HSM
Użytkownik-
Liczba zawartości
614 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez HSM
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 23
-
Wszystkie AXSy są 12-rzędowe (poza 13-rzędowym Redem XLPR, który działa tak samo) i we wszystkich grupach szosowych/grawelowych domyślna praca klamkomanetek przy sterowaniu tylną przerzutką to: jedna zrzuca łańcuch na mniejsza koronkę, a druga wrzuca na większą , a tam, gdzie jest przednia przerzutka (2x12) równoczesne naciśnięcie prawej i lewej klamkomanetki zmienia bieg z przodu. Nie pamiętam jak było w jedynej elektronicznej grupie SRAMa przed AXS - czyli Redem eTapem (który był 2x11), ale to jest grupa prehistoryczna, więc to nieistotne... A dlaczego ma się nie dać zmienić mostka/kierownicy? Rura sterowa zdaje się mieć te 1 1/8 cala, więc jest jak najbardziej standardowa pod tysiące mostków i kierownic zintegrowanych na rynku. Jedyne, co możesz zmierzyć, to jakiej wysokości mostek jest obecnie... Bo jak rura sterowa jest docięta bez zapasu podkładek, a nowy mostek/kokpit zintegrowany będzie dużo wyższy niż obecny, to możesz mieć zostawiony za krótki odcinek rury sterowej. A i z tą zintegrowaną kierownica bym nie szalał. Najpierw spróbuj ze zwykłym mostkiem i kierownicą. Kokpit zintegrowany to się kupuje, jak jest się pewnym na 200%, że pozycja odpowiada, długość kokpitu (w tym reach kierownicy) odpowiada, ułożenie/gięcie samej kierownicy odpowiada.
-
@izcak 🙂 https://www.bike-discount.de/en/cube-nulane-pro-fireorange-n-black https://www.bike-discount.de/en/cube-nulane-one-mineralgrey-n-black Co do koloru, to niestety w tym roczniku tylko takie... W poprzednich latach były inne kolory, ale i inne modele (pewnie też z innym wyposażeniem): https://archiv.cube.eu/pl/series/nulane Może znajdziesz gdzieś zalegające egzemplarze, ale na pewno nie w atrakcyjnej cenie, no i ich wyposażenie może odbiegać od obecnego. A jak Ci pasuje biały, to może: https://www.bike-discount.de/en/cube-nulane-c-62-slx-desertstone-n-green pełen karbon (rama i widelec), napęd 1x11 Cues ale pełny a nie z korbą FSA i hamulcami Tektro jak w Livie... Jest lekkość, jak chciałaś, tylko cena wyższa...
-
Mogę tylko przyklasnąć Koledze. Te Nulane - jak je zamawiać z odpowiedniego źródła - będą zdecydowanie tańsze (a poza napędem, będą funkcjonalnie dokładnie takie same, jak ten Liv: aluminiowa rama, karbonowy widelec, opony 40C z możliwością założenia do 45C, hydrauliczne hamulce, możliwość doposażenia w :firmowe błotniki, bagażnik i stopkę): https://www.bike-discount.de/en/cube-nulane-pro-lady-fireorange-n-black wersja z napędem 2x10 Cues lub https://www.bike-discount.de/en/cube-nulane-one-lady-mineralgrey-n-black wersja z napędem 1x9 Cues (w wielu zastosowaniach - podejrzewam, że takich jak u Ciebie - całkiem wystarczająca) sklep za 50 EUR wysyła do Polski, więc nie ma problemu, a jak wolisz wersje wyżej poprowadzoną górną rurą, też są w dokładnie tej samej cenie...
-
Panowie, o ile zrozumiałem, to @mlody770 ma już konkretny rower i z częścią gratów i chce dokonać tej zmiany na zastanym organizmie, a nie lepić od nowa... Moim zdaniem - bez względu na to, czy uważam pomysł za sensowny - to się nie uda. Zakładam, że obecna rama jest dopasowana rozmiarem pod warunki fizyczne kolegi I to pod konkretne zestawienie krótkiego mostka i szerokiej prostej kierownicy (jak to obecnie w emtebowym standardzie). Więc jeżeli teraz wszystko pasuje rozmiarowo, to dołożenie do tej konkretnej ramy jakiegokolwiek baranka (choćby był to najmniejszy, taki tyci, tyci reach) oraz klamek klamkomanetek szosowych, które też swój reach mają 🙂 sprawi, że rower będzie po prostu za duży i tyle. Żadne sportowe wyciąganie nic tu nie da, a i autor pisze, że żadnego ścigania nie planuje... Taki rower to się składa, ale z uwzględnieniem tych właśnie warunków - czyli najlepiej byłoby dobrać ramę, która w normalnych zastosowaniach z komponentami mtb, byłaby o to "oczko" za mała, a z komponentami grawelowymi, będzie ok. Co do sterowania napędem. Tu akurat masz @mlody770 zupełną swobodę. AXS jest w pełni krzyżowo kompatybilny. Tylną przerzutkę obsłużą wszystkie klamkomanetki szosowe i grawelowe - od góry: Red, Force, Rival i Apex. Nie wiem tylko , jak się zachowują hamulce - tzn. zaciski mtb z klamkomanetkami. Pewnie połączyć się da, ale jak to będzie działało i jaką miało skuteczność, nie wiem. Musisz poszperać, a w najgorszym razie kupić klamkomanetki z zaciskami (tylko one będą jedynie pod flat mount, a nie wiem, co tam Twoja rama przyjmie).
