Wzrost 186, waga leci w dół, już zjechałem z 136kg, teraz skaczę 110-114, dlatego chciałbym przycisnąć trochę więcej rower. Dałbym rade wyjeździć 90-120 min ale siodło mega w tym przeszkadza, nawet nie tyle ból co bardziej drętwienie i uczucie że krew nie dopływa tak jak powinna.
Bontrager miał 160mm, stockowy w marinie 150mm.
Edyta: mam spodenki z wkładką, najtańsze z decathlonu z promocji za 49.99 XD Jest sens ogarnąć coś droższego ?