Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Planuję wybrać się na Olbrzymy, elektrykiem, na większości stron polecane jest robienie tego na dwie pętle- Piechowice i Przesieka, czy jest możliwość w połaczenie tego w jedną pętlę?

Jeśli tak, to gdzie najlepiej zostawić auto i jak to zrobić?

Napisano

To tylko kwestia czasu i chęci, Można z Sobieszowa ruszyć na  wschód, choć wstępnie na południe wspinając się w górę rzeki i przejechać stopniowo aż w rejon Błotnika za Przesiekę potem wracać i jeśli fantazja została dorobić jeszcze zachodnią część, nad Sobieszowem albo zostać i zawinąć do samochodu..

  • +1 pomógł 1
Napisano

Olbrzymy są momentami jednak cięższe od takich zamiecionych Singl Traków w innych okolicach.  I poza baterią trzeba na kilku kamieniach uważać, rozsądek... są papierowe mapki w Info turystycznych.   Czasem oznakowanie jest , a potem jest rozjazd niewiadomo co zrobić, trzeba bystrze ogarniać. 

  • +1 pomógł 2
Napisano

A więc wróciłem, podzieliłem wyjazd na dwie pętle. 

Na pierwszy ogień trudniejsze, Piechowice.

Najpierw szukanie parkingu- dlaczego w Google w wyznaczaniu trasy punkt docelowy to zazwyczaj jakiś pensjonat itp? Sponsorzy?

Jakby ktoś się tam wybierał osobiście parkowałem wjazd obok budynku Kryształowa 1. Dzwoniłem do domu obok zapytać czy tam można parkować, niestety nikt nie wyszedł ale na powrocie ktoś też parkował że stojakiem na rowery i wyjeżdżał gość z tej działeczki - ou nie było.

No ale w trasę - o tym później.

Najpierw recenzja Olbrzymów w Przesiece. Najlepiej zaparkować- jechać asfaltem do samej góry przed zakazem parkowania, za pętlą autobusową są 4 miejsca, za zakazem 25zł doba, ewentualnie około kilometra niżej też jest kilka bezpłatnych miejsc.

Jazda do góry, oznakowanie tras świetne. Przy tabliczkach mapka.

Na pierwszy ogień Czart. Na nim tabliczka- trasa zamknięta, ale nie wiem dlaczego bo przejezdna.

Ten Czart to naprawdę groźny diabeł. Nasuwa się odrazu porównanie z Glancensisami.

I odrazu przed oczami mam post z fejsbuka gościa co się denerwował, że znowu jego wnioski są ignorowane, że mostka nie ma nad bagienkiem na Trojaku. Podejrzewam, że ten gość na Pszesieckich Olbrzymach złożyłby wniosek by buldożer zrównał kamienie, nie mówiąc o korzeniach.

Glancensisy to autostrady, Olbrzymy, hmmm... Jakby to ująć, młodzież jeżdżąca po Olbrzymach podejrzewam, że śpi na desce i z rana klepnięciem w dupę wygania byki na pastwiska.

Trasy piękne turystycznie, ale dla tych co już Glancensisy się znudziły, tu przyjdzie weryfikacja, czy powrót na Glancensisy czy Pszecieckie Olbrzymy a potem czerwone trasy na bike parkach.

Będę musiał wrócić bo brakło czasu na objechanie wszystkich.

Moje przyszłe kółko to będzie - Czart-Skrzat-Utopiec-Błotnik-Poświt(którego nie zrobiłem)

Tak patrzę na mapę, przegapiłem Licho, cholera, szkoda, bo Borowiec nie przypadł do gustu.

 

Ale wracając do Piechowickich Olbrzymów. Brakuje od dolnej bramki Rokitnika oznakowania jak jechać, niestety nie zauważyłem. Poszło na rozum- jedziemy do góry. Dobrze, że pojechałem elektrykiem. Analogiem to byłaby niezła zajezdnia. Do góry i do góry.

Wkońcu dojechałem do Polanki, którą przecina Doppler. Wszędzie dookoła drogi w dół oprócz asfaltu do ruinki. Decyzja - zjadę trochę w dół, tam była jakaś droga w górę. Błąd jak cholera.

