Dziś wróciłem na rower po chorobie i zrobiłem około 50 km co pewnie na dobre mi nie wyjdzie. Pojechałem znaną mi trasą i wracając postanowiłem że pojadę inną drogą i to był ten błąd. Krążyłem ponad godzinę po lesie kilka razy zawracając. W końcu dojechałem do jakiegoś asfaltu gdzie spotkałem starsze małżeństwo , zapytałem o drogę i wreszcie zobaczyłem znajomą mi okolicę. Dobrze że kogoś spotkałem bo inaczej pojechał bym w złą stronę i przejechał 12 km w drugą stronę. Już czuję jutrzejsze zakwasy.