Skocz do zawartości

marcinusz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 954
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez marcinusz

  1. To absolutnie nie powinno mieć miejsca. Ja rozmawiałbym ze sklepem, że umówiliśmy się na pewną cenę i oczekuję realizacji zgodnie z umową. W takim przypadku sklep powinien wziąć podwyżkę na siebie. Nie odpuściłbym.
  2. Nie da się poprawić genetyki. Każdy ma jakiś tam schemat odkładania tłuszczu. Jak masz problem z cycem męskim, to można tylko współczuć. Rozwiązanie zasadnicze, to trzymać tkankę tłuszczową w limicie, przy którym nie wygląda się niekorzystnie. Rozwiązanie pomocnicze to pompki. Jeśli pod tłuszczem będą wytrenowane mięśnie, to nawet z tłuszczem będzie to wyglądać lepiej. Zresztą jeśli ćwiczyłeś kiedyś regularnie, to raczej nie jesteś suchoklatens. Sam tej zimy wróciłem nieco do ćwiczeń siłowych. Bez żadnej ekstremy a i tak po kilku tygodniach był widoczny efekt zarówno co do szybkiego wzrostu siły, jak poprawy wyglądu. Same pompki dużo kalorii nie spalą, ale już regeneracja po nich będzie organizm trochę kosztować. Reasumując: pompki to dobry pomysł, choć nie dlatego, że są zdolne spalić tłuszcz z klatki piersiowej. LOL! Polska język trudna język!
  3. Tymczasem Shimano rozszerza ofertę o kasetę 11-46. http://www.bikeradar.com/news/article/shimano-xt-and-xtr-compatible-wide-range-cassette-budget-hydraulic-brakes-details-46506/
  4. No niby tak, ale w górach są też łatwe zjazdy, drogi pożarowe i dojazdówki. Jest jazda turystyczna, w której oszczędniej gospodaruje się siłami. Są w końcu wyższe góry niż świętokrzyskie.
  5. Prawo jest akurat w tej kwestii bardzo zdrowe. Jeśli warunkiem umowy jest waga komponentu, to ma się zgadzać i już. Nie ma filozofii żadnej. Zawsze można: 1. Podać klientowi wagę konkretnego egzemplarza roweru/części, aby mógł się wypowiedzieć czy ją akceptuje. 2. Podać wagę roweru z zaznaczeniem, że jest to waga orientacyjna, bo ze względu na niepowtarzalność wagi komponentów różnica może dochodzić np. do 3% (300g na 10kg roweru). Jak ktoś chce być uczciwy, to problemu nie ma.
  6. marcinusz

    [rama] Accent Peak29

    Rzeczywiście. Mi wychodzi 91-93cm (zależy jak zmierzę) przy 190cm. 40cm sztyca wystarczy Ci zatem ze sporym zapasem a na długość rama powinna wystarczyć (tu jest też kwestia Twojej pozycji na rowerze: czy jeździsz bardziej wyprostowany czy wyciągnięty, ale powinno być ok).
  7. Z mojego punktu widzenia fajne jest to, że korba może mieć od 26 do 40T, czyli lepiej niż XT. Jednak po uwzględnieniu ogólnej masy napędu, ilość argumentów za rezygnacją z dwublatu spada. Napęd chyba tylko dla zagorzałych fanów i dla... producentów, którzy będą mogli zaoferować tańsze rowery na jednoblacie. Co ciekawe, nie ma wersji dwublatowej, jak np. w GX.
  8. Od kwietnia wchodzi kolejna, budżetowa odsłona 1x11 marki SRAM pod nazwą NX: http://www.bikeradar.com/mtb/news/article/sram-nx-drivetrain-46357/ http://www.bikerumor.com/2016/02/11/sram-nx-brings-a-complete-1x11-drivetrain-group-under-400-non-xd-cassette/ Najbardziej kontrowersyjna jest kaseta. Nie wymaga specjalnego bębenka, ale przez to rozpiętość 11-42. Do tego grubo ponad pół kilo metalu. Co na to fani jednoblatu?
  9. marcinusz

    [rama] Accent Peak29

    Jeśli jeździsz na rowerze w rozkroku, to mierz w rozkroku. LOL.
  10. Załóż firmę i produkuj, jeśli uważasz, że to taki genialny pomysł.
  11. No to mogę teraz uzupełnić brakującego plusa Fajny rower, ale zawiecha będzie trudniejsza do mycia niż moje maestro. Tego nie zazdroszczę. Chyba bez jakiegoś błotniczka się nie objedzie.
  12. marcinusz

