Skocz do zawartości

lopek77

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    72
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez lopek77

  1. Pojechałem kupę mil samochodem na rowerowy szlak, i okazało się ze dalej jest z 15-20 cm śniegu. Dobrze ze wziąłem zimowego MTB, ale to też dużo nie pomoglo, nawet jak opuściłem ciśnienie do 20 PSI, dużo poniżej zalecanego minimalnego ciśnienia dla tych opon. Przejechałem raptem niecałe 2 kilometry i bylem zmuszony wrócić. Na przyszły rok, widzę prawdziwy rower zimowy z 10 cm szerokości oponami w mojej kryształowe kuli...tak to można jeździć gdzie i kiedy się chce. Jutro pojadę tam gdzie dzisiaj planowalem...pięknie odsniezony park, z potężnym sztucznym jeziorem dookola...Czasem trzeba się trzymać oryginalnego planu zamiast kombinować lol
  2. Sporo samochodów typu Mazda Miata czy Porsche Carrera używa tego typu mocowan. Widziałem to nawet na Lamborghini z kilka lat temu. Te przyssawki są bardzo mocne. Rower z całą pewnością nie spadnie podczas normalnej jazdy. Ale nie sądzę aby wytrzymały obciążenie w czasie jakiejś większej stluczki, szczególnie przy cięższym rowerze.
  3. Podobno to najlepsze siodelko na świecie...oczywiście najpierw tylek musi się z nim zaprzyjaźnić lol Czasem to trwa z tydzien, czasem dużo dluzej...zależy od ilości jazd, kilometrów no i chyba wilgotności powietrza. Jeszcze nie znam nikogo kto byłby niezadowolony z tego modelu, poza bardzo nielicznymi przypadkami niedorobki Brooks, gdzie była wyraźna różnica w grubosci/jakości skóry pomiędzy stronami.
  4. Yakima Double Down 4 skladany i pochylany do latwego dojscia do bagaznika. http://www.yakima.com/shop/bike/hitch/doubledown-4 Z rowerami: Bez rowerow: Ze strony Yakima - pochylony - dojscie do bagaznika: Nie jestem pewien czy przepisy w Polsce sie zmienily, ale jak zamontowalem podobny na samochodzie w Polsce z 10 lat temu, to co chwile mnie policja zatrzymywala. Cale szczescie mandatu nie bylo, bo i samochod i prawo jazdy z innego kontynentu Rozumiem jednak ze jest w tym sens, bo tego typu bagazniki zaslaniaja nie tylko rejestracje, ale tez swiatla... Sorry, ale nie jestem w temacie...
  5. Wreszcie temperatura poraz pierwszy powyżej 0C tej zimy, idealny dzień na przyjemna jazdę w krótkich spodenkach ... Było aż 10 lol Krótka jazda po lodzie i sniegu. A wyglądała ona tak - Mokro, lód, snieg, sucho, sucho, mokro, lód, sucho, snieg...KU^%/#*)! Wole mieć taki wypadek od czasu do czasu niż wysiedziec dziurę w kanapie lol Strasznie zazdroszczę waszej Polskiej pogody. Zdaje się z 2 zimy temu jeździłem cały rok w krótkich spodenkach, ale w ciepłej kurtce. Ostatnie kilka lat w dlugich podwojnych spodniach, i na super ciepla cebulke na górze. Z reguły zimy są bardzo mrozne, bądź bardzo śnieżne. Ostatnia - mijająca miała średnia temperaturę poniżej -10C, z wieloma nocami i dniami przekraczającymi -20 i -30C. Dziś pierwszy dzień w tym roku powyżej 0C...
  6. Klucz dynamometryczny Nashbar, stojak naprawczy Park Tool pcs-9, smar Park Tool - tylko na sprobowanie...mam już swój ulubiony, łańcuchy KMC x8.93 i x8.99 i kupa różnych i zupewnić niepotrzebnych (według zony) narzędzi. Nie znam jakiegokolwiek hobby które by było zupełnie za darmo lol
