Skocz do zawartości

[Stery] Uszkodzone karbonowe miski?


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Rozkręciłem dzisiaj stery w moim karbonowym Revolcie i widzę coś takiego:

image.thumb.jpeg.40d4a6e3832b3483f10489e7e704e792.jpegimage.thumb.jpeg.6195e04602f73038a99648a987f2cb1a.jpeg

Mam na myśli dwie rzeczy:
1. Takie jakby wżery na całej powierzchni miski.
2. Ubytek w brzegu miski.

Zastanawiam się czy to taka niedoskonałość procesu produkcji i już tak było, czy ja coś zepsułem. Może ktoś spotkał się z takim zjawiskiem?

Od dołu jakby lepiej pod względem wżerów, ale też nie jest idealnie, więc mam nadzieję, że tak po prostu było od nowości:

stery3.thumb.jpg.39bcc3105213ffd628814afe9818533c.jpg

Napisano

Dodam jeszcze, że jako wypełniacz pomiędzy te miski, a łożyska stosuję smar Motorex Bike Grease 2000. Gdybym stosował jakiegoś Mobila, to bym się martwił, że mi wyżarł żywicę, ale ten Motorex jest niby "carbon tested", więc nie wiem w jaki sposób mógłbym spowodować takie uszkodzenia. Łożyska są w dobrym stanie, zupełnie gładkie, nie zardzewiałe.

Napisano
Cytat

Jesteś pewny, że nie było tego pierwotnie?

Nie jestem tego pewien. Mogło być.

Cytat

Nie jeździłeś z luzem na sterach ?

Niestety był okres, że jeździłem. Nie zdawałem sobie wtedy z tego sprawy, bo nie miałem takiego luzu, żeby mi się coś ewidentnie ruszało przy zaciśniętym hamulcu i ruszaniu przód-tył, ale przy mocniejszym chwycie byłem w stanie poruszyć podkładki. Teraz sporo o tym oglądałem i wiem, że za słabo skręcałem stery. Mam też lekki "ring of death" na sterówce. Rozumiem, że drobne ruchy łożysk mogły tak urządzić miski? 😢

Jak o tym myślę, to spodziewałbym się od tego chyba jakichś wytarć, a nie takich "wżerów".

Napisano

IMO to był taki defekt fabryczny ramy. Bo chyba jak to.rozbebeszyłeś to nie wypadły żadnw odłamki?

IMO to był taki defekt fabryczny ramy. Bo chyba jak to.rozbebeszyłeś to nie wypadły żadnw odłamki?

Napisano

Zastanawiałem się nad tym. Ja nic takiego nie pamiętam, ale teoretycznie mogłem nie zauważyć, bo tam było pełno smaru, który po wyjęciu łożyska wytarłem ręcznikiem papierowym. Teraz, kiedy o tym wiem, będę się za każdym razem przyglądał.

Ten duży kawał to bym raczej zauważył. Poza tym przypominam sobie, że to chyba było od nowości.

image.thumb.png.c0f31ca9aac33df7c13d928e98b128cd.png

Może nie chciało wyjść z formy i ktoś podważył jakąś szpatułką.
A jeśli to już było, to reszta wygląda podobnie. Z lampą widać, że to ubytki w zielonkawej żywicy.

image.thumb.jpeg.00457be54abea4d228b64998e4d7bdad.jpeg

image.thumb.jpeg.040d9df4c3fd31ca554f902cca9fc329.jpeg

image.thumb.jpeg.6aa7831428e494203f819c25de30a9a0.jpeg

Tutaj wspomniany "ring of death" - obtarcie od compression ring (pierścień zaciskowy?). Jak się przyjrzałem to z jednej strony (od tyłu) widać też chyba ślady od podkładek. Czyli było za lużno, bo to się obracało.

image.thumb.png.9eda8a52a570cee6cf1e5e33c6acf985.png

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...