Skocz do zawartości

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Zgredek449

[izotonik]olej kokosowy/olej mct

Rekomendowane odpowiedzi

Zgredek449

Witam, to mój pierwszy post na forum. Wyremontowałem rower i zamierzam sporo jeździć. Do tego stopnia zajechałem kasetę, że w serwisie zrobili zdjęcie na pamiątkę(łańcuch i kaseta 10500km).W planach mam, np. trasy Wawa-Płock-Wawa czy Wawa-Treblinka-Wawa. Wiadomo, że trzeba co jeść, ale nie chcę opychać się śmieciowymi batonami, a i banany to same proste cukry. Pomyślałem o nierafinowanym oleju kokosowym. To średniołańcuchowe nasycone kwasy tłuszczowe. Jest kaloryczny, trawi się z pominięciem żółci, jest od razu zamieniany na energię, nawet zasila mózg w zastępstwie glukozy. Do tego ma szereg właściwości prozdrowotnych choćby z uwagi na kwas kaprylowy, który jest grzybobójczy. Nie chcę obciążać trzustki, właściwie nie jem słodyczy czy białej mąki. Do tego chcę pozbyć się dosłownie paru kilogramów, a jedząc cukry na treningu, insulina powoduje silne hamowanie lipazy w tkance mięśniowej.

 

Macie z tym jakieś doświadczenia?

 

 

Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
moszczan25

Odnośnie bananów to czytałem jakieś opracowanie z badań w USA, że śmiało zastępują izotoniki, ze względu na obecność sodu, potasu, magnezu, wapnia ;) Batonów nie jadam, chyba że sam zrobie takie z płatków owsianych, a tak to same banany, woda wysokomineralizowana i jazda.. :) Oczywiście rano suplementuje się bogatym zestawem witaminowym + jeszcze magnez. Po zakończonej jeździe strzał z węglowodanów i duży strzał z białka, oczywiście nie prochy tylko jedzonko. To generalnie wystarcza mi. Z olejem kokosowym nie miałem do czynienia.  Znam jego właściwości, a kolega robi sobie z nim pancerną kawę ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Zgredek449

Znaczy się, jem węglowodany, ale tylko złożone. Przed treningiem, np. owsianka. Do niej mogę dorzucić banany czy inne owoce i gorzką czekoladę(80%), ale na trasie nie chcę zjadać 20 bananów... Inna sprawa czy na taka jazdę brać jajka na twardo, żeby podratować nadpalone mięśnie? Nie chcę łykać prochów typu bcaa. Dwa lata temu jeździłem sporo. Nie jestem jakimś Pudzianem, ćwiczę w domu hobbistycznie, ale czułem wyraźny spadek masy mięśniowej i siły.

 

Muszę spróbować takich domowych batoników. Mama kiedyś robiła z płatków owsianych, kakao, twarogu i zsiadłego mleka.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
moszczan25

Sprawa mocno indywidualna. Też zaczynam dzień od owsianki z owocami i staram się raczej węgli złożonych trzymać. Przed jazdą trochę ich wciągam. Mi wystarczają banany, wodą wysokomineralizowana. Zapomniałem całkowicie o gorzkiej czekoladzie - dzięki ! :)

 

Rytuał po jeździe na rowerze - jak po siłowni - węgle i białko (jedzenie nie prochy) + jeszcze raz witaminy i magnez. Mój brat już sporo ćwiczy na siłce, ma kilku kumpli co poszli w kulturystykę z osiągnięciami w mistrzostwach Polski, więc on mi mówi jak mam robić i tego się trzymam. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kamfan

W czasie treningu tylko węglowodany i elektrolity (banany są super pod tym względem). Tłuszcze i białko są wysokoenergetyczne, ale bardzo dużo energii potrzeba do ich strawienia co odbija się na wydolności w trakcie treningu.

 

Jak to ma być wycieczka rekreacyjna to jedz co chcesz tylko w małych porcjach...


 

 

Inna sprawa czy na taka jazdę brać jajka na twardo, żeby podratować nadpalone mięśnie? Nie chcę łykać prochów typu bcaa.

Jak dopuścisz do "nadpalenia" mięśni w trakcie jazdy to jajko czy inne białko w trakcie treningu Ci nie pomoże, proces odbudowy mięśni zaczyna się dopiero kilka godzin po zaprzestaniu intensywnego wysiłku. Dlatego białko je się po treningu, a nie w trakcie... 


Kombinujesz jak koń pod górę z tym szukaniem odpowiedniego jedzenia...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Zgredek449

Chcę przejechać ten dystans w miarę szybko, właściwie to na maksa. Jak jechałem do Pułtuska, to czekałem godzinę na kolegę. Męczę się, gdy jestem w formie i jadę poniżej 30km/h. Wtedy miałem maxxisy ignitor, teraz mam szybsze opony- mezcale 1.95".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kamfan

To jak na maksa to węgle - najlepiej napakować się złożonymi (owsianka przed treningiem) i systematycznie prostymi w trakcie. Jak będziesz miał dosyć słodkiego w trakcie to można zjeść coś innego w trakcie, ale w małych ilościach, bo tak jak pisałem powyżej białko i tłuszcze nie wpływają pozytywnie na wydolność (zamiast jechać, będziesz trawił).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
moszczan25

Batony typu snickers jakoś bym sobie odpuścił. Proponuję Ci byś węgle proste uzupełniał bananami bo dodatkowo mają elektrolity. Warto byś miał gdzieś po ręką czekoladę, najlepiej gorzką o wysokiej zawartości kakako. Po zakończonej jeździe - węgle znów i białko, uzupełnij dodatkowo elektrolity, witaminy, wtedy nie ma tego dołka zmęczeniowego :) Podczas jazdy dbaj o dobre nawodnienie. No i tyle, nie kombinuj, proste metody najskuteczniejsze :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Zgredek449

Kamfan w przypadku teójglicerydów złożonych jest inaczej. Nie trawią się jak zwyczajne tłuszcze. Ciekawe czy ktoś na forum tego używa...

