Skocz do zawartości

[Szosa] Nowy Scott Speedster 40 2019r na pierwsza szose - warto ?


Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich. Szukam pierwszej swojej szosy jako że obecny rower crossowy mało widzi coś poza asfaltem ;) Jako że na rynku jest jak jest,jak nie dostepność rozmiaru to cena, a sam nie jestem w stanie zweryfikować na tyle stanu technicznego roweru żeby pojechać po używany rower szukałem nowego tak do 4,500 zł. Dotychczas patrzyłem na Gianta Contenda lub Trek Domanie AL2.  Wczoraj w sklepie zobaczyłem Scott'a Speedster 40 z 2019 roku. Rower starszy ale i cena sporo niższa niż pułap. Co o tym myślicie, warto w to iść ? Myślę też trochę przez pryzmat tego że nie wiem czy szosa wciągnie mnie czy po sezonie pójdzie w odstawkę. 

Spec Scotta : https://scott.sportnetwork.in/scott-speedster-40-road-bike-my-2019.html

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie kupuj roweru na Claris, Sora. Nie dlatego że działa to słabo, bo działa całkiem sprawnie. Problemem jest brak możliwości użycia wyższych grup. Naejdzie taki moment że będziesz chciał zmienić chociażby przerzutkę, bo te wymienione są jednorazowe.

Za 5k był Kross Vento 5.0 z karbonu, na Tiagra z przyzwoitymi kołami. Zobacz czy w sklepie Stajnia Rowerowa jest nadal dostępny.

Trek Domane z tego co pamiętam ma osprzęt taki jak ten Scott.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

w tej cenie można znaleźć już coś w carbonie.

Jak się ma Carbonowy rower do masy użytkownika ponad 110 kg ?  Dotychczas odrzucałem nawet używane karbony z uwagi na ten parametr

44 minuty temu, skom25 napisał:

 Naejdzie taki moment że będziesz chciał zmienić chociażby przerzutkę, bo te wymienione są jednorazowe.

 

W tiagrze można już podmieniać na sprzęt wyzej?  Podmiana hamulców szczękowych rozumiem jest dowolna nawet w clarisie czy się mylę? 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy takiej wadze, to musisz już szukać informacji od producenta na temat dopuszczalnej wagi.

Tak, Tiagra 4700 jest kompatybilna z nowymi 10 i 11s. Hamulce dowolnie, zadziałają każde. Polecam od razu wymianę na 105.

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Polecam od razu wymianę na 105.

Coś takiego właśnie chciałem zrobić. Niema sensu pakować się w tarcze prawda ? Raczej nie będę kombinował w gravela z nim bo to bedzie drugi rower. Pierwszy to crossowy Phanatic 50. 

Mowią że widelec karbon to podstawa na dzisiaj.  Faktycznie różnica na tyle odczuwalna ? 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Speedster2000 napisał:

Szukam pierwszej swojej szosy

Czyli można domniemywać że tak sobie jesteś w stanie ocenić stan ramy w używanym rowerze...

22 minuty temu, Speedster2000 napisał:

Jak się ma Carbonowy rower do masy użytkownika ponad 110 kg ?

Więc zostaw w spokoju używany karbon...

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem innego zdania. Sora to przyzwoita grupa dla początkujących. Jak się wciągniesz to lepiej po prostu kupić nowszy rower z wyższą cene, niż bawić się w modernizację.

Przy twojej wadze, tarcze są dobrą opcją. Umozliwiaja włożenie opony o wyższym profilu, bezpieczniej i wygodniej.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, abdesign napisał:

Czyli można domniemywać że tak sobie jesteś w stanie ocenić stan ramy w używanym rowerze...

Jak widać w wiadomościach powyżej ja raczej trzymam się idei ramy alu  oraz możliwie nowego sprzętu ;)  

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I bardzo dobrze robisz ;) .