  7. Z racji ze Ważę ponad 200 funtow, należę do grupy Clydesdales. Setki klubowiczów używa roweru do zrzucenia wagi. Działa to zawsze, ale nie spodziewaj się natychmiastowych rezultatów w wadze. Najpierw przyjdzie lepsze samopoczucie i większa chęć osiągnięcia celu. Mam sporo znajomych którzy zgubili nawet ponad 200 kilogramow. Dodatkowo musieli zmagać się ze znalezieniem bądź zbudowaniem roweru który im pozwoli na bezpieczne jazdy. Tutaj znajdziecie kupę zdjęć które pomogą wam w osiągnięciu celu i uwierzeniu w to że jest to mozliwe. http://www.bikeforums.net/clydesdales-athenas-200-lb-91-kg/228767-weight-loss-post-your-before-after-pics-here.html Pierwszy przykład - Tom, niestety just od prawie 2 lat walczy z różnymi chorobami, 3 zawalami, zapadnieciem się obydwu płuc itd...Obecnie w szpitalu, podłączony do wielu maszyn utrzymujących mu zycie. Jest to więc przykład ze warto zrzucić wage, a najlepiej jak najszybciej, bądź w ogóle do nadmiaru wagi nie doprowadzic. ---------------------------------------------------------------------------------- Rob dalej to co robisz...Organizm spala tluszcz, ale też buduje miesnie w tym samym czasie. Jedyne co mogę bardziej polecić to jazda na świeżym powietrzu. Pozdrawiam i życzę osiągniecia celu.
  8. Trochę smaru przy składaniu nigdy nie zaszkodzi...
  9. No tak to jest, szczególnie ze nie jestem małym facetem, a i rower hybrydowy lepiej się sprawdza w takich sytuacjach niz szosowy. Poza tym to nie dobre mniemanie o sobie, ale czysty fakt lol Zawsze czekam na znajomych na szczycie. Do tego te 130 kg to nie kawał tłuszczu wokół brzucha jak to się wielu wydaje. Mam 1.90 I uprawiałem różne sportowe dziedziny. Dziwne by było gdybym ważył mniej niż 100 przy tym jak jestem zbudowany/umięśniony lol Juz samo przedwczesne zużycie lancucha - potwierdzone powyższym zdjęciem coś powinno mówić o mojej jeździe :-)
  10. Ściągam lancuch, i kapie go w benzynie przez kilka minut. Jak mam pod ręką sloik, to wrzucam do sloika, i potrzasam z minute, wyciagam, z grubsza osuszam ręcznikiem papierowym bądź szmata. Nigdy nie czekam na zupełne wyschniecie, zresztą benzyna wysycha szybko, i jest oleista. Po kilku minutach, daje krople Prolink Gold na wszytkie łączenia. Testował em kiedyś wszystkie dostępne na rynku oleje do lancucha, lubiłem T9 czy Rock N Roll, ale Prolink najlepiej i najdłużej dzialal, i nie zostawia syfu na kółkach prxezutki. Ostatnio próbowałem syntetycznego oleju STIHL do łańcuchow pił spalinowych, który jest o dziwo bardzo polecany. Wydaje mi się ze jest on super na mokre warunki i na zime. Na lato też powiedzieć in być dobry ale trzeba poczekać aż caly nadmiar wykapie, i nigdy nie nakładać za dużo i na boki łańcucha. Ja jeżdżę w każdych możliwych warunkach, i Prolink trzyma łańcuch bardzo cicho. Ważę 130kg, kupa energii w nogach, i zawsze najszybszy pod gorke, bo ich nie cierpię lol Dla mnie najważniejszy jest cichy naped, i brak rdzy na lancuchu. Z moim stylem jazdy i waga, łańcuchy wytrzymują niewiele, i z reguły ciężko aby wytrzymały więcej niż 3200 km. Mam też spora historie ze zrywanie lancuchow... Poniżej lancuch nowy I stary. Nowy - NEW, i OLD - stary z około 3000 km. Zdjęcie z lewej to poczatek obydwu, a z prawej, te same lancuchy około 105 linków dalej. Wyraźna różnica w zuzyciu, i jasna sprawa czemu zużyty lancuch niszczy kasetę i korbę bardzo szybko...
  11. Świetna robota...czas zacząć sprzedawać to na Ebay lub Aledrogo.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...