Garmin ActiveRouting został wprowadzony w 2012 roku, a w ślad za tym poszły aktualizacje map i oprogramowania dla odbiorników.
Ja nie testowałem na serii Edge (bo nie mam aktualnie), ale testowałem na turystycznych. I jakąkolwiek mapę nieoficjalną nie wezmę, to zmiana aktywności (kolarstwo, kolarstwo rekreacyjne, piesze wędrówki, itp.) nic nie daje. Cały czas wylicza mi tą samą trasę.
Oczywiście na kształt trasy mają wpływ inne ustawienia, tj. jakich dróg ma unikać (np gruntowych), czy ma unikać zawracania, punkty pośrednie i tak dalej.
Ale już sama tylko zmiana profilu/aktywności jest ignorowana, tzn przeliczy trasę, ale wyliczy to samo.
Sytuacja jest zgoła inna mapach Garminowskich (takich jak TopoActive). Tutaj każda zmiana profilu/aktywności ma natychmiastowy, bardzo wyraźny wpływ na trasę. Trasy wyliczane dla poszczególnych aktywności są po prostu diametralnie różne i nawet z grubsza się nie pokrywają.
Podobnie jest z innymi (płatnymi) mapami, które sprzedaje Garmin (np. TOPO Niemcy), gdzie również chwalą funkcję ActiveRouting.
Natomiast z tego co czytałem, to te nieoficjalne mapy bazują na tzw inżyniery wstecznej. Tzn. ktoś rozgryzł format map Garmina ponad 20 lat temu i na tej podstawie stworzył narzędzia do tworzenia własnych, nieoficjalnych map. Stało się to bez sprzeciwu, ale i bez pomocy firmy Garmin.
Problem polega na tym, że kiedy Garmin zaczął wprowadzać nowe ficzery, to one się już w nieoficjalnych mapach nie pojawiły.
Nawiasem mówiąc, sytuacja jest bardzo widoczna w mapach samochodowych/motocyklowych.
Tam, na nieoficjalnych mapach, nie ma nowowprowadzonych ficzerów, jak: ograniczenia prędkości, asystent pasa ruchu, itp.
A na oficjalnych City Navigator już te ficzery są.