Czy nowa sora r3000 to przyzwoita grupa... bezwzględnie tak, długo co prawda nie miałem okazji używać (ustawiałem tylko na tym kuzynowi rower - zrobiłem parę kilometrów) ale zgadzam się jest spoko. Same łapy fajniej działają niż starsze 105'ki czy ultegry z czasów 10s... ale kaseta 9s w szosie ma swoje ograniczenia. 10ki i 11ski po prostu oferują dużo lepsze stopniowania nie tylko ilości biegów. Do tego heble sory to jest coś co przy 110kg wymaga natychmiastowej wymiany.

Czy bym ją chciał mieć tę sorę... bo potem, kiedyś tam zmienię rower? To jest zawsze taki sam problem... Tiagra, jest naprawdę grubo lepszą grupą od Sory ze względu zarówno na działanie łap i hamulców jaki i stopniowanie dostępnych kaset, bierzesz taką 12-28 i masz miód napęd. Daje też możliwość łatwego upgradu - prawa klamka, kaseta i jest napęd 2x11. Tyle że ten ruch z przejściem na 11s to też jest zasadzie - chcę lepiej a jak już chcę lepiej to chcę sporo lepiej więc i lżej - nagle się okazuje, że pełna 105'ka albo nawet ultegra to jednak minimum bo ładna bo sporo lżejsza po jednak cyka po kasecie szybciej... Tiagra jest fajna ale taka zawieszona pomiędzy rower na wycieczki a chcę czegoś więcej... Fajna ale kusi do zmian.

Tak czy śmak celowałbym w tym budżecie w tiagrę, z nią można zostać na dłużej... jest sporo lepsza od sory.

Co do Twojej wagi wytrzymałości roweru, skuteczności hamulców... i że na hydraulikę nie masz co liczyć przy takim budżecie... 

Popatrz sobie na Cuba attaina race. Do dostania modele z 2020 czy 2019 na tiagrze za 4500 po jakiś alegrach, masz sztywne ośki - co przy Twojej wadze plus, masz karbonowy widelec (chociaż on jest dziś akurat wszędzie) opony wsadzisz bez problemu 32c a i 33c z bieżnikiem CX bez problemu jak Ci się zechce szutry pozwiedzać. Hamulce dostaniesz mechaniczne ale znośne - spyre C

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam uważam, że na pierwszy rower jak najbardziej warto kupić coś taniego, co łatwo będzie sprzedać bez dużej straty. Jeśli ten Scott jest faktycznie dużo tańszy niż obecnie podobne rowery na rynku, to osobiście brałbym. Jak się nie spodoba jazda na szosie albo rower będzie niedopasowany, to za rok sprzedasz bez specjalnej straty. Jak się spodoba, ale będzie "za mało" to też możesz sprzedać i kupić już świadomie coś lepszego.

Ja tak zrobiłem z pierwszą szosą, kupiłem używkę w bardzo dobrej cenie (przy okazji, również Scotta Speedstera), pojeździłem rok, rower mi niezbyt przypasował, po roku sprzedałem bez straty i kupiłem inny, bardziej mi odpowiadający. I zrobiłbym tak ponownie, bo wstrzelenie się za pierwszym razem idealnie w rower graniczy z cudem.

Edytowane przez kuba79
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, kuba79 napisał:

Jak się nie spodoba jazda na szosie albo rower będzie niedopasowany, to za rok sprzedasz bez specjalnej straty. Jak się spodoba, ale będzie "za mało" to też możesz sprzedać i kupić już świadomie coś lepszego.

Prawda tylko ciężko bedzie kogoś znaleźć na full alu szosę na clarisie. Głównie zależy mi żeby ktoś spojrzał na ten rower i powiedział co to warte. Niewiem ile kosztowałaby wymiana widelca w takim sprzecie - może to pochłonąć różnicę w cenie z takim trekiem al2 

30 minut temu, abdesign napisał:

Popatrz sobie na Cuba attaina race.

