Skocz do zawartości

marvelo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4 043
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Zawartość dodana przez marvelo

  1. No popatrz, dla mnie ten zakres kadencji jest również najczęściej wykorzystywany, a nigdy się na tym świadomie nie skupiałem, nie mówiąc już o jakimś celowym trenowaniu z absurdalną kadencją 130 obr/min. Tyle to czasem kręcę na szybkich zjazdach rowerem innym niż szosowy, ale to z konieczności, bo nie mam tam już szybszych przełożeń. Z kolei mniej niż 65 obr/min muszę czasem kręcić szosówką na stromych podjazdach, bo tam już lżej niż 39/23 nie mam, a nie zawsze jestem w stanie utrzymać wystarczającą prędkość by te 65 obr/min było. Ale gdybym miał wtedy lżejsze przełożenie to intuicyjnie bym kliknął i bieg zmienił. Dlatego uważam, że wystarczy mieć w rowerze sprawną przerzutkę (a najlepiej dwie), odpowiednio szeroki zakres biegów i po prostu często klikać manetkami, próbować różnych obrotów, w zależności od potrzeb, a organizm z czasem sam "załapie" o co chodzi. Licznik kadencji mam tylko w szosówce (tej z baranem, i to tylko z ciekawości) i pokazuje mi, że moja średnia kadencja zwykle mieści się w okolicach 80 obr/min. Dla przykładu w ubiegłym roku trasę Krasnystaw - Stryjów - Stary Zamość - Izbica - Krasnystaw (47 km, sporo wzniesień) pokonałem ze średnią prędkością 30,1 km/h i kadencją 79 obr/min. Spokojniejsze jazdy to bliżej 70 obr/min, a np. 10 km czasówka (LTC, Dys - Nasutów - Dys 2013) wyszła mi kiedyś nawet z kadencją średnią 99 obr/min. Dlatego potwierdza się to, co już mówiłem, że im większa średnia moc, tym wyższa kadencja.
  2. W efektywnej jeździe na rowerze chodzi o to, by kadencja była tak wysoka, jak to niezbędne do osiągnięcia celu i nie wyższa. Tym celem raz może być maksymalna moc, szybkość lub przyspieszenie, a raz maksymalnie oszczędne gospodarowanie zasobami. Optimum kadencji dla tych dwóch skrajności będzie leżało zupełnie gdzie indziej. Mówienie o kadencji (i polecanie jej konkretnych wartości) w oderwaniu od obciążenia nie ma sensu. Jest miejsce dla 120 obr/min, ale i dla 60 obr/min. Nawet 40 obr/min wcale nie musi oznaczać od razu "gniecenia kapuchy", bo same obroty to jeszcze nie wszystko. Można też kręcić 120 obr/min nie generując praktycznie żadnej zewnętrznej mocy, a i tak będziemy się męczyć, bo już samo przebieranie nogami z taką prędkością pochłania dużo energii. Wysoka kadencja to nie jest lekarstwo na wszystko. Ba, czasem to wręcz trucizna. Dlatego usprawiedliwianie napędu o okrojonym zakresie przełożeń (a takimi jest wiele napędów 1x) zaleceniem stosowania absurdalnie (w stosunku do okoliczności) wysokiej kadencji jest szkodliwe. To tak jak wmawiać komuś, że nie potrzebuje piątki czy szóstki na autostradzie, bo przecież na trójce też może jechać te 140 km/h, wystarczy tylko "popracować nad kadencją" (czytaj "trzymać silnik blisko odcinki" i palić niepotrzebnie duże ilości paliwa ). Do utrzymania takiej prędkości na płaskim większości samochodów wcale nie potrzeba obrotów mocy maksymalnej.
  3. Wszystko zależy od zapotrzebowania na moc. Kolarz zawodowy generuje (podczas wyścigu) dużą moc i to wymaga wysokiej kadencji, ale już gdyby miał jechać na niższej mocy zupełnie inaczej dobierałby kadencję (byłaby niższa). Nie ma sensu pokazywać amatorowi zawodowca na wyścigu i kazać czerpać z niego przykład, bo amator będzie generował dużo niższe moce, przy których najbardziej ekonomiczna jest niższa kadencja. Effect of Cycling Cadence on Economy at High Power
  4. Od wielu lat jeżdżę w Bieszczady i zabieram ze sobą rower crossowy złożony na 30-letniej (około) ramie cr-mo z napędem 3x8 (44/32/22 11-30, przerzutka stara XT przód, Ultegra 6700 GS tył, korba Lasco na kwadrat, zębatki aluminiowe Shimano) i też zawsze wykorzystuję pełne spektrum przełożeń. Wystarczy taki podjazd na szybowisko w Bezmiechowej Górnej, przełęcz Żebrak (od dowolnej strony) i wiele innych dróg, zwłaszcza szutrowych. Pod górę czasem tylko 5-6 km/h, z góry spokojnie ponad 60 km/h, z dokręcaniem 70, a maksymalnie nawet zdarzyło mi się 81,5 km/h. Na rowerze z prostą kierownicą, gdzie tyłek mam nie wyżej niż kierownica. Lekko z wiatrem, lekkie pochylenie i już mamy 40 km/h, mocniej przyciśniesz i te 50 km/h jest. Współczuję tym, którzy mają wtedy tylko 36/11 pod nogą, a takie 36/46 to i tak pod górę ciężej niż na 22/30, które daje mi tani napęd 3x8. Przerzutkę przednią wyregulowałem raz, wiele lat temu. Czasem twardą szczotką zmiotę z niej błoto, spłuczę wodą i prysnę smarem. Raz na parę lat wymiana linki. Tyle. Kaseta 8-ka HG51 to około 70 zł (waga około 280 g w wersji 11-30), łańcuchy KMC X8 da się kupić po 40-50 zł. Idealna sytuacja.
  5. Ja też nie wierzę w te 66 stopni. Ten kąt w realnym rowerze wygląda dokładnie tak: Sol Eclipse Cruiser eBike – Blix Electric Bikes
  6. To zdanie nie jest prawdą.
  7. Żeby jechać z tą samą prędkością trzeba generować dokładnie tyle samo mocy niezależnie od tego, z jaką kadencją jedziemy. Moc to praca wykonana w jednostce czasu. Suma oporów ruchu przy określonej prędkości stanowi siłę, jaką trzeba przezwyciężyć na jakiejś drodze, to daje wykonaną pracę, a tempo wykonywania tej pracy to moc. Nie mieszajmy maksymalnych osiągów z maksymalną efektywnością (sprawnością energetyczną). Wysoka kadencja ma swoje miejsce, ale w żadnym razie nie jest ona maksymalnie efektywna energetycznie. Tak jak silnik spalinowy zapewnia najlepsze osiągi w okolicach obrotów swojej mocy maksymalnej, ale to nigdy nie jest okno jego największej sprawności energetycznej. Tę uzyskuje przy dużo niższych obrotach. W normalnych warunkach zapotrzebowanie na moc maksymalną ustępuje zwykle miejsca chęci uzyskania jak największej wydajności, czyli sprawności. Utrzymywanie wysokich obrotów przy niskim obciążeniu to tylko bezsensowne trwonienie paliwa. To jest właśnie przypadek kolarza amatora. On chce jechać zwykle jak najmniejszym wysiłkiem energetycznym, a to się wiąże z dość niską kadencją. Dlatego potrzebne mu są długie biegi, aby w sprzyjających warunkach móc utrzymać w miarę wysoką prędkość bez konieczności utrzymywania energochłonnej wysokiej kadencji. W realnych warunkach nie jeździ się po idealnie płaskim terenie pod dachem (bez wiatru), więc jest wiele sytuacji, gdy amator bez problemu może jechać 30, 40 czy nawet 50 km/h bez potrzeby generowania swojej mocy maksymalnej, bo pomaga mu grawitacja a opory powietrza ulegają znacznemu zmniejszeniu w wyniku sprzyjającego wiatru. A zawodowi kolarze też wcale nie zawsze kręcą z wysoką kadencją. Nagły skok do przodu jak najbardziej, ale już spokojna jazda w grupie niekoniecznie. Nawet w jeździe na czas te kadencje u wielu nie są aż tak wysokie.
  8. Pomiędzy całkiem wyprostowaną a taką jak na rowerach szosowych czy gravelach (z kierownicą typu baran) jest jeszcze wiele pozycji pośrednich. Pozycja "athletic" pozwala już naprawdę na osiąganie niezłych prędkości, gdzie długie przełożenia są niezbędne.
  9. Pod moją wagą 65 kg ten amortyzator ledwo się ugina (i stąd te gumki, by go trochę ścisnąć i aby nie tłukł przy odbiciu), ale 100 kg to już go mocno ugnie i będzie pracował w innym zakresie, przy którym to stukanie przy odbiciu może nie będzie już tak zauważalne. Piasty maszynowe są, kaseta 8-ka (12-32) jest, manetki rapidfire Shimano (na oddzielnej obejmie) są, no i przyzwoite hamulce hydrauliczne Tektro. Nawet opony nie są najgorsze, dość uniwersalne i w miarę lekkie (Kenda). Jak za 1500 zł nie jest źle.
  10. Dlatego ja też odradzam napęd 1x.
  11. Zadałem konkretne pytanie, na które oczekuję konkretnej odpowiedzi. Jeśli jej nie potrafisz udzielić to znaczy, że Twoja teza była błędna i możesz się kulturalnie z niej wycofać, przyznając, że się myliłeś. Na tym polega merytoryczna dyskusja. Twój powyższy post jest szczytem bezczelności, buty, chamstwa i hipokryzji. Czterokrotnie użyłeś tu słowa "wypociny" w stosunku do moich wypowiedzi i mojego wkładu na forum, które to słowo jest wyraźną oznaką pogardy i braku szacunku do rozmówcy. Więc o jakiej kulturze w ogóle mówisz? wypociny - Słownik SJP
  12. Sissel, "Til Deg" (For You)- Dagane - The Days Maria Mena - Try Again Tomorrow ft. Darling West
  13. Upłynął już ponad miesiąc od czasu gdy wygłosiłeś to stwierdzenie. No to które to samochody "coraz częściej" nie mają żadnego połączenia mechanicznego pomiędzy kierownicą a kołami? Dotychczasowe układy "steer by wire" i tak miały system sprzęgła, które w razie awarii i tak łączyło mechanicznie kierownicę w kołami, więc fizycznie cała infrastruktura do tego potrzeba była. Tesla Cybertruck to chyba dopiero pierwsze auto, które tego nie ma, ale i tak, jak wspominałem, ma system "force feedback", który symuluje działanie sił zwrotnych na kierownicy. Pomimo tego jej układ kierowniczy ma wyraźny "lag", czyli zwłokę pomiędzy zadanym położeniem kierownicy a reakcją kół. Ja nie chciałbym mieć czegoś takiego w swoim samochodzie. Już wystarczająco mocno wkurza mnie "throttle by wire", czyli elektroniczna przepustnica, która też ma dużą zwłokę zarówno na dodanie, jak i ujęcie gazu i daleko jej do precyzji i bezpośredniości starych systemów na linkę. Video Showing Tesla Cybertruck Steer-by-Wire Lag Splits the Internet in Two - autoevolution
  14. To jest wręcz niewiarygodne, że ludzie nie potraficie zrozumieć tekstu pisanego i wyciągnąć logicznego wniosku, a na każdego zadającego pytanie na tym forum trzeba od razu naskakiwać? Czy z powyższego wpisu wynika, że OP ma ten rower już w domu i wszystkie papiery do niego? A na podstawie tego co można znaleźć w sieci ciężko powiedzieć. ROWER KELLYS SOOT 50 M 2023 EURO-ROWER Sp. z o.o. Sp. k Gwarancja producenta: 24 miesiące. Możliwość przedłużenia gwarancji na konstrukcję ramy roweru aż do 5 lat! Aby przedłużyć gwarancję na konstrukcję ramy roweru do 5 lat należy zarejestrować zakup na stronie producenta w terminie do 60 dni od daty zakupu. Należy także regularnie co roku dokonywać kontroli technicznej całego roweru w punktach serwisowych. Zaleca się także dokonanie w terminie 14-30 dni od daty zakupu płatnego przeglądu gwarancyjnego roweru w serwisie rowerowym. Szczegółowe warunki gwarancji opisane są w dołączonej karcie gwarancyjnej.
  15. Paweł Wiendlocha (Accent Bikes): cały czas szukamy nowych rozwiązań | Projekt kolarski #mtbxcpl
  16. Moja odpowiedź (naprawdę szczera i wynikająca z doświadczenia) jest taka: warto zacząć treningi 3x20-30 km niezależnie, czy będzie to nowy rower, czy stary. Wbrew tym, którzy już by chcieli pogrzebać stare 26" i traktują je jako wymarły gatunek, taki rower całkiem dobrze się do tego nadaje. Rower górski Kellys Viper 20 Na zachętę możesz mu zafundować jakieś lepsze opony, o niższych oporach toczenia i lżejsze, a także dętki, np. TPU, latex, albo nawet tylko butylowe ultralight. Już samo to potrafi odmienić rower i dać motywację do jazdy. Opona CONTINENTAL Race King ProTection | CentrumRowerowe.pl Opona SCHWALBE Racing Ray Evolution | CentrumRowerowe.pl Opona SCHWALBE Racing Ralph Evolution HS490 | CentrumRowerowe.pl Ride Now Light 48g MTB 26-27.5" 45mm - Biostern Piasta tylna Shimano ALIVIO FH-T4000 36H - FH-T4000 - 14784642943 - Allegro.pl KASETA SHIMANO ALIVIO CS-HG51 11-30 8-rz - ACSHG518130 - 17014176805 - Allegro.pl Łańcuch KMC X8 srebrno/szary box - Biostern Klamkomanetka prawa Shimano ST-EF51 8rz + linka - STEF51R82A - 15936370754 - Allegro.pl W dalszej kolejności można wymienić piastę tylną na taką pod kasetę i włożyć choćby kasetę 8-kę (wraz z wymianą prawej manetki na odpowiednią i nowym łańcuchem), gdzie będziesz miał już zębatkę 11-kę (11-30, 11-32, 11-28) i dużo większy zakres przełożeń. Obecnie na asfalcie 42/14 to trochę mało, a i na stromych górkach w terenie 24/28 to też zmusza do bardzo siłowej jazdy. Inwestując w stary rower 1000 zł można sporo poprawić, a to wciąż dużo mniejszy wydatek niż zakup nowego.
  17. Ty natomiast orzesz się sam.
  18. Odezwał się dostarczyciel wartościowych linków. Powyższym ujawniłeś tylko swoje poglądy. Eugenika – Wikipedia, wolna encyklopedia
  19. Weź Ty się czasem ugryź w język, zanim coś napiszesz. Tego już się nie da czytać. Mam nadzieję, że takie jednostki jak Ty już nigdy nie będą u władzy, bo skończy się to tak: Akcja T4 – Wikipedia, wolna encyklopedia Przecież jemu też chodziło "tylko" o oczyszczenie rasy, porządek i pragmatyzmu nie można mu odmówić. Tyfon79, Ty też masz jakąś manię wielkości, jedyny nieomylny, z wybitną zdolnością obserwacji otoczenia, doskonale panujący nad samochodem jedną ręką, pośród ameb, głupków, debili, kretynów, ludzi-śmieci, niepełnosprawnych intelektualnie. Idea nadczłowieka - Ubermensch w doktrynie nazizmu
  20. Te klamkomanetki wychodziły w dwóch wersjach: pod canti (u góry) i pod V-brake (u dołu). Przełącznika ciągu (V/C,R) w nich raczej nie było. Miałem ( i wciąż mam) takie w swoich rowerach i też bardzo je lubię, bo są solidne i mają bardzo wyraźny opór przy wrzucaniu na lżejsze biegi, po którego przełamaniu następuje jakby wspomaganie wciągania linki. Zmieniają tylko o jeden bieg (z wyjątkiem samego końca, gdzie można zredukować o dwa, czyli z 7-ki na 5-kę), ale za to bardzo przewidywalnie. W każdym razie jeśli masz te górne i połączyłeś je z hamulcami V-brake, to taki zestaw nie działa optymalnie, bo klamka ciągnie za mało linki. Siła jest duża, ale zakres ruchu szybko się kończy i klamka może wydawać się trochę miękka. Modulacja hamowania następuje bardziej poprzez ruch niż sam nacisk. Mam takie połączenie w moim Bianchi 26" (tył) i da się jeździć, ale w miarę zużycia klocków trzeba bardzo często podciągać linkę, a koło musi być idealnie wycentrowane. Ja wstawiłem dodatkowo fajkę z regulacją baryłkową i trochę pomaga. Nie próbowałem jeszcze z klockami szufladkowymi, ale pewnie też będzie lepiej, bo lepszy docisk sztywniejszego klocka powinien mniej "zjadać" skok klamki i dawać większą twardość pod palcami.
  21. Planują chyba jako jedyny kraj na świecie choć mogę się tu mylić ECE-TRANS-WP1-GE2-Sept-2018-Present-5e.pdf https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=&cad=rja&uact=8&ved=2ahUKEwjsnsWBsceKAxV0RfEDHcaoAV4QFnoECBoQAQ&url=https%3A%2F%2Funece.org%2FDAM%2Ftrans%2Fdoc%2F2018%2Fwp1%2FGE2%2FECE-TRANS-WP1-GE2-Presentation-May-2018-3e.pdf&usg=AOvVaw1SjCgViGSgIE-DJrQ8w6Ki&opi=89978449
  22. Tak, jesteś daltonistą. Do tego bez elementarnej wiedzy o tym jak działają kamery i jak mocno potrafią przekłamać kolory. Nie wciskaj mi takich kitów tylko wytłumacz, dlaczego w obiektywie tej samej kamery, na tym samym ujęciu, na tym samym monitorze sygnalizator z lewej wygląda jak czerwony, a ten z prawej nie. Pokazywałem ten film już kilku osobom i nikt nie określił koloru z prawej jako czerwony.
  23. (PDF) Assessment of the actual hand position on the steering wheel for drivers of passenger cars while driving While observing test subjects during the measurements, it became clear that every subject who does not grip the steering wheel with both hands, will necessarily be subject to a certain degree of rotation of the upper half of the body. If we assess the aforementioned steering wheel grip position from the viewpoint of the impact on the health of the driver, it should be noted, that the worst steering wheel grip positions are L11, L12 and R1. In order to simply evaluate of these positions, the Tecnomatix Jack program was used, in which the L9R3 (Fig. 5) and the L12 (Fig. 6) positions were simulated for a 95 percentile man in a general middle class sedan. In Figs 5 and 6, it is quite clear that in drivers who only grip the steering wheel with the left hand in the least suitable position, L12, there is significant lateroflexia with significant muscle strain, in particular m. quadratus lumborum, m. obliquus externus abdominis, m. obliquus internus abdominis and m. erector spinae. Long-term driving in such a position can lead to pain in the lumbar spine and, in extreme cases, to permanent damage to the postural system , the driver in Fig. 5, who holds the steering wheel with both hands in the L9R3 position, is sitting upright and the load on the muscle groups in the lumbar spine is uniform in this case.
  24. No i w czym taki napęd będzie lepszy od 3x9 (lub nawet 3x8)? Bo że będzie miał węższy zakres przełożeń to jest pewne (w obie strony). No i będzie droższy. W oryginale tam był napęd 3x7 (48/38/28, 14-28), więc najszybsze przełożenie z korbą 36/26 (4100 lub 5100) i kasetą 11-34 będzie nawet wolniejsze niż z tym wolnobiegiem z oryginału. To jest rower crossowy i możliwość szybkiej jazdy szosowej chyba powinna być tu brana pod uwagę. Oczywiście zależy to od oczekiwań autora tematu, ale ja bym nie zniósł crossa którym nie można szybko pocisnąć po asfalcie. Z drugiej strony, z korbą 3x(44/32/22) nie wiem, czy jest potrzebna aż tak szeroka kaseta jak 11-34. Ja mam w swoim (z taką samą korbą pod względem wielkości zębatek) kasetę 11-30 (8rz) i na 22/30 to już można atakować naprawdę strome podjazdy. Chyba że autor ma zamiar jeździć też w bardzo trudnym terenie poza asfaltem, ale wtedy to i opony pewnie będą ograniczeniem. Manetki obrotowe Sram Centera (według opisu) są kompatybilne z przerzutkami Shimano. Ja bym wolał cyngle (rapidfire) Shimano, ale co kto woli.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...