pdz
Użytkownik-
Liczba zawartości
429 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez pdz
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 3 z 7
-
Wygląda fajnie , nie wiadomo jak jeździ , jednak ceny porażają , 20k pln za rower z NX to lekka przesada.
-
[Kask] Po co to komu? Jaki wybrać? Za ile?
pdz odpowiedział jelen → na temat → Ochrona, dodatki, akcesoria
Mam kask Uvex i myślałem, że jest ok ale przymierzyłem Bontrager Specter i zauważyłem kolosalną różnicę , jednak jest dość drogi. Jaki polecicie , kryterium : do max. 500 pln , najchętniej uniwersalny (mtb szosa) , czerwony lub czarno-czerwony , ewentualnie dodatek do w/w kolorów białego , ważne aby był stosunkowo lekki , wygodny i bezpieczny. Podobają mi się Bontrager Specter (dość drogi) lub Starvos , Giro Cinder (nieco przekracza budżet) lub Foray. Który z nich , ewentualnie jaki inny i dlaczego ? -
Mam Shimano Unzen U2 , typowo pod bukłak , ma pojemność bodajże 2l , czyli pod bukłak , telefon , pompkę , dętkę i narzędzia, idealny na dłuższy wypad np. do lasu lub pod szosę , mieści gadżety rowerowe i bieliznę do pracy. Z drugiej strony mam Shimano Tsukinist T20 , czyli 20 litrów , fajny jak się jedzie rano do pracy w bieliźnie termicznej lub kurtce a po pracy jest zbyt ciepło i to można spakować, ten jest ok pod mtb i grubasa , mieści sporo. Potrzebuję czegoś na szosę ale na chłodniejsze dni , żeby zmieścić wiatrówkę czy bieliznę termo , zastanawiałem się między Shimano Rokko 8 i 12 , odpowiednio 8 i 12 litrów, finalnie wybór padł na wersję 8l i rano zamówiłem , taniej , bo bez bukłaka , bukłak mam do Unzen.
-
Mam wspominany powyżej , jest z osłoną , jeżdżę z nim cały rok , służy mi ze 3-4 sezony i jestem bardzo zadowolony. Najbardziej mi zależy aby mieścił to co napisałem i był dopasowany do pleców, żeby nie odstawał. Budżet tak myślę do 3 , maksymalnie 4 stówek.
-
Witam Jeżdżę do pracy MTBi i mam plecak Shimano Tsukinist T20 - 20 litrów , świetna jakość , bardzo mi odpowiada pojemnością. Zamówiłem szosę , którą także mam zamiar śmigać do pracy i szukam małego plecaka na - bieliznę (bokserki, t-shirt, skarpetki) + jesienią bielizna termiczna (czasami na sobie, czasami w plecaku) + cienka kurtka przeciwdesczowa + drogiazgi (portfel, pendrive itp.) Najchętniej jakby był płaski , pasek na klatce piersiowej aby nie odstawał i nie kręcił się. Co polecicie ? Jaka pojemność , jakie macie konkretne propozycje co do modelu ?
-
Mam Rebę dwukomorową i ten sam problem, nie jest to linka, manetka itp. itd. , po prostu tak ma , jak chcę zwolnić to nie zwalnia, poderwę koło i jak opadnie to blokada zwalnia. Podejrzewam, że może problemem być zamiennik oleju.
-
Napisane 20 NM , luzu nie czuję.
-
Jak się rozpędzę i przestanę kręcić , stanę na pedały i bujam rowerem , nic nie pyka, tylko podczas kręcenia i to mocniejszego, jak spokojnie bez przyspieszania to nie pyka.
