Mentos Napisano 1 Kwietnia Napisano 1 Kwietnia (edytowane) 28 minut temu, Eathan napisał: @Mentos i to jest sedno sprawy: Plusem jest to, że mamy rynek dla usług. Hydraulik czy elektryk nie zginie z głodu w najbliższych latach Ale tutaj mam ciut inne zdanie: Stary jestem... Do czasu zakupu gravela to sobie wszystkie rowery ustawiałem sam. Jak wjechał baran to nie ogarniałem, poszedłem na fitting i nie żałuje. Do dzisiaj nie ogarniam tych wszystkich parametrów kierownicy z barankiem, nie chciało mi się szukać, uczyć się, etc. Poszedłem, zapłaciłem (zupełnie rozsądne 300 zł). Rower został ustawiony, minimalnie poprawiono bloki w butach. Już po wyjściu z fittingu i przejechaniu pierwszych kilometrów było wygodniej. Po kolejnych dziesiątkach kilometrów było dalej wygodnie. Wiem, że to nie jest fizyka kwantowa, ale trzeba doczytać o tym jak ustawić klamki, jak ustawić siodło, wiedzieć jak dobrać odpowiednią kierownicę i jak operować tymi wszystkimi wymiarami. Warto też mieć jeszcze kogoś kto zerknie z boku na ciebie siedzącego na rowerze. Ten ktoś też powinien kumać o co chodzi. I szczerze wolałem jeździć, cieszyć się nową zabawką niż traci czas na doktoryzowanie. Zaoszczędzony czas, który poszedł na jazdy wart jest więcej niż to co zapłaciłem. I tak zupełnie przy okazji. To, że ludzie wydają grube tysiące na ustawianie roweru to znak, że po prostu poprawiło nam się życie, stać nas na więcej niż tylko pajda chleba z tłustym. Co do baranka faktycznie racja, też dla mnie te 3 lata temu (pierwsza w życiu koza) było to wyzwaniem w związku z mnogością opcji względem prostej kiery, ale przeniosłem wymiary tak by mieć 'w klamkach' pozycję mw jak na Hard Tailu i z małymi korektami zaskoczyło. Pochylałem nieco klamki do flary i bardziej do góry je zadzierałem niż fiterzy chrzanią ;-), odjąłem podkładek pod mostkiem i kierę też nieco obracałem w górę. Jest jeszcze inna kwestia i to w 100% rozumiem - te po...ne wewnętrzne ciągi kabli przez stery, albo zintegrowane kokpity - tu nie mam pytań, lepiej zapłacić fiterowi niż się z tym pi..ić i przepalać kasę. Co za debil wymyślił te patenty i po co? No dobra, pewnie by zedrzeć kolejną kasę na serwisie. Jednak ludzi to tak wk...ia że widzę niektóre i to duże firmy zaczynają wrcać z opcją ciągnięcia kabli za główką i sprzedają to jako wspaniała nowość i wygodna opcja dla kolarza, ahhh szkoda gadać. Z tą poprawą życia też się zgadzam, wygoda/lenistwo, zamożność to sa czynniki dla których fiterzy mają tą robotę, niech im bedzie dobrze. Edytowane 1 Kwietnia przez Mentos Cytuj
KNKS Napisano 1 Kwietnia Napisano 1 Kwietnia (edytowane) @ernorator Pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą. Kupując nowy rower szosowy, o geometrii RACE, dosyć istotnym może się okazać konsultacja z fitterem pod kątem rozmiaru i geometrii tegoż. Jedna zawodnik wytrenowany w przyzwoitym stopniu, którego zakresy orbitują wokół dobrych+, nie powinien mieć większych problemów z ustawieniem prawidłowej pozycji. Oczywiście mówię o użytkowniku posiadającym pewne doświadczenie z szosą, żeby prawidłowo ustawić bloki, kąt siodła czy przesunięcie siodła. Niemniej jednak nie jest to wiedza tajemna. Oczywiście inaczej ustawiamy pod najwyższą możliwą wydajność na wyścigu, a inaczej pod zrelaksowany cofferide. Tak siak czy owak, jak sam nie umiesz to warto. Jak umiesz, to nie oczekuj cudów. Sam robiłem fitting u pewnego guru niedaleko Krakowa i musze przyznać że niczego przełomowego się tam nie dowiedziałem. Poczynione, minimalne, korekty stopniowo powróciły w granice tych sprzed korekty. W jednym wypadku na 100% zdecydowałbym się na fitting. Gdybym sposobił sobie nowy rower TT. W tym przypadku, istotnie, dobrze żeby ktoś z boku zerknął na pozycję, mając na uwadze głównie niuanse aerodynamiczne. Edytowane 1 Kwietnia przez KNKS Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.