Wpychałem elektryka ręcznie dość stromo pod górę drogą zniszczoną przez Hardvestery(czy jak to się zwie?) po setkach gałęzi na sam kamienny szczyt z myślą w głowie, że zaraz rozszarpią mnie dzikie zwierzęta albo wdepnę w jakąś wygrzewającą się żmiję i nikt mnie nie znajdzie bo po cholerę ktokolwiek miałby tam włazić.

Na szczycie ani widu, ani słychu trasy. Po tej stronie co wpychałem nie było to szukam po drugiej - jest.

Zjechałem do polanki, fajne flow.

Na polance decyzja asfaltem w dół i dojazd do trasy w górę.

Ogólnie bardzo przyjemna trasa, choć pewne momenty włączały dzwoneczki alarmowe wewnątrz człowieka.

A potem zaczął się Skarbek.

Skarbek mnie pokonał. Dawno temu na Rychlebach, na samej górze, na czarnym szlaku w niektórych miejscach pchałem rower bo bałem się, że go uszkodzę, pójdzie zębatka, zniszczę przerzutkę i będzie koniec jazdy, ale po tym obiecałem sobie, że nigdy więcej nie będę pchać rowery przez przeszkody.

I tak było, nieraz zatrzymywałem się i patrzyłem na przeszkody, podjeżdżałem trochę pod górę i pokonywałem te przeszkody.

Do czasów Skarbka.

Lecisz sobie, fajne flow a tu nagle trzy wykrzykniki i przeszkoda kamienna rodem z czarnego szlaku. Przeleciałem, ogień dalej, następne trzy wykrzykniki, dalej ogień i przy którychś nagle rower zostaje padając w bik, wylatuję w powietrze akurat w stronę zbocza. W powietrzu zauważam młode drzewo, złapałem się mocno i jak na bajkach, gdy ktoś się łapie palmy, palma się wygina do ziemi. Skubane drzewo wygięło się o 180 stopni, że głowę miałem na wysokości jego korzeni i nogami dalej nie dotykałem ziemi, po czym drzewo nie pękło czego się spodziewałem i gdy już mnie wyhamowało zaczęło że mną wracać do pionu i wróciłem do punktu wyjścia puszczając się i rozwalając, na szczęście nie groźnie, kolano.

Szybkie oględziny roweru - cały(potem się okazało, że coś szumi, gdzieś łożysko jakieś się kończy) , wsiadam i jazda dalej.

No i coś się stało z psychą i trzy następne "trzy wykrzykniki"  przepychałem bajka.

Na szczęście później trochę odpuściło i już zjechałem na dół.

Piechowickie Olbrzymy to zdecydowanie dla kogoś dla kogo czarne szlaki na bike parkach to nie pierwszyzna.

I na pierwszy raz przydaje się trochę pokory.

 

Na Piechowickie raczej nie wrócę, chyba, żeby sprawdzić czy nie trzeba naprawić i przełamać psychy. Osobiście nie jestem zwolennikiem czarnych szlaków, choć flow też jest.

Na Pszesieckie na pewno wrócę, gdy znów zacznie wzywać zew natury.

 

Ogólnie dobra robota twórcy tras 👍

 

  • Haha 1
Napisano

@spiwor Dzięki za podzielenie się informacjami po wyprawie, historia z drzewem mnie rozbawiła 😅

W tym roku też planuje olbrzymy i okolice, tyle że na XC. Wstępnie wygląda to tak w podziale na dni:

  1. Singletrack Szklarska (https://turystyczna.szklarskaporeba.pl/3110-szklarskaporeba-singletrack-szklarska)
  2. Olbrzymy - Pętla Piechowice (część zachodnia) (https://www.1enduro.pl/miejsca-pasmo-rowerowe-olbrzymy-jelenia-gora/)
  3. Olbrzymy - Pętla Przesieka (część wschodnia) (https://www.1enduro.pl/miejsca-pasmo-rowerowe-olbrzymy-jelenia-gora/)

Patrząc na samą mapę, w teorii jedną pętlę można zrobić w całości bez cofania się lub przejeżdżania jakiegoś fragmentu 2 razy. Na przykład, pętla Piechowice: połowa Doplera, później połowa Zmory,  połowa Skarbka, prawie cały Rokitnik, cały Leszy, końcówka Rokitnika, z powrotem połówki -> Skarbek, Zmora, Dopler.