A co powiesz o tym Speedsterze 40 ? Mam go do wzięcia sporo poniżej 3tys.  Fakt claris i brak karbonu na przodzie. Warto wogóle ? Twoje podejście jest bardzo dobre tylko zostaje ten warunek - co gdyby szosa mi nie podeszła. Tu z Scottem inwestuję sporo mniej. 

Namawiano mnie do sory wyżej i fakt jest lepszą grupą, pytanie czy na pierwszą. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak to mówią nieprzyjemnie... ale uczciwie więc... życzliwie.

Co to warte... pytanie co to warte dla Ciebie a potem dla kogoś kto to kupi po Tobie... ważysz jak wspomniałeś 110kg... miękka korba na kwadrat, bardzo słabe koła (pod Twoją wagę) z "ultrafantastycznymi" piastami formuli, aluminiowy widelec, ośki przy tej wadze qr..., hamulce tektro 315, zaciśniesz klamki i pojedziesz dalej tylko trochę wolniej... 

Taki tani rower na test to sobie mogę kupić ja... ważę 35kg mniej.

PS. widelec to sobie wymienisz za 400zł.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

miękka korba na kwadrat,

Korba z sory miałaby wskoczyć z tym się liczyłem od startu

Cytat

hamulce tektro 315,

z tym również się liczyłem. 

 

Reasumując utopione pieniądze bez szansy na rozsądną rozbudowę? 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko po co kupować rower i od razu zmieniać widelec? Wydaje mi się także że po takiej operacji stracisz gwarancję.

Ja nie bardzo rozumiem pojęcie "za dobry" na pierwszy rower, albo ogólnie pierwszy rower. Masz 4500 zł więc szukasz najlepszego sprzętu w tej cenie. Jakie ma znaczenie czy to pierwszy czy dziesiąty?

Kupisz taniochę, zaraz zaczną się jakieś przygody. Za rok sprzedasz ( nie wierz że odzyskasz kasę, albo że pozbędziesz się go w kilka dni), zostaniesz bez roweru i pewnie tym samym budżetem bo będzie szkoda kasy.

Co do Sora i Claris. Miałem, jeździłem, byłem zadowolony i nie kupię ponownie. To nie ma sensu. Zamykasz się na dwie grupy z napędem 8 lub 9s. Ogranicza Cie wszystko, łącznie z kasetami.

Bierz najlepsze na co Cie stać. Nie wierzę w te opowieści że przez rok rozkręcisz się na rowerze za 2k, a potem kupisz za 10 czy 20k bo się wkręcisz. Owszem, są takie przypadki, ale życie pokazuje że pieniądze z drzewa nie spadają i pojawia się blokada przez takim wydatkiem. A jeżeli takie problemu nie ma, to i pierwszy rower kupuje się z zapasem na przyszłość.

Będąc uczciwym, trzeba jeszcze dodać że na start warto kupić dobre opony i pedały. Fabryczne opony rzadko kiedy są chociażby przyzwoite. Na ogół jest to taniocha która mocno zabija przyjemność z jazdy. Największa różnica na szosie jaką poczułem, to właśnie opony. Miałem tanie i kupiłem średnie, różnica była minimalna. Potem kupiłem Premium i kompletnie zmieniły moją jazdę. 

 

11 minut temu, Speedster2000 napisał:

Reasumując utopione pieniądze bez szansy na rozsądną rozbudowę? 

Tak. Głupotą jest kupno roweru i od razu wymiana części, gdy w budżecie możesz kupić coś na takim osprzęcie. Takie rzeczy robi się jak masz bardzo precyzyjne wymagania, a nie dlatego że fabrycznie jest lipa.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze podsumowałeś. 

