Bo co zmieni jazda na trenażerze w zimie w tej materii? Skoro jeździsz rekreacyjnie, to nie patrzysz na moc, bo w rekreacji to nie ma kompletnie sensu. Wiec czy zaczniesz w zimie czy w maju, dla rekreacyjnej jazdy żadna różnica. Widzę to po swojej żonie, która wsiada na rower jak się robi ciepło, a w zimie praktycznie nic nie jeździ. I jakoś nie narzeka że nie może jechać albo że za wolno czy coś tam jeszcze, po prostu wsiada i jedzie, rekreacyjnie, dla przyjemności i bynajmniej nie 10 czy 20 km A WATy zostawia tym co się ścigają i ma to dla nich jakieś znaczenie.
No tak, na Mazowszu już dawno nie ma zim, sezon rowerowy trwa cały rok Co innego na Podhalu, ale wtedy można próbować latać na MTB po śniegu