Bo to są dwie kategorie ludzi którzy zachowują się nie tak jak powinni:
- jedna, to "głuptasy". Gada przez telefon bo akurat ktoś zadzwonił. Jedzie szlaczkiem bo inaczej nie umie, skręcając stanął autem na DDR-rze bo się zagapił i nie wie co robić. Idzie z psem na długiej smyczy bo pies w końcu musi mieć trochę ruchu i nie wie, że się pupilek może wkręcić nam w maszynkę. Jedzie z panną i świata poza nią nie widzi - nas też - zresztą musi się wykazać, że jest samczykiem - trudno - niektórzy musza swoje rozmiary udowadniać. Rodzina która idzie całą szerokością drogi bo dzieciaki w pewnym wieku są nieogarnialne - po prostu tak jest. Staruszkowie, którzy już swoje przeżyli i nikt ich nie będzie zaganiał do kąta ... Przecież ich się wszystkich nie naprawi :/
W takich przypadkach pamiętajmy, że gniew i nerwy to zemsta na samym sobie za głupotę innych. Trudno, pucharek wpadnie innym razem. Mi na szczęście zbyt często nie wpadają
- druga to "bezczele". Jadą sobie jeden obok drugiego bo co im kto zrobi. Patrzą bezczelnie w oczy bo tacy są po prostu. Nie wiem, skąd im się to bierze ale w sumie mało mnie to interesuje. Napiera na DDR-rze bez maseczki, staje na światłach i dyszy mając w czarnej fakt, że ludzie utrzymują dystans, zakładają coś na usta i nos choć wcale nie sprawia im to przyjemności.
W takich przypadkach - no cóż, gniew wyartykułowany zapobiega kumulowaniu stresu który nieuwolniony - szkodzi