Skocz do zawartości

spidelli

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6 236
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    108

Zawartość dodana przez spidelli

  1. @pecio Przecież to napisałem, że żel do tego nie służy; przy dobrym siodełku nie mam potrzeby na krótkie przejażdżki zakładać pieluchy, na długie zakładam. Rękawiczek z reguły nie potrzebuję, ale na sakwy, na 6 - 10 dni wezmę, żeby skóry nie poocierać. Nie wiem czyj wpis komentujesz ale raczej nie mój. Czy to są 4 waty czy 40 - tego nie wie nikt bez pomiarów. @ernorator Nie neguję. Tylko co mi po tym? Nie ścigam się. Ile watów tracę przez złą pozycję, niskie (wygodne) ciśnienie w oponach albo zatrzymywanie się na robienie zdjęć? A kurtka "na wszelki wypadek", zapasowa dętka - to wszystko straty watów....
  2. Ja tak robię - po pierwsze wyłączam budzik, po drugie - sięgam po pas i zakładam, po czym chwilę odpoczywam po założeniu pasa. A same wyniki - kompletnie nie ich rozumiem - dlaczego raz jest na zielono, raz na czerwono (że przypomnę o zgłoszonym przeze mnie błędzie, że w aplikacji na telefonie było czerwono, a na www zielono, czy tam odwrotnie - tego sam Polar nie wie, a te rozbieżne interpretacje wciąż są w aplikacji). Tego testu też nie traktuję jakoś megapoważnie, chociaż tego typu testy powszechnie się stosuje w medycynie. Łatwo za to oszukać zegarek monitorujący sen - czasami miewam z nim problemy - albo nie mogę zasnąć albo budzę się w nocy i trochę trwa zanim zasnę ponownie - spokojny oddech i leżenie w bezruchu zegarek odczytuje jako sen; rano wyniki są więc fałszywe Ale pal sześć; test orto to jednak coś bardziej poważnego niż monitorowanie snu z zegarka. To właśnie do mnie wczoraj dotarło - czego bym nie szukał zawsze dostanę sztywny but; jeszcze do niedawna, od czasów liceum kupowałem namiętnie welury do codziennego chodzenia, a teraz nigdy do nich nie wrócę, bo komfort użytkowania buta sportowego jest o wiele większy. Przyzwyczaiłem się do butów miękkich, luźno zasznurowanych i lekkich. Za sztywną podeszwę robi pedał platformowy o dużej powierzchni. Nieefektywnie pedałuję? Tracę moc na uginaniu miękkiej podeszwy? Nie ma to dla mnie znaczenia, bo się nie ścigam, potencjalne zyski nijak się dla mnie mają do kosztów, nie tylko tych finansowych. Poza cechami samych butów, wychodzi na to, że mam nietypową stopę co utrudnia poszukiwania. Kopciuszek był tylko jeden Za moimi plecami stoją 3 kartony, konkretna kwota zamrożona, a mnie znudziła już ta gra, zwłaszcza że wygrana jest wątpliwa. Co zyskam? Symboliczne 4 waty? Kosztem cięższych, niewygodnych butów i wydatku ok 1000 zł? Wolę wydać część tej kwoty na dobre opony (a przydałoby się wymienić po wypięciu roweru z chomika). Nie neguję sensu SPD w ogóle, po prostu uważam, że w moim przypadku to nic nie wniesie pozytywnego. Nie przeskoczę tego mentalnie. Miękki but łatwiej się poddaje, nie powoduje otarć. Za to w tych trepach rowerowych źle się czuję zaraz po włożeniu na nogi. Co do siodła to się zgodzę - twardsze jest wygodniejsze. Na 100 km czyli 4 - 4,5 godziny nie zakładam gaci z pampersem. Nie ma takiej potrzeby bo w siodło zainwestowałem. Wiele osób jeździ na fabrycznym, niedopasowanym i próbują maskować problem gaciami z wkładką albo kupować siodła na ślepo, z nadzieją że wreszcie trafią. Owszem, po 3 godzinach jazdy czuję siodło, jako punktowy ucisk na kości kulszowe, dlatego na dłuższe trasy zakładam gacie ale te z najmniejszą wkładką, bo ta gruba powoduje drętwienie - po prostu upośledza krążenie. Przy dobrych pinach nie mam problemu ze ślizganiem po platformach, może przez chwilę jak zejdę na mokrą trawę. A z tymi utraconymi watami - bez przesady - wylewasz wodę z bidonu na podjeździe? Kontrolujesz przez kilka godzin ułożenie łokci przy ciele? Jaką miałbyś efektywność pedałowania z otartymi stopami w niewygodnych butach? Ile watów bym zaoszczędził jadąc w dolnym chwycie zamiast wygodniejszym górnym? Podkreślam - nie miałem do tej pry na rowerze żadnych problemów z otarciami, dlatego nie będę ich szukał na siłę. Rękawiczki - doszedłem do podobnych wniosków jak przy siodke i wkładce - szukałem z grubym żelem a problemem jest np. ustawienie kierownicy. Tak, ból czy drętwienie w końcu nadejdzie, po 8 - 10 godzinach jazdy to normalne. Ale maskowanie problemu żelem niczego nie rozwiązuje - mnie ręce bolały od tego żelu chyba - gruba warstwa punktowo uciskała dłoń. Nie neguję rękawiczek, po prostu chodzi mi o to, że mechanizm jest podobny do siodła - dobre siodło to podstawa, żel dodatek. Przy źle dobranym siodle, źle ustawionym rowerze żel tylko maskuje problem albo go pogłębia - maskuje ucisk ale powoduje drętwienie, bo upośledza krążenie (za dużo miękkiej wkładki wciska się w tkanki miękkie i utrudnia krążenie krwi).
  3. Dzięki ale temat butów, a właściwie pedałów SPD zamknięty
  4. @hulk14 Tak, czasami stosuję drzemki kawowe albo 20-minutowe ale nie praktykowałem nigdy przy takim obciążeniu Raczej gdzieś w biurze za monitorem @dfq Pewnie nie trafiłem ale zamroziłem już sporo kasy w tych butach i nie chce mi się już dalej szukać, tym bardziej że nie znajdę nic tak wygodnego jak moje biegowe adidasy, w których przed chwilą kręciłem na chomiku. Jak sobie wyobraziłem, że miałbym je zamienić na takie sztywne Fiziki czy Shimano, to tylko się utwierdziłem w swoim postanowieniu. Nie zrezygnuję z wygody, zwłaszcza że sporo czasu spędzam na rowerze, dla pedałów SPD. Bolały mnie już ręce, plecy, kark, cierpły dłonie ale nigdy nie miałem otarć czy odcisków od butów na rowerze. Po włożeniu butów rowerowych ja nawet wiem, gdzie mnie obetrze
  5. Dzięki @dfq ale odpuszczam, te buty wpinane to nie moja bajka. One muszą być sztywne, a tego z kolei ja nie akceptuję. Wolę wygodę, nie wytrzymam 5 godzin w butach, w których 5 minut mi niewygodnie Dlatego te Skechersy wrzuciłem dla porównania - to zupełnie inne buty, a do takich jestem przyzwyczajony - takie (tego typu) noszę na co dzień i zakładam na rower. Zbyt duży przeskok, dla którego nie widzę uzasadnienia.
  6. W wiacie nie próbowałem, już namiot to dla mnie wyzwanie Nawet na zmęczeniu. Dlatego planuję pojechać na raz. Jest tu na forum Kolega, który jeździ takie dystanse - ot 700 km z Katowic do Świnoujścia - wrzuca relacje w innym dziale. Kilka widziałem - gość jedzie po polskich drogach i nie marudzi a ja trzeci sezon gadam i gadam 🤣
  7. @ernorator Mnie się marzą rowerowe Mazury i chętnie bym przejechał nawet te 610 km ale nie w trakcie takiej imprezy. Podziwiam ludzi, którzy jeżdżą ultramaratony ale ja bym się spalił psychicznie w atmosferze wyścigu czy limitu czasowego. Nie wypocząłbym też próbując spać na kartonie czy w wiacie przystankowej Zbyt hardcorowe dla mnie. A zombie-trip to chyba też nie do końca to Również obawiam się jazdy nocą, dlatego wytyczyłem sobie limit 500 km i poważnie myślę nad niemiecką infrastrukturą rowerową - mam się zmierzyć ze sobą a nie z kierowcami od siedmiu boleści. U mnie apogeum rowerowe to czerwiec - długie dni, krótkie noce. Bez nieprzewidzianych przygód i w najlepszym razie to jakieś 20 godzin netto i 24 brutto. Tymczasem przyszła trzecia para butów - i zonk - żadne mi nie pasują: Od prawej: 1) fiziki 44 - na szerokość ok ale mam jeszcze sporo buta przed palcami; 2) fiziki 43 - na długość ok ale chyba nie ma luzu na skarpetkę/spuchniętą stopę; 3) Shimano 43 - jak luźno zapnę to nawet ok ale jakoś mało miejsca nad palcami; 4) Skechersy 42 - luźne i wygodne. Sęk w tym, że moje parcie na pedały zatrzaskowe, kiedy dałem sobie spokój z pomiarem mocy jest dokładnie zerowe - wydać ~1000 zł na pedały i buty, które mnie obetrą 🫤 Raczej podziękuję. Wszystkie te buty są dziwnie wąskie a do tego mają sztywne cholewki, które na pewno mnie obetrą - z boku albo od góry stopy. Na tę chwilę - pozostaję przy platformach i swoich wygodnych i lekkich butach. I tak jeżdżę bez rękawiczek, często w zwykłych spodenkach bez pieluchy więc nawet powinienem na platformach 🤣 Nie wydam 1000 zł na odciski na stopach - rzecz, która mi się na rowerze jak dotąd nie przytrafiła
  8. A zaglądałeś pod link, który wkleiłeś? Tam jest odpowiedź na Twoje pytanie
  9. @pecio a czapkę to najsampierw czy na końcu? Mam taki starszy kask z Decathlonu, budżetowy, ma jakieś 6 lat, zakładam go na MTB bo na gravela mam już nowy; na MTB jeżdżę okazjonalnie i bez szaleństw, dlatego w starym kasku. W tym kasku lada moment wyściółka wypadnie, bo klej powoli puszcza, więc nie dane mi raczej będzie zweryfikowanie jego stanu po 10 latach...
  10. Akurat to całkiem prawdopodobne Jedni opony zużyją (zetrą), a innym prędzej spękają ze starości. Na aucie to chyba najlepiej widać - plastiki tracą elastyczność i stają się łamliwe - lampy, panele, uchwyty w komorze silnika. Ale to jest generalnie zły przykład, bo auto jest wystawione na ekstremalne warunki - mrozy, upały, sól itp. Kask to insza inszość ale taki 10-letni to bym chyba wymienił Szit, mój przyszedł w kartonie. Czyli kask, a na to karton?
  11. Panowie, to Wesołych Świąt i mokrych jajek
  12. Dzięki, też bym swoje tak opisał.
  13. Skoro nie mogę się zdecydować to znaczy, że trzeba szukać dalej. Właśnie pojawiły się SHIMANO SH-XC502 XC5 Wide dostępne wysyłkowo w rozmiarze 43, głupio byłoby ich nie spróbować, a nuż okażą się dość szerokie i nie za długie? To nie polityka, żeby wybierać między gorszym złem i jeszcze gorszym złem 🤣 Co sądzicie o markach Sidi, Giro albo DMT?
  14. 13 dni zostało Boję się, że te 43 będą jednak za ciasne i chyba wezmę te "za długie". Za dnia może kilka fotek wrzucę, to ocenicie. No i nogi bedo umyte 😎 A tymczasem "zwiftowy" sok z gumijagód 🤣
  15. Można wjechać szutrówką, jak zaopatrzenie do wieży. Ale szlaki są kamieniste. Przemierzałem je tylko piechotą. Teraz to są dzikie tłumy, bo się Janusze nie mają gdzie podziać jak galerie zamknięte to rozjeżdżają i wydeptują góry, a miejscowi betonują co się da dla "turystów", jak wszędzie w PL. Atrakcji też przybyło, bo i te poniemieckie tunele można zwiedzać, Twierdza w Srebrnej Górze niedaleko... Gdyby nie te tłumy 😉
  16. Limit czasowy, bodajże 17 godzin na 118 km też o czymś świadczy
  17. @pecio Musiałbym się przyjrzeć a teraz piszę z tronu ale śmiem wątpić. Na mapce większość trasy to linia przerywana czyli poza asfaltem. Drogi się trafiają, bo i na Sowę wożą zaopatrzenie ale jest dość stromo (mnie by brakło przełożeń). A jeśli są gdzieś szlaki piesze to niestety kamienie... Ja tylko asfaltem:
  18. Każda para ma u mnie kilka żyć - najnowsze są do pracy, te sfatygowane - na rower, a te w najgorszym stanie - do roboty w obejściu Mogę jeszcze ponegocjować z kuzynem
  19. Myślę, że trzeba się chyba będzie wpiąć w pedały, żeby zweryfikować to, o czym @pecio wspominał - żeby ten luz nie był nadmierny, bo zrozumiałem że wtedy zamiast się wypiąć to się wywija stopą w bucie Te buty wydają się bardzo wąskie w porównaniu z moimi butami do chodzenia - jak wspominałem ja kupuję buty biegowe i chodzę w nich na co dzień - warunki są takie, że muszą być czarne, żeby wyglądały na półbuty lekkie i wygodne, bez protektora (auto), a najlepiej jeszcze przecenione W dodatku noszę je luźno zasznurowane, żeby wsunąć i zsunąć bez wiązania - dlatego tak trudno mi dobrać buty rowerowe, bo luz w bucie jest dla mnie naturalny 😂
  20. Właśnie mierzę Fiziki wyjęte z paczkomatu. Zamówiłem 43 i 44 i właśnie jedną parę włożyłem, bez patrzenia, jaki rozmiar. Wydają się ok. Trochę miejsca jest w zapasie na długość, ale BOA likwiduje luz boczny, myślę że uda mi się wypiąć but a nie tylko wykonać pusty przebieg piętą w zamurowanym bucie Teraz druga część ślepego testu Te drugie to te większe, na długość już widać, że za duże ale na szerokość jakby lepiej dopasowane a po dokręceniu BOA całkiem wygodnie, chociaż trochę luzu jest - być może tyle i le potrzeba, jak stopa spuchnie? ....Chociaż po całym dniu pracy to pewnie i tak są spuchnięte...
  21. Ja właśnie o maślance. Szklanka-maślanka 😎
  22. Grunt to widzieć szklankę do połowy pełną 👍A sezon nie zając... ani zajączek
  23. Widzę, że aż tak źle nie bylo albo się szybko zregenerowałeś 😉 bo humor jest 😄
  24. @pecio Heroiczna walka
  25. Decathlonowa Aptonia też zawiera maltodekstrynę i to nie mało: Izotoniczny napój sportowy z aminokwasami rozgałęzionymi, aromatyzowany. Bogaty w witaminy B1, B3, B6. Źródło witaminy C, magnezu, potasu i selenu. Smak truskawkowo-czereśniowy. Skład: Maltodekstryna (46%), sacharoza (29%), fruktoza (12%), regulator kwasowości: kwas cytrynowy, cytrynian sodu, BCAA (2,6%): L-leucyna, L-walina, L-izoleucyna, chlorek potasu, chlorek sodu, cytrynian magnezu, koncentrat soku z aceroli, barwniki spożywcze (koncentrat z batatów, rzodkiewka, jabłko, wiśnia), witaminy: monoazotan tiaminy (B1), niacynamid (B3), chlorowodorek pirydoksyny (B6), naturalny aromat, selenian sodu. Może zawierać śladowe ilości: GLUTEN, SKORUPIAKI, JAJKA, RYBY, SOJA, MLEKO, SELER, SIARCZANY, ORZECHY ŁUPINOWE, MIĘCZAKI, ŁUBIN Mam jeszcze z kilogram tego specyfiku
×
×
  • Dodaj nową pozycję...