Skocz do zawartości

KrisK

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 807
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    34

Zawartość dodana przez KrisK

  1. @Jurek63 czyli się zgadza... Tam zawsze błoto nawet jak jest sucho. A teraz już można suchym kołem przejechać nawet przez łąkę. Lekko przerażające.
  2. bo wysycha.... (mam dziwne wrażenie, że to to samo bagienko)
  3. Zapewne dokumentacja stanu obuwia i nóg. To wiele mówi o wycieczce i o warunkach Po stanie nóg możesz przypomnieć sobie jak wiele razy przeklinałeś dię za to że wpadłeś na kretyński pomysł żeby pojechać gdziekolwiek. A to jest wprost proporcjonalne do fajności wycieczki.
  4. Od tego jest policja. Poza tym to jednak jest fobia. W KRK osłupkowywali jak głupi ddr na Mogilskiej, bo Kierowcy będą... Słupki znikły, bo sie parę osób połamało a kierowcy nie parkują. Więc może czas zacząć budować DROGI dla rowerów, a nie chodniki. A czemu robią chodniki? Bo mając budżet na budowę ddrek można wyremontować chodnik.
  5. Bo ktoś zupełnie nie wiem kto pisząc o zmrożonych drogach zachęcił mnie do wyjechania w teren "za domem" i skończyło się jak zwykle... Trza było się wykapać i wyprać.... Tiaaaa zabielona to ona będzie... Ale pod białym G będzie brązowe G po kostki a wszystko przeplatane całkiem sensownymi łatami lodu Liczyłem, że to świństwo związało i że w najgorszym razie będzie powierzchnia lekko roztopiona jak w nocy było -5 a jak wyjechałem coś koło 1st... Przeliczyłem się... Na zdjęciu to rower jest juz obrany z błotka. Spokojnie odkleiłem z niego spokojnie trzy kilo błota pod domem. Wiec za bardzo nie licz na cuda, bo to bądź co bądź bardziej na północ i chyba cieplej tam mają.
  6. @wkg jak zwykle na pierwszy raz na Rusińskim. Idealny stok na przypomnienie sobie jak się jeździ. Z tym że śniegu mają malutko. I połowa dużego stoku działa przez co w połowie mają przeważenie, które dość mocno uprzykrzało jazdę jak się pojawiło więcej ludzi. Ale dzisiaj w sumie poza może godziną gdzie się zrobiło sie troszkę tłoczniej i "kolejka do wyciągu" była na 5 osób :D:D:D to było pusto. Warunki w sumie ok. koło 11 w miarę twardo, ale nie wylodzone potem się porobiły odsypy miejscami, ale bez dramatu, choć sie kładli pokotem tam a pod koniec jak już słońce zeszło była taka fajna kaszka na stoku i to już zupełnie bajka. Tam stok zazwyczaj jest dobrze przygotowany i można się pobawić. Lepiej chyba tylko w Kluszkowcach robią stok. Tam ile razy byłem to stół był.
  7. Wczoraj się wyrwałem na rowerek dzisiaj też był plan ale mnie zmusiła siostra do jazdy na nartach... Jeszcze karnet na 4h kazała kupić... A jak już kupiłem to szkoda było nie wyjeździć... niestety ona po nartach lubi jeszcze do restauracyjki skoczyć.... I cały misterny plan, że wrócę z nart i pojadę na rower w pizdu.... Chociaż tak siedzę i myślę jeszcze jest 1...
  8. Bo Bokowa Góra... @Sobek82 Po prawej zachęcająca droga prowadząca na górę tego pola i ginąca w zaoranej ziemi... Pośrodku pole A na lewo Tak tam jest właściwa droga o ile to jeszcze drogą można nazwać. Tak się kończy planowanie wycieczek palcem po mapie
  9. Bo trzeba było zasłużyć na wieczerzę... Wesołych i pogodnych.
  10. To jak jesteśmy w temacie błotka... To taki mały quiz... Gdzie jest właściwa droga.
  11. Bo ostatni dzień jesieni.... A ja jak zwykle przespałem piękną słoneczną pogodę.
  12. Bo skoro mówicie o zieleni to Wam pokażę zielone z ostatniego weekendu W sumie to nie robiłem zdjęcia pola, ale obiekt fotografowany był za mały jak na telefon :D:D:D @shotgun prawie tylko ja miałem piękne zasnute niebo szarugę jesienną i tylko słońce się oparło na zamku... Ale dzięki Tobie chyba odkryłem co zepsuło zdjęcie. Cholerny hdr włączyłem.