-
Powodzenia! Fajnie, że się ostatecznie udało. Z czasem pewnie oswoisz się z barankiem i może kierownica, a z nią klamki wrócą bardziej do poziomu 🙂, ale to nie jest rzecz. którą powinnaś się teraz zajmować. Po prostu korzystaj.
-
To są bardzo ogólne pytania. Kiedyś, kiedy pojawiły się pierwsze modele graweli, to były po prostu rowery szosowe o geometrii endurance z miejscem na nieco szerszą oponę... Więc przy takim grawelu zmiana kół/opon na szosowe dałaby Ci po prostu szosę endurance... Ale dziś są setki graweli, w wielu gatunkach/rodzajach, więc nie ma jednoznacznej odpowiedzi na Twoje pytanie. Na przykład samo założenie do wyprawowego, ciężkawego grawela z milionem mocowań pod tobołki kół szosowych nie sprawi, że stanie się on długodystansową szosą. Zmiana kół w grawelu z geometrią przygotowaną po stabilne zjazdy (kąt główki w kierunku tych sześciedzieciukilku stopni, a nie pow. siedemdziesięciu, wydłużona górna rura kosztem np. krótszego mostka) nie da Ci szosy... Z technicznych uwag - wielu o drugim komplecie kół mówi bądź pisze, jak to w jednej chwili można łatwo zmienić rower, podmieniając koła. W rzeczywistości niewielu to praktykuje, bo nawet przy sztywnych osiach to potrafi być zabawa z regulacją zacisków względem tarcz hamulcowych... chyba że rozważasz niemal identyczne koła (na takich samych piastach, jak już posiadane). Do tego z drugą kasetą pod planowane zastosowanie. A jak druga kaseta na drugich kołach, to może i potrzeba podregulowania przerzutki, a i długość łańcucha przy takiej zamianie, w którymś wariancie będzie nie do końca optymalna.
-
[E-bike] pasek - przekładnia w tylnej piaście - silnik Bosch SX.
HSM odpowiedział 2marekm → na temat → Elektryczne - e-bike
@2marekm za bardzo rozkminiasz sprawy i masz potem niepotrzebny ból głowy. Wyluzuj nieco i poczekaj, bo może Twoje rozkminy nic dadzą. Skąd wiesz, że ostatecznie jakikolwiek program ruszy... To już drugie podejście i poprzednim razem mimo osobiście słyszanych zapewnień pewnego wiceministra, że tak, można rowery kupować, będzie na 100% dopłata, to wyszła figa z makiem, a to było rok temu... Więc... Tu https://www.gov.pl/attachment/15b18e0f-403c-49d6-b7db-0d6764c37ae1 masz projekt aktualnego programu. Przeczytaj go uważnie, bo odpowie na wiele Twoich wątpliwości, ale nie przyzwyczajaj się za bardzo, bo to jest tylko projekt. Nie interesuje Cię siedziba firmy, zarządu, biura... Interesuje Cię jaką naklejkę będzie miał Twój rower na kartonie - made in co??? Wcale bym się nie zdziwił, gdyby te Scotty miały naklejki "made in Taiwan", a może je się składa gdzieś w UE albo nawet są "made in Poland" (Polska jest chyba 5. producentem rowerów w UE, po Portugalii, Niemczech, Rumunii i Włoszech). W tym kontekście interesuje Cię zastosowanie punktu 3. w rozdz. 7.5 projektu programu - powtarzam raz jeszcze projektu. Nawet jak się nie załapiesz na udział w programie, to nie ma co rozpaczać... Wiem, że 2500 zł piechotą nie chodzi, ale z drugiej strony gmeranie przy tym pomyśle (oraz naiwnie optymistyczne założenia na początku że EBOiR da nam pieniądze na słabo udokumentowany program, skoro miesiąc wcześniej odrzucił niemal identyczny bałtów (nie pamiętam już, którego kraju), a teraz - kiedy mamy się zbroić - to nie będzie się wydawać pieniędzy na te - jak uważa duża część naszego światłego społeczeńst3wa - "pedalskie fanaberie", sprawiło, że z pierwotnych 5 tys. zostało 2,5 tys., a i tak zobaczymy, co ostatecznie wyjdzie... -
