-
Liczba zawartości
6 261 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
108
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez spidelli
-
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
Dzięki ale temat butów, a właściwie pedałów SPD zamknięty -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
@hulk14 Tak, czasami stosuję drzemki kawowe albo 20-minutowe ale nie praktykowałem nigdy przy takim obciążeniu Raczej gdzieś w biurze za monitorem @dfq Pewnie nie trafiłem ale zamroziłem już sporo kasy w tych butach i nie chce mi się już dalej szukać, tym bardziej że nie znajdę nic tak wygodnego jak moje biegowe adidasy, w których przed chwilą kręciłem na chomiku. Jak sobie wyobraziłem, że miałbym je zamienić na takie sztywne Fiziki czy Shimano, to tylko się utwierdziłem w swoim postanowieniu. Nie zrezygnuję z wygody, zwłaszcza że sporo czasu spędzam na rowerze, dla pedałów SPD. Bolały mnie już ręce, plecy, kark, cierpły dłonie ale nigdy nie miałem otarć czy odcisków od butów na rowerze. Po włożeniu butów rowerowych ja nawet wiem, gdzie mnie obetrze -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
Dzięki @dfq ale odpuszczam, te buty wpinane to nie moja bajka. One muszą być sztywne, a tego z kolei ja nie akceptuję. Wolę wygodę, nie wytrzymam 5 godzin w butach, w których 5 minut mi niewygodnie Dlatego te Skechersy wrzuciłem dla porównania - to zupełnie inne buty, a do takich jestem przyzwyczajony - takie (tego typu) noszę na co dzień i zakładam na rower. Zbyt duży przeskok, dla którego nie widzę uzasadnienia. -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
W wiacie nie próbowałem, już namiot to dla mnie wyzwanie Nawet na zmęczeniu. Dlatego planuję pojechać na raz. Jest tu na forum Kolega, który jeździ takie dystanse - ot 700 km z Katowic do Świnoujścia - wrzuca relacje w innym dziale. Kilka widziałem - gość jedzie po polskich drogach i nie marudzi a ja trzeci sezon gadam i gadam 🤣 -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
@ernorator Mnie się marzą rowerowe Mazury i chętnie bym przejechał nawet te 610 km ale nie w trakcie takiej imprezy. Podziwiam ludzi, którzy jeżdżą ultramaratony ale ja bym się spalił psychicznie w atmosferze wyścigu czy limitu czasowego. Nie wypocząłbym też próbując spać na kartonie czy w wiacie przystankowej Zbyt hardcorowe dla mnie. A zombie-trip to chyba też nie do końca to Również obawiam się jazdy nocą, dlatego wytyczyłem sobie limit 500 km i poważnie myślę nad niemiecką infrastrukturą rowerową - mam się zmierzyć ze sobą a nie z kierowcami od siedmiu boleści. U mnie apogeum rowerowe to czerwiec - długie dni, krótkie noce. Bez nieprzewidzianych przygód i w najlepszym razie to jakieś 20 godzin netto i 24 brutto. Tymczasem przyszła trzecia para butów - i zonk - żadne mi nie pasują: Od prawej: 1) fiziki 44 - na szerokość ok ale mam jeszcze sporo buta przed palcami; 2) fiziki 43 - na długość ok ale chyba nie ma luzu na skarpetkę/spuchniętą stopę; 3) Shimano 43 - jak luźno zapnę to nawet ok ale jakoś mało miejsca nad palcami; 4) Skechersy 42 - luźne i wygodne. Sęk w tym, że moje parcie na pedały zatrzaskowe, kiedy dałem sobie spokój z pomiarem mocy jest dokładnie zerowe - wydać ~1000 zł na pedały i buty, które mnie obetrą 🫤 Raczej podziękuję. Wszystkie te buty są dziwnie wąskie a do tego mają sztywne cholewki, które na pewno mnie obetrą - z boku albo od góry stopy. Na tę chwilę - pozostaję przy platformach i swoich wygodnych i lekkich butach. I tak jeżdżę bez rękawiczek, często w zwykłych spodenkach bez pieluchy więc nawet powinienem na platformach 🤣 Nie wydam 1000 zł na odciski na stopach - rzecz, która mi się na rowerze jak dotąd nie przytrafiła -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
Panowie, to Wesołych Świąt i mokrych jajek -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
Dzięki, też bym swoje tak opisał. -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
Skoro nie mogę się zdecydować to znaczy, że trzeba szukać dalej. Właśnie pojawiły się SHIMANO SH-XC502 XC5 Wide dostępne wysyłkowo w rozmiarze 43, głupio byłoby ich nie spróbować, a nuż okażą się dość szerokie i nie za długie? To nie polityka, żeby wybierać między gorszym złem i jeszcze gorszym złem 🤣 Co sądzicie o markach Sidi, Giro albo DMT? -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
