Jeżdżąc motocyklem nie mam problemu, lewa w górę i po sprawie, jeśli jakiś motorowerzysta czy skuterzysta pierwszy łapkę podniesie odpowiem, sam nie podnoszę pierwszy bo często nie wiedzą o co chodzi. Jeśli chodzi o rowerzystów to jeszcze się nie spotkałem z takim gestem, może dlatego że nie jestem "pro" i nikt nie uznał mnie za osobę godną pozdrowienia

Sam też nie pozdrawiałem bo nie wiedziałem czy taki zwyczaj w rowerowym środowisku obowiązuje. No oczywiście nie licząc pozdrowień znajomych, rowerzystów, pieszych i motocyklistów.
I w dzień głównie po mieście nabijam kilometry a trasa nocą, chłodek, cisza i puszek mniej. W obcisłych ciuszkach nie jeżdżę, teraz na jesień pewnie tylko jakieś kalesony rowerowe kupię

Zawsze jakiś t-shirt, ewentualnie szybkoschnący, jakieś wygodne rowerowe spodenki, chusta na głowę i "element pro" czyli kask w którym pewnie jak w nocniku wyglądam, ale drugi raz nie chcę potylicą sprawdzać twardości betonowych palisad klombów

I w sumie sporo chłopaków na rowerkach do dirtu/streetu śmiga po mieście bez jakiegoś stroju rowerowego, w czapkach z prostym daszkiem ale częściej w orzeszku, ja w sumie podobnie tylko nie mam orzeszka bo chyba za gorący

Na widelcu mam naklejkę forumową więc można mnie śmiało pozdrawiać

Jeżdżę czysto rekreacyjnie czerpiąc fun z jazdy a czy mój styl jazdy jest lamerski, amatorski czy nie, ciężko mi stwierdzić, nie obchodzi mnie to ale dlaczego na bikerów w kaskach inni rowerzyści/piesi patrzą się jak na ufoludka? Aha, i gięta kierownica sprzyja rekreacyjnej pozycji

Na pewno jak kiedyś spotkam się z lewą innego rowerzysty w górze będę szczęśliwy mogąc odwzajemnić pozdrowienie, ewentualnie skinienie głową bo często jadąc jestem zbyt skupiony na jeździe, i po prostu automatycznie kłaniam się pozdrawiającym. Pozdrower.