Skocz do zawartości

chrismel

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 805
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez chrismel

  1. StVZO nie dopuszcza do używania lampek migających. Ale jeździłem sporo po Niemczech i tam realia ruchu drogowego są inne niż u nas. Kierowcy są bardziej skupieni na prowadzeniu samochodu. Drogi i ich bezpośrednie otoczenie jest uporządkowane - nie ma wokół agresywnych elementów które dekoncentrują kierowców.
  2. Przeczytałem że to co znalazłeś ma przycisk zwalniający pozwalający regulować ciśnienie z dokładnością 1 psi. Sprawdzałeś czy to działa naprawdę ?
  3. Jeżeli kierowca jest skupiony na drodze to nie potrzebujesz żadnej lampki żeby być widocznym w dzień. Mocne lampki typu Flare Rt mają za zadanie zwrócić uwagę kierowcy który jest skupiony na czymś innym. Dlatego stosowanie słabych lampek w dzień nie ma sensu.
  4. Flare ma skupioną wiązkę więc rowerzyści jadący bezpośrednio za Tobą nie są oślepiani. To jest naprawdę bardzo udana lampka. Dlatego tak wiele osób ją poleca.
  5. Jazdy na słuch należy zacząć się powoli oduczać. Miałem rok temu dość zaskakujące zdarzenie. Na szczęście przy bardzo małej prędkości. Otarłem się prawie o lusterko samochodu chcąc ominąć dziurę. Jak ? Napiszę tylko dwa słowa: samochód elektryczny.
  6. @pecioRobię trochę offtop ale radar nie ma sensu jeżeli nie mamy lusterka. No bo wiemy że nadjeżdża samochód. I co z tego ? W jaki sposób reagujemy ? Zwalniamy, zjeżdżamy bliżej prawej krawędzi ? No więc nic nie robimy tylko mamy informację która jest zbędna. Z lusterkiem sytuacja wygląda inaczej. Nie patrzymy w nie non stop. Kiedy radar nas informuje że nadjeżdża samochód możemy w nie spojrzeć czy np. jakiś Babsztyl nie gada przez komórkę i nie zamierza nas staranować. Bez lusterka tego nie wiemy bo radar nie informuje w jakiej odległości nadjeżdżający samochód będzie nas mijał. Zakładam że jak ktoś zamierza skręcić w lewo to nie patrzy na odczyt z radaru tylko ogląda się za siebie czy nic nie jedzie.
  7. @pecioWłaśnie dlatego pisałem wcześniej że na przód potrzeba minimum 300 lumenów. Jeżeli trzymamy się Bontragera to zestaw lampek do jazdy w dzień wygląda tak: https://www.trekbikes.com/pl/pl_PL/części-rowerowe/akcesoria-do-rowerów/lampki-rowerowe/zestawy-lampek-rowerowych/zestaw-lampek-bontrager-ion-pro-rt/flare-rt/p/23711/?colorCode=black Aczkolwiek sytuację z przodu możemy zwykle ogarnąć więc oświetlenie jest nam w pierwszej kolejności potrzebne na tył.
  8. Na DDR nie ma sensu używanie lampki w dzień. Liczenie na to że kierowcy będę Cię zauważać dzięki niej i nie zajadą Ci drogi skręcając i przecinając DDR jest ryzykowne. Próbowałem używać różnych lampek i ich skuteczność jest żadna w takich sytuacjach. Zawsze znajdzie się ktoś nieuważny i skręci tuż przed Tobą. Dlatego przejeżdżając przez przejazd rowerowy musimy zwolnić lub zatrzymać się kiedy nie mamy 100% pewności że kierowca nas widzi i ma ochotę nas przepuścić.
  9. W słoneczny dzień musi walić po oczach. Wrażenie jak patrzysz bezpośrednio w lampkę może być nieprzyjemne ale z oślepianiem to bym nie przesadzał. Mówię Ci to nie jako rowerzysta ale jako kierowca który ma na koncie około 1 mln przejechanych kilometrów. Flare RT do jazdy dziennej na tył ustawiona na te 90 lumenów jest idealna. I lampki o takiej sile szukaj jeżeli ma być skuteczna. Słabe lampki nie maja żadnego sensu w takich warunkach. Lepiej założyć coś jaskrawego. Problem natomiast pojawia się z przodem. Tutaj potrzeba 300 lumenów żeby lampka była naprawdę skuteczna. I 200 RT jest za słaba, poza tym ustawiona na 200 lumenów działa tylko 1,5 godziny - więc nie dość że nie za mocno to jeszcze krótko. Ja dlatego wybrałem wersję City. Na pochmurne, deszczowe dni wystarczy a jak jest słonecznie to już ich nie włączam. I jeszcze weź pod uwagę że oglądając lampki patrzymy w nie i wydaje nam się że są jasne. Ale chodzi o to że jadący kierowca patrzy np. na nogi pasażerki i lampka musi być na tyle jasna żeby przykuła jego uwagę kiedy jest zajęty czymś innym niż obserwowanie drogi.