  13. Bo w rzeczywistości był pięknie podświetlony promieniami zachodzącego słońca. A na zdjęciu wyszło tak sobie.
  14. Bo włócząc się można znaleźć takie świadectwa historii.
  15. Bo więcej gnojówki na drodze...
  16. No przyznam że z ceną to poszaleli... https://pl.aliexpress.com/item/32872929183.html?spm=a2g0o.productlist.0.0.170b7309rdOtce&algo_pvid=12cdf1fc-29bb-40df-8a39-0adf895a1c10&algo_expid=12cdf1fc-29bb-40df-8a39-0adf895a1c10-14&btsid=2050c231-0707-483c-8680-ca241af4005f&ws_ab_test=searchweb0_0,searchweb201602_6,searchweb201603_55 https://pl.aliexpress.com/item/33007287297.html?spm=a2g0o.productlist.0.0.170b7309rdOtce&s=p&algo_pvid=12cdf1fc-29bb-40df-8a39-0adf895a1c10&algo_expid=12cdf1fc-29bb-40df-8a39-0adf895a1c10-1&btsid=2050c231-0707-483c-8680-ca241af4005f&ws_ab_test=searchweb0_0,searchweb201602_6,searchweb201603_55 https://pl.aliexpress.com/item/32983588265.html?spm=a2g0o.detail.1000014.35.2cbb1eabasmOjK&gps-id=pcDetailBottomMoreOtherSeller&scm=1007.13338.141932.0&scm_id=1007.13338.141932.0&scm-url=1007.13338.141932.0&pvid=8a6339c3-afb2-4549-92bb-635b0279c57a Najpewniej nie sa bezpańskie tyko się z kolegami ze wsi bawią, bo im się nudzi. I jak na pojedynczego jakieś ultra dźwięki mogą podziałać to na grupę może być różnie.
  17. Psy to jest swego rodzaju zaraza... Dzisiaj bliski byłem zrobienia z sznycla sznycla. Ja naprawdę nie bardzo wiem co z nimi, że muszą lecieć. W każdym razie zawału lekkiego dostałem jak mi zza płota mała futrzana kulka wyleciała i sru pod rowerem. Dokładnie między przednim a tylnym kołem przepruł i goni... Mam tylko nadzieję, że właścicielka, która wydała histeryczny pisk jak bym go już rozjechał sie nauczy trzymać sznycla na szmyczy Tak się na niego darła że aż mi się go zal zrobiło ale nie chciało mi sie już wracać żeby powiedzieć jej że powinna się drzeć na siebie. Drugi sznycel już startował, żeby mnie gonić, ale wystartował prosto pod samochód z przeciwka... Tak sie wystraszył, że mu przeszło gonienie. Ten drugi pies z filmiku to chciał sobie tylko z Tobą pobiegać. Taka ich natura. Chodzą z tamim na spacery a on się nudzi na nich... Jak byś go wziął ze sobą na wycieczkę stałbyś sie jego bochaterem. Jak by tam była trochę szersza ścieżka to byś się stał jego właścicielem. Oby by tak mógł biec koło ciebie. @chudzinki Ja na pewno Cię nie zhejtuję. Sznycle te większe i mniejsze są najnormalniej niebezpieczne. Jak ogólnie Lubie psy to nie koniecznie jak lecą za mną. Jeszcze w wakacje miałem poczucie, że się mocno pozimieniało jeśli chodzi o psy. Ale od października ich ilość rośnie. Najwyraźniej na wsiach stwierdzili że sie rowerzysty nie plączą to można puszczać. W sumie nie rozumiem, bo przecież kundle i za autem polecą i za motorem, a to może sie skończyć poważnym wypadkiem. W sumie coraz poważniej rozważam wożenie gazu, bo najnormalniej ucieczka przed dwoma, trzema czterema kundlami nie zawsze się musi udać. Tylko nie wiem na ile to skuteczne w czasie jazdy. Jakiś odstraszacz ultradźwiękowy też rozważałem Tego psiaka jak byś gazem potraktował to by było niefajne bo on najwyraźniej się chciał na przejażdrzę zalapać Choc Cię rozumiem. Ale i tak powiem Wam, że kundle to nic... Bażanty to jest dopiero przerąbane. Jeszcze jak są łaskawe z skraja drogi na pola startować to sie tylko człowiek wystraszy... Ale jak któryś przed nosem startuje nad drogą... Wczoraj ich kilkadziesiąt naliczyłem, ale jeden to albo kamikadze albo inny samobójca. Trzy wystartowały z 3-4 metry przede mną w prawo na pola a jeden tuż przed nosem mi nad drogą startuje w lewo... Spory ptaszek... Lubię bliski kontakt z naturą, ale to była jak dla mnie przesada.
