze sznurka (ręczniki już są na tyle ciężkie, że nic im się nie stanie). I tak dalej, i tak dalej. I oczywiście czasami się tak zdarzy, że naprawdę podtopi całą wioskę albo zerwie kilka dachów - i w takim przypadku należy tylko ludziom współczuć - ale skala siania paniki przez RCB jest absolutnie niewspółmierna do rzeczywistego niebezpieczeństwa. I jak dostajesz któryś z kolei alert, z którego nic nie wynika, to go kasujesz bez czytania. Niedawno znajomy, który bawi się w rekonstrukcje, miał trzydniowy turniej i sam się obawiał, co z niego wyjdzie, bo już wcześniej dostawał ostrzeżenia o plagach egipskich. Minął jeden dzień, drugi, w końcu trzeciego (i po bodaj piątym alercie) przeszła przelotna mżawka. Serio? Jak już istnieje taki system, to niechże działa dobrze, zgodnie z faktyczną skalą zagrożenia i prawidłową lokalizacją. A jeśli ktoś musi dostać SMSa, żeby zauważyć za oknem chmury, wiatr, upał, śnieg czy cokolwiek innego - i to w epoce pierdyliona prognoz online, superdokładnych map opadów, burz, wiatrów i czego jeszcze tylko chcecie - to ma poważny problem z samym sobą. -
[Jedno Zdjęcie] Jedna wyprawa - Jedno zdjęcie
MrJ odpowiedział durnykot → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
-
[Gniew rowerzysty] Co cię wkurzyło na rowerze?
MrJ odpowiedział Borsuczy → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
@Brombosz - ze 20 lat temu miałem do odebrania nowe koła po zaplataniu i podjechałem do serwisu rowerem, bo co to za problem przewieźć koła rowerowe, prawda? No i oczywiście po drodze musiało coś pójść nie tak i nie dość, że zdarłem kolano, to jeszcze porysowałem nowiutkie obręcze /EPIK FEJSPALM GIF/ No bo przecież blachosmrody złe, a wszyscy pozostali dobrzy. Pedalarze, którzy mają w poważaniu znaki, ścieżki oraz rozum i godność człowieka. Ślepi, głusi i wpatrzeni w telefony piesi. Nawaleni na hulajnogach, dziewuszki z biegającym dookoła bez kontroli pimpusiem, długo by kontynuować. Jak niedawno na grupie lokalnej słusznie skrytykowano wyremontowaną ulicę (momentami prawie trzymetrowej szerokości chodniki w miejscach, w których nikt nie chodzi poza lokalsami, za to ulica tak wąska, że dwa autobusy szorują się lusterkami, bezsensownie rozplanowane miejsca parkingowe i inne podobne atrakcje), to jakiś aktywiszcz wyskoczył, że najlepiej to zamknąć dla ruchu albo ostatecznie łaskawie wprowadzić strefę 30. Ludzi nie przekonasz, że świat nie jest tak czarno-biały, jak chcieliby widzieć w swojej jedynie słusznej wersji rzeczywistości. -
[pogadajmy] czyli co dziś robiłeś rowerowego - reaktywacja cz. 18
MrJ odpowiedział Odi → na temat → NIERowerowe forum na max!
Jak miałem parę ładnych lat spokój z łataniem dętek, tak teraz trafiły się dwie dziury po jednej jeździe. Najpierw w założonej dętce, a potem w tej już wymienionej 🫣😄 -
[Jedno Zdjęcie] Jedna wyprawa - Jedno zdjęcie
MrJ odpowiedział durnykot → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Miała być zwyczajna weekendowa przejażdżka a tymczasem się wzięła się dętka się przedziurawiła. Drutem wielkości niezłego gwoździa na wylot. Jak? Nie mam pojęcia 😬 (Przynajmniej wreszcie do czegoś się przydał ten zestaw naprawczy razem z drugą dętką, który uparcie ze sobą targam w tym cokolwiek pokracznym etui, wyglądającym jak bateria do elektryka. To teraz następna wymiana po 2030 roku, jeśli częstotliwość awarii się nie zmieni 😜 ) -
Ja mam akurat starszą wersję z ilustracji, tylko bez tej zawieszanej buteleczki i kluczy. Z przezroczystym lejkiem faktycznie byłoby o tyle prościej, że pracując przy zacisku widać ilość pozostałego płynu przy klamce i ewentualne banieczki powietrza, a trwałość metalowych gwintów też będzie większa niż plastikowych. Niemniej wszystko pasuje, a sama procedura odpowietrzenia spokojnie jest do ogarnięcia nawet przez amatora* według instrukcji na jutubie. Co najwyżej trzeba będzie jeszcze raz przetłoczyć przez układ trochę oleju, jeżeli po pierwszej jeździe okaże się, że gdzieś w zagięciu przewodu jednak pozostało powietrze i całość nie pracuje tak, jak powinna. W sumie najbardziej trzeba uważać właśnie na takie złośliwe zapowietrzenie i rozlanie płynu - to nie DOT, więc niczego nie zeżre, ale i tak późniejsze odtłuszczanie tarcz czy klocków będzie cokolwiek upierdliwe. *przy czym nie mylmy amatora z kompletną lebiegą, co ma dwie lewe ręce i nie ogarnia nawet wymiany dętki, bo w takim przypadku naprawdę lepiej zapłacić serwisowi. Jednak układ hydrauliczny to nie linka w pancerzyku.
-
[pogadajmy] czyli co dziś robiłeś rowerowego - reaktywacja cz. 18
MrJ odpowiedział Odi → na temat → NIERowerowe forum na max!
Sprężyna w RockShoxie Silver 30 zmieniona ze standardowej twardości na super miękką (x-soft) pod wagę i wygodę Pani Żony. Wreszcie będzie tak, jak powinno być od początku 😇 -
[zakupy cz5] co kupiłeś ostatnio z części rowerowych
MrJ odpowiedział Puklus → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Jako że w Polsce nigdzie nie mogłem znaleźć bardzo miękkiej (x-soft) sprężyny do RockShoxa 30, to ściągnąłem z... Hiszpanii. A że była jedna cena przesyłki, od razu dobrałem parę drobiazgów, włącznie z podręcznym stojaczkiem serwisowym. Lepiej po ponad 25 latach grzebania w rowerze, niż wcale 😁 Swoją drogą mam ochotę napisać coś o cenach, ale zaraz się jakiś obrońca lokalnych januszexów odezwie, więc może lepiej nie. Grunt, że mój portfel lubi to 🤑