Sam zobacz co chcesz wymieniać na starcie...widelec + 400, korba + 300, hamulce + 400 (nie schodź w obręczowych poniżej 105'etk) a rower i tak będzie słabszy niż kupiony "na gotowo" a odsprzedany zawsze jako bazę wyceny będzie miał standard - czas - zużycie. Kupienie, poprawianie i sprzedanie to jest przepis na większą stratę niż kupno takiego Cuba... (czy tam jakiegoś innego który sobie upatrzysz) Zaproponowałem Ci szyty pod Ciebie - nic nie musisz robić to prawie czołg przy racjonalnej wadze. Ramą i kołami z niego to można zabić. To rower endurance czyli wygodny i też napisze - na inny niż mocno endurance nie wsiadaj przy 110kg... W takim Cube'ie nic nie zepsujesz jak nie podejdzie odsprzedaż z 15% stratą za rok.

Dodatkowo koła w tym Speedsterze pod Tobą długo nie wytrzymają - to za słabe koła. Też zaraz dorzucisz z 500 czy 600zł....

Więc albo godzisz się na to jaki jest ten Speedster i z tym że go zajeździsz i oddasz za grosze albo kupujesz lepszy - Speedster to nie jest baza do rozwoju.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No jeśli od razu chcesz kupować rower z myślą o rozbudowie, to zdecydowanie utopione pieniądze.

Weź jeszcze pod uwagę, że obecnie dostępność części jest niemal zerowa, a ceny kosmiczne. To już na pewno taniej będzie przemyśleć zakup i wziąć od razu coś co Ci odpowiada...

Co do kupowania "pierwszego roweru" itd. to mi nie chodzi o to, że to musi być tani i słaby rower. Chodzi o to, że ryzyko nie trafienia jest duże, więc warto kupić coś, na czym się nie straci za wiele w razie odsprzedaży. A czy się kupi za 2000 czy za 20 000 to już nieistotne. Po prostu dobrze jest polować na jakąś okazję cenową. Bo kupić rower w cenie katalogowej za 10 tys. i za rok sprzedać za 6 tys. bo nie pasuje, to trochę słabo.

Edytowane przez kuba79
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja bym przy tej wadze jeszcze raz przemyślał gravela. Co więcej, jest to pierwsza szosa czyli też jazda z barankiem. Profil opony pozwoli ci na lepszą amortyzację i komfort będzie lepszych. Prawie każdego nowego gravela masz teraz na tarczach. Co do Sory, miałem w pierwszej szosie dobrze wspominam, dyskomfortu wtedy nie odczuwałem.

 

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Będąc uczciwym, trzeba jeszcze dodać że na start warto kupić dobre opony i pedały. Fabryczne opony rzadko kiedy są chociażby przyzwoite. 

Apropo opon i pedałów mam tego świadomość. 

 

Co do ceny roweru - najbardziej sie obawiam wlaśnie że będę go po roku odsprzedawał ale tego już nie przewidzimy ;) Ogólnie to budżet miałem zakładałem mniejszy (żeby nie ryzykować pieniędzmi na rozczarowanie) ale widząc do teraz sie dzieje na rynku podniosłem go by w ogóle coś wybrać. 

Cytat

Masz 4500 zł więc szukasz najlepszego sprzętu w tej cenie

Chcę właśnie kupić wyważony sprzęt by nie koniecznie wydać 100% budżetu.  

7 minut temu, Safar napisał:

 Gravel w łagodny sposób otwiera wrota do dalszych szosowych wyzwań i zmian w tym kierunku 😉

Gravel nie do gravelowania ? ;)  Rozumiem co masz na myśli, tylko czy coś nowego w tej cenie się dostanie w obecnej sytuacji.  

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gravel a cross to zupełnie inna jazda, mimo że opony podobne :) Ja sam zacząłem od crossa, kupiłem aluminiowego Speedstera, niewypał, przesiadłem się na gravela, 4 lata udanej jazdy, w 95% po asfaltach :) Teraz zmieniam na road+. To w sumie też może być ciekawa opcja dla Ciebie, jako coś pomiędzy typową szosą, a gravelem.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

@Speedster2000 ja Ci w zasadzie już wszystko co powinieneś przemyśleć albo olać przy zakupie powiedziałem ale zbiorę Ci to w jeden worek:

- Ma mieć od razu karbonowy sztuciec. Aluminiowe wymyślił diabeł ;) To w zasadzie rzadkość i skrajna bieda jak rower z ramą alu tego nie ma.