  18. Bo zrobienie tego zdjęcia wymagało zatrzymania... A wcale nie byłem pewny, że będzie mi sie jeszcze potem chciało ruszyć
  19. @Koralowiec zamień Kraków na kasków Telefon zwyciężył i napisał co uważał... Oczywiście jest to półserio, ale czasem rzeczywiście łysa głowa studzi obyczaje. Z tym że podejrzewam ze większość sytuacji z "agresją" musi mieć jakiś zapalnik. Wczoraj jak wracałem do domu ojciec z synem mi wleźli na ddr i bo od auta przechodzili.. Ale postanowili, że coś jeszcze w aucie muszą zrobić więc zwrot przez rufę.... Ja zmęczony niewspółmiernie do dystansu i każde hamowanie było mi mocno nie na rękę poleciała panienka lekkich obyczajów... Gość coś sie zaczął pluć... Kawałek dalej złapały mnie światła i oni w międzyczasie doszli do przejścia. Już nie było agresji przeprosił. Jak bym zaczął dyskusje pewnie byśmy oboje mieli gorszy wieczór. Może się nie zorientował może na moje nie koniecznie najlepsze zachowanie zareagował odruchową obroną. A może się zorientował i wiedział, że wlazł jak krowa w miedzę, ale kto się lubi się przyznać? Odruchem jest obrona. Co do innych dziwnych zachowań, które tu opisujecie to nie wiem ale to są przypadki tak sporadyczne że nie wiem czy w ciągu ostatniego roku miałem choć jeden. Owszem czasem się zdarza bezmyślność. Ale... Wiecie moja córka spotyka na drodze ciąge idiotów, kretynów i jak ci ludzie łażą jeżdżą.... Często nawet jak jedziemy razem. Co ciekawe ci sami ludzie dla mnie są kompletnie obojętni. Nie stwarzają zagrożenia często nawet nie robią nic złego... Jak jej mówię żeby zbastowała, bo najnormalniej jeździ zbyt agresywnie i arogancko to słyszę "ale czy to moja wina" 'ale ja mam pierwszeństwo" "ale oni wleźli" "ale niech oni uważają" I nawet w większości przypadków ona może mieć i rację!! Ale wystarczy, żeby odpuściła dwa obroty korbą i nie będzie sytuacji... I jestem sporo gotów postawić ze większość opisanych tu przypadków to właśnie ten problem. Melisę do bidonu trzeba wlać i od razu będziecie mniej chamstwa na drodze spotykali
  20. ogólcie się na łyso i zacznijcie jezdzic bez Kraków.... Nie widzę innego powodu dla którego ja nie dostaje takich laurek
  21. Bo w zeszłym tygodniu to już nie jeziora a ślizgawki. O dziwo błoto nie zauważyło że już powinno zmarznąć...
  22. Pytanie czy miał pierwszeństwo.... Ten znak stop chyba nie koniecznie o tym świadczy... ale trzeba przyznać że luzak
  23. Jak ja Wam zazdroszczę... Ja już drugi tydzień chory jestem.
  24. Eno co Ty się na strawie kiepsko prezentuje Co do burków to w lasach nie miałem przyjemności spotkać. Te które spotykam na polach są jak do tąd wołane do nogi. Inna sprawa zer jak widza "psy na wybiegu" zwalniam i daje czas właścicielowi, żeby go zawołał. . One lubią gonić za rowerami. O wiele bardziej mnie wkurzają sznycel na wsiach. W okresie okołowakacyjnym na południu od KRK nie spotykałem ich prawe wcale. Ale tak od połowy października na mojej 70km pętelce zaczęło przybywać. Ostatnio goniło mnie juz 6 zestawów. Coraz częściej zastanawiam sie nad pieprzem bo sie burki robią wyrosnięte a poza tym sa te same co weekend. Może jak by je poczęstować gazem nauczyły by sie trzymać zagrody? Najgorsze są te wlatujące pod koła. Strach że człowiek połamie głupka i siebie Ale i tak najbardziej mnie wkurza jak jadę widok opakowań po żelach i innych batonach... Ok rozumiem ciśniętą w las skórkę od banana choć to też można nie cisnąć przy ścieżce, tylko gdzieś pod drzewo. Ale te wszystkie plastiki.... I to już nasza kolarska przypadłość. Drugą rzeczą irytująca sa auta z rowerami na dachu wyprzedzające mnie na mm.... Rozumiem spieszą się na trening/rekreację... Uważajcie, bo zaraz może się okazać, że nie ma gdzie jeździć. Z tymi przepisami i rowerami w lesie jest dość słabo. Szczególnie ze przy wielu lasach macie zakaz ruchu postawiony i nie ma wyłączeń dla rowerów.
  25. Wziąłem xoss bo niektórzy narzekają na megane :D:D:D szczególnie na trwałość. No ale i na garmina ludzie narzekają Zobaczymy... Jeszcze szukam jakiegoś multi narzędzia i drugiej torby :D:D:D Właśnie rozważam... https://pl.aliexpress.com/item/32977096319.html?spm=a2g0o.productlist.0.0.5e624111Sv1SVO&algo_pvid=91bf108a-56d6-4d94-992d-2af1e270bfe9&algo_expid=91bf108a-56d6-4d94-992d-2af1e270bfe9-25&btsid=ef86485c-2a9d-4cc7-a40f-7ac9ad50959d&ws_ab_test=searchweb0_0,searchweb201602_6,searchweb201603_55 i https://pl.aliexpress.com/item/32910606985.html?spm=a2g0o.productlist.0.0.6e4f6362blRGoH&algo_pvid=46eca558-067c-494e-8343-9105f3ed66a1&algo_expid=46eca558-067c-494e-8343-9105f3ed66a1-4&btsid=e4cb585f-6696-4317-aba2-99e837dc36fd&ws_ab_test=searchweb0_0,searchweb201602_6,searchweb201603_55
×
×
  • Dodaj nową pozycję...