Skocz do zawartości

[kilkudniowa wyprawa za miasto] czy Giant Sedona da radę?


Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie,

Co myślicie o takim rowerze na kilkudniową wyprawę za miasto. Czy na takim rowerze da się zamontować bagażnik? Używałam tego roweru  Giant Sedona SE W ( rama S - 17', koła 26) przez 7 lat jeżdżąc po mieście i robiąc trasy max 50 km za miastem. Kochałam go.  Potem go ukradli i teraz rozważam zakup  nowego roweru. Zastanawiam się tylko, czy na kilkudniową wyprawę również da radę ( był odrobinę za ciężki - 14,9 kg) Co możecie polecić mi w alternatywie ( chcę kupić używany - budżet max 800 pln)  Wygodne siodełko i pozycja jest dla mnie ogromnie ważna ale zależy mi również na tym, aby rower nadal dawał radę na polnych czy żwirowych i leśnych ścieżkach ( choć te ostatnie nie są aż tak konieczne, tam preferuję spacer)  a także nierównych chodnikach, kocich łbach i miejskim bruku. Myślałam, że amortyzacja z przodu to podstawa ale spotkałam się z opiniami, że na wyprawę za miasto z sakwą sztywny widelec sprawia, że rower jest lżejszy. Mam dylemat. Pomożecie?

8_40564_20_11_08.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prawda jest taka że za 800 złotych jedyne co to możesz szukać jakiegoś używanego crossowego roweru, w wersji damskiej i 17 cali. A sytuacja na rynku jest taka że trzeba brać co jest jak chce się pojeździć ;)

Sedona da radę poza miastem, bagażnik można zamocować, na dłuższych dystansach będzie bolał tyłek bo wyprostowana postawa przenosi na siodełko cały ciężar użytkownika, siodełko typu kanapa w takim rowerze też nie służy trasom na np. 100km. Ta zasada tyczy się większości rowerów miejskich/okołomiejskich. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Super, dzięki za podpowiedź: ) przy trasach ok. 30 km tyłek nie bolał :) przy 50 może odrobinę, ale myślałam że tym bardziej będzie bolał na cienkim twardym siodełku :) ps. a czy przy zwykłym crossowcu nie bolą plecy na dłuższych trasach??

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, wręcz przeciwnie - to wyprostowana pozycja, wygodna na krótkich dystansach ale im dalej tym zaczyna doskwierać bo obciąża mocno dolny odcinek kręgłosłupa.
Szukałbym roweru z kasetą zamiast wolnobiegu, generalnie zasada jest taka że 8 biegów w górę, albo 7 tylko z najmniejszą zębatką 11 to gwarantuje. Może udałoby Ci się znaleźć używanego Unibike Prime/Flash sprzed paru lat, żonie kupiliśmy jakoś w okolicach tysiąca w zeszłym roku, i sprzęt solidny i wygodny. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na dłuższe trasy rower miejski będzie męczący. Nie chodzi o jego ciężar, bo długie trasy często robi się z bagażem, ale o pozycję. Rower trekkingowy / crossowy będzie lepszy - pozycja nieco bardziej nachylona w stronę kierownicy i część ciężaru ciała opiera się na rękach.

Siodło lepiej mieć twardsze - bo miękkie może po dłuższym czasie obcierać i odparzać, zwłaszcza w ciepłe dni. Siodło powinno się dobrać tak, żeby kości kulszowe dobrze się o nie opierały. Ale na ogół kupując rower na siodło się nie patrzy, bo to element, który łatwo wymienić.

Kierownica gięta, albo z rogami, pozwalająca na zmienianie pozycji rąk - skoro część ciężaru opieramy na rękach - ma to znaczenie.

Jeśli chodzi o napęd to moim zdaniem nie jest aż tak ważne czy to kaseta, czy wolnobieg. Jedno i drugie działa. Przy niższym budżecie rowery często mają wolnobiegi. Jeśli się wciągniesz mocno w rowerowanie, to sprzedasz tańszy rower, dozbierasz i kupisz coś bardziej zaawansowanego.

Co do amortyzatora - te tanie nie są zbyt dobre, jeśli nie jeździsz po górach to nie jest Ci potrzebny.  Do tłumienia wstrząsów lepiej zadziałają szerokie opony. Ale na ogół, nawet w tych tańszych rowerach, producenci wkładają jakiś amortyzator, bo klienci tak wolą, więc i tak jest duża szansa, że rower, który kupisz będzie go miał.

Może trafisz jakiś spoko rower używany, albo może coś z Decathlonu?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jeśli chodzi o napęd to moim zdaniem nie jest aż tak ważne czy to kaseta, czy wolnobieg. Jedno i drugie działa.

Szczerze odradzam wolnobieg, zwłaszcza pod sakwy czyli dodatkowe obciążenie. Przez wygiętą oś wolnobiegu, rozsypane łożysko i zaklinowane na amen koło w rowerze wracałem z Brna pociągiem nosząc rower z  sakwami po peronach :D

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...