- Ma mieć możliwość założenia opon minimum 32C jak nie ma to w ogóle nie jest rower dla Ciebie - uważaj bo rowery stricte szosowe na obręczówkach mają to rzadziej niż częściej. A Ty się zadzwonisz zębami na 25C. Na 28C też będziesz klął i łapał kapcie co tydzień. W tarczowych heblach jest na odwrót... raczej w większości wchodzą 32C

- Jak możesz to rower ma mieć sztywne osie - to nie jest must have ogólne... ale dla Ciebie... bardzo ale to bardzo cenne się okaże. A w cenie 4,5 znajdziesz taki rower.

- ma mieć dobre hamulce, jak weźmiesz obręczówki na poziomie sory czy tiagry to zmień na 105'ki (nie, same dobre klocki Tobie nie pomogą), jak mają być tarczowe (co wynika z innych parametrów typu sugerowane sztywne osie i szerokość gum - to niech to będą przyzwoite hamulce pokroju Spyre C czy BB7 i ustaw je na żyletkę niemal tak żeby tarcza dzwoniła, zadbaj o sztywne pancerze dbaj o klocki i tarcze - hydrauliki i tak w tej cenie nie dostaniesz. Celuj generalnie w rower na tarczach (bo osie, bo szerokie opony etc...)

- ma mieć pozycję "na lorda" czyli rower typu endurance inaczej odstawisz rower po jednej jeździe, niemal nie ma opcji żebyś ważąc 110kg był "gibki jak wąż" ;) 

- ma mieć pancerne koła. Tego to chyba nie trzeba wyjaśniać.

- może i mógłby se być nawet na clarisie czy sorze ale z tym osprzętem raczej nie dostaniesz innych ważnych w przypadku Twojej postury rzeczy - czyli ani mocnych kół ani dobrych hamulców ani szerokiego rozstawu widełek pod szerszą oponę... to co to za różnica czy Sora jest fajna czy nie? Więc celuj w Tiagrę na więcej budżet nie pozwoli. Nieliczne rowery na Sorze można takie trafić - ale b. nieliczne...

- Ty nie powinieneś mieć taniej korby na kwadrat... drogiej też nie.

- Tani upgreadowany rower dalej będzie taki se a na dodatek straci na łącznej wartości z gratami które dokupisz po roku więcej niż przyzwoity taki za 4,5 (który w obecnych realiach może nic nie stracić w ogóle) 

PS. Nie daj się głaskać tym, że coś pasuje do Twojego początkowego wyobrażenia, bo kupisz połechtany jak fajnie wybrałeś albo ktoś Ci chce zaoszczędzić wydatków a potem będziesz płakał. Wyważony sprzęt... to jest dla każdego co innego. Ludzie w dobrej wierze mierząc swoją miarą podpowiadają Ci rowery ... patrząc na siebie a nie na Ciebie.

PS2. Ja sobie mogę testować rower na zasadzie biedny bo biedny, Ty się zrazisz chociaż nie musiałbyś na rowerze dopasowanym nie tylko geometrią bo masz szersze spektrum wymagań o czym było powyżej.

PS3. Jak budżet jest ponaciągany i nie powinieneś tyle wydać to buduj swoją bazę wiedzy i później poluj na używany.

 

  • +1 pomógł 2
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Road+ (taka umowna nazwa), to pojawiające się ostatnio coraz częściej modele na pograniczu szosy i gravela. Czyli geometria jest bliska szosówce endurance (wygodna geometria pod dłuższe trasy), hamulce tarczowe i możliwość zakładania szerszych opon (tak minimum 32c do powiedzmy 40c). Masz geometrię bliższą szosie, niższą wagę niż gravel, ale jednak wygodny rower i lepiej przystosowany do cięższego rowerzysty.

Przykład takich rowerów to seria Giant Contend AR (All Road).

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...