Pochwalę się, że to ja pełniłem rolę dr Frankensteina na drodze do tego, czym ten rower jest obecnie (Monster-Franken 29er). Co zostało zmienione względem fabryki:
- Opony standardowo miał crossowe 700x42 i błotniki. Okazało się też, że przedni widelec miał krzywo mocowanie do koła i żeby koło umiescić prosto, wymagał lekkiego spiłowania. Po wyjęciu błotników w rower weszły opony 29x2.2 cala!
- Kierownica standardowo wyglądała emerycko i nie zapewniała żadnej ergonomii chwytu. Zmiana kierownicy w położenie drop-bar i podniesienie mostka wyraźnie poprawiła sterowanie. Kierownicę trzyma się wygodniej a rower jest agresywniejszy w prowadzeniu.
- Dynamo, lampki i światełka poszły won (0,9kg - zważyłem te przydasie). Dodając błotniki i te cuda mocowania z kierownicy to rower jest lżejszy o 1,5kg.
- Linki i pancerze po wymianie na nowe i napęd 3x6 naprawdę działa! Nie spodziewałem się tego po Revoshift + Tourney.
Nie mieliśmy okazji zrobić fotki przed operacją, ale miałem okazję przejechać się tym rowerem po operacji i powiem, że ta maszyna to genialny klunkerz. Idzie przez las miękko i agresywnie jak trzeba. Da się zrobić bunny hopa a tył, względnie krótki pozwala zamiatać radośnie ogonem na zakrętach. Rama niecieniowana i aluminiowa, ale fajnie pracuje pod nogami. Jestem super zadowolony z efektu.
Rafał, co bym jeszcze zmienił dla pełni efektu:
- wywal bagażnik, jak nie używasz
- odetnij mocowanie dynama, bo to przypał
- łańcuch i wolnobieg do wymany
- naklejki do usunięcia