Witam, nie jestem pewien czy dobry dział, ale do rzeczy- wczoraj brałem udział w bardzo błotnistym maratonie, i w połowie drogi stwierdziłem że nie mam hamulców O_o a wogóle ich jeszcze nie użyłem, była to już 2ga taka sytuacja w tym roku, i chciałbym się dowiedzieć czy są jakieś klocki które nie znikają momentalnie w błocie (mowa oczywiście o hamulcu tarczowym, dokładniej bb7 oraz mx2) wcześniej miałem klocki żywiczne, teraz półmetaliczne i oprócz tego że połowa klocków zniknęła w 20km, to teraz słabo hamują (Tak jakby były zalane olejem) metalicznych chciałbym uniknąć ponieważ strasznie piszczą na mokro, ale jak nie ma innej opcji to trudno.
Czy ktoś mógłby mi polecić jakieś dobre klocki? takie sprawdzone w błocie
Tapnięte z mojego Mi3. jeśli napisałem coś dziwnego to wina autokorekty.