Orientuje się, gdzie są aktualne informacje o tym, że coś jest zamknięte na Olbrzymach? Jak zerkam na wspomniany Czart, to na trailforks nie ma śladu o zamknięciu https://www.trailforks.com/trails/czart-sekcja-43/reports/. Jakby ktoś podpowiedział to byłbym wdzięczny. Patrząc na mapy - jedna zamknięta trasa może popsuć cały plan.

Napisano

Piechowice jak najbardziej można zrobić w jednej pętli (sam tak jeżdżę), jednak oznakowanie po zimie jest średnie (mam wrażenie, że kilku znaków brakuje). Co do zamkniętych tras, to dopiero 25.05.2026 roku rozstrzygnięto przetarg na firmę, która będzie się opiekowała Olbrzymami, więc jak na razie nie ma oficjalnych informacji o Olbrzymach.

IMHO na xc to odpuść pętlę w Piechowicach, bo jeszcze podjazdy ogarniesz, ale na zjazdach to w wielu miejscach będziesz po prosu schodził (na youtube są filmy z Olbrzymów i można zobaczyć jak wyglądają).

 

  • +1 pomógł 1
Napisano

Kwestia jakie XC kolega posiada. Ja na fulu XC wszystko oblatałem w tamtym roku jeszcze w deszczowych warunkach. Było trochę adrenalinki. Ale ogólnie polecam trasy jak dla mnie bajka. Można fajnie formę i skila sobie podciągnąć.

  • +1 pomógł 1
Napisano

Pętla Piechowice to właśnie główny powód dla którego chcę się tam wybrać :) O rower się nie martwię, bo wiem że wystarczy, ale wiadomo że na takiej trasie trzeba być bardzo czujnym. Deszczowe warunki na pewno sporo zmieniają.
Dzięki za cynk nt. przetargu, będę obserwować jak rozwinie się temat utrzymania tras przez kogoś nowego.

Napisano

Już tam ekipa działała z kosiarkami, dmuchawą i sprejem rysowali strzałki na drzewach.

 

Z mojego punktu widzenia, czyli amatora który był tam pierwszy raz, na pętli Piechowice przydałoby się oznakowanie od dołu jak jechać i tam gdzie znaki z trzema strzałkami wprowadzić skalę trudności. Np poprzez ilość wykrzykników albo po prostu przy tych bardziej hardcorowych miejscach dołożyć jeszcze jedną tabliczkę z trzema wykrzyknikami.

Jedna "skala" trochę mnie uśpiła na początku i na trudniejszym wszedłem ze zbyt dużą prędkością i skończyło się jak się skończyło z dużą dozą szczęścia. (Tak wiem, moja wina, brak rozsądku)

 

Na pętli Przesieka ogólnie super, w niektórych miejscach tylko przydałoby się poprawić trasy bo jedziesz i nagle trzy zrobione ślady, jeden oryginalny i dwa zrobione przez rowerzystów i szybko trzeba decydować którym śladem pojechać.

Ale te wszystkie sprawy w żadnym stopniu nie wpływają na ogólny fun. W końcu jesteśmy twardzi rowerzyści górscy :)

 

 

Napisano

 Wspomnienia oznaczeń  bez elektroniki mam takie:

wyjazd, wyprowadzenie z Sobieszowa pod Chojnik do góry asfaltem jest taki niepewny... gdzie jechać, potem nagle gdzieś w leśną ścianę w lewo i dalej jest ok.

potem na dużej polanie z ławkami i koszem na śmiecie  mniej więcej pod Chojnikiem też jakaś niepewność.... żeby nie otoczyć zamku tylko jechać na Przesiekę

Trzecie miejsce to ta zachodnia pętla. Sam początek, wyprowadzenie znowu z Sobieszowa do góry.

i dalej gdzieś tam ( Leszy ? Rokitnik? Nie mam mapki przed oczami)  Coś tam się kopie , nie wiadomo w lewo w prawo ( czy pod prąd) gdzieś w miarę wcześnie, nad Sobieszowem.

  • 2 tygodnie później...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...