-
Znam ludzi, którzy dostali na Trek 40% , ja nie dostałem nic, więc dla mnie płacenie katalogowych 22.000-24.000 za to co mam w Sparku za 15.000 nie ma sensu. Co do technologii to także mam swoje zdanie, Boost nie pojawił się od razu z kołem 29" tylko po jakimś czasie , więc skoro te "laboratoria" i specjaliści tak działają to powinni od razu wiedzieć, że do większego koła potrzeba szerszej piasty ale musieli się wtrącić księgowi , sprzedać najpierw zwykłe, żeby pokazać nowe-lepsze i nakłonić do wymiany na Boost, czytaj zarobić kolejną kasę, bo przecież 29" koła nie zaplanowali w tydzień. A pressfit ? Mi pyka po kilku stówkach i innym jak widzę także , nie można było zostawić wkręcanego ? ale po co , trzeba na nowo wymyślić koło. No nic , idę kończyć przegląd Reby w staruszku , trzeba oddać Sparka na przegląd a jeździć się chce :-)
-
NX jest słabiutki, miałem okazję pojeździć na testach Scott-em , jak dla mnie kupowanie roweru za 15k , żeby wymienić na starcie części za kolejną kasę to jest lekko chore. Kolega z pracy chciał kupić Sparka ale wziął w tej samej cenie potestowego Speca. Przypomina mi się test, dali ludziom oranżadę czerwoną i białą , skład identyczny tylko inny kolor i ponad 80 czy 90% powiedziało, że czerwona jest słodsza ... tak jest chyba z naklejkami na ramie.
-
Podejrzewam pressfit, ponieważ tak dzieje się jak stanę gołymi stopami na spd i kręcę do przodu a także do tyłu czyli bez obciążenia, pedały nowiutkie. Jak wepnę tylko prawą lub lewą nogę to tego nie ma, tylko jak są obie. Jak stanę na pedały i nie kręcę tylko bujam na różne strony to nic się nie dzieje. W przyszłym tygodniu i tak wstawię na 1y serwis, to poproszę o psrzwdzenie.
-
Czy to problem z łożyskiem ? suport "pyka" pod obciążeniem czyli jak kręcę mocniej siedząc na siodełku , jak stoję na pedałach kręcąc do przodu i do tyłu. Słyszałem o takiej przypadłości pressfit.
-
[Gniew rowerzysty] Co cię wkurzyło na rowerze?
pdz odpowiedział Borsuczy → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Mnie wkurza wiele rzeczy. 1. Samochody przejeżdżające na żyletkę obok roweru a jeżdżę niemal codziennie do pracy. W zeszłym roku tak potracił mnie samochód. Co robię ? Jak jest korek, to podjeżdżam do takiego auta i zostawiam na szybie kierowcy to co mi się uzbierało w nosie .... wiem, że to chamskie ale jak gość podjeżdża i mówi co zrobiłem, ja pytam o to samo, skoro jego nie dotyczy minimum 1 metr to ja pluję gdzie chcę ale najczęściej nic nie mówią, wiedzą o co chodzi. Jeżdżę do pracy na 7:00 lub 10;00 a wracam 15:00 lub 18:00 , bardzo często jest dużo wolnego miejsca i wystarczy zdjąć nogę z gazu ale nie, jadę ja, auto dostawcze albo autobus z przeciwka i gość , który wyprzedza i akurat musi się wp.....ić między mnie i autobus. 2. Szosowcy jadący po ulicy, gdy to możliwe po ścieżce i nie mówię o kostce brukowej ale o asfaltowej ale przecież ktoś jest PRO i jego to nie dotyczy a tymczasem wiele ścieżek jest robionych kosztem szerokości pasa jezdni. 3.Rowerzyści ubrani na czarno, bez kasku, bez oświetlenia a jak pisałem jeżdżę cały rok, czasami zimą startuję o 6:00 a wracam o 18:00, zależnie od zmiany i do tego pełne słuchawki, po prostu pełnia szczęścia a to, że ja jadąc rowerem ich kompletnie nie widzę to jak ma ich widzieć kierowca. Uważam, że kaski powinny być obowiązkowe a jak ktoś nie ma to znosi to kierowcy nie powinni odpowiadać za szkody rowerzysty, mam na myśli głowę. Nie masz kasku, twoja strata. 4.Olewanie oznaczeń. W drodze do i z pracy mam taki fragment, po jednej stronie ulicy chodnik dla pieszych a po drugiej ścieżka rowerowa, oczywiście totalna olewka, piesi chodzą jak chcą, mało tego idzie środkiem i bezczelnie patrzy w twarz ale nie zejdzie na bok, mimo iż idzie po ścieżce rowerowej. 