[Rower spiningowy] Rower pod zwift/MyWhoosh
HSM odpowiedział jaroMar → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
Oświećcie mnie Panowie, bo czegoś nie rozumiem... Spinning kojarzy mi się ze stałym połączeniem napędu z kołem zamachowym (im większe koło tym w sumie lepiej), a tu trwa rozmowa o interaktywnym treningu, o zmianach biegów itp. No z tym to mi się kojarzy wyłącznie trenażer albo jakiś rower stacjonarny na wzór połączenia trenażer+rower. A tu czytam w opisie z linku: Doświadcz realistycznej jazdyli. Jaka może być realistyczna jazda na spinningu w tym moim rozumieniu? No chyba że mówimy oczekiwaniach kolarza torowego, bo wówczas ta konieczność ciągłego pedałowania i napęd ostre koło, to jest realizm toru kolarskiego, ale dla innych...??? -
[napęd elektryczny] Jaki napęd do Lazaro Aero V2 damski
HSM odpowiedział lexar → na temat → Napęd rowerowy
@lexar szczerze... kupcie fabrycznego elektryka. Konwersja może i tańsza i w ogóle, ale nigdy nie będziesz miał tego samego, co od producenta - nawet w kwestii estetyki wykonania (te wszystkie kable z z odstającymi złączkami higo, wyglądające jak wiązka z samochodu 🙂). CR miało takie rowery, jak poniższy eFlitzer w rewelacyjnej cenie,, ale chyba im się wyprzedały i został tylko jeden stacjonarnie, którego pewnie można jakoś z tego Gdańska ściągnąć: https://www.centrumrowerowe.pl/rower-elektryczny-winora-e-flitzer-pd34004/?v_Id=202270 Może znalazłbyś coś równie estetycznego, kompletnego, sensownego do takich właśnie zastosowań, gdzieś indziej... -
@lowicZ1 zmiana dla samej zmiany może oczywiście cieszyć, ale jeżeli ta zmiana funkcjonalnie niewiele wniesie, to możesz poczuć spory zawód po wydaniu niemałej sumy. Stąd uwaga @JWO jest całkiem słuszna, bo w określonych okolicznościach niewielki wkład w to, co masz, da Ci to samo (lub niemal to samo) co nowy rower... Piszesz o grawelu o sportowej geometrii... Nie wiem, co to dokładnie oznacza, ale dla mnie - myśląc o takim rowerze - od razu mam z tyłu głowy jakąś maszynę do szybszej jazdy w ok. tych 9-10 kg. A Ty dajesz link do karbonowej szosy, która na dzień dobry waży 9,3 kg (co to karbony, że tyle ważą , ja się pytam??? - tyle to ważą właśnie dobre aluminiowe road plusy i lekkie grawele), więc przynajmniej pod tym względem nie spodziewałbym się jakiejś zasadniczej zmiany. Nowy rower jak najbardziej popieram 🙂, ale przemyśl oczekiwania i sposoby dojścia do celu... Mając grawela, szukając szosy, szedłbym w taką, która jest jak najdalej od świata szerszej opony. No chyba, że pisząc o grawelu, masz na myśli jakiegoś wyprawowego monstercrossa 🙂, to wówczas wszystko lżejsze i na węższym laczku jest "ścigancką szosą"
-
[2500] Rower trekkingowy/crossowy dla kobiety
HSM odpowiedział MateoP → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
@MateoP możesz zobaczyć też Marin Fairfax 2 ST (koła 700C 35, napęd 2x8 46/30x11-34, waga ok 12 kg), Trek FX2 Stagger (koła 700C 35, napęd 2x9 46/30x11-36, wersji starszej, w nowszej, droższej jest już 1x9 40x11-46, waga ok 12 kg). A tak w ogóle zlituj się na dziewczyną i kup po prostu drugiego nulane: https://www.bike-discount.de/en/cube-nulane-pro-lady-fireorange-n-black ewentualnie z innym napędem https://www.bike-discount.de/en/cube-nulane-one-lady-mineralgrey-n-black Ten drugi wyjdzie z dostawą do Polski jakieś 3700-3800 zł. To dalej nie będzie porównywalny napęd - tak 1:1, ale mimo że w zakresie 10-18 km/godz. będzie słabo porównywalny, to już w zakresie 19-33 km/godz. porównywalny, albo całkiem dobrze porównywalny. Sam rower też nie będzie odstawał, a nawet będzie lżejszy od Twojego. https://www.gear-calculator.com/?GR=DERS&KB=40&RZ=11,13,15,17,20,23,28,36,46&UF=2220&TF=80&SL=2.6&UN=KMH&DV=teeth&GR2=DERS&KB2=30,46&RZ2=11,13,15,17,20,23,26,30,34,39&UF2=2220 -