 

Olej MCT stał się źródłem zainteresowania wielu kulturystów, ponieważ sposó w jaki jest przyswajany przypomina bardziej metabolizm węglowodanów niż tłuszczy. Organizm preferyncyjnie zużywa węglowodany, dopiero gdy zaczyna ich brakować czerpie energię z innych źródeł. Węglowodany są również szybko zużywane - to dlatego na diecie bogatej w węglowodany jemy tak często. Inaczej jest z tłuszczami - nasze organizmy traktują je jako energię na dłuższą metę - rolą tłuszczy, gdy mieszkaliśmy w jaskiniach było zgromadzenie ich w postaci tkanki tłuszczowej, aby przetrwać zimę. Gdy jemy normalnie organizm stara się zgromadzić tłuszcz jako tkankę tłuszczową, jednak jeżeli nie ma innych źródeł energii - zużywa tłuszcz, który spożywamy, a gdy i jego zabraknie zabiera się za mobilizację tłuszczu zapasowego. Metabolizm tłuszczy jest o wiele dłuższy - to dlatego

jesteśmy długo syci po posiłku bogatym w tłuszcze. Trójglicerydy o długich łańcuchach konwertowane są w chylomikrony przez system trawienny i transportowane są przez system limfatyczny zanim trafią do krwioobiegu. Jest to długi proces, dlatego metabolizm tłuszczy jest z reguły dłuższy. Inaczej jest z trójglicerydami o średnich łańcuchach trafiają one bezpośrednio do wątroby, gdzie są metabolizowane tak jak węglowodany i przyczyniają się do wzrostu ciał ketonowych w organizmie.

 

Olej MCT może zostać użyty w diecie ketogenicznej. Ma on liczne zastosowania:

 

- Jest bardziej ketogeniczny niż inne tłuszcze - większa ochrona białek.

- Powoduje szybsze wejście w ketoze po ładowaniach węglowodanowych.

- Może być traktowany jako zastępca glukozy przedtreningowej, jako szybkie źródło energii zarówno na diecie bogatej w węglowodany jak i na diecie niskowęglowodanowej (wyjątkiem są dni depletion na CKD/UD2)

- Ma właściwości przeczyszczające - przy diecie gdzie ciężko o błonnik przydatne.

- Sposób w jaki jest metabolizowany nie sprzyja odkładaniu się tłuszczu.

MCT konwertowany jest szybko w ketony, a te nie mogą zostać skonwertowane z powrotem w tłuszcz.

 

Źródło: http://www.sfd.pl/Olej_MCT__opis,_zastosowanie.-t275533.html

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Sm4rek

 

 

Do tego chcę pozbyć się dosłownie paru kilogramów
 

Podstawa to dieta a nie tylko rower (choć forum zobowiązuje). Jeśli Twoim celem jest redukcja i nie jesteś zawodowcem, nie przywiązywałbym osobiście tak wysokiej wagi do "magicznych" modnych fit produktów typu olej kokosowy o którym się zrobiło głośno nie tak dawno, nawet na forach kulturystycznych była to nowość. Podstawowa zasada to ujemny bilans kaloryczny. Musisz oczywiście obliczając go uwzględnić intensywność tygodniową wysiłku. 

 

Co do samego uzupełniania taniej energii w trasie to polecam owoce suszone co 40 minut, a przed treningiem odpowiedni czas oczywiście węglowodany złożone. Unikaj węglowodanów oczywiście pod wieczór i będzie git.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
verul

A jak masz zamiar jesc olej w trakcie jazdy na rowerze?

Poza tym tluszcz weglowodanow nie zastapi, energii nie doda. Z glodu nie umrzesz, ale na 100% swojej mocy nie licz jezeli Twoim paliwem bedzie glownie tluszcz, nawet MCT. Kiedys sie bawilem w diete ketogeniczna i podczas cwiczen na silowni to byla masakra, kilka powtorzen i zero mocy. czulem ze miesnie nie sa zmeczone, ale nie ma sily, nie ma pradu, paliwa. Dobrze zbilansuj diete, jedz zlozone wegle, daj lekki (nie wiecej niz 300 kcal) deficyt energetyczny na dzien i bedziesz chudl.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
drwal44

Ja na ketozie juz kilka lat.Wczoraj pojechalem na rower okolo 10 rano o 16 bylem w domu , a ostatni posilek jadlem o 18 w sobote.

Zadnych problemow z energia, pelna moc w nogach.

Lepiej mi sie trenuje na glodno.

Pamietajmy ze podczas dluzszej przerwy miedzy posilkami obniza sie nam cukier ale w tym samym czasie podwyzsza sie hormon wzrostu (HGH).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×