Były też pokaźne ilości złomu, wiadro z rybami (spadło na skrzyżowaniu, woda sie wylała a ryby miotały się po pasach, na szczęście była blisko rzeka to pozbierałem i zdążyłem uzupełnić wode) , 2 klatki dla kanarków, pnącze na bambusowej tyczce na plecach, denaturat w koszyczku na bidon. Swego czasu pracowałem w lesie, jeździłem codziennie na quasiprzełajówce ze szpadlem i czarnym workiem
Użytkownik ponuryrybak edytował ten post 13 kwiecień 2012 - 23:31



