  10. Skoro jeździsz po szosie to policzmy. Samochód jedzie z prędkością 70-80 km/h. To jest ponad 20 metrów na sekundę. Ile wg. Ciebie czasu potrzebuje kierowca żeby Cię zauważyć, podjąć spokojnie decyzję i ją wykonać ? Ja uważam że bezpiecznie jest przyjąć czas 5 sekund. Czyli lampka musi być widoczna wyraźnie w słoneczny dzień z odległości ponad 100 metrów. To teraz odpal taką pchełkę Rockbrosa czy podobną, stań w takiej odległości i zobacz czy ona daje cokolwiek poza dobrym samopoczuciem rowerzysty. Akurat tą miałem przez moment i zapewniam że nic nie daje. Najpierw widzimy (jeżeli widzimy) rowerzystę dopiero później lampkę. Lampka ma powodować że jeżeli rowerzysty nie zauważamy to musimy zauważyć lampkę. Więc musi być naprawdę mocna żeby w słoneczny dzień była skuteczna.
  11. Zależy czy chcesz używać lampki tylko - w nocy - w nocy i deszczowe oraz pochmurne dni - w nocy, pochmurne dni oraz kiedy świecy słońce We Flare masz 3 tryby: 90 lm – 6 godz., 45 lm – 12 godz., 5 lm – 15 godz i są one właśnie odpowiednie do tych trzech wariantów. Masz więc z grubsza odpowiedź. Ale pamiętaj że Flare ma soczewkę. Najlepiej przed zakupem obejrzeć lampkę w sklepie.
  12. Assos jest świetny ale ma jedną wadę. Jak podpasuje to już na inne spodenki człowiek nie chce patrzeć. Mam prośbę. Mógłbyś podać namiary na ten outlet ?
  13. Knog-i, chyba wszystkie, nie mają soczewki skupiającej. Natomiast lamki Bontrager-a mają dzięki czemu są widoczne z daleka. Jako opcję dla Flare RT można rozważyć Flare R City. Tańsza, czasy świecenia takie same. Zaletą jest szerszy rozkład światła więc jest widoczna pod większym kątem. Wadą słabszy tryb do jazdy dziennej więc w słoneczne dni nie wali tak po oczach jak RT. Widziałem gdzieś zestawy przód-tył za trochę ponad 200 zł. (R City + Ion 100 R)
  14. Cena skutera elektrycznego Yamaha czyli żaden tani chińczyk to 17.000 zł. https://www.yamaha-motor.eu/pl/pl/products/skutery/urban-mobility/neo-s-2023/ Pojazd trochę bardziej skomplikowany niż rower. Ale zaraz się okaże że rower z tym nowym rodzajem silnika będzie kosztował ze 2x tyle
  15. Ale żona ma z Tobą dobrze
  16. Więc kup jakiś gotowy rower używany i serwisując go samemu nabierzesz doświadczenia. Zabieranie się za składanie samodzielnie jest przede wszystkim nieopłacalne ekonomicznie. Jak dokładnie policzysz koszt wszystkich części, łącznie z linkami, śrubkami itd. oraz doliczysz koszt potrzebnych narzędzi to pewnie zbliżysz się do ceny nowego roweru ze sklepu. Na taki rower możesz wsiąść, przejechać się na nim i zobaczyć czy odpowiada Ci geometria. A w przypadku tej ramy którą masz może się okazać, już po złożeniu, że z barankiem nijak Ci nie leży. Nie sprzedasz tego wszystkiego co kupiłeś za żadne sensowne pieniądze - czyli wtopisz sporo kasy.
  17. Zawsze są jakieś plusy. Na wolniejszych oponach mniej się zmęczysz. W trekkingu mam opony 2" i wracam wypoczęty. W gravelu miałem znacznie szybsze semi slicki i wracałem nieźle styrany. Jak je zamieniłem na szybkie szosowe (GP 5000) to po 4-ch dniach jazdy byłem tak skatowany że zasnąć z bólu nie mogłem
  18. Jest cały długi wątek o woskach. W skrócie z mojego doświadczenia - używając Momum masz najczystszy napęd - jednocześnie wystarcza na najmniejszy dystans (~60km). To co ? Następne pytanie od Ciebie, jakie opony kupić żeby być szybszym na asfalcie ?