[2500] Rower trekkingowy/crossowy dla kobiety
HSM odpowiedział MateoP → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
@chudzinki nie do końca się zgodzę 🙂 napęd może i da radę (nawet mimo mniejszych kół), ale to jest dalej więcej kilogramów, nawet więcej niż w Marinie.. @MateoP Będę szczery - jak dziewczyna jest drobniejsza, a być może mniej wysportowana, to żeby były równe warunki jej rower powinien być lepszy niż Twój 🙂 - lżejszy, z podobnym napędem (przynajmniej w porównywalnym zakresie), tym samym rozmiarem kół, podobnymi oponami (o podobnych oporach toczenia). Zazwyczaj ceny rowerów odzwierciedlają ich poziom. Jak jej rower kosztuje 2000 mniej niż Twój, to sam od razu stawiasz miedzy nimi znak nierówności 😞. Niestety... Postaw sobie pytanie - na ile to będzie rower wykorzystywany do samodzielnej jazdy po mieście, do pracy, a i le będzie tych wspólnych wycieczek. Bo obiektywnie Kentfield jest bardzo dobry dla kogoś, kto bez zacięcia sportowego, chce po prostu pojechać do pracy albo sklepu, więc to wcale go nie skreśla. Marin wręcz pisze o nim jako "retro modern" - takiej współczesnej wersji holenderki. Pytanie, czy Ty na tych wspólnych wycieczkach jesteś w stanie zwolnić do jej tempa, a nie na odwrót - bo niestety bez lepszego roweru niż Twój jej zawsze będzie ciężej gonić Ciebie niż na odwrót. -
szrotem? nie sądzę. To nie działa tak, że wypożyczalnie zużywają rowery do cna i je wyprzedają. Często po prostu rowery są wymieniane regularnie, może nie co sezon, ale na pewno co dwa-trzy (choć pewnie zdarzają się i takie, że co sezon), bo inaczej oferta wypożyczalni będzie przestarzała (głównie moralnie 🙂), bez względu na to, ile rowery przejechały, i na ile się zużyły... C'mon to nie jest garażowy biznes w Polsce, tylko na tyle dochodowy interes w najbardziej kolarskich miejscach Europy, że warto inwestować w takie wymiany. Zwłaszcza, że tu wymiana była generacyjna, bo pewnie rowery na szczękach się od jakiegoś czasu nie wypożyczały w ogóle, albo trzeba im był robić stawki, które z kolei były niesatysfakcjonujące dla managementu... To jest szosa, a nie jakiś góral DH, albo elektryk. Tam jest niewiele rzeczy do totalnego zepsucia, czy zarżnięcia. A nawet jak przytrafi Ci się na koniec sezonu konieczność wymiany czegoś (suportu, sterów), to nie będą to koszty, przy których klękniesz.
-
[do 3000zl] rower górski do miasta
HSM odpowiedział normalny9999 → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
To po co te teksty o zaleceniach lekarza...? Kilka osób wskazało Ci nielogiczność wywodu, to stajesz się nerwowy... nie rozumiem 😞 A te górale z linków, to takie bym powiedział 100% unibike'a w unibike'u - zwłaszcza ten z napędem 3x8. Równie dobrze można na nich nakleić etykietkę cross, tylko z szerszą oponą 🙂 -
Zadajesz filozoficzne pytania... Skąd mnie to wiedzieć, jaki jest Twój próg akceptowalnej straty, jak bardzo chciałbyś po prostu jeździć. Nie wiem, czy są jakieś lepsze możliwości... I chyba bym w ogóle tak nie myślał. Po prostu czy możesz sobie pozwolić na to, żeby teraz wydać 3,2 tys.. i o nich zapomnieć i jeżdzić... To jest forum, więc ludzie dzielą się przemyśleniami, ale to Ty podejmujesz decyzję. Powodzenia!