    [2016] Napęd X01 12s

    W tym właśnie rzecz, żeby odpuszczać tylko wtedy, gdy jest naprawdę ciężko i tak się zdecydowało a nie wtedy gdy zabrakło przełożeń, bo pognało się za modą na jednoblat. Gdybyś mi podmienił 0.6 na 0.8, to musiałbym odpuszczać wszystko co wyraźnie przekracza 10%, żeby przesadnie się nie zajechać przed końcem wycieczki. To jest właśnie odpowiedź na pytanie po co komu tak miękkie przełożenie jak 30/50. PS. Ja nie odpuszczam profilaktycznie na początku wycieczki. Zawsze liczę na to, że prądu nie braknie na cały dzień i najwyżej odpuszczam na końcu
  13. marcinusz

    [2016] Napęd X01 12s

    Miękkie przełożenie ok. 0,6 + minimalna rozsądna kadencja ok. 70 obrotów daje prędkość daje prędkość ok. 5 km/h. Na podjeździe o nachyleniu 20% wyprzedzasz wtedy pieszych, któzy człapią w takich warunkach ok. 3 km/h. Niejednokrotnie dają wyrazy uznania, co na godność robi bardzo dobrze No ale przede wszystkim: I to niezależnie czy akurat poruszamy się w górę czy w dół.
  14. marcinusz

    [2016] Napęd X01 12s

    Długi. Mi przy 0,61 nic się nie uślizguje ani nie przewracam się na plecy. Chyba poszukam pracy w cyrku.
  15. marcinusz

    [2016] Napęd X01 12s

    Może i monument. Ale informacja, że się na niego wybierasz ma się do tego wątku tak, jak informacja o tym, co jadłem na kolację. Jest totalnie nieistotna.
  16. marcinusz

    [2016] Napęd X01 12s

    O tak! Jak SRAM z Shimano będą przesądne, to jest szansa na skrzynię biegów
  17. marcinusz

    [2016] Napęd X01 12s

    Też mi to pachnie podpuchą i dziwie się, że tak długo byłem w tym sam. Cieszę się Twoim szczęściem. Ale równie dobrze mógłbyś to uzasadnić wyjazdem do babci na herbatniki. Tak samo dobry powód
  18. marcinusz

    [2016] Napęd X01 12s

    Nie ziejąc ogniem, proszę o wypełnienie ankiety: 1. Na stromym podjeździe (15-25%): a) idę, b ) nie bywam, c) używam wyciągu, d) podjeżdżam. 2. Na zjazdach: a) dokręcam, b ) podróżuję napędzany siłą grawitacji, c) jest tak ciężko, że i tak ciągle muszę hamować.
  19. marcinusz

    [2016] Napęd X01 12s

    Dlatego 90% (umownie przyjmijmy, że to trafna proporcja, nawet jeśli na tym forum jest lepiej) mogłoby latać na 1x10 z kasetą 11-36 a 1x11 z kasetą 11-42 to już w ogóle napędowa rozpusta. Jeżdżę na kołach 26" i napędzie 2x9*. *Ale to mój trzeci rower XC HT, na którym spędzam 20% czasu w roku. Gdyby nie to, już byłby wymieniony na 29" + 2x10 (mam 190cm wzrostu). Za kilka lat wszyscy będą na tym jeździć? No niekoniecznie. Był taki moment zachłyśnięcia się dużym, kołem i też się wydawało, że mniejsze koło zostanie tylko w DH. Potem przestały się pojawiać duże koła w fullach o większym skoku a dominacja 29" jest tylko w segmencie ścigancko-maratońskim. Być może nadejdzie druga runda konstruowania fulli o średnim skoku na dużych kołach. Z użyciem obecnych ułatwień konstrukcyjnych typu boost czy z wyrzuceniem przedniej przerzutki z konstrukcji. Teraz jest moda na wyrzucanie przedniej przerzutki do śmieci. Pojawiają się ramy bez mocowania lub w ogóle bez możliwości montażu przedniej przerzutki. Mam wrażenie, że znów przechodzimy etap zachłyśnięcia się nowinką. Za jakiś czas ludzie ochłoną i znów będzie mały krok wstecz. Dostrzeżenie zalet przedniej przerzutki. Dużo zależy od informacji zwrotnej rynku. Martwi tylko to, że jednoblaty przyjmą się u górali nizynnych i oni zaburzą obraz tego, co potrzebne jest góralom nie-nizynnym. Nie mam jednak obaw, że przesadnie szybko i pod przymusem będę musiał przesiadać się na 1xX. W kwestii dwublatu byłem w kategorii "early adopter". Przed jednoblatem będę się jednak delikatnie wzbraniał.
  20. marcinusz

