Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano
Wyobraź sobie: poranna kawa gotowana na palniku przy szumie szmaragdowej rzeki, dzikie wybrzeże Adriatyku tylko dla nas, zapach śródziemnomorskich ziół i puste drogi ciągnące się po horyzont. Zero komercji, zero hoteli – tylko rowery, namioty i czysta wolność.
 
Jako podróżnik i filmowiec ruszam na kolejną wielką wyprawę, która tym razem połączy moje największe bałkańskie miłości. Uciekamy przed letnim upałem i tłumami – ruszamy wiosną (kwiecień/maj 2027).
 
🗺️ Scenariusz wyprawy w 3 aktach:
  • AKT 1: Alpejski start – Pakujemy rowery w pociąg z Polski, przez Wiedeń docieramy do austriackiego Villach i tam oficjalnie wskakujemy w siodła.
  • AKT 2: Od Soczy po Zadar – Wjeżdżamy do Słowenii i lecimy wzdłuż obłędnej rzeki Soczy (Kranjska Gora, Bovec, Gorica). Potem wybrzeże: Koper, Piran i kultowa, szutrowa PARENZANA (Brkač, Poreč, Rovinj, Peroj), by wzdłuż morza dotrzeć do mojej ukochanej Chorwacji i Zadaru.
  • AKT 3: Dzika przeprawa – Przez Dalmację wjeżdżamy do Bośni, gdzie łapiemy historyczny szlak Ciro Trail. Po drodze meldujemy się w Dubrowniku, a na deser Czarnogóra: epicka Zatoka Kotorska, podjazd do Cetyni i wielki finał w Podgoricy.
 
 
🎥 Kogo zabieram na pokład?
Szukam ludzi z totalną korbą na punkcie wypraw rowerowych i przygody. Pakujemy sakwy, torby bikepackingowe i ruszamy w 100% samowystarczalnie. Szukam osób, które:
  • Kochają biwakowanie, spanie w namiocie i biwakowe życie z dala od cywilizacji.
  • Mają sprawdzony sprzęt i formę na solidne, górskie i nadmorskie kilometry.
  • Chcą współtworzyć tę historię – cała wyprawa będzie przeze mnie filmowana!
 
 
⚠️ WAŻNA UWAGA: Nie jestem biurem podróży i nie organizuję wczasów. Jedziemy jako partnerzy – każdy odpowiada za siebie, swój sprzęt, nawigację i logistykę. Ja też jadę odpocząć i kręcić kilometry, a nie nikomu matkować! Szukam ludzi w pełni samodzielnych na szlaku i na kempingu.
 
 
 
Tempo? "Sakwa-style" – dopasowane do drogi. Nie mamy sztywnego spinania się na życiówki, ale też nie zamulamy. Zasada jest prosta: jak jest dużo zwiedzania i dobre kadry, to zwalniamy i chłoniemy klimat. Jak trafia się nudny albo pusty przelot – dajemy w gaz i sprawnie połykamy kilometry. Licznik ma nas cieszyć, a pod wieczór chcemy z uśmiechem rozbijać namioty, zamiast padać na twarz ze zmęczenia.
 
👊 Wchodzisz w to na tych zasadach? Napisz do mnie na priv lub w komentarzu: daj znać, na czym jeździsz i dlaczego chcesz jechać właśnie w tym kierunku. Czas zacząć planowanie!

738511930_122105178345375154_668093822137197850_n.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...