Skocz do zawartości

Sm4rek

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    28
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Sm4rek

  1. Czyli nie jak nowy, bo taki nowy towar podlega wymianie. Nowy Kands Maestro ze sklepu widzę obecnie 1299,00 (1329 z wysyłka kurierem). Podsumowując moim zdaniem TAK REALNIE nie dostaniesz więcej niż 900-1000zł. Nie zmieniłoby to jakbyś dorzucił nawet wachlarze, lampki i inne tego typu akcesoria. Klienta głównie rower obchodzi. A cena teraz będzie jeszcze spadać, bo jest coraz więcej wyprzedaży jesiennych. Wiadomo za rok wchodzą nowe kolekcje i trzeba wypierać z magazynów stare i w ich miejsce "narty wsadzić". Już będą się pojawiać rowery na rok 2017 powoli, chyba że sklep ekspozycji nie ma zimowej rowerowej. HMM... 200km, miesiąc rowerem i nagle zauroczenie czymś innym. To się nazywa słomiany zapał, bo 200 km to bardzo mało. Ja swoim Kandsem Maestro 200km zrobiłem w pierwszych trzech dniach wsiadając na rower po dłuuuuuuuuugiej przerwie. Bo więcej wykręcić nie miałem czasu. Przeszedł wiele modyfikacji, nawet pedały SPD już ma i jestem bardzo zadowolony. I w lekki las i w asfalt. MTB na miasto słabo. Głównie pompuje wysokie ciśnienie koło piątki i mijam niektóre szosy z uśmiechem. Ale co kto lubi. Może przejrzyj oferty na allegro i być może ktoś chce się wymienić rowerem o podobnej wartości zakupowej? Widziałem jakiś czas temu ale w drugą stronę, że ktoś chciał MTB na szosę. Oczywiście życzę Ci abyś jak najmniej był stratny, oceniłem po prostu sprawę realnie. Bo chyba ktoś wspominał, że zazwyczaj ktoś woli dopłacić i kupić całkowicie nowy ze sklepu. To jeszcze nie jest bardzo wysoki segment cenowy żeby się ktoś zastanawiał nad używka z potencjalnym ryzykiem, gdy różnica nie jest olbrzymia. Pamiętaj że na wielu portalach takich jak Allegro, aukcja i cena jest wiążąca. Więc jak ktoś wylicytuje za 50zł to należy za tyle puścić. Aukcja jest wiążącą umową cywilnoprawną i jakby ktoś pobiegł do sądu, że nie chcesz wydać mu towaru to oczywiście to wygra bez komplikacji. Jeżeli ktoś pisze w aukcji, że może się rozmyślić jak go cena sprzedaży nie satysfakcjonuje to daje tylko popis nieznajomości prawa i regulaminu Allegro. Dlatego należy ustawiać cenę minimalna jaka nas interesuje, jeśli taka funkcja w danym portalu istnieje. Piszę to tylko dlatego, żeby nie było że ktoś kupi go za PIŃSET i nie było płaczu że ktoś tu miał racje haha.
  2. Baterie nie są takie drogie i wbrew pozorom wystarczają na długo szczególnie w trybie migającym. Może jednam zamiast tego designirskiego wynalazku kup sprawdzonego mactronic walle w wersji 1 za 50zł? Bo dwójka nie ma trybu migającego który sporo oszczędza baterii. Czemu zależy Ci na ładowanym tyle? Wady ładowanego tyłu: pojedziesz na wycieczkę dłuższą to nie wymienisz jak padnie baterii, ładowanie nie jest super szybkie, ogniwo z czasem traci na pojemności. Niedługo zapewne dotrze do mnie kopia walliego za 10zł (w komentarzach masz zdjęcia kupujących): https://www.aliexpress.com/item/Bright-Bike-Bicycle-Cycling-2-LED-Flashing-Light-Lamp-Safety-Back-Rear-Tail-Free-Shipping/32616940942.html?ws_ab_test=searchweb201556_7,searchweb201602_3_10057_10056_10065_10037_10055_10054_10069_301_10059_10033_10058_10032_10017_10070_10060_10061_10052_10062_10053_10050_10051,searchweb201603_4&btsid=65c89992-856b-4fa7-8651-1666c7e8dc5a Mam obecnie na swoim łoliego właśnie jedynkę więc na pewno zdam relacje i zrobię wideo z porównania obu produktów. Bo jak wiadomo, czasami niektóre rzeczy tylko są brandowane i może się okazać że nie potrzebne przepłacamy :-). Co do samego mactronicowego to tak jak inni użytkownicy tego forum polecam. Miazga w widoczności nawet w dzień :-).
  3. To że nie padł podczas wyprawy przy doładowywaniu telefonu świadczy że jest słaby?