-
[2500] Rower trekkingowy/crossowy dla kobiety
HSM odpowiedział MateoP → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
Kentfield jest fajną opcją, zwłaszcza żeby poruszać się po mieście. Natomiast nie licz na to, że Twój Nulane i ten Marin są równorzędnymi rowerami. Twój rower będzie z 2,5 kg lżejszy, będziesz na nim jechał w bardziej pochylonej pozycji, ona bardziej wyprostowana. W zakresie 14-30 km/godz. będziesz miał 6 biegów (a jak liczyć te z małego blatu, to i 7), lepiej rozłożonych, ona 5 z większymi dziurami, a tak chcąc gonić Ciebie z 30 km/godz., będzie musiała zwiększyć kadencję, a przyśpieszyć na twardszym biegu. Więc niewątpliwie będzie jej ciężej utrzymywać Twoje tempo... Tylko, że to jest trudne zawsze, jeśli zestawiasz różne rowery, zwłaszcza jak dwie osoby mają różne warunki fizyczne. https://www.gear-calculator.com/?GR=DERS&KB=38&RZ=11,13,15,18,21,24,28,34,40,48&UF=2220&TF=80&SL=2.6&UN=KMH&DV=teeth&GR2=DERS&KB2=30,46&RZ2=11,13,15,17,20,23,26,30,34,39&UF2=2220 Mimo wszystko Kentfield wydaje się fajniejszy od tego Riverside'a, który waży tyle samo (wagę podnosi sprężynowy uginacz), a napęd jeszcze mniej współgra z Twoim... -
Pochodzenie centuriona nie jest żadną tajemnicą - z wypożyczalni https://www.huerzeler.com/en (jest na nim nawet adres strony). Takie rowery służyły w Hiszpanii, na kanarach itd. Swoje odsłużyły i się sprzedały - najlepiej hurtowo, by potem różni handlarze wyprzedawali je detalicznie... Jeszcze rok temu na tym, czy na konkurencyjnym forum rowerowym były oferty sprzedaży tych centurionów we wszystkich możliwych rozmiarach i to w dużej ilości... A sam centurion to chyba marka, jakich wiele... Nawet z amerykańskimi korzeniami i jakąś tam historią, choć współczesny centurion to chyba już któreś wcielenie (w rękach niemieckiego dystrybutora rowerów). Jest wiele marek, o których w Polsce mało słyszymy, bo nie są brandem światowym , a na przykład działają na rynku zaraz obok, w Niemczech... Zresztą pamietaj, że Ty ten rower kupujesz, żeby się wkręcić, wyjeździć, zobaczyć, co będziesz chciał dalej, jaki krok zrobisz później. Tu naprawdę znaczek na ramie, czy kolor (choć owszem fajnie, jak rower się podoba) robią mniejsze znaczenie. Jakbyś chciał celować w znaczek i jeździć jakąś fajną szosą na szczękach w rodzaju young timera, albo modelem z historią, modelem, który jakoś się zapisał, aTobie się niezwykle podoba, albo ma jakieś rozwiązania konstrukcyjne, projektowe..., to byś szukał inaczej (nie po cenie i w zgodzie z rozsądkiem), tylko sercem i wydał nawet więcej niż na współczesny wypasiony karbon na tarczach z elektroniczną grupą.
-
@Artur_Z zmęczone aluminium też może pękać, więc też musisz się go bać 🙂 Generalnie kupując używany rower, musisz liczyć się z wtopą... Cannondale - ładny w tym kolorze, ale szczerze, nie wiem, czy zdecydowałbym się na wydatek 4 tys. na aluminiowy rower nawet na 105... Musiałby być zdecydowanie tańszy - https://buycycle.com/pl-pl/bike/caad-optimo-105-2021-60006 Z kolei karbonowy Trek na ultegrze za 2,2 tys. byłby rewelacyjny, ale wydaje mi się cenowo podejrzany, zwłaszcza, że obydwa są od handlarza rowerów, który nie robi tego charytatywnie i z jakichś powodów aluminiowego Caada wystawił 1,8 tys. drożej niż karbonową Emondę... Może rozmiar 58 będzie dla Ciebie za duży, to nie będziesz rozkminiał i nie będzie problemu. W takich rowerach problemem mogą być koła, bo co z tego, że kupisz Treka za rewelacyjną cenę, jak koła mogą być zużyte, a jak to są jakieś systemówki - jak te maviki - to ich ich naprawa może być dziś niemożliwa, a nawet centrowanie utrudnione. No i musisz liczyć się z tym, że większość takich szosówek będzie miała miejsce pod opony 25C, no może niektóre przyjmą 28C...
-
[do 3000zl] rower górski do miasta
HSM odpowiedział normalny9999 → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
Panowie, lekarz nieobyty w rowerówce, to i zalecenia bez sensu... To widać chociażby z poniższego: Lekarz zatrzymał się w czasach, gdzie mtb 26" miały te 3 blaty z przodu.. 🙂 Z przyjemnością poprosiłbym go, żeby znalazł współczesnego górala z tymi trzema - ba!!! z dwoma blatami z przodu... No i nie zauważył, że współczesne mtb są wysoko specjalizowane i o pozycji relaksacyjnej nie ma mowy. On po prostu opisał crossa, nawet o tym nie wiedząc 🙂 A koledze podsuń @normalny9999 coś w stylu Marina Stinsona lub Larkspura. Jedzie się jak na taborecie, duże balony są, lekkie biegi też... -