5.Jazda w Kampinoskim Parku - są drogi przeciw pożarowe i ludzie kompletnie nie zostawiają miejsca dla roweru, cała rodzina całą szerokością. Kiedyś zdarzyło mi się, że szła para i 2 psy, psy bez kagańca i smyczy biegały gdzie popadnie a oni zajęli oba ślady po kołach (tzw. koleiny) , ona do mnie z mordą , ze tych lampek, które mam (migające przód i tył) to ona nie widzi idąc tyłem do mnie. Zdarzyło mi się, że jadę rano, szarówka i nagle biegnie do mnie pies, szczeka i nie wiem co robić ... teraz wożę gaz. Generalnie jestem grzeczny ale jeżdżąc codziennie do pracy , codziennie coś się przydarza mniej lub bardziej niebezpiecznego i szczerze mówiąc mam dość tłumaczenia ale jak ktoś machnie ręką z przeprosinami czy powie "sorki" to mówię "spoko" natomiast jak drze mordę to nie pozostaję dłużny i posyłam wiązankę słów, mi to pomaga widząc pianę i purpurę na jego twarzy. -
Poprzedni rower sam złożyłem i wyregulowałem, przejechał swoje i jest elegancko. W obecnym jakbym nie regulował to ten dźwięk jest, łańcuch nie skacze, biegi w dół i w górę zmieniają się jak należy, może po prostu ten typ tak ma. Baryłką reguluję ale to nic nie daje.
-
Mój GX działa elegancko, zmienia biegi jak trzeba ale dochodzą z niego odgłosy takie, jakby łańcuch chciał przeskoczyć na inną zębatkę ale tego nie robi, może to kwestia sporych przekosów ... tylko to się dzieje w środkowym zakresie, na skrajnych nie. Tak czy inaczej muszę go podrzucić na pierwszy przegląd, to zapodam temat Serwisowi. W starym rowerze mam XT, który robił za rower zimowy i przednia przerzutka zastała się lekko, bo z blatu wszystko jeździłem a tył ... zimą zamarzła woda w lince, dostała się jakimś cudem (Jagwire, taka wersja szczelna) , wymieniłem linki, nasmarowałem i chodzi jak nówka, zero jakichkolwiek problemów, żadnych nawet regulacji. Z GX inni także mają problemy, niektórzy pakują przerzutkę XTR, inni X01, jednemu z Kolegów złapała luzy, zapodał podkładki za 50 groszy i lata ... ja na razie zobaczę.
-
Po przejechaniu kilkuset kilometrów Scott sprawuje się świetnie, bardzo fajne jest zawieszenie, niestety napęd GX odstaje kulturą pracy od starego XT i nie jest to tylko moje zdanie, Kolega ma także ten model i podobne wrażenia, inni mający GX także. Ogólnie jestem zadowolony i nie żałuję wydanej kasy.
-
Trochę to bez sensu, kupić rower drożej i w miarę zużywania wymieniać go na GX, bo taniej, dlatego pisałem, że Spark jest lepiej skalkulowany np. pode mnie. Jak ktoś chce się ścigać, to lepszym wyborem ale droższym w eksploatacji jest Lux, ma np. lepsze koła, w Sparku są nieco ciężkie ale pancerne co przy mojej wadze akurat jest plusem. Wszystko zależy dla kogo rower, czyli pod jaki portfel, jaki jest cel (zaw3ody, rekreacja) itd.
-
Też potwierdzam, zrobiłem w weekend ponad 50 km, ponad 400 metrów w górę , tzw. Szczebel w Kampinoskim Parku i jest rewelacyjny, nie żałuję żadnej wydanej złotówki a że tych złotówek było sporo, to Canyon można zwrócić, nie wiem jak Orbea, którą zamówisz i co w przypadku jak nie podpasuje ? To jednak spora kasa za rower. Spark, pewnie jak inne fulle, trzyma się świetnie, amortyzuje w drodze do pracy, jak trzeba lecieć po kostkowanych ścieżkach i to co mi się MEGA podoba to zawieszenie, ten tryb sztywny, świetny na podjazdy czy równy asfalt/szutry. Canyon jak dobrze pamiętam ma lepsze koła , napęd X01 ale i cena 17.000 a finalnie stwierdziłem, że X01 drogi w eksploatacji i do mojej jazdy GX będzie optymalny. Nie ważyłem Sparka ale ma niższy osprzęt, gorsze koła a wagowo .... 0.1 kg cięższy od Luxa - katalogowo, nie wiem jak w rzeczywistości, poważę Sparka.