  4. Też polecam Xiaomi Yi ze względu cena jakość. Jednak zauważyłem, że wiele osób nie potrafi poprawnie potem dokonać konwersji wideo lub obróbki zgodnie z wytycznymi YouTube (tymi apropo formatu wideo dostępnymi w sieci). I kończy się to wtedy tak, że ostatecznie wychodzi jakość średnia na YT. Jako ciekawostkę powiem, że zanim stała się xiaomi yi taka popularna i znana bardziej to można było ją dorwać nową na Allegro spokojnie w cenie poniżej 300zł. Być może jest to wina jednak przewalutowania.
  5. Większość mnie pewnie teraz zlinczuje, ale dla takich dystansów to wystarczy Ci lampka z Lidla. Teraz akurat będzie ona 29.08 dostępna za 34.99zł i wiele osób, które po prostu jeżdżą rekreacyjnie sobie je chwali. Zwróć oczywiście uwagę na cenę, a teraz chyba jest to mocniejsza wersja bo ma tryb 40LUX a poprzednie chyba miały 20/10 (nie myl z lumenami). Ale to tylko moje zdanie. Druga moja opinia to polecanie solarstorma lub jego klonów do takich zastosowań to trochę przerost formy nad treścią. I tak takie bydle mądra osoba powinna kierować w ziemię (co wiele osób nie robi), przez co zyskasz jedynie: oślepienie siebie poprzez jej moc, lub oślepienie z naprzeciwka kierowców, pieszych i rowerzystów. Moim zdaniem są to lampki dla typowo leśnych stworów jadących w miarę prostymi, na dłuższych odcinkach i nieuczęszczanymi ŚCIEŻKAMI w gąszczu drzew. Od siebie polecę dla potomnych, ale zdecydowanie to nie ta półka cenowa bo obecnie 199zł Mactronic Tripper bo: empirycznie sprawdzone że skierowana do przodu nie razi ludzi z naprzeciwka jadących (ma daszek), jak chcesz z niej zrobić solarstorma do lasu wystarczy unieść ją nieco wyżej a montaż jest bez narzędziowy i możesz ją schować do kieszeni, świeci pod koło, oświetla pobocze, i dosyć daleko do przodu (typowo NIE pseudo latarkowo świeci) przypominając nieco motocyklowy, nieco samochodowy rozkład światła, można delikatnie też regulować na boki, wykonana z bardzo dobrych solidnych materiałów (jedynie uchwyt za tą cenę mógłbybyć jakiś bardziej PRO, ale zły nie jest), funkcja powerbanku, ładowana USB ze wskaźnikiem poziomu baterii, 500lm w trybie MAX, w trybie najsłabszym 125lm, bez problemu bardzo bardzo komfortowo można jechać w trybie NAJSŁABSZYM w kompletnej ciemności (a przyznam że, wolno nie jeżdżę) więc dziwie się że ludzie piszą o tych lumenach 3218793278736671 w tych klonach solarstormach, jak w gruncie rzeczy wystarczy dobra lampka z realnymi ~150-200 lumenami, ma boczne wycięcia które też świecą, więc problem że z boku ktoś Cię nie widzi znika. Aż 120h deklarowane przez producenta w trybie migającym który jest świetny gdy się powoli ciemny i chcemy oznaczyć tylko pozycję swoją. I tutaj taka uwaga, jako że fajna jest granica światła/ciena a mruga w słabym trybie to jest świetnie widoczne i nie razi irytując, żadnych zewnętrznych torebek na chińskie baterie o zawyżonej pojemności, akmulator wbudowany w body. Minusy: cena, chociaż jak się jeszcze jakiś czas nie zepsuje to uważam że nie ma co mówić że wydało się na darmo pieniądze choć prawda taka że 200zł za latarkę to dużo, przycisk twardo chodzi i jak w ciemności chcesz zmienić pierwszy raz używając tej latarki to nie możesz w niego trafić (w gruncie rzeczy są dwa przyciski (jeden jakby blokada) i to dosyć fajna sprawa, bo w plecaku Ci się nie uruchomi), w sumie ja nie jeżdżę ~8h ciągiem w pełnym zmroku, więc być może dla kilkudniowych turystów wadą może być że nie jest na bateriie, jednak dla zwykłego śmiertelnika rowerowego nie ma co narzekać na czas pracy. Jako że jest to markowy akumulator li-ion w których polecane jest doładowywanie a nie pełne cykle rozładowania powinna poświecić i tak bardzo długo. A wprawny majsterkowicz po tych kilkunastu latach może sobie bez problemu zmienić akumulator, bo w mairę łatwo jest ona rozbieralna. Miałem w życiu już trochę lampek takich jak np: convoy s2+ i żadna nie świeciła tak fajnie. Ja oczekuje od produktu, że jest gotowy do użycia bez zbędnego kombinowania. Wiem że się rozpisałem, ale może pomoże Ci to poszukiwaniach i na co moim zdaniem warto zwracać uwagę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...