@Artur_Z W sumie jakiś czas temu popełniłem w jakimś wątku bardzo długą odpowiedź na pytanie, czy warto jeszcze rower na szczękach, gdzie krok po kroku rozkładałem na czynniki pierwsze, dlaczego taki zakup jest całkowicie nieprzyszłościowy, ale... No właśnie, ale... To, że nieprzyszłosciowy, to wcale nie znaczy, że zupełnie bez sensu. Taki rower kupujesz z bardzo konkretnymi założeniami i wizją, tego co z nim zrobisz, a czego nie... Na pewno taki rower kupujesz bez wizji jakiejś odsprzedaży. Po prostu bierzesz rower, używasz, jeździsz, korzystasz (często z rowerów o wiele bardziej zaawansowanych za o wiele mniejsze pieniądze niż nowe na tarczach). Żyjemy w momencie (albo właśnie minęliśmy ten moment) tranzycji, gdzie ludzie w pogoni za zmianą sprzedają (sprzedawali) swoje wypasione fury na karbonach i szczękach, żeby kupić takie same wypasione fury na karbonach ale już na tarczach (choć czai się tu jeden problem, o którym za chwilę). Ty możesz skorzystać z momentu i kupić przyjemny rower, który możesz użytkować aż do zużycia albo Twojego znużenia. Natomiast nie licz, że go później sprzedasz i to jeszcze za jakieś sensowne pieniądze. On pewnie na zawsze zostanie z Tobą np. jako wół roboczy na dojazdy do pracy, rower do szwędania się, gdy nowej, kolejnej fury szkoda narażać na obdrapanie... I to wszystko ma sens, zwłaszcza dla kogoś, kto nie za bardzo wie, na ile mu się to spodoba, dla kogoś, kto zaczyna. Dlatego najlepiej byłoby kupić taki rower za naprawdę niewielkie pieniądze. I tu jest niestety mały zonk... Jakieś resztki rowerów na szczękach, jakie jeszcze walają się po sklepach i zapomniane stoją w magazynach, to najczęściej tanie modele (tanie nawet w czasach świetności szczęk), więc są na sorach, clarisach, maks. na tiagrze. Ty chciałbyś jednak poziom 105... Takie rowery z kolei możesz wyhaczyć od szososowców, którzy postanowili wymienić swoje wypasione fury. Tylko Polska jest niestety niewielkim rynkiem używanych szosówek, w dodatku z dziwną mentalnością ludzi, którzy myślą, że jak kiedyś dali za tego swojego wypasionego karbona na 105 z 8-9 tys. zł, to teraz sprzedaż go za 2 tys. będzie jakąś ujmą na honorze i tak kiszą te rowery z cenami 4-5 tys. w nadziei, że znajdzie się jeleń i kupi... Myślę, że na większych niż Polska rynkach spokojnie znalazłbyś wypasiony rower za te 2-3 tys. zł.. Niestety w Polsce (gdzie jeszcze na rynku jest wielu niemal hurtowych handlarzy,) taką karbonową szczękową szosówkę na 105 czy ultegrze znajdziesz niestety za te 3-3,5 tys. np. https://szybkierowery.pl/produkt/centurion-gigadrive-carbon-ultegra/ Czy to dużo i czy warto wydać te 3 tys. na rower, z którego nigdy nie zwróci się ani złotówka (bo szanse, że się kiedyś sprzeda, są żadne, więc, jak pisałem, pewnie będzie Ci służył przez wiele lat, nawet jako drugi czy trzeci rower), musisz sobie odpowiedzieć sam. Gdyby to było te 500-700 zł mniej, to ja nie miałbym żadnych wątpliwości , bo pewnie jazda takim rowerem będzie po prostu przyjemna, eksploatacja powszechnej 11 rzędowej ultegry niezbyt wymagająca finansowo itd., a to nie są pieniądze, które, o czymś tam zdecydują. Jak się wkręcisz, to pewnie i tak dokupisz tego tarczowego, nowoczesnego karbona za milion monet, ale to, co będziesz miał najeżdżone wcześniej, to Twoje...
-
[U-lock] Połamana obejma od uchwytu dla U-Locka
HSM odpowiedział Viking1 → na temat → Akcesoria rowerowe
Kup nowy i ufaj, że nie popęka za szybko... https://www.centrumrowerowe.pl/uchwyt-do-zapiecia-rowerowego-onguard-maxi-8225-pd27860/ https://sprint-rowery.pl/uchwyt-do-zapiecia-rowerowego-onguard-maxi-8225?gad_source=1&gad_campaignid=21014600077&gbraid=0AAAAADF938PdttH4qApVe2ncl24Jw4pCq&gclid=EAIaIQobChMIzcHQh9D8jAMVqJiDBx11iRxdEAQYAiABEgJrcPD_BwE -
[do 5500zł] 2 rowery uniwersalne asfalt + ścieżki
HSM odpowiedział W0jt3k85 → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
