Jack1 Napisano 17 godzin temu Napisano 17 godzin temu Cześć, szukam dla siebie pierwszego roweru szosowego. Mam ok. 188 cm wzrostu, waga ok. 88kg (raczej nie celuje w jej redukcję), budowa atletyczna. Mój budżet to ok. 7500 zł. Szosa może być używana, nie stanowi to dla mnie problemu. Przeglądając różne strony trafiłem na takie modele, które mnie zainteresowały: https://www.centrumrowerowe.pl/rower-szosowy-orbea-orca-m30-pd37197/ https://szybkierowery.pl/produkt/sensa-giulia-evo-integrale-disc-105-2x12-2025/ https://szybkierowery.pl/produkt/cube-agree-c62-disc-carbon-ultegra-di2/ https://kross.pl/vento-dsc-8-0-czarny-szary-polysk https://szybkierowery.pl/produkt/merida-scultura-4000-105-nowy-w-super-cenie/ Czytając fora, odniosłem wrażenie, że Merida i Orbea mają najlepszą renomę, jednocześnie Cube ma bardzo dobrą specyfikację do tej ceny (chodzi mi tu o di2 i ultegrę, bo na reszcie się nie znam) Który z nich wybrać, czy macie jakieś inne propozycje? Jestem amatorem jeżeli chodzi o jazdę. :D Cytuj
nossy Napisano 12 godzin temu Napisano 12 godzin temu Orce jest poza Twoim budżetem więc pytanie czy dopuszczasz te 8k? Druga sprawa do czego ta szosa? Orce to typowy góral z nastawieniem sportowym, scultura typowo sportowy rower. Pytanie zatem, czy wolisz rower o bardziej sportowej geometrii, czy lekko stonowanej jak Giulia GF, czy może Raymon Kirana. Sam wybierałbym pomiędzy Orcą, a Sculturą bo 6999 za tą Sculturę to mega dobra cena. Merida, podobnie jak Giant....totalna topka jeśli chodzi o karbon. Ale geometria bardziej racingowa. Stąd pytanie do czego ta szosa? Cytuj
Jack1 Napisano 10 godzin temu Autor Napisano 10 godzin temu @nossy Raczej jazda po płaskim, nie ma u mnir zbyt dużych przewyższeń. Celuje w trasy rzędu 50-100km. Nie wiem, jak mogę jeszcze to scharakteryzować 😅 Cytuj
przecietny.kolarz Napisano 10 godzin temu Napisano 10 godzin temu @nossy dlaczego uważasz że Orca to rower w góry? Cytuj
nossy Napisano 7 godzin temu Napisano 7 godzin temu @przecietny.kolarz....bo: -tak go definiuje sama Orbea -jako taki jest używany m.in w WT, gdzie jest wyborem na cięższe , górskie etapy. Był tez używany jako CX, ale ze zmienionym przednim widelcem. -sam go tak postrzegam po jeździe na nim- fajnie podjeżdża, zjeżdża, na płaskim (no cóż jest oki, ale brakuje zdecydowanie do np.: Propela i Orci Aero zapewne też). To taki odpowiednik TCR w stajni Orbea. Dobrze wspominam ten rower choć w podstawowej wersji jest cięższy niż wspomniana Scultura czy TCR. Komfort ok. @Jack1....bardzo prosto. Do spokojnego nabijania km po płaskim w nieco bardziej komfortowej pozycji szukasz roweru typu endurance. Jeśli jednak chcesz pojechać na jakąś ustawkę, lubisz przycisnąć, pobijać własne rekordy, nie straszna Tobie bardziej sportowa pozycja szukasz geometrii bardziej sportowej czyli roweru nieco bardziej "race". Sam średnio lubię taką klasyfikację. Dla przykładu taka Scultura to rower sportowy, nieco sztywniejszy, ma krótszą bazę kół więc wymaga nieco więcej uwagi, na zjazdach daje dużo frajdy, do sprintu dobrze się zbiera. Z kolei taki Raymon Kirana ma większą bazę kół co przekłada się na stabilniejsze prowadzenie, na zjazdach jest oki, ale zakrętów nie dociśniesz tak jak na Sculturze itp. Oczywiście to tylko przykład bo jednak Scultura to wg mnie dwie półki wyżej niż ww. Kirana. To wszystko w bardzo dużym uproszczeniu bo to temat rzeka. 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.