-
Tak, chodzi o tego Scotta. Top Fuel 9.7 - słaby napęd NX vs GX, słabe hamulce MT-500 vs SLX , niższej klasy amortyzator Rock Shox Reba vs SID aczkolwiek Reba słaba nie jest, to bardzo dobry amortyzator, mam go w starym rowerze. Jak chcesz mieć porównywalne wyposażenie w Trek, to model 9.8 za ponad 20.000. Canyon ma dodatkowy minus o którym zapomniałem wcześniej, serwis w Polsce, trzeba wysłać rower, Scott mam blisko. Orbea nie znam , nie wiem ile kosztuje , na papierze wygląda lepiej od Scott , lepsza przerzutka , lepsze hamulce , korba , nie wiem jak porównać koła. Kolejnym plusem Scott był fakt, że byłem na testach i mogłem pojeździć , Canyon niestety nie miał takiej możliwości, owszem, jest możliwość zwrotu, nie wiem jak Orbea ma jakies dni otwarte/testy.
-
Jeżeli o mnie chodzi to brałem pod uwagę Trek Top Fuel 9.8 , Canyon LUX CF SL 8.0 Pro Race i Scott Spark RC 900 Team - w tej kolejności. Finalnie wybór padł na Spark cenowo najlepszy , rewelacyjne zawieszenie 3-pozycyjne - miękkie, sztywniejsze i MEGA sztywne, rewelacyjne na podjazd lub równą szosę/szuter , wczoraj pojechałem z Kolegą po większych górkach (jak na mazowieckie) i po sztywnym 26" byłem w szoku na ile więcej mogę sobie pozwolić szczególnie na zjazdach. Uważam, podobnie jak 2 moi koledzy, którzy także kupili Sparka, że to najlepiej skalkulowany full w tej cenie. Orbea nie znam, przeglądałem rowery, ale ceny były dość wysokie. Lux odpadł ze względu X01 , który w eksploatacji kosztuje , już miałem go zarezerwowanego w tym fajnym malowaniu ale szalę przeważyła manetka grip-shift. Top Fuel całkiem fajny ale odpadł ze względu na kosmiczną wręcz cenę, grubo ponad 20.000.
-
Nic nie powiem szczególnego, przejechałem raptem 20 km do pracy. Póki co dodałem błotniki przód i tył - Mucky Nutz , koszyk do bidonu , spd , ustawiłem z grubsza siodełko , ciśnienie z grubsza w zawiasie i oponach i tyle. Jedzie się fajnie ale odruch pozostał, jak widzę dołek to podnoszę tyłek. Nie wiem czy to kwestia przyzwyczajenia ale manetka GX w kwestii ergonomii taka sobie w porównaniu do XT i w moim są opony 2.35 , w specyfikacji 2.25 , dają pewnie to co jest w magazynie i to mnie boli bo w pracy nie mieści się do stojaka aczkolwiek w Kampinoskim Parku latem mogą się sprawdzić jak jest dużo piachu.
-
Spark dojechał , póki co ogarnąłem spd, licznik, czujniki, przednie koło i ... padła pompka, muszę kupić pompkę i przejściówkę pod kompresor na prestę. Na fotkach kolor nie jest taki fajny jak w rzeczywistości, ładnie wygląda i to na razie tyle póki nie dokończę i nie pojadę w las :-)
-
U mnie się skraca, bo powietrze przechodzi do dolnej komory, jak z niej spuszczę do zera to skok mam duży po czym za 2-3 dni znowu to samo. Oczywiście amor do serwisu, wymiana uszczelek i oleju.
-
Kolega miał i chwalił sobie Braina ale jedni chwalą inni nie, jak to zwykle bywa. No a Spec , pewnie sporo droższy. Ok, dzięki z góry , nie ma pośpiechu , rower jeszcze w magazynie ;-)
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 3 z 7