@W0jt3k85 szukasz roweru crosowego, a raczej jego współczesnej reinterpretacji: opony 40-50 mm raczej bez agresywnego bieżnika, napęd z tarczą co najmniej 36-38 z przodu, a nie 30 (jak w mtb) i to najlepiej z jedną tarczą (po co się bawić w dwa/trzy blaty w 2025 r., zwłaszcza w rekreacyjnej jeździe z rodziną, choć to może być trudne, bo klasyczne crossy miały napędy 3xX, a współcześnie w większości mają 2xX); z tyłu dowolnie, ale lepiej poniżej tych 10 rzędów nie schodzić. amortyzator o niewielkim skoku z przodu, ale najlepiej powietrzny (choć to szukanie igły w stogu siana, bo przytłaczająca większość takich rowerów ma niestety amortyzatory sprężynowe), hydrauliczne hamulce, to oczywistość, sztywne osie, bo mamy 2025 r. (choć to niestety trudne, bo znów większość takich rowerów, zwłaszcza tańszych wciąż jest na szybkozamykaczach). no i na koniec waga w okolicach 12-13 kg za goły rower (bez dodatków w stylu błotników, bagażnika, oświetlenia). Riverside 920 jest wyjątkową propozycją, bo chyba ma to wszystko w komplecie, bez zbędnych kompromisów. Wiem, że przekracza Wasz budżet, ale nawet w samym Decathlonie trudno szukać czegoś tańszego i tylko trichę gorszego. Model niżej - Riverside 700 kosztuje tylko 1999 zł i od razu widać skąd ta przepaść cenowa (prosty sprężynowy amortyzator zamiast powietrznego, napęd Microshift 1x10 36/11-40 zamiast Srama 1x11 38/11-46, hamulce mechaniczne zamiast hydraulicznych, trekkingowe opony 38 zamiast szosowo-szutrowych 40, wyższa waga). Przykładem crossów z wymienionymi wyżej rozwiązaniami są azjatyckie Polygony Heist - w Polsce ich dystrybutorem jest chyba białostocki sprint-rowery. Chodzi głównie o modele X5 i X7. Mają napędy 1x, sztywne osie, opony 45. Różnią się głównie amortyzatorem (X5 sprężynowy, X7 powietrzny) i napędem (X5 Deore 1x10, X7 Deore 1X11). Tylko ich ceny wcale nie są atrakcyjniejsze od Riiverside'a 920 (X5 za 3200, X7 - który może bezpośrednio konkurować z 920, kosztuje już 4000). Sam widzisz, że nie ma łatwo... Może koledzy coś jeszcze podpowiedzą, bo tego typu roweru=y nie są w spektrum moich zainteresowań, więc nie mam przeglądu dostępnych modeli. A i jeszcze ten fotelik. Jeżeli używacie hamaxa, to proponuję za każdym razem zabierać ze sobą mocowanie fotelika na oględziny roweru, bo możecie się srodze zawieść. Decathlon w ramach tych Riverside'ów ostrzega: Rozmiary M i L są kompatybilne z fotelikiem dziecięcym na ramę. Rozmiar S niekompatybilny.. Co to dokładnie oznacza, dla hamaxa, nie wiem, ale inni nawet tego nie piszą... -
[do 5500zł] 2 rowery uniwersalne asfalt + ścieżki
HSM odpowiedział W0jt3k85 → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
Nie chcę się specjalnie wymądrzać, ale musisz bardzo wierzyć w możliwości żony, albo jej nie lubić.. jej rower (zakładam, że w rozmiarze S) będzie ze 2 kg cięższy od Twojego Ty będziesz miał powietrzny amortyzator 120 mm, ona najprostszego sprężynowca Ty sztywne osie, ona szybkozamykacze QR Nie wiem, jakie to mają być te leśne ścieżki, ale podejrzewam, że po prostu całkiem przejezdne trakty w lesie, a nie jakieś super techniczne sekcje... A jak piszesz dokładnie w tej kolejności: asfalt - ścieżki leśne, to nie rozumiem potrzeby kupowania mtb z blatem 30 zębów z przodu. Czy to nie będzie overkill do Twoich zastosowań? Na asfalcie to raczej będzie mordęga. Z tymi napędami, gdzieś na 2-3 koronce z tyłu będziesz z kadencją 80 będziesz się bujał maks. 21-26 km/godz. Nawet na pierwszej koronce to i tak będzie maks. w okolicach 30 (jak nie wyzioniecie ducha na szerokich oponach z terenowym bieżnikiem), a użytkowanie roweru z ograniczeniem do najmniejszych koronek szybko je zużyje. Zresztą tu znów pojawia się rozkmina, bo żona będzie musiała żwawiej pedałować, żeby za Tobą nadążyć (raz to mniejsze koła, dwa to inna kaseta)... Nie myślałeś o czymś crosowym w rodzaju https://www.decathlon.pl/p/rower-trekkingowy-riverside-920-sram-nx/_/R-p-352473 No i ten hamax... To się chyba montuje do rury podsiodłowej... Patrzę na obydwa i raczej nie widzę tam miejsca na montaż... Chyba, że chceszto zamontować do sztycy, ale nie wiem, co na to producent hamaxa i samej sztycy 🙂 -
Widzę, że ktoś pozazdrościł niszy stylistyczno-cenowej, w jakiej swego czasu umościł się tokyobike - tak samo proste (wręcz prymitywne) rowery, za tak samo wysokie kwoty (choć nie, toyobike jest droższy, no ale to światowa marka z salonami na różnych kontynentach, wiec może się cenić bardziej 🙂). Nawet stylistyka strony (minimalizm, high key pastele, delikatne liternictwo) ta sama... Co do zasady nie mam nic przeciwko prostym rowerom, nawet jeśli w oczach niektórych ta prostota trąci wręcz prymitywizmem. Nie mam też nic przeciwko komponentom, których historia niknie w mrokach rowerowych dziejów, zwłaszcza jeśli nadrabiają to estetyką i wysoką jakością wykonania, złożenia. Z tego znany jest chociażby tokyobike - przynajmniej w Japonii, bo jak z rowerami dostępnymi w Polsce (jakością montażu, serwisu itp...), to już nie wiem. W każdym razie - jak ktoś jest miłośnikiem tej estetyki - to czemu nie... A jak jest z Baltica Bicycles - na ile to jest prawdziwe premium, a na ile udawane...? Tego raczej nikt Ci nie napisze, bo takie rowery nie są w mainstreamie, a już sama marka jest np. dla mnie całkowitą nowością. To mogą być dopieszczone rowery, a równie dobrze mogą być całkiem zwyczajne z najtańszych chińskich części kupowanych z jednym warunkiem - żeby było chromowanie, żeby było aluminium, które te chromy będzie przypominało... Nieco niepokoi, że wszystkie modele są sprzedawane w dwóch rozmiarach M i L, co prowadzi do absurdu, że jeden rozmiar jest polecany dla osób o wzroście 165-184 cm... Jak szukasz rowerów w tej stylistyce, to możesz rzucić okiem na https://cremecycles.com/ - co za ironia, bo to marka firmy także z wybrzeża, gdańśkiej 7anna. Możesz też zajrzeć na stronę warszawskiej https://antymateria.com/collections/rowery-antymateria (gdzie przynajmniej te rowery składają ludzie, którzy mają realne sklepy i serwisy, więc można porozmawiać, o coś zapytać - na pewno nie jest to "brand" ograniczający się do importu kontenera z Azji). Możesz też zerknąć na oryginał (czyli markę, na której ewidentnie ta Baltica się wzoruje) czyli https://tokyobike.com.pl/collections/rowery A jak masz więcej pieniędzy, ale wolisz je wydać na rower wyglądający na retro, za to z bardzo nowoczesnymi rozwiązaniami (napęd na pasek Gatesa a nie łańcuch, piasty wyłącznie Alfine 8/11, a nie 3-biegowy Nexus z torpedem, a w elektrykach, które na pierwszy rzut oka nie wyglądają jak elektryki także Pinion - oczywiście za mnóstwo pieniędzy 🙂), to rzuć okiem na berlińskiego Schindelhauera https://schindelhauerbikes.com/en/bikes?category=Classic Jak po prostu chcesz lekkiego roweru do miasta bez tej całej otoczki lifestylowej, to kup https://www.decathlon.pl/p/rower-miejski-dlugodystansowy-elops-500-niska-rama/_/R-p-305054 z dynamem i oświetleniem, błotnikami, bagażnikiem będzie ważył mniej niż najlżejsza Baltica. Rowery a'la retro, jak są ze stali, najczęściej są cięższe, na kiepskich komponentach, a wersje prawdziwie premium, to się składa na indywidualne zamówienie w pojedynczych egzemplarzach, jak to robią np. w japońskim Blue Lug https://bluelug.com/bike-catalog/ i każdy z tamtych rowerów będzie droższy (czasem wielokroć) od jakiejś produkcji "brandu" w stylu Balitki, Creme itd...
-
[Znalezione w internecie] Filmy, zdjęcia, gify...
HSM odpowiedział SovaLTD → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
@spidelli Te szałasy/wiaty do noclegów muszą być super sprawą w Danii. Widziałem w wielu filmach ludzi tak podróżujących. Choć obawiam się, że z każdą relacją, każdym filmem na YT ich dostępność i klimat będzie "zjeżdżał" w dół - wszak to, co w internecie szybko zyskuje wymiar masowy 😞 No chyba, żeby wybrać się tam w taką porę roku, kiedy tylko pada i piździ, to konkurencji nie będzie 🙂 Tak mi się też skojarzyło, że ten człowiek w 7 dni zrobił te 734 km, a jest na YT przyjemnie humorystyczny film od dwóch gościach. którzy (w zupełnie innym klimacie) wybrali się na mały wypad po wszystkich najbardziej oddalonych od siebie punktach Danii (919 km) w 48 godz. - Randonneurs z 2020 r. (oryginalnie jako film na kanale PAS Normal Studios, ale później z niego zdjęty i umieszczony na prywatnym kanale autora): Jest też kontynuacja po trzech latach - Randonneurs II, gdzie pomysł jest równie głupio nieoczekiwany, a jazda daje w kość (500 km dookoła największej wyspy Danii - Zealandii w 24 godz.): Nawet, jak jeździsz z sakwami, a ten styl szybkiej przejażdżki do upadłego jest czymś całkowicie odległym od Twoich zainteresowań, to filmy (tak je zapamiętałem) mają przyjemny walor humorystyczno-realizatorski i myślę, że pasują do tego wątku 🙂
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 23