    [2016] Napęd X01 12s

    Gdy byłem młody i głupi zajeżdżoną kasetę 11-34 9s zamieniłem na 11-32 9s. Była to zmiana z 0.647 na 0.687 przy małym kole w XC HT. Nie wiem co mi wtedy do łba strzeliło... Chyba uznałem, że skoro forma rośnie, to te twardsza kaseta będzie lepsza. Ostatecznie dałem radę zajeździć tę kasetę. Pierwsza padła najciężej tyrana, największa koronka - 32T. Teraz dogaduję się z 0.611 przy średnim kole. 0.6 byłoby w okolicach ideału. Przy dużym kole też potrzebowałbym mniej. Na udawanie, że nie potrzebuje miękkich biegów jestem już za stary. Nauczyłem się błędzie. Uważam, że jednoblaty są dla: 1. kozacko wytrenowanych ścigantów - tym gratuluję wytrenowania i zazdroszczę łydy 2. minimalistów, którzy preferują wpychanie zamiast podjeżdżania - minimalizm jest mi bliski, ale wypychu unikam jak ognia 3. mazowieckich mtbowców - tym współczuję, że nie mają po czym jeździć. Gdyby ziemia była płaska jak Mazowsze, to nie wiem czy w ogóle bawiłbym się w kolarstwo... 4. zwykłych śmiertelników, jeśli kaseta będzie miała te 10-50 czy 9-44.
  21. marcinusz

    [2016] Napęd X01 12s

    Dodajmy, że przez długie lata w napędach 9 rz. (i 8 chyba też) kasety kończyły sie na 34z, co dawało 22/34=0,647. Królowały wtedy małe koła. 32/50 to odpowiednik tamtego przełożenia. Uwzględniając większe koła należałoby sięgnąć po 30/50, dające przełożenie 0,6. Dla mnie w sam raz i u góry też dobry zasięg. Zatem, zakładając, że to nie podpucha, byłby to pierwszy napęd jednoblatowy o wystarczającym zakresie dla mnie. ...ale uwzględniając kilka innych czynników (w tym stopniowanie) pewnie najlepiej będzie pozostać przy dwublacie
  22. marcinusz

    [rama] Accent Peak29

    Atakujesz mnie personalnie, bo nie masz argumentów merytorycznych. Jestem nudny - oh, jak ja będę dalej z tym żył ?!? Jestem ciekaw co grzegosz ma do powiedzenia na temat instrukcji montazu Ritchey'a, bo wyraźnie mówi coś przeciwnego, tj. że karbonu i gwiazdek łączyć nie można nigdy.
  23. marcinusz

    [rama] Accent Peak29

    Na pewno rozróżniasz ekspander od gwiazdki ? Ritchey pisze jasno: Zwracam uwagę na słowa "star nut" i "never". Źródło: http://ritcheylogic.com/manuals/forks-headsets/Ritchey_forkheatsetEN20130207_web.pdf strona 5, trzecia szpalta A Ty dalej zaklinasz rzeczywistość. Rzucaj dalej te czary, zwłaszcza chroniące przed wybiciem zębów wskutek awarii sprzętu.
  24. Dałbym plusa temu Helionu, ale zdjęcie roweru MTB w mieszkaniu obraża moje uczucia religijne I zaznaczam, że nie dałem się zmylić temu zielsku w donicy
  25. marcinusz

    [rama] Accent Peak29

    Jesteś tego pewien? Na pewno można wyjąć top-cap, śrubę i gwiazdkę z aluminiowej rury sterowej. Ale czy z karbonu można wyjąć ekspander? Całość się nie rozpadnie, ale myślę że dla karbonowej rury ekspander jest też ochroną przed zgniataniem przez mostek (ekspander jest na tej wysokości, na której mocujesz mostek) i chyba nie jest to bez znaczenia. Wydaje mi się też, że ekspander swoją obecnością usztywnia karbonową rurę sterową w miejscu montażu mostka (pełna w środku rura nie jest w stanie się wyginać). Dziękuję bardzo, ale ja mam prawidłowo działający ekspander. Może być tak, że masz niewymiarową rurę w widelcu i stąd problemy. W każdym razie wykłócając się ze mną, że postępujesz prawidłowo lub w jedyny możliwy sposób nic nie zyskujesz na bezpieczeństwie korzystania z gwiazdki w karbonowej rurze sterowej. Nie wiem po co się uprałeś, że mam koniecznie pochwalić Twój sposób działania. Moim zdaniem to nie samo dociąganie sterów jest najgroźniejsze. Karbon w czasie jazdy "pracuje" i będzie się "kaleczył" o ostrą gwiazdkę. Z czasem może nie wytrzymać. Więc gwiazdki nie powinno się nabijać, dociągać na niej sterów i co najważniejsze - jeździć z nią.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...