  19. Zostaw w spokoju te rowery górskie. Taki rower służy do jazdy w trudnym terenie. Jest wybierany jako rower uniwersalny a taki nie jest. To tak jakby sobie kupić Land Rovera Defender (tą starą wersję) do jazdy po mieście. Cross, fitness, rower miejski - w tego typu rowery powinieneś celować. Pisząc rower miejski mam na myśli np. coś takiego: https://www.marinbikes.com/pl/bikes/2023-presidio-2
  20. Jak budżet nie jest problemem to możesz kupić kurtkę z Goretex Infinium. Będziesz miał rewelacyjną kurtkę która w 100% zabezpiecza przed wiatrem, ma bardzo dobrą oddychalność czyli nadaje się do całodziennej jazdy a awaryjnie zabezpieczy Cię przed krótkim deszczem. Da Ci trochę czasu żeby się gdzieś schować a w przypadku lekkiej mżawki można w niej jechać dłuższy czas.
  21. Mostek BBB: https://rowerplus.pl/mostki-ahead/7399-bbb-highrise-bhs-25-mostek-318-mm.html?s=0 Stopka: https://www.bikester.pl/hebie-lite-fix-40-stopka-tylna-26-28-1397352_4095483.html Lampki: Bontrager Flare: https://www.trekbikes.com/pl/pl_PL/części-rowerowe/akcesoria-do-rowerów/lampki-rowerowe/zestawy-lampek-rowerowych/zestaw-świateł-do-roweru-miejskiego-bontrager-ion-100-r/flare-r/p/14259/?colorCode=black Najwięcej możesz zbić na kołach - pewnie z 1kg. Tylko czy opłaca się wrzucać w budżetowy rower tyle kasy ?
  22. Na chwilę obecną wiem że u mnie będzie to slick, z możliwie najmniejszymi oporami toczenia ale o wzmocnionej konstrukcji. Tak żebym mógł się bez stresu przetoczyć przez odcinki szutrowe. Wiem też że będę już ślepo patrzył na cyferki na bicyclerollingresistance. Bo jak wyjdzie im że marna opona szosowa o szerokości np. 32C ma 20W a gravelowa o szerokości 40C ma 15W to szosowa nie będzie w jakiś magiczny sposób szybsza tylko dlatego że jest szosowa i węższa. Także wezmę pod uwagę też opony szersze, takie jak Pirelli P Zero Race TLR SpeedCore 40C (tu zaczekam na test) lub Challenge Strada Bianca 40C.
  23. Idealna opona do gravela powinna być: - szybka - trwała - komfortowa - odporna na przebicie (także boczne) - dająca dobrą przyczepność na mokrej nawierzchni - dająca dobrą przyczepność na szutrze - dająca dobrą przyczepność na asfalcie Wykonanie takiej opony jest niemożliwe. Więc musimy z pewnych cech zrezygnować. Sam musimy zastanowić się co jest dla nas najważniejsze a z jakich właściwości rezygnujemy. Mi ta jedna krótka jazda na GP5000 uświadomiła że w przypadku gravela szybkość jest priorytetem. Mogę za to całkowicie zrezygnować z dobrej przyczepności na szutrach i luźnej nawierzchni. Co do pozostałych cech muszę się zastanowić ale z grubsza zarysowuje mi się jak powinna wyglądać idealna opona dla mnie. A raczej idealny zestaw opon bo będę potrzebował oddzielnego kompletu na lato oraz resztę roku.
  24. bicyclerollingresistance Podobnie jak 4.1 bara dla GP5000. Chodziło mi o skonfrontowanie pomiarów laboratoryjnych z warunkami realnymi. Robiłem to już wielokrotnie ale ten raz był ostatni. Przy następnym zakupie opon po prostu odczytam wynik z tabeli i nie będę kombinował że może w realu okaże się jakimś cudem inny.
  25. @Electronite Na razie chcę się nimi trochę nacieszyć. Ale jak zacznie zbliżać się jesień i pora zmiany na coś bardziej odpowiedniego na mokre warunki zamierzam je skatować na szutrówce która jest niedaleko mnie - dość gładka, może nie tak jak na zdjęciach z linku który zamieściłeś ale na pewno nie jest to porozrzucany gruz. Chcę też zrobić test na asfalcie posypanym piaskiem. Poznawałem w ten sposób możliwości innych opon których używałem w swoich rowerach. Wg. mnie warto coś takiego zrobić. Ale póki co będę do wszystkich wątpliwych sytuacji podchodził jak do jeża. I w takich sytuacjach (jak to jest czasami napisane na niemieckich autostradach) - Gas weg Jednak patrząc na grubość bocznej ścianki cudów nie oczekuję i wydaje mi się że przecięcie jej na szutrze to tylko kwestia czasu i odrobiny niefarta.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...