13 dni zostało Boję się, że te 43 będą jednak za ciasne i chyba wezmę te "za długie". Za dnia może kilka fotek wrzucę, to ocenicie. No i nogi bedo umyte 😎 A tymczasem "zwiftowy" sok z gumijagód 🤣 -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
Można wjechać szutrówką, jak zaopatrzenie do wieży. Ale szlaki są kamieniste. Przemierzałem je tylko piechotą. Teraz to są dzikie tłumy, bo się Janusze nie mają gdzie podziać jak galerie zamknięte to rozjeżdżają i wydeptują góry, a miejscowi betonują co się da dla "turystów", jak wszędzie w PL. Atrakcji też przybyło, bo i te poniemieckie tunele można zwiedzać, Twierdza w Srebrnej Górze niedaleko... Gdyby nie te tłumy 😉 -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
Limit czasowy, bodajże 17 godzin na 118 km też o czymś świadczy -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
@pecio Musiałbym się przyjrzeć a teraz piszę z tronu ale śmiem wątpić. Na mapce większość trasy to linia przerywana czyli poza asfaltem. Drogi się trafiają, bo i na Sowę wożą zaopatrzenie ale jest dość stromo (mnie by brakło przełożeń). A jeśli są gdzieś szlaki piesze to niestety kamienie... Ja tylko asfaltem: -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
Każda para ma u mnie kilka żyć - najnowsze są do pracy, te sfatygowane - na rower, a te w najgorszym stanie - do roboty w obejściu Mogę jeszcze ponegocjować z kuzynem -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
Myślę, że trzeba się chyba będzie wpiąć w pedały, żeby zweryfikować to, o czym @pecio wspominał - żeby ten luz nie był nadmierny, bo zrozumiałem że wtedy zamiast się wypiąć to się wywija stopą w bucie Te buty wydają się bardzo wąskie w porównaniu z moimi butami do chodzenia - jak wspominałem ja kupuję buty biegowe i chodzę w nich na co dzień - warunki są takie, że muszą być czarne, żeby wyglądały na półbuty lekkie i wygodne, bez protektora (auto), a najlepiej jeszcze przecenione W dodatku noszę je luźno zasznurowane, żeby wsunąć i zsunąć bez wiązania - dlatego tak trudno mi dobrać buty rowerowe, bo luz w bucie jest dla mnie naturalny 😂 -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
Właśnie mierzę Fiziki wyjęte z paczkomatu. Zamówiłem 43 i 44 i właśnie jedną parę włożyłem, bez patrzenia, jaki rozmiar. Wydają się ok. Trochę miejsca jest w zapasie na długość, ale BOA likwiduje luz boczny, myślę że uda mi się wypiąć but a nie tylko wykonać pusty przebieg piętą w zamurowanym bucie Teraz druga część ślepego testu Te drugie to te większe, na długość już widać, że za duże ale na szerokość jakby lepiej dopasowane a po dokręceniu BOA całkiem wygodnie, chociaż trochę luzu jest - być może tyle i le potrzeba, jak stopa spuchnie? ....Chociaż po całym dniu pracy to pewnie i tak są spuchnięte... -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
Ja właśnie o maślance. Szklanka-maślanka 😎 -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
Grunt to widzieć szklankę do połowy pełną 👍A sezon nie zając... ani zajączek -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
Widzę, że aż tak źle nie bylo albo się szybko zregenerowałeś 😉 bo humor jest 😄 -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
@pecio Heroiczna walka -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
Decathlonowa Aptonia też zawiera maltodekstrynę i to nie mało: Izotoniczny napój sportowy z aminokwasami rozgałęzionymi, aromatyzowany. Bogaty w witaminy B1, B3, B6. Źródło witaminy C, magnezu, potasu i selenu. Smak truskawkowo-czereśniowy. Skład: Maltodekstryna (46%), sacharoza (29%), fruktoza (12%), regulator kwasowości: kwas cytrynowy, cytrynian sodu, BCAA (2,6%): L-leucyna, L-walina, L-izoleucyna, chlorek potasu, chlorek sodu, cytrynian magnezu, koncentrat soku z aceroli, barwniki spożywcze (koncentrat z batatów, rzodkiewka, jabłko, wiśnia), witaminy: monoazotan tiaminy (B1), niacynamid (B3), chlorowodorek pirydoksyny (B6), naturalny aromat, selenian sodu. Może zawierać śladowe ilości: GLUTEN, SKORUPIAKI, JAJKA, RYBY, SOJA, MLEKO, SELER, SIARCZANY, ORZECHY ŁUPINOWE, MIĘCZAKI, ŁUBIN Mam jeszcze z kilogram tego specyfiku -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
O to to. A najgorsza jest fruktoza. Eryk o tym pisze - prawdopodobnie z przyczyn ewolucyjnych - okresowy dostęp do węglowodanów z owoców - Matka Natura nauczyła nas odkładać fruktozę w boczki -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
Blog Eryka z reddita: The endurance athlete’s guide to fueling and weight loss introduction | Eric's Arcana and RiderX Uzupełnienie: W ketozie ważyłem 69 kg a teraz 72-73 kg. 175 cm wzrostu. -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
Moja żona jest na diecie keto, ze względu na insulinooporność. I ona potrafi zrobić ze mną ponad 100 km z kilkoma podjazdami, włączając 10 km odcinek z Zagórza Śląskiego do Sokolca w Górach Sowich. Bez podaży jakichkolwiek węglowodanów, nie tylko tych szybkoprzyswajalnych cukrów. Tempo oczywiście nie oszałamia ale mimo wszystko jest to wyczyn. No ale to przypadek szczególny, ciekawostka. Ja również byłem na tej diecie (a nawet w stanie ketozy - badanie z krwi), bo nie chce mi się samemu gotować i ma ona sporo zalet ale jedną wadę z naszego punktu widzenia - wszystko co robimy w tlenie jest ok, na więcej zwyczajnie brakuje sił. Owszem organizm nawet przy śladowej ilości węglowodanów w pożywieniu jakie się przemyci w pomidorze czy orzeszku potrafi wytworzyć glukozę z białka ale te zapasy są dość szczupłe. W ketozie ważyłem nawet 69 kg - sądzę że też przez utratę glikogenu i wody, który on wiąże. Co do zalet - brak napadów głodu, mniejszy poziom irytacji, na wypad nie brałem żelu tylko kabanosy i orzechy Swoją setkę w tempie ok. 25 km/h byłem w stanie przejechać tylko na śniadaniu (3 jajka na boczku) - wracałem do domu głodny, to fakt ale nie wycieńczony. Ale przy takiej intensywności treningów, jakie mam w planie takie odżywianie się nie sprawdzi, dlatego śniadania jadam tłuszczowe ale na obiad wpadną już jakieś węgle typu ryż albo pierogi, a na kolację - jakieś pieczywo. No i pączki mi się przytrafiają. To już akurat przesada ale coś od życia mi się należy. Piwo pszeniczne też nie jest keto a czasem wypiję. Na pewno chciałbym po skończeniu planu ograniczyć ilość węgli, bo LCHF uczy organizm lepiej wykorzystywać tłuszcz. Nie odbierajcie tego wpisu jako jakiejś agitacji, to po prostu taka ciekawostka. Na pewno do długiej spokojnej jazdy przestawienie organizmu na tłuszcz jest ok, ale przy ściganiu LCHF się nie sprawdzi. Pisałem już chyba o tym ale jeszcze wspomnę - żona potrafi sobie zrobić głodówkę "z marszu" w weekend, przy czym robi wszystko to co zwykle, a zwłaszcza gotuje dla mnie i do pudełek na resztę tygodnia. Po prostu w stanie ketozy (a robi sobie testy z krwi) organizm sięga po tłuszcz zmagazynowany w boczkach, a "pacjent" nie odczuwa dramatycznych dolegliwości typu zawroty głowy, osłabienie itp. Wreszcie, przechodząc do happy endu - nawet ona zje czasami pączka z pistacja, a w czasie naszych wypraw sakwiarskich albo na urlopie takie bezeceństwa jak frytki, piwo i gofry są obowiązkowe Edyta (nie zauważyłem, że wątek przeszedł na drugą stronę): Dlatego nie lubię robić zakupów z żoną, bo wszystkie etykiety studiuje.... A izotoniki czy nawet słodycze keto też można kupić. Tylko wtedy pojawia się problem szkodliwości słodzików nie będących cukrami Na tej grupie Keto Endurance (reddit.com) goście próbują łączyć sport wytrzymałościowy z dietą niskowęglodowanową, temat izotoników i batonów energetycznych też się przewija. -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
W zeszłą niedzielę skończyłem około 17-tej, prawie 3,5 godziny jazdy na chomiku, dość intensywnej. W sezonie w niedziele wracam tak 17-ta, 18-ta z kilkugodzinnej jazdy i faktycznie może być mało czasu na dojście do siebie. Co do kwestii osobniczej - tu też pewnie jest coś na rzeczy, założę się, że ci którzy zasypiają po treningu nie mają też problemu z zaśnięciem w pociągu, autokarze czy w hotelu A u mnie różnie bywa i to się pewnie nakłada na zmęczenie potreningowe, a czasami na jakieś kwestie pogodowe jak wiatr i pełnia (właśnie była 25 marca ). Czasami biorę Mg od żony po treningu bo ona kupuje jakiś lepszy, a swój - ZMB biorę przed snem. On też zawiera GABA (kwas gamma-aminomasłowy), który ma ułatwiać zasypianie. Piję też dużo wody mineralnej (ale i sporo kawy). Elektrolity to z lenistwa jakieś pastylki z Dekla albo rozpuszczam tę ich Aptonię bo mam całą torbę. Jak skończę to poszukam czegoś lepszego. Bardzo dobrze, że polecasz sprawdzone produkty @Zigfir chętnie sam zweryfikuję. Mnie też Marin ani Trek nie płaci niestety a często polecam rowery Marina i siodełka Bontragera -
[Trenażer interaktywny] dylematy kupującego
spidelli odpowiedział spidelli → na temat → Trening rowerowy
Niedawno ktoś mi mówił, że ma magnez do d..py. To musiał być